WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Roland Garros: decima! Rafael Nadal po raz 10. najlepszy w Paryżu

Rafael Nadal po raz dziesiąty wygrał rozgrywanego na kortach ziemnych wielkoszlemowego Rolanda Garrosa. W finale tegorocznej edycji Hiszpan w trzech setach pokonał Stana Wawrinkę.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
PAP/EPA / CAROLINE BLUMBERG

Był to piąty w historii Rolanda Garrosa finał pomiędzy reprezentantami Hiszpanii i Szwajcarii. W poprzednich (sezony 2006-08 i 2011) Rafael Nadal pokonywał Rogera Federera. W tegorocznej edycji paryskiego turnieju rywalem tenisisty z Majorki został Stan Wawrinka, który - jak jak jego słynny rodak w przeszłości - nie miał szans w konfrontacji z Rafą w finale paryskiego turnieju.

To był mecz tenisisty, który nigdy nie przegrał finału Rolanda Garrosa (Nadal) z tenisistą, który nigdy nie przegrał finału Wielkiego Szlema (Wawrinka). Co więcej, w jednym ze zwycięskich wielkoszlemowych meczów o tytuł, Australian Open 2014, Szwajcar pokonał właśnie Hiszpana. - W moim słowniku nie ma słowa rewanż. Dla mnie każdy pojedynek jest inny i ważny - mówił Rafa przed finałem.

Obaj niepewnie rozpoczęli niedzielny mecz. W ich zagraniach łatwo można było dostrzec nerwowość. Przez to nie potrafili wykorