Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Chris Evert uważa, że Agnieszka Radwańska nie zostanie liderką rankingu

Chris Evert uważa, że to Garbine Muguruza zajmie w przyszłości miejsce Sereny Williams i zostanie nową liderką rankingu. Amerykanka zdecydowanie nie widzi na tej pozycji ani Agnieszki Radwańskiej, ani też Andżeliki Kerber czy Simony Halep.
Karolina Konstańczak
Karolina Konstańczak
WP SportoweFakty

Chris Evert, 18-krotna zwyciężczyni turniejów wielkoszlemowych, upatruje następczynię Sereny Williams w osobie Garbine Muguruzy, triumfatorki niedawno zakończonego Rolanda Garrosa. Amerykanka podkreśla przede wszystkim wyższość siłowo grających tenisistek, nad tymi, które prezentują regularny i zarazem cierpliwy styl. 

- Kto będzie następną liderką rankingu, gdy skończy się panowanie Sereny? Postawiłabym na [Garbine] Muguruzę, ponieważ w dzisiejszych czasach musisz mieć przede wszystkim siłę - powiedziała 61-latka. - Gdy spoglądam na kolejne trzy tenisistki, [Agnieszkę] Radwańską, [Andżelikę] Kerber i [Simonę] Halep, nie wydaje mi się, aby któraś z nich wspięła się na pierwsze miejsce na świecie. Nie dysponują tą przygniatającą siłą. Muguruza właśnie to ma, podobnie jak Serena. Idzie jej śladami.

- Gdy wspominasz o zwycięstwach wielkoszlemowych, musisz zwrócić uwagę nie tylko na Muguruzę, ale również na [Madison] Keys, [Wiktorię] Azarenkę czy [Petrę] Kvitovą. W dzisiejszych czasach tenisistki dysponujące mocniejszym uderzeniem mogą zdziałać więcej niż te nastawione na regularność - dodała.

ZOBACZ WIDEO 60 sekund sportu: drugie oblicze gwiazd Euro 2016 (źródło TVP)

