Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Roland Garros: Janković i Kuzniecowa w III rundzie, Mladenović poszła za ciosem

Jelena Janković pokonała Kurumi Narę i awansowała do III rundy wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. Swój drugi mecz w turnieju wygrała również Swietłana Kuzniecowa.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek

W latach 2007, 2008 i 2010 Jelena Janković (WTA 7) docierała w Paryżu półfinału, a przed rokiem osiągnęła tutaj pierwszy od trzech lat wielkoszlemowy ćwierćfinał. Na otwarcie 11. w karierze występu w Rolandzie Garrosie Serbka wymęczyła zwycięstwo w trzech setach z Sharon Fichman (mecz rozgrywany w ciągu dwóch dni), a w II rundzie pokonała 7:5, 6:0 Kurumi Narę (WTA 44). W trwającym 87 minut spotkaniu była liderka rankingu posłała 20 kończących uderzeń i zrobiła 14 niewymuszonych błędów. O wyniku I seta zadecydowało jedyne przełamanie, jakie Janković uzyskała na 6:5. Od stanu 4:5 zdobyła ona dziewięć kolejnych gemów. Był to trzeci kolejny wielkoszlemowy turniej, w którym obie zawodniczki się spotkały - w III rundzie US Open 2013 i Australian Open 2014 również bez straty seta lepsza była Serbka.


Mistrzyni imprezy z 2009 roku Swietłana Kuzniecowa (WTA 28) pokonała 7:6(5), 6:3 Camilę Giorgi (WTA 50), finalistkę turnieju w Katowicach. W trzecim gemie I seta Rosjanka zaliczyła przełamanie, ale po chwili Włoszka stratę odrobiła bekhendem po linii. W piątym gemie Giorgi obroniła break pointa wspaniałym krosem forhendowym, ale w siódmym oddała podanie. Od 3:5 zdobyła one dwa gemy, przełamanie zaliczając krosem forhendowym. W 11. gemie Kuzniecowa po raz kolejny odebrała serwis rywalce, ale nie potrafiła zakończyć seta własnym podaniem. Włoszka doprowadziła do tie breaka miażdżącym odwrotnym krosem forhendowym. W nim Rosjanka wróciła z 1-4, seta wieńcząc minięciem bekhendowym po krosie wymuszającym błąd.

W II partii Kuzniecowa odskoczyła na 3:0, w trzech gemach tracąc tylko trzy punkty. W piątym gemie odparła dwa break pointy, a w ósmym uzyskała dwa meczbole, ale Giorgi obroniła je efektownymi forhendami. W dziewiątym gemie Rosjanka zakończyła mecz. Przy trzeciej piłce meczowej Włoszka przestrzeliła bekhendowy return. W trwającym jedną godzinę i 44 minuty spotkaniu Kuzniecowej naliczono 15 kończących uderzeń i 11 niewymuszonych błędów. Giorgi miała 40 piłek wygranych bezpośrednio, ale też zrobiła 50 błędów własnych. Włoszka popełniła osiem podwójnych błędów i wykorzystała tylko trzy z 10 break pointów.

Za ciosem poszła Kristina Mladenović (WTA 103), ale zwycięstwo nad Alison Riske (WTA 45) nie przyszło jej łatwo. Po wyeliminowaniu Na Li, w II rundzie Francuzka pokonała Amerykankę 7:6(5), 3:6, 6:3 po dwóch godzinach i 41 minutach walki. W złożonym z 14 piłek piątym gemie I seta Mladenović oddała podanie, pakując forhend w siatkę. W ósmym gemie Francuzka odrobiła stratę na sucho, korzystając z bekhendowego błędu rywalki. W tie breaku reprezentantka gospodarzy popisała się genialną kombinacją bekhendowego loba i odwrotnego krosa forhendowego oraz piękną akcją z bekhendowym slajsem i wieńczącym forhendowym wolejem. Genialny drop szot przyniósł jej pięć piłek setowych. Pierwszą Riske obroniła efektownym returnem bekhendowym po linii, a przy drugiej Mladenović popełniła podwójny błąd. Trzeciego setbola Amerykanka odparła bekhendowym wolejem, a czwartego odegraniem forhendem po linii słabego drop szota rywalki. Wreszcie za piątą okazją Francuzka seta zamknęła wygrywającym serwisem.

