Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Timea Bacsinszky: Mam nadzieję, ze uda mi się pokonać Serenę

Timea Bacsinszky po raz pierwszy w karierze awansowała do półfinału turnieju wielkoszlemowego. Zrobienie kolejnego kroku będzie bardzo trudne, bowiem na jej drodze w czwartek stanie Serena Williams.
Karolina Konstańczak
Karolina Konstańczak

Timea Bacsinszky była zdecydowaną faworytką w starciu z 93. obecnie na świecie Alison van Uytvanck. Pomimo znaczącej różnicy rankingowej Szwajcarka odłożyła na bok numerki i skupiła się na swojej grze.


- Zdaje sobie sprawę z tego, że ludzie lubią się rozpisywać o tym, kto jest faworytem, a kto gra pod większą czy mniejszą presją - powiedziała na konferencji prasowej Timea Bacsinszky. - Kiedy wchodzimy na kort, mamy jednak równe szanse. Ona zasłużyła na miejsce w ćwierćfinale, a to oznacza, że gra bardzo dobrze. Nie czułam się dzisiaj faworytką. Właśnie dlatego tak jak w poprzednich spotkaniach prezentowałam swój tenis i szukałam drogi do zwycięstwa. To było świetne doświadczenie dla mnie.

Bacsinszky jeszcze nigdy w swojej karierze nie przebrnęła bariery III rundy w turnieju wielkoszlemowym, więc gra w drugim tygodniu jest dla niej czymś zupełnie nowym.

- Niecodziennie ma się okazję wystąpić w półfinale turnieju wielkoszlemowego, więc naprawdę doceniam tę chwilę i to, co zrobiłam. Dopiero wieczorem zacznę rozmyślać o kolejnym dniu.

Na drodze Szwajcarki do spełnienia marzeń stanie w czwartek liderka rankingu, która wcześniej w Paryżu triumfowała dwukrotnie. Bacsinszky zdaje sobie sprawę, jak trudny sprawdzian ją czeka, ale zamierza walczyć do ostatniej piłki.

- Serena jest bez wątpienia wielką mistrzynią. 19 najważniejszych tytułów to dowód na to, jak świetnie gra. Ale z drugiej strony za każdym razem, kiedy stawiam stopę na korcie, staram się wygrać ostatni punkt. Nie ma wówczas znaczenia, kto stoi po przeciwnej stronie siatki. Chcę mieć przygotowane dwie, a nawet trzy taktyki i spróbować wykorzystać jedną z nich.

- Kiedy grasz z Sereną, musisz być w stanie z nią rywalizować. Sprawiłam jej sporo kłopotów w naszym ostatnim pojedynku i mam nadzieję, że jutro pokażę się z jak najlepszej strony i pokonam ją, wygrywając ostatni punkt - dodała.

Czy Timea Bacsinszky pokona Serenę Williams?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna / rolandgarros.com

Komentarze (5):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×