Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Radwańska, Janowicz, Fyrstenberg i Matkowski w azjatyckiej superlidze!

71 tenisistów weźmie udział w drafcie do rozgrywek International Premier Tennis League. W gronie byłych i obecnych największych gwiazd tenisa jest czworo Polaków.
Marcin Motyka
Marcin Motyka

Projekt, którego autorem jest znakomity hinduski deblista Mahesh Bhupathi, jest już w fazie ukończenia. Rozgrywki International Premier Tennis League (IPTL) mają odbywać się w podobnej formule, jak niezwykle popularna w Indiach liga krykieta (IPL).

Drużyny z pięciu miast - Hong Kongu, Bangkoku, Bombaju, Kuala Lumpur i Singapuru w dniach 28 listopada - 20 grudnia będą rozgrywać swoje pojedynki w azjatyckich miastach. Każda z ekip będzie dysponować budżetem w wysokości 10 mln dolarów i w ramach tej kwoty musi zakontraktować od sześciu do dziesięciu tenisistów: singlistów, singlistki i byłe gwiazdy tenisa.

Każdy z meczów turnieju zostanie podzielony na pięć setów – po jednym singla mężczyzn, singla kobiet, debla mężczyzn oraz miksta. Jeżeli po czterech partiach będzie się utrzymywał remis, o wyniku końcowym zadecyduje pojedynek byłych gwiazd tenisa. Tenisiści w secie będą rywalizować do sześciu wygranych gemów (tie break nastąpi przy wyniku 5-5), w gemach nie będzie także gry na przewagi, podobnie jak ma to miejsce w pojedynkach deblowych w głównym cyklu.

Główną zachętą do wzięcia udziału w IPTL są kolosalne pieniądze, które oferują tenisistom organizatorzy rozgrywek. Największe gwiazdy mogą liczyć na zarobek przekraczający kwotę miliona dolarów za jeden mecz w ramach azjatyckiej superligi.

Chęć udziału w International Premier Tennis League wyraziło aż 71 tenisistów. Zostali oni podzieleni na siedem grup: ikony tenisa, byli mistrzowie, tenisiści z kategorii A, B, C i D oraz debliści. Draft, a właściwie licytacja, w czasie której tenisiści zostaną przypisani do ekip z ITPL, odbędzie się w niedzielę.

Grupy tenisistów w International Premier Tennis League:

Ikony tenisa: Rafael Nadal, Stanislas Wawrinka, Andy Murray, Andre Agassi, Pete Sampras, Serena Williams, Wiktoria Azarenka, Karolina Woźniacka.

Byli mistrzowie: Patrick Rafter, Mark Philippoussis, Juan Carlos Ferrero, Michael Chang, Goran Ivanisević, Rainer Schuettler, Carlos Moya, Fabrice Santoro.

Kategoria A: David Ferrer, Tomas Berdych, Jo-Wilfried Tsonga, Agnieszka Radwańska.

Kategoria B: Richard Gasquet, Milos Raonić, Tommy Haas, John Isner, Gael Monfils, Lleyton Hewitt, Ana Ivanović, Samantha Stosur, Sloane Stephens.

Kategoria C: Jerzy Janowicz, Philipp Kohlschreiber, Ołeksandr Dołgopołow, Marcos Baghdatis, Fabio Fognini, Feliciano Lopez, Fernando Verdasco, Jelena Janković, Sara Errani, Andżelika Kerber, Swietłana Kuzniecowa, Daniela Hantuchova, Martina Hingis.

Kategoria D: Kevin Anderson, Marinko Matosević, Sam Querrey, Marcel Granollers, Dmitrij Tursunow, Janko Tipsarević, Sam Querrey, Yen-Hsun Lu, Sabina Lisicka, Kirsten Flipkens, Alize Cornet, Francesca Schiavone, Flavia Pennetta, Hsieh Su-Wei, Kristina Mladenović, Sania Mirza, Donna Vekić.