W gemie otwarcia II seta Mladenović zaliczyła przełamanie, a w trzecim miała trzy szanse na prowadzenie 3:0, ale żadnej nie potrafiła wykorzystać. W czwartym gemie Francuzka odparła break pointa, ale w szóstym podwójnym błędem podarowała Riske trzy break pointy na 3:3, a podanie oddała wyrzucając bekhend. Reprezentantka gospodarzy walczyła z bólem pleców (korzystała z przerwy medycznej) i od stanu 3:1 straciła pięć gemów.

W trzecim gemie III partii Mladenović uratowała się przed stratą podania, a w czwartym Riske odparła trzy break pointy, dwa razy uruchamiając potężny serwis. Odwrotny kros forhendowy przyniósł Francuzce czwartą szansę na przełamanie, które stało się faktem, gdy Amerykanka wpakowała w siatkę bekhend. Bekhend po linii dał 23-latce z Atlanty dwie okazje na odrobienie straty. Mladenović doprowadziła do równowagi, ale świetna kontra bekhendowa po krosie przyniosła Riske trzeciego break pointa i wykorzystała go ostrym krosem bekhendowym wymuszającym błąd. W szóstym gemie Amerykanka oddała podanie wyrzucając forhend. Po chwili Mladenović od 0-30 zdobyła cztery punkty smeczem podwyższając prowadzenie na 5:2. W dziewiątym gemie przy pierwszym meczbolu Francuzka popełniła podwójny błąd, ale przy drugim posłała asa. Kolejną jej rywalką będzie Andrea Petković (WTA 27), która posłała 36 kończących uderzeń przy 29 niewymuszonych błędach i wygrała 6:2, 4:6, 6:2 ze Stefanie Voegele (WTA 71).

Lucie Safarova (WTA 24) prowadziła z Casey Dellacqua (WTA 48) 6:1, 5:2, ale oddała Australijce seta. Ostatecznie Czeszka wygrała 6:1, 5:7, 6:3, notując 32 kończące uderzenia przy 35 niewymuszonych błędach. Dellacqua miała 16 piłek wygranych bezpośrednio i 40 błędów własnych. W trwającym jedną godzinę i 51 minut spotkaniu Šafářová zaserwowała dziewięć asów. W III rundzie jest półfinalistka Australian Open 2013 Sloane Stephens (WTA 19), która posłała 23 kończące uderzenia przy 21 niewymuszonych błędach i pokonała 6:1, 6:3 Polonę Hercog (WTA 62). W III rundzie Amerykanka zagra z Jekateriną Makarową (WTA 23), która wygrała 6:4, 6:3 z Coco Vandeweghe (WTA 91). Dwa lata temu Rosjanka przegrała ze Stephens 4:6, 6:7(6) w I rundzie Rolanda Garrosa.

Paula Ormaechea (WTA 75) obroniła piłkę meczową i pokonała 2:6, 7:5, 6:2 Monicę Niculescu (WTA 76). W rozgrywanym w ciągu dwóch dni spotkaniu Argentynka przegrywała 2:6, 3:5, ale do końca straciła jeszcze tylko dwa gemy. Przy 5:4 w II secie Rumunka miała szansę zakończyć pojedynek, ale zmarnowała meczbola nie trafiając w kort slajsa. Ormaechea w kolejnej rundzie będą rywalką Marii Szarapowej i będzie to pierwsze spotkanie obu zawodniczek. W III rundzie są dwie Hiszpanki, które w wielkanocny weekend grały w Pucharze Federacji w meczu z Polską. Silvia Soler-Espinosa (WTA 85) wygrała 6:2, 6:4 z Yaniną Wickmayer (WTA 64), notując 26 kończących uderzeń przy ledwie siedmiu niewymuszonych błędach. Maria-Teresa Torro (WTA 55) pokonała 6:2, 2:6, 6:2 Magdalenę Rybarikovą (WTA 34) i po raz pierwszy zagra w III rundzie wielkoszlemowego turnieju.

