Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Australian Open: Roger Federer pokonał Rafaela Nadala w pasjonującym finale gigantów. 18. wielkoszlemowy tytuł Szwajcara

Roger Federer wygrał rozgrywany na kortach twardych wielkoszlemowy Australian Open 2017. W niedzielnym finale Szwajcar w pięciu setach pokonał swojego odwiecznego rywala Rafaela Nadala i zdobył 18. w karierze tytuł w Wielkim Szlemie.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
PAP/EPA / LUKAS COCH

Od dawna żaden tenisowy mecz nie był wyczekiwany tak, jak ten niedzielny. W finale Australian Open 2017 naprzeciw siebie stanęli Roger Federer i Rafael Nadal, dwaj wielcy mistrzowie, dla wielu najwybitniejsi w historii. Było to ich pierwsze spotkanie od listopada 2015 roku. W wielkoszlemowym finale po raz ostatni zmierzyli się w Rolandzie Garrosie 2011.

Są jak ogień i woda. Federer to mistrz elegancji, wirtuoz techniki, który potrafił połączyć grę efektowną z efektywną. Nadal z kolei to nadludzka siła, wytrzymałość i genialne umiejętności gry w defensywie. Szwajcar stara się ukrywać emocje. Hiszpan natomiast jest wulkanem energii, który swoimi reakcjami podrywa tłumy. Obaj mieli niesamowity wpływ na popularyzację tenisa. Obaj mają ogromne grono oddanych fanów, którzy obudzeni w nocy potrafią z pamięci wyrecytować wszystkie rekordy swojego idola.

W niedzielę zagrali przeciw sobie 35. raz (Federer wygrał po raz 12.). Mecz o wielkoszlemowy puchar rozstrzygali między sobą dziewiąty raz (trzecia wygrana Szwajcara, ale pierwsza poza Wimbledonem). W Australian Open walczyli po raz trzeci i Helwet odniósł premierowe zwycięstwo.

Federer rozpoczął agresywnie nastawiony. Wiedział, że to jedyny sposób, aby przeciwstawić się Nadalowi. Fenomenalnie funkcjonował serwis Szwajcara, który w inauguracyjnej odsłonie ani razu nie dał się przełamać, a sam odebrał podanie rywalowi w siódmym gemie.

Jednak Nadal zaczął stopniowo przejmować inicjatywę. W drugim secie o wiele częściej zagrywał tospinowe forhendy do bekhendu Federera. Ta taktyka bardzo szybko dała mu efekt. Hiszpan w drugim gemie wywalczył przełamanie, w czwartym dołożył kolejne i objął prowadzenie 4:0.

Mimo beznadziejnej sytuacji Federer nie poddał się. Rozluźniony posyłał niesamowite zagrania z trudnych pozycji, ale zdołał odrobić stratę tylko jednego breaka i ostatecznie to Nadal zwyciężył w drugiej odsłonie.

Na otwarcie kolejnego seta Szwajcar trzema asami obronił break pointy dla Nadala. To dodało mu takiej werwy, iż całkowicie zdominował Hiszpana. To był popis Federera. Trzy przełamania i łatwa wygrana 6:1.

Gdy mogło się wydawać, że szala przechyla się na stronę Federera, Nadal wykorzystał słabszy moment przeciwnika. Po serii błędów Szwajcara tenisista z Majorki uzyskał przełamanie w czwartej partii. Przewagi już nie wypuścił z rąk.

Tak, jak w ich finale z 2009 roku, znów o wszystkim decydować musiał piąty set. Dla obu była to trzecia pięciosetówka w turnieju. Federer na pełnym dystansie rywalizował z Keiem Nishikorim (IV runda) i Stanem Wawrinką (półfinał). Nadal natomiast z Alexandrem Zverevem (III runda) i Grigorem Dimitrowem (1/2 finału).

Przed rozpoczęciem piątego seta Szwajcar poprosił o przerwę medyczną i udał się do szatni. Po powrocie natychmiast został przełamany. Nadal miał więc otwartą drogę do tytułu, ale musiał mieć się na baczności, bo Federer nie składał broni.

35-latek z Bazylei robił wszystko, by wrócić do gry. Jednak w gemach drugim i czwartym nie wykorzystał break pointów. W szóstym stanął przed kolejnymi szansami. I w końcu wypracował upragnione przełamanie.

Rozgrywający swój 100. mecz w Australian Open Szwajcar nabrał rozpędu. Ze stanu 1:3 wyszedł na 4:3. Decydujący o losach meczu okazał się ósmy gem, niesamowicie długi i emocjonujący. Nadal obronił wówczas cztery piłki na przełamanie, ale przy piątej Federer posłał cudowny return z bekhendu, na który Hiszpan nie znalazł odpowiedzi.

Tym samym Federer objął prowadzenie 5:3 i nowymi piłkami serwował, aby zakończyć mecz. Udało mu się to, ale nie było łatwo. Najpierw musiał obronić dwie szanse na odrobienie strat dla Nadala, a pierwszego meczbola zmarnował, posyłając forhend w aut.

Przy drugiej piłce meczowej zagrał forhendem w samą linię. Nadal chwycił się ostatniej deski ratunki i poprosił o sprawdzenie śladu, ale animacja komputerowa wykazała, że piłka trafiła w kort. To oznaczało koniec spotkania i zarazem 18. wielkoszlemowe mistrzostwo dla Federera, w oczach którego pojawiły się łzy.

Pojedynek trwał trzy godziny i 37 minut. W tym czasie Federer zaserwował 20 asów, zagrał 73 uderzenia kończące, popełnił 57 niewymuszonych błędów, czterokrotnie został przełamany i wykorzystał sześć z 20 break pointów. Nadalowi z kolei zapisano cztery asy, 35 winnerów i 28 pomyłek własnych.

Wygrywając, Federer zdobył 18. wielkoszlemowy tytuł, co jest rekordem ery zawodowego tenisa. Na tytuł w Wielkim Szlemie czekał od Wimbledonu 2012. W Australian Open triumfował po raz piąty (poprzednio w sezonach 2004, 2006-07 i 2010). Liczący sobie 35 lat i 174 dni Szwajcar stał się drugim najstarszym mistrzem wielkoszlemowym w Erze Otwartej po Kenie Rosewallu, który w latach 70. zdobył trzy mistrzostwa w Wielkim Szlemie mając ukończony 35. rok życia.

ZOBACZ WIDEO Manchester United przegrywa, ale i tak jest w finale - zobacz skrót meczu z Hull [ZDJĘCIA ELEVEN]


Nadal natomiast poniósł siódmą porażkę w 21. wielkoszlemowym finale. W meczu o tytuł w Australian Open wystąpił po raz czwarty. Wygrał tylko raz - w 2009 roku, pokonując właśnie Federera. Hiszpan nie wykorzystał również szansy, aby stać się pierwszym tenisistą w Erze Open, który każdy turniej Wielkiego Szlema wygrał co najmniej dwukrotnie.

Australian Open, Melbourne (Australia)
Wielki Szlem, kort twardy (Plexicushion), pula nagród w singlu mężczyzn 15 mln dolarów australijskich
niedziela, 29 stycznia

finał gry pojedynczej:

Roger Federer (Szwajcaria, 17) - Rafael Nadal (Hiszpania, 9) 6:4, 3:6, 6:1, 3:6, 6:3

 Program i wyniki turnieju mężczyzn

Czy w sezonie 2017 Roger Federer wywalczy kolejny tytuł wielkoszlemowy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (69):

  • once. Zgłoś komentarz
    O czym Ty piszesz opłacona przez Godsicka Fanka Rogera z Mirą w awatarze? Od kiedy ustawia się żony tenisistów? Czyżby to również zostało zlecone przez Godsicka? Mira nie zrobiła
    Czytaj całość
    kariery tenisowej, to teraz trzeba naprawić jej PR poza kortem.-:) Szkoda tylko, że w kwestii urody też nie ma czym się pochwalić. Jakie problemy? Przecież Nadal od wczoraj ma 18 szlemów.-:) Rolanda Garrosa wygrywał w latach 2005, 2006, 2007, 2008, 2010, 2011, 2012, 2013, 2014, Australian Open w latach 2009, 2014, 2017, US Open w latach 2010, 2013, Wimbledon zaś - 2006, 2007, 2008, 2010.-:) Przegonić go może jedynie serbski Maestro, który na dzień dzisiejszy ma 14 szlemów, wierzę, że to wkrótce zrobi, 4 szlemy dla Novaka to nic, kwestia jednego roku, myślę, że już podczas tegorocznego Rolanda Garrosa skompletuje podwójnego karierowego WS, o ile upora się ze swoimi problemami.-:) Szwajcarscy tenisiści się nie liczą, tej kliki już nikt ani nic nie ruszy. No chyba, że Rogiego znowu wyślą na przymusowego bana.-:) Ale to tyle, na nic więcej liczyć nie można. Każdy normalny, nieopłacony przez Godsicka fan wie jednak, że 18 szlemów Rogiego to paskudne nieporozumienie wywołanie koksami.-:) WADA znajduje się w Lozannie i nie skompromituje swoich, zresztą wtedy straciliby ogromne dofinansowanie od Godsicka.-:) Maryji Sharapowej tenisowy świat wybaczył, mimo, że okazała się być prawdziwą koksiarą. Rogi więc może szprycować się ile wlezie, jego PR jest nietykalny, cokolwiek by się nie stało i tak wszyscy będą kochać podrobionego "Maestro" oraz zaklinać rzeczywistość.-:) Fakty są takie, że Rogi bez Godsicka i wyrobionego PR, byłby podobnym servebotem do Jerzyka Janowicza, który obecnie jest na 273 miejscu w rankingu, tak 273.-:)
    • Aleksandar Zgłoś komentarz
      Nie wiem czemu i dlaczego odpisujecie once / marlowowi itp. Szkoda tracić na niego czas, niech sobie pisze swoje "teorie". 18 -szlema Federerowi to nie odbierze :)
      • once. Zgłoś komentarz
        18? Jakie 18?-:) Czy coś mnie ominęło? No chyba, że mowa o Hiszpanie, to wtedy się zgodzę.-:) Najwięcej szlemów ma Rafael Nadal, bo ma ich już 18, ale jedyny słuszny Maesteo Novak
        Czytaj całość
        Djokovic ma ich 14 i jest na dobrej drodze do wyprzedzenia Hiszpana. On wczoraj podkładając się Szwajcarowi stracił szansę na cokolwiek i Novak mierzy się już tylko z historią.-:) To kwestia czasu, kiedy wyprzedzi Nadala.-:) Nie liczę Szwajcarów, którzy szprycują się zanieczyszczoną witaminą C, ale WADA nic z tym nie zrobi, gdyż znajduje się w Lozannie.-:)
        • Frey093 Zgłoś komentarz
          Ma 18 tytuł(słownie:Osiemnaście) wielkoszlemowy, był jest i będzie GENIALNYM tenistą, twoje zabawne komentarze tego nie zmienią, Marlove, Once, Mariusz czy jak Ci tam. Czas przełknąć
          Czytaj całość
          gorzką pigułkę i żyć dalej. Może już nadszedł czas byś ruszył do specjalisty, myślę że nawet z tak ciężkim przypadkiem lekarze sobie poradzą. Powodzenia w życiu. Będzie ciężko.
          • once. Zgłoś komentarz
            Czy Nadal nie chciał wygrać? Ależ oczywiście, że chciał. Przecież wygraną z naszym kochanym Rogim miał zapewnioną w kieszeni nawet na jednej nodze.-:) Tak łatwe wielkoszlemowe
            Czytaj całość
            zwycięstwo może już się nie przytrafić. W Rolandzie Garrosie w finale będzie czekał serbski geniusz tenisa Novak Djokovic, który stanie przed szansą zdobycia podwójnego karierowego Wielkiego Szlema. Na Wimbledonie Nadal od lat się nie liczy, zresztą tam Godsick opłaca wszystkich przeciwników potencjalnych rywali Rogiego, ale i to nie pomaga. Taka szansa Nadalowi może się już nie przytrafić, ale co Hiszpan miał zrobić? Został zaszantażowany przez Godsicka, a my byliśmy świadkiem upozorowanej walki. Widać nawet z przeciwnikiem, który nie chce wygrać Rogi musi kombinować z przerwami medycznymi i męczyć się 5 setów.-:) Oto cały geniusz Rogiego.-:)
            • sekup Zgłoś komentarz
              "Roger jest zwykłym oszustem i ma ogólne przyzwolenie na nieczystą grę. Nie można inaczej nazwać sytuacji, w której zawodnik w najważniejszych momentach meczu prosi o konsultacje z
              Czytaj całość
              lekarzem mimo, że nic mu nie jest. To tak, jakby prosić o przerwanie maratonu, bo jest się zmęczonym. To jest złe, złe i jeszcze raz złe" - stwierdził Pat Cash, były mistrz Wimbledonu w wywiadzie dla BBC. Po co zatem wzywa lekarzy znieczulony Roger Federer? Ano, chyba po to by zapytać ich czy już go boli czy jeszcze nie i jak mocno będzie cierpiał gdy znieczulenie minie. Kontuzjogenność graczy stąd się właśnie bierze, że grają na znieczuleniu i nie czując bólu pogłębiają kontuzję. A potem niektórych czeka niespodziewane długotrwałe leczenie, nawet pół roku...
              • skandal10 Zgłoś komentarz
                miałem dzisiaj dzień do dudy, ale po przeczytaniu komenta Once i zaliczeniu mnie do opłacanych PR-ców Federera uśmiech nie schodzi mi z gęby. Once naprawdę poprawiłeś mi humor, choć
                Czytaj całość
                przyznaje, że muszę się oglądać dookoła, bo jak piszesz zło czyha wszędzie:)
                • Pi-lotka Zgłoś komentarz
                  Jak miło że Roger wygrał jeszcze jednego szlema. W ogóle fajny skład finału. Nadal już pewnie myśli o Paryżu :)
                  • lelou Zgłoś komentarz
                    Nie mam nic wspólnego z użytkownikami "Marlowe" i "Once" czy jak się zwą. Nie jestem wrogiem lub też bardziej popularne słowo "hejterem". Radość jest krótka i zaślepia, rozczarowanie
                    Czytaj całość
                    zostaje. Nie chcę na siłę przekonywać do swoich racji tylko zasugerować refleksję.
                    • panda25 Zgłoś komentarz
                      Nie analizuję komentarzy - dzisiaj za późno. Nie mogłem obejrzeć transmisji (wielki żal), obejrzałem dopiero z odtworzenia. "Mój" Roger mile mnie zaskoczył, choć przed meczem
                      Czytaj całość
                      kalkulowałem, że wygra jednak Rafa. Stało się jednak inaczej. Ale mecz warty obejrzenia i zachowania w pamięci, przynajmniej komputera :-) Muszę więc go zdigitalizować, chyba że już gdzieś krąży w Sieci? Rzeczywiście, wygrana Federera miała źródło w głowie - sam zresztą przyznał to w rozmowie u Matsa. I choć traciłem powoli nadzieję na szlemowe osiągi Szwajcara, to teraz znowu rozbudził apetyty :-) A inni niech tam śmieją się z "dziadka" i dalej go odsyłają na emeryturę...
                      • skandal10 Zgłoś komentarz
                        Świetne komentarze. Jestem fanem tenisa, choć rzadko udzielam się na forum. Moim ulubieńcem jest DelPo. Ale nie jestem fanatykiem i potrafię docenić przeciwnika. Taki wstep:) Dawno tak
                        Czytaj całość
                        się nie uśmiałem czytając komenty niektórych userow. Szczególnie Marlowa. Toż to kabaret w najczystszej postaci. Naprawdę chłopie marnujesz się. Tyle pomysłów, taka wyobraźnia a wszystko to dla nas, fanów sportu. Dzięki Marlow, usnę z uśmiechem na ustach. Wszystkich innych pozdrawiam. Świetny AO 2017 oby Tak dalej ciekawie i na poziomie.
                        • Frey093 Zgłoś komentarz
                          "Zverev, któremu wcześniej zapłacono, żeby pokonał Murraya" No co ty gadasz, pewnie tyle co za ćwierćfinał dostał?
                          • Frey093 Zgłoś komentarz
                            Miał łatwą drabinkę :), a to dobre od III rundy oprócz ćwierćfinału wszyscy z pierwszej 10-tki rankingu.
                            Zobacz więcej komentarzy (56)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×