Debliści: Bruno Soares, Alexander Peya, Marcelo Melo, Marc Lopez, Rohan Bopanna, Nenad Zimonjić, Aisam-ul-Haq Qureshi, Marcin Matkowski, Mariusz Fyrstenberg, Daniel Nestor, Robert Lindstedt.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / materiały prasowe

Komentarze (45):

  • ort222 Zgłoś komentarz
    Problem w tym ze ja nigdy tego nie robie, wiec z kims mnie pomylies, ja tylko nazywam rzeczy po imieniu:)
    • wislok Zgłoś komentarz
      Jeśli ktoś podważa ikonowstwo Małysza to kilka faktów : Adam Małysz zdobył najwięcej medali w historii skoków w rywalizacji indywidualnej. Nie tytułów- bo dawniej były dwa tytuły
      Czytaj całość
      za np medale olimpijskie co było jak dla mnie średnio zrozumiałe. Adam Małysz jako pierwszy skoczek w historii zdobył 3 razy Kryształową Kulę. Adam Małysz wygrał co prawda raz TCS,ale jak na razie to on zrobił to z największą przewagą nad drugim zawodnikiem.
      • wislok Zgłoś komentarz
        Ikoną dla mnie to jest ktoś - o kim słyszałem nie oglądając meczów tenisa czyli np. Seles, Navratilowa,Evert, siostry Williams, Pete Sampras. Moim zdaniem,żeby być ikoną tenisa trzeba
        Czytaj całość
        mieć osiągnięcia wybitne.
        • ort222 Zgłoś komentarz
          A co do "otwierania" dzwi to Agnieszka pokonujac Azarenke "otworzyla dzwi" Cibulkovej do finalu AO, w ten sposob to mozna rozpatrywac kazdy wielki szlem i w kazdym ktos komus "otwiera dzwi" ale
          Czytaj całość
          to bezsensowne okreslenie, bo jak pisalem kazdy gra dla siebie, a jak wygrywa to znaczy ze byl lepszy. Kubotowi i Janowiczowi tez do pamietnego cwiercfinalu Wimbledonu ktos "otworzyl dzwi", oboje mieli szczescie, bo z losowania mieli miec znacznie trudniejsza droge :). Ale dziwnym zbiegiem okolicznosci tego i slusznie nikt im nie wypomina, a ciagle wielu sie czepia rzekomego szczescia Radwanskiej i jej sie wypomina kazda sprzyjajaca okolicznosc, a te od czasu do czasu maja wszyscy, a im sa lepsi i im lepiej graja, tym maja czesciej, ile razy np Przysiezny nie wykorzystywal sprzyjajacych okolicznosci? :)
          • ort222 Zgłoś komentarz
            Jankus nie wiem dlaczego ale zawsze nieprzychylnie tendencyjnie traktujesz Radwanska w stosuku do innych tenisistek, taka maniera ?
            • ort222 Zgłoś komentarz
              "Idąc tym torem rozumowania, Agnieszka 7:0 Radwańska nie powinna była nigdy znaleźć się finale Wimbledonu, bo przecież otworzyła jej drzwi ...Lisicki właśnie. Bartoli była w tym
              Czytaj całość
              finale drugi raz, co wyklucza hipotezę boskiej interwencji. Pamiętasz, kogo wyeliminowała w drodze do pierwszego finału, jaką pozycję miał wówczas ów ktoś w tenisie i jaki bilans z tym kimś ma Radwańska?" Nikt nikomu nie otwiera dzwi kazdy gra dla siebie. Wracajac do Bartoli to Agnieszka byla w finale i polfinale Wimbledonu rok po roku, i polfinale AO, miala wiele cwiercfinalow, gdzie na ogol trafiala na najwieksze gwiazdy jak siostry Williams, to tez nie przypadek, pewnie mogla osiagnac wiecej, bo przegrala polfinal Wimbledonu 2013 z Lisicki w ciezkiej i wyrownanej walce, prowadzac w decydujacym secie 3-0, a potem bylby final z Bartoli, moze gdyby w polfinale z Lisicki szala przechylila sie na jej strona, mialibysmy pierwsza mistrzynie szlemowa, moze zabrako troche szczescia, a to ze nie miala dnia przerwy - ona i rywalka - przed meczem polfinalowym z Cibulkova w AO to granda, zwlaszcza w tak waznej fazie turnieju, bo w wielkich szlemach tradycyjnie gra sie co dwa dni, a mecz meczowi nierowny, akurat w cwiercfinale musiala pokonac Azarenke bedac skazywana na pozarcie, nie mowiac ze grala po Cibulkovej, po prostu tak byc nie powinno, za powazny turniej, za powazna jego faza.