Czy zgadzasz się ze słowami Chris Evert?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
tennisworldusa.org
Komentarze (27):
  • Miśqu Zgłoś komentarz
    Smutne, ale prawdziwe.
    • Seb Glamour Zgłoś komentarz
      No nic odkrywczego w zasadzie pani Evert nie powiedziała....
      • Tom_J Zgłoś komentarz
        Piszcie sobie piszcie, ale piszcie te krytyki też jak akurat wygrywa. Dziwne, że właśnie jej przegrane mecze wywołują u wszelakich "ekspertów" wolę wypowiedzi co do jej "woli walki",
        Czytaj całość
        "postawy na korcie", "olewania", "much w nosie" itd. Zapomina się tu o tym, raz, że to trzecia zawodniczka na świecie, a dwa, również o tym, co Evert właściwie powiedziała: powiedziała, że zawodniczki: Aga, Angie i Simona nie mają wystarczającej siły fizycznej, by dominować na pozycji Nr.1 jak Serena. Nic nie mówiła ani o "woli walki", a nie o "postawie na korcie", ani o innych "mądrościach", które tutaj są wypisywane. Odpuście sobie: nie będzie Nr 1, ale będzie jakiś czas nadal w TOP10, czy TOP20. Jak Wam to nie wystacza, to "obetnijcie sobie gonady" i sami popróbujcie w WTA ;P
        • Jacek Kacprzak Zgłoś komentarz
          Szkoda mi Asi, bo ma talent. Gdyby do tego doszedł agresywny styl gry, to na pewno wygrywała by więcej pojedynków. Kiedyś wysoko pokonała Cibulkową (2;0 2;0), ale potem Słowaczka już 2
          Czytaj całość
          razy się zrewanżowała. A może Agnieszka jest już myślami w w nadchodzącym wielkim turnieju i celowo oszczędzała siły w meczu z Cibulkową
          • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
            Mnie jednak martwi zupełnie co innego. Mianowicie, kiedy nasza Uleńka, siostrzyczka Isiuni wygra jakiś mecz, choćby nawet rangi ITF ? Przecież nie może być całe życie na utrzymaniu
            Czytaj całość
            siostry. Drugie pytanie, jak wypadnie Jerzy Szopa-Janowicz w pierwszym swoim występie po półrocznej przerwie?
            • GallAntonin Zgłoś komentarz
              No i Muguruza ma obłędnie zgrabne nogi (Agnieszka z resztą też ma zgrabne). Oby jak najszybciej te Williams zeszły z kortów, bo te "maszyny" mają mało wspólnego z kobietami.
              • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
                Nie trzeba być znawcą tej dyscypliny aby wiedzieć, że Chris Evert ma rację. Ja natomiast uważałem dotychczas, że Agnieszka Radwańska pójdzie za ciosem i będzie grała tak jak w
                Czytaj całość
                ubiegłorocznym Mastersie (może pomijając dwa pierwsze mecze grupowe i początek trzeciego). Mianowicie, że będzie prezentować bardzo agresywny styl i od czasu do czasu w gemie przyłoży trochę więcej siły. A popatrzmy jak grała wczoraj z Cibulkovą: przebijała po krosie czekając na błąd rywalki, bardzo rzadko próbując coś zmienić (a gdy już spróbowała to posłała piłkę w korytarz deblowy). Nic się nie dzieje bo najważniejsza impreza dopiero od poniedziałku, lecz trudno mieć nadzieję na dobry występ w Wimbledonie po tak fatalnych meczach w imprezach poprzedzających. Tak więc, podsumowując, Agnieszka może wygrywać turnieje, ale musi być spełnionych cały szereg warunków: -łatwa drabinka, -słaba forma rywalek (w tym kontuzje i niedyspozycje), -mecze rozgrywane co drugi dzień, -brak przerw spowodowanych deszczem.
                • LW Zgłoś komentarz
                  A to coś odkrywczego? Przecież nie od dziś wiadomo, że Agnieszka na wygranie szlema czy zostanie liderką rankingu ma zdecydowanie mniejsze szanse niż inne zawodniczki z czołówki. Postawa
                  Czytaj całość
                  Polki na korcie dosadnie pokazuję czemu. Psychika Krakowiance nie pomaga. Dosłownie wszystko jest wstanie ją wybić z rytmu gry lub zdekoncentrować. Kto zostanie przyszłą liderką po Serenie? Mimo wszystko wydaję mi się, że największe szanse ma Victoria Azarenka. Jeżeli Białorusinka pozbędzie się problemów zdrowotnych i będzie grała "swój" tenis to może zdominować kobiecy Tour. Myślę, że Muguruzie w najbliższym czasie może zabraknąć regularności.
                  • Włodzimierz Olczyk Zgłoś komentarz
                    He, He, HeEE widzę, że EXpertów mamy co niemiara i to własnych polskich - gdzie dwóch polaków tam trzy expertyzy
                    • Włodzimierz Olczyk Zgłoś komentarz
                      A kto temu EXPERTOWI to powiedział???
                      • Horrorman1 Zgłoś komentarz
                        Już kilka lat temu wtedy na innej stronie pisałem, że Radwańska nigdy nie zdobędzie żadnego tytułu Wielkiego Szlema. Zdanie to podtrzymuję. Tytuły te zdobywają natomiast zawodniczki
                        Czytaj całość
                        będące od niej niżej w rankingu. Niepowtarzana szansa była w Wimbledonie, gdzie jak pamiętam tytuł zdobyła Bartoli. Tak więc niech Radwańska ciuła kasę i zapomni o miejscu w historii tenisa.
                        • Piotr Wiszniewski Zgłoś komentarz
                          Wczorajszy mecz z Cibulkowa,pokazal,ze,Radwanska jest slaba fizycznie,mogla ,to wygrac,ale,zaczela kalkulowac,tego samego dnia miala rozegrac nastepny pojedynek,a nastepnego dnia w sobotę
                          Czytaj całość
                          final w wypadku wygranej,a w poniedzialek lub wtorek ,nastepny mecz zaczynajacego sie Wimbledonu,duzo nonszalancji i niecelnosci w grz,mimo,kilku wspanialych zagran,ale,nie ma co narzekac,taka jest nasza Aga,bede jej kibicowal nadal,prawdziwy kibic potrafi bardzo duzo wybaczyc,bo,kocham tenis Radwanskiej,a,narzekajacym radzę wziasc rakiete w rękę i pojsc w slady Radwanskiej☺
                          • klossh92 Zgłoś komentarz
                            Evert ma oczywiście rację. Polscy kibice zaczynają (wreszcie!) myśleć głową a nie sercem (86% popiera Amerykankę). Bębnie o tym od lat, że Agnieszka nie ma szans zostania dominatorką.
                            Czytaj całość
                            Polka jest "krainą łagodności" w naładowanym agresją i brutalnością współczesnym sporcie. Nie jest atletką. Nie ma ani "tępej" siły ani dynamiki, tak potrzebnej w osiąganiu mocy uderzeń. Słabość motoryczna będzie się jej odbijać czkawką do końca kariery, czy tego chcemy czy nie. Dzięki talentowi daje sobie mimo to doskonale radę. Kibicować jej trzeba, bo jesteśmy przecież Polakami!
                            Zobacz więcej komentarzy (14)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×