WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Problemy z kolanami przyczyną depresji Sereny Williams

Przebywający w Paryżu Patrick Mouratoglou opowiedział o problemach, jakie w ostatnich tygodniach przeżywała jego podopieczna, liderka rankingu WTA Serena Williams.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
PAP

- Serena ma ten sam problem co swego czasu Rafa Nadal. Z powodu wieloletniej gry zanikła spora część chrząstki w jej kolanach i kości się o siebie ocierają. Pojawiły się stłuczenia, a następnie może dojść do poważniejszych uszkodzeń - powiedział Patrick Mouratoglou.

- Doskonale zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że w pewnym momencie trzeba będzie przerwać grę, ponieważ Serena cały czas walczyła z bólem. Problem mógł się pogłębić, co w jej wieku mogło oznaczać nawet koniec kariery - dodał francuski szkoleniowiec.

Po porażce z Robertą Vinci w półfinale US Open 2015 Serena Williams narzekała także na inny problem. - Pojawiła się depresja. Porażka bardzo ją dotknęła, co w zasadzie jest czymś normalnym dla takich osób jak Serena. Przez dwa tygodnie nie chciała ze mną rozmawiać, ale było to dla mnie oczywiste, ponieważ ona nie chciała mieć wówczas nic wspólnego z tenisem.

Mouratoglou jest przekonany, że młodsza z sióstr Williams będzie gotowa na rozpoczęcie nowego sezonu. - Serena powróciła już do treningów i od razu poczuła ochotę do gry, co jest dobrym zwiastunem. Należy jednak pamiętać, że okres przygotowawczy jest dosyć długi, dlatego musi ona odpowiednio trafić z motywacją. Cieszę się z jej podekscytowania z powrotu na kort, ale przekazałem już jej, by trochę się uspokoiła - zakończył Francuz.

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
ESPN / Twitter

Komentarze (3):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • jadro ciemnosci 0
    A w czym to Adze umniejsza, że są nieco lepsze perspektywy na przyszłość? Trzeba to trochę zweryfikować i ocenić bo według mnie za bardzo upraszczasz. Grała najwięcej ze wszystkich przed turniejem, sił tak samo miała mało.
    - Simona raczej udowodniła po raz kolejny, że coś to 2 miejsce to raczej mocno na wyrost, wynik szlemowe raczej takie sobie. Agnieszka jak trochę ten poziom wyżej będzie grała to naprawdę powinna ją częściej pokonywać. Przypominam przecież, że w Stanach z Halep, Aga naprawdę zagrała przeciętnie, zero inicjatywy (3 set już w ogóle porażka), gorzej niż w Singa
    - Garbi, przecież zagrała ze zmęczona Kerber - i zobacz jaka różnica jednak, że Aga lepiej potrafiła zagrać na zmęczeniu zdecydowanie od Angie. A, że grała debla? Ona jest 4 lata młodsza, jednak sporo mniej meczów w nogach, Aga zresztą też z niezłym powodzeniem łączyła kiedyś grę w deblu. A błędy to sory, ale grała z mocno grającą Kvitovą, i co? Tak samo kupa błędów. Czyli to nie wygrywa Iśka bo tylko akurat z nią siłaczka psuje dużo.
    - Kvitova to akurat też dosyć dziwny przypadek, przegrała ze zmęczoną Kerber, pomogła Lucie. W półfinale to też, jakiś niebywały zwrot, że Masza zaczęła grać fatalnie w 2 secie, wszystko psuła. Zresztą w New Haven uważam, że nic lepiej nie grała Petra. Ale tam AR w końcówce setów serwowało po prostu beznadziejnie, zero 1 podania.
    Więc trochę przesadzasz, że te UE to robiły z miłości do Agnieszki. Garbi i Petra w poprzednich spotkaniach robiły tak samo dużo błędów. To znaczy, że tak samo zmęczona Aga jak reszta potrafiła lepiej zagrać. A dodatkowo ta metodologia liczenia jest dosyć chwiejna, w każdym meczu jest różnie to liczone. Tym bardziej, że winnery u Agi to sam wiesz, inaczej są liczone. To rzadko się klasyczne forhendy w wyczyszczony kort - to raczej jakieś spięcia przy siatce, zmiany długości piłek, przewidywanie gdzie rywalka uderzy. Dlatego ich jest mniej, ale przecież to też punkty wygrane. Często to UE to są paradoksalnie krótkie piłki, gdzie rywalka była ustawiona do dłuższej i w konsekwencji np. nogi zostają z tyłu i wyrzuca pozornie prostą piłkę.
    Poziom jest jaki jest, ale czy wcześniej tak zawsze bywało lepiej? Było chyba o tyle lepiej, że była dodatkowo Azarenka w świetnej formie.

    Oczywiście to wnioski są na teraz. Przewidywania i tak będzie można dopiero w przyszłym roku zweryfikować. Ale mały krok do przodu względem poprzednich jakiś nadziei jest.

    mr.eko 3 top5: Simona zapaść mentalna, Garbi ue 40+, Petra ue 50+ i tylko zabrakło krecza, chociaż postawa Simony w 2 secie niewiele się różniła. Na tej podstawie zwiększać szanse to pozostaje nam trzymać kciuki by tenis kobiecy wyglądał tak źle to Aga wygra szlema.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • mr.eko 0
    3 top5: Simona zapaść mentalna, Garbi ue 40+, Petra ue 50+ i tylko zabrakło krecza, chociaż postawa Simony w 2 secie niewiele się różniła. Na tej podstawie zwiększać szanse to pozostaje nam trzymać kciuki by tenis kobiecy wyglądał tak źle to Aga wygra szlema.
    jadro ciemnosci Po raz pierwszy w turnieju pokonała 3 zawodniczki z top5, to jest ta zwiększona szansa.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Seb Glamour 0
    Są jeszcze tacy,których cenię za to,że takich bzdur wypisują mało albo nawet wcale....ale to wymierający gatunek,dziennikarze z innej epoki.
    atenaneta Kwiat naszego dziennikarstwa będzie pisał bzdury niezależnie od tego co zrobi Serena, tak się wyuczył przez lata i nic tego nie zmieni będzie tylko gorzej
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Pokaż więcej komentarzy (3)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×