              • ort222 Zgłoś komentarz
                Wiec moze tak, mozna w pewnym stopniu przypadkiem wygrac jednego szlema, miec sporo szczescia, ale nie da sie byc wielkim tenisista i w karierze nie wygrac zadnego szlema, a w wielu z nich
                Czytaj całość
                uczestniczyc :). Nie mozna byc wielkim tenisista i pominac zwyciestwo w szlemach.
                • crzyjk Zgłoś komentarz
                  A kogo to obchodzi, co Ort uważa? Piękne bajki opowiada, że liczą się tylko WS. Jak i na powyższej liście widać wyraźnie, że dla osób decydujących o rozgrywkach nie liczą się tylko
                  Czytaj całość
                  szlemy i Top1, a kompleksowa wartość tenisisty.
                  • ort222 Zgłoś komentarz
                    Jankus nie dawaj minusa tylko dawaj cytaty na potwierdzenie wlasnych slow, sorry jesli to nie ty dales minusa :)
                    • Tuhajbej Zgłoś komentarz
                      Woźniacka ikoną tenisa, niezłe mają poczucie humoru :D Ogólnie rzecz biorąc to takie rozgrywki nic nie wnoszą do sportu. Tenis niestety może skończyć jak boks, czyli sport, w którym
                      Czytaj całość
                      rzeczywiste umiejętności liczą się mniej niż układy i pieniądze.
                      • ort222 Zgłoś komentarz
                        Jankus mozesz podac mi cytaty kiedy tak bardzo Agnieszka narzeka na zbyt dlugi sezon i zbyt wiele turniejow obowiazkowych?, ja tam ciagle slysze narzekania kibicow na rzekome ciulanie punktow w
                        Czytaj całość
                        mniej waznych turniejach, staram sie wszystko czytac, ale nie pamietam jakichs specjalnych narzekan i propozycji zmian, a moze to kolejny mit, ze przyjelo sie tak sadzic, a wystarczy jedna drobna wzmianka ze jest zmeczona czesta gra tlumaczac sie z jakies porazki, a trudno sie nie tlumaczyc kiedy wszyscy dopominaja sie wyjasnien, kiedys narzekala na zmiany dla pierwszej 10, ktore krepowaly ruchy w wyborze turniejow, ale juz dawno na to nie narzeka
                        • sekup Zgłoś komentarz
                          Nie wiem czy dobrze zrozumiałem formułę! Drużyny z pięciu wyznaczonych wielkich miast będą rozgrywać pojedynki z zakontraktowanymi przez ITPL najlepszymi tenisistami światowych
                          Czytaj całość
                          rankingów, aktualnymi i byłymi. Mecz przy remisie 2:2 w setach będzie oznaczał że gracze zejdą z kortu a o jego końcowym wyniku zadecyduje partia dwóch byłych gwiazd tenisa. Chęć w tych rozgrywkach wyraziło 71 tenisistów z których w niedzielnym drafcie czyli selekcji ktoś odpadnie. Selekcja ta ma polegać na licytacji. Niech mnie ktoś oświeci o co tu chodzi. Konia z rzędem temu albo Inflanty!
                          • Erneścik Zgłoś komentarz
                            Li i Aggie będą najwyżej rozstawione w Indian Wells, tak?
                            Zobacz więcej komentarzy (32)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×