W kolejnej rundzie Soler spotka się z kwalifikantką Kiki Bertens (WTA 148), która wyeliminowała Anastazję Pawluczenkową (WTA 25). Rosyjska ćwierćfinalistka imprezy z 2011 roku przegrywając 7:5, 4:6, 0:3 skreczowała z powodu kontuzji pleców. W ten sposób Holenderka po raz pierwszy w karierze zagra w III rundzie wielkoszlemowego turnieju. Odpadła półfinalistka ubiegłorocznego Wimbledonu Kirsten Flipkens (WTA 22), która uległa 4:6, 6:3, 4:6 Julii Glushko (WTA 98). Dla Izraelki to piąty start w wielkoszlemowej imprezie i po raz drugi zagra w III rundzie (US Open 2013). Pauline Parmentier (WTA 145) pokonała 1:6, 6:3, 6:3 Jarosławę Szwiedową (WTA 69), ćwierćfinalistkę Rolanda Garrosa 2010 i 2012. Dla grającej dzięki dzikiej karcie Francuzki to 28. start w wielkoszlemowym turnieju i po raz drugi awansowała do III rundy (US Open 2012).

Roland Garros, Paryż (Francja)
Wielki Szlem, kort ziemny, pula nagród w singlu kobiet 9,212 mln euro
czwartek, 29 maja

II runda gry pojedynczej:

Jelena Janković (Serbia, 6) - Kurumi Nara (Japonia) 7:5, 6:0
Sloane Stephens (USA, 15) - Polona Hercog (Słowenia) 6:1, 6:3
Jekaterina Makarowa (Rosja, 22) - Coco Vandeweghe (USA) 6:4, 6:3
Lucie Šafářová (Czechy, 23) - Casey Dellacqua (Australia) 6:1, 5:7, 6:3
Swietłana Kuzniecowa (Rosja, 27) - Camila Giorgi (Włochy) 7:6(5), 6:3
Andrea Petković (Niemcy, 28) - Stefanie Vögele (Szwajcaria) 6:2, 4:6, 6:2
Julia Glushko (Izrael) - Kirsten Flipkens (Belgia, 21) 6:4, 3:6, 6:4
Kiki Bertens (Holandia, Q) - Anastazja Pawluczenkowa (Rosja, 24) 5:7, 6:4, 3:0 i krecz
Kristina Mladenović (Francja) - Alison Riske (USA) 7:6(5), 3:6, 6:3
Pauline Parmentier (Francja, WC) - Jarosława Szwiedowa (Kazachstan) 1:6, 6:3, 6:3
Paula Ormaechea (Argentyna) - Monica Niculescu (Rumunia) 2:6, 7:5, 6:2
Silvia Soler (Hiszpania) - Yanina Wickmayer (Belgia) 6:2, 6:4
María-Teresa Torró (Hiszpania) - Magdaléna Rybáriková (Słowacja) 6:2, 2:6, 6:2

Program i wyniki turnieju kobiet

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas! Na Twitterze też nas znajdziesz!

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

  • tenistom Zgłoś komentarz
    Kuzniecowa jeszcze zamiesza w tym turnieju, czego jej serdecznie życzę
    • justyna7 Zgłoś komentarz
      Ja czekam aż na rynku tenisowym pojawi się zawodniczka typu Kuzniecowej. Uwielbiam jej tenis i chyba Anna Schmidlowa ma do niego tendencje... ;)
      • konradt Zgłoś komentarz
        Bardzo mocno byłem za Camilą! To był bardzo fajny mecz do oglądania! Na nieszczęście Camila więcej psuła, niż wygrywała. A wygrywała bardzo dużo i efektownie! Prosta, dynamiczna i
        Czytaj całość
        agresywna gra z jej strony. Niech ona jeszcze tylko popracuje nad regularnością, bo nad urodą pracować nie musi :-) Szkoda, że przegrała. Szacunek dla Kuzniecowej.
        • Maszka Zgłoś komentarz
          Wczoraj takie emocje a dziś nudy
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×