ATP Houston: Almagro i Verdasco lepsi od gospodarzy, Querrey zatrzymał Browna

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

Nicolas Almagro i Fernando Verdasco bez straty seta pokonali reprezentantów gospodarzy i awansowali do półfinału turnieju ATP w Houston. Sam Querrey poskromił w 1/4 finału Dustina Browna.

Sam Querrey w ćwierćfinale turnieju ATP w Houston pomścił porażki rodaków i pokonał Dustina Browna. Niemiec, który w drodze do 1/4 finału odprawił dwóch reprezentantów gospodarzy, Rhyne'a Williamsa i obrońcę tytułu Johna Isnera, stoczył kolejny znakomity pojedynek, ale tym razem w decydujących momentach nie uśmiechnęło się do niego szczęście i przegrał 3:6, 7:6(8), 3:6.

Pochodzący z Jamajki Brown już od pierwszych piłek piątkowego spotkania grał w swoim stylu - agresywnie, bezkompromisowo, ale też nonszalancko i właśnie to go zgubiło w ósmym gemie, w którym oddał podanie, po czym przegrał pierwszego seta. W drugiej odsłonie do przełamań nie doszło, był za to dramatyczny tie break. Niemiec miał w nim trzy piłki setowe, lecz zmarnował je błędami własnymi. W tej fazie meczu słabo dysponowany był również Querrey, który stracił w tie breaku trzy punkty przy własnym podaniu podwójnymi błędami serwisowymi, a na koniec Brown popisał się cudownym returnem.

Na początku trzeciej partii inicjatywa należała do tenisisty zza naszej zachodniej granicy, lecz ten - mimo break pointowych okazji - nie potrafił jej udokumentować. Querrey przetrwał trudne chwile, podobnie jak w pierwszym secie zanotował przełamanie w ósmym gemie i zakończył całe spotkanie.

- Musiałem być gotowy na wszystko. On może zostać z tyłu kortu, ale też zagrać w stylu serwis-wolej czy użyć slajsa forhendowego albo drop szota. Grając z nim trzeba spodziewać się wszystkiego i nie denerwować się, gdy wygrywa punkty - oceniał rywala Kalifornijczyk.

Ostatni reprezentant gospodarzy pozostały w turnieju w 1/2 finału zagra z Nicolásem Almagro. Oznaczony numerem trzecim Hiszpan, ubiegłoroczny finalista US Men's Clay Court Championships, pokonał zmagającego się z urazem prawego ramienia Amerykanina Jacka Socka 6:2, 6:4 w godzinę i 13 minut.

28-latek z Murcji, który w piątkową noc posłał siedem asów serwisowych, po trafionym pierwszym podaniu wygrał 22 z 25 rozegranych punktów, ani razu nie musiał bronić się przed przełamaniem i wykorzystał trzy break pointy, z Querreyem ma bilans 5-2 (2-0 na kortach ziemnych) i wygrał pięć ostatnich pojedynków, w tym przed trzema tygodniami w Miami.

Podobnie jak Almagro, w tegorocznej edycji zmagań w Houston Fernando Verdasco także ma w dorobku triumfy na dwoma tenisistami z USA. W ćwierćfinale rozstawiony z "czwórką" Hiszpan poradził sobie z Donaldem Youngiem, który po raz pierwszy w karierze zagrał na tym etapie turnieju rangi ATP World Tour na ceglanej mączce.

Leworęczny madrytczyk przegrywał 3:5, ale obronił piłkę setową i zwyciężył 7:6(1), 6:1. - On grał wielki tenis w pierwszym secie. Było to dla mnie niekomfortowe, ale walczyłem i przełamałem go. Potem on zaczął popełniać więcej błędów, szczególnie w tie breaku. Po tym jak wygrałem tie breaka, zyskałem większą pewność siebie i czułem się lepiej na korcie - opisywał przebieg spotkania Verdasco.

Hiszpan w półfinale zagra z Santiago Giraldo, którego razem z Davidem Marrero pokonał w piątkowym pojedynku 1/2 finału gry podwójnej. 26-letni Kolumbijczyk wygrał ze swoim rodakiem i partnerem deblowym Alejandro Gonzalezem 6:3, 6:4. - Zagraliśmy wczoraj razem w deblu, dzisiaj rano zjedliśmy śniadanie, ale od tego momentu byliśmy już całkowicie skupieni na meczu. Jesteśmy kolegami, dlatego na korcie nie było między nami napięcia - mówił Giraldo.

US Men's Clay Court Championships, Houston (USA) ATP World Tour 250, kort ziemny, pula nagród 474 tys. dolarów piątek, 11 kwietnia

ćwierćfinał gry pojedynczej:

Nicolás Almagro (Hiszpania, 3) - Jack Sock (USA) 6:2, 6:4 Fernando Verdasco (Hiszpania, 4) - Donald Young (USA) 7:6(1), 6:1 Sam Querrey (USA) - Dustin Brown (Niemcy) 6:3, 6:7(8), 6:3 Santiago Giraldo (Kolumbia) - Alejandro González (Kolumbia) 6:3, 6:4

[b]Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

[/b]

Źródło artykułu: