Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Australian Open: Djoković lepszy od Murraya w walce charakterów, piąty tytuł Serba w Melbourne

Novak Djoković po raz piąty w karierze wygrał wielkoszlemowy Australian Open. Lider światowego rankingu pokonał w czterech setach Andy'ego Murraya.
Michał Pochopień
Michał Pochopień

Po raz czwarty z rzędu w finale wielkoszlemowego Australian Open wystąpił tenisista rozstawiony w turnieju z numerem pierwszym. Ostatni raz ta reguła została złamana w 2011 roku, kiedy doszło do pojedynku Novak Djoković - Andy Murray. Wtedy, podobnie jak również w 2013 roku, gdy obaj tenisiści walczyli o tytuł w Melbourne, lepszy okazał się Serb. - Wszystko, co mogę zrobić, to dać z siebie maksimum. Jeśli to wystarczy, to świetnie, a jeśli nie, to dosłownie nie mogę zrobić nic więcej, aby zagrać lepiej - powiedział Murray przed finałowym meczem.


Inauguracyjna partia od początku lepiej układała się dla reprezentanta Serbii. Djoković uzyskał przewagę przełamania w czwartym gemie, jednak przy stanie 3:3 straty odrobił Murray. Następnie obaj tenisiści jeszcze raz stracili swoje podania, a lider światowego rankingu prowadził nawet 5:3, ale w normalnej grze przeszkadzał mu uraz kciuka w prawej ręce. Wszystko wróciło do normy po przerwie medycznej - zarówno Murray i Djoković utrzymali swój serwis i do rozstrzygnięcia pierwszego seta potrzebny był tie break.

13. gem przebiegiem gry podsumowywał całą odsłonę. Obaj tenisiści mieli problem z wygrywaniem punktów przy swoim podaniu. Jako pierwszy poważną przewagę zdobył Murray, który wyszedł na prowadzenie 4-2, jednak później popełnił podwójny błąd i zepsuł dwa, proste uderzenia forhendowe. Przy stanie 5-5 emocje znów wzięły górę. Brytyjczyk nie potrafił zakończyć dwóch wolejów, a trzeciego z nich posłał poza linię końcową, dzięki czemu Djoković uzyskał pierwszego setbola, którego wykorzystał.

Murray drugi set rozpoczął od mocnego uderzenia. Reprezentant Wielkiej Brytanii wygrał dwa pierwsze gemy z rzędu, jednak w kolejnych minutach gry nie zdołał utrzymać wysokiego poziomu i drugi oddech złapał Djoković, który błyskawicznie wyszedł na prowadzenie 4:2. Następnie, podobnie jak w pierwszej partii, Serb nie potrafił postawić kropki nad "i". W ósmym gemie Murray odrobił przewagę przełamania, a przy stanie 5:4 miał swoją szansę na zakończenie tego seta, jednak posłał bekhend w siatkę. Po raz drugi w niedzielnym finale, do rozstrzygnięcia potrzebny był tie break. Tym razem Szkot nie pozwolił na powtórkę sytuacji z pierwszego seta i nie roztrwonił przewagi, którą sobie wypracował na początku decydującej rozgrywki i wyrównał stan gry, wygrywając do czterech.

Trzecia odsłona również nie stroniła od zwrotów akcji - rozpoczęła się ona świetnie dla Murraya, który przełamał podanie swojego przeciwnika. Djoković sprawiał wrażenie człowieka będącego na ostatkach sił, jednak własny gem serwisowy wygrany do zera ewidentnie go podbudował i dał nadzieję na zmianę losów w tym secie. Serb natychmiastowo odrobił straty, przy stanie 4:3 wypracował sobie trzy break pointy, a przełamanie nastąpiło po podwójnym błędzie Murraya. Chwilę później 27-latek z Belgradu dopełnił formalności i zapisał na swoje konto trzecią partię.

Czwarty set przebiegał pod całkowitą kontrolą Djokovicia, który już w pierwszym gemie uzyskał przewagę przełamania. Murray pomimo ciągłej walki nie był w stanie zagrozić rywalowi i przy stanie 0:2 po raz kolejny stracił swój serwis. Do końca meczu na korcie dominował Serb i to on wygrał czwartą partię bez straty gema.

Statystyki finału Australian Open 2015 Statystyki finału Australian Open 2015
Triumf w Australian Open 2015 jest dla Serba ósmym tytułem wielkoszlemowym zdobytym w karierze i piątym osiągniętym na kortach w Melbourne. Djoković za zwycięstwo w Melbourne zarobi ponad 3 mln dolarów australijskich i dostanie 2000 punktów do rankingu ATP.

Australian Open, Melbourne (Australia)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 40 mln dolarów australijskich
niedziela, 1 lutego

finał gry pojedynczej mężczyzn:

Novak Djoković (Serbia, 1) - Andy Murray (Wielka Brytania, 6) 7:6(5), 6:7(4), 6:3, 6:0

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Novak Djoković: Byłem bardzo zmęczony, ale nie chciałem się poddać

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (27):

  • WTA-man Zgłoś komentarz
    Od 2-0 w drugim zaczął grać piach, co w połączeniu z tradycyjnym flegmatyczno-udręczonym i nieporadnym sposobem bycia na korcie dało dosyć odpychający obraz. Podał rękę Serbowi a on
    Czytaj całość
    takich momentów nie marnuje i się szybko odbudowuje. W sumie fajnie że nie było tu 5-godzinnego finału bo w tym zestawie zaraz musiałbym słuchać tasiemcowatych wykładów Stopy na temat gry na wyniszczenie itp
    • Fabby Zgłoś komentarz
      Andy sprawił mi dzisiaj wielki zawód. Chyba aż sobie zrobię przerwę od tenisa (od oglądania, nie od gry :) ). Nie mogę ścierpieć Djokovicia i jego...nadchodzącej hegemonii? Oby nie,
      Czytaj całość
      ale poważnie się tego obawiam. Nie mogę się z tym pogodzić. Z Wielkiej Czwórki jestem psychofanką Andy'ego, uwielbiam Rafę i mam wielki szacunek do Maestro. Jak na złość najmniej przeze mnie lubiany "Wielki" znów uniósł w górę puchar. Nie wiem, co się stało w czwartym secie. Wstyd z tym bajglem.
      • RafaCaro Zgłoś komentarz
        Szkoda Murray' a , ale nie wytrzymał nerwowo, i fizycznie chyba też, ale to był dobry mecz. Rafie dajmy czas :) na mączce znów będzie bardzo mocny. Ja mam nadzieje, ze Federer i Murray
        Czytaj całość
        mimo wszystko będą grali swoje i nie dadzą serbowi wszystkiego wygrać. Nie lubię nudy, ale te 2 sety byly kapitalne i te akcje przy siatce wspaniałe, z niecierpliwością czekam na kolejne turnieje :)
        • bezet Zgłoś komentarz
          Szkoda że fantastycznego poziomu z 2 pierwszych setów nie dało się utrzymać. Ale jednak można odnieść wrażenie, że to Nole kontrolował to spotkanie. Andy żeby to wygrać, musiałby
          Czytaj całość
          grać kosmos równo przez cały mecz, a pod koniec grał wręcz odwrotnie. Ale i tak spoko finał.
          • erefka Zgłoś komentarz
            Djokovic powinien dostać angaż w Hollywood. Pajac i pozer. Nie będę go szanować dopóki nie przestanie z tym swoim teatrem na korcie. Andy miał słuszne pretensje i stąd takie zimne
            Czytaj całość
            nieprzyjemne pożegnanie.. A mi szkoda tensa dla "Djoko" który przewraca się, słania się na nogach i odgrywa tradycyjną scenę "serba męczennika"..
            • Lady Aga Zgłoś komentarz
              Melbourne chyba nie jest Szkotowi pisane, szkoda...
              • ort222 Zgłoś komentarz
                Po 2 tytanicznych setach -pewnie jedne z najlepszych w historii tenisa - któryś musiał wysiąść, to by było chyba niemożliwe nieprawdopodobne żeby tak grali przez 5 setów, choć
                Czytaj całość
                oczywiście kibice mieliby na to wielką ochotę, a gdyby wolno zaczęli mecz , to końcówka mogłaby wyglądać jak te dwa pierwsze sety i nawet 5 setowy mecz, brawo dla Novaka, on teraz jest najlepszy, to jego czas, jego 5 minut w męskim tenisie.
                • Love Wimbledon Zgłoś komentarz
                  Andy no wiesz co...
                  • Eleonora Zgłoś komentarz
                    Djoko w meczu ze Stanem,także pozorował śmierć kliniczną, po to by w decydującym secie, zadać śmiertelny cios do zera...
                    • Eleonora Zgłoś komentarz
                      Djoko w meczu ze Stanem,także pozorował śmierć kliniczną, po to by w decydującym secie, zadać śmiertelny cios do zera...
                      • mon.cherri Zgłoś komentarz
                        Brawo dla Novaka i chociaż lubie ich obu, to jednak Djokovi zawsze będę kibicowała. Mecz fajny chociaż pod koniec prawie jak zwykle Andy się spalił psychicznie, nie jestem pewna czy z
                        Czytaj całość
                        Amelie dużo osiągnie, ja bym sugerowała zmiane trenera. Jak pisałam lubie bardzo Murraya, ale po raz kolejny pokazał jak z niego buc. Wiadomo nie był zadowolony że przegrałi każdy to rozumie ale jakoś Roger i Rafa umieją pokazać klase przy porażce... 27 lat a zachowuje się jak dziecko obrażone na cały świat że nie wygrał, żenada z jego strony
                        • Kike Zgłoś komentarz
                          Pytanie czy to już ten moment kiedy Novak przerwie dominację Rafy w RG i zgarnie pierwszy tytuł ? Myślę, że szanse wielkie jak nigdy.
                          • Kike Zgłoś komentarz
                            Bardzo dobry finał. Szkoda, że Murray tak stanął w 3 i 4 secie.. Niemal bliźniaczy przebieg meczu co w 2013. To szlem Serba, 5 tytuł w Melbourne. Gratulacje.
                            Zobacz więcej komentarzy (14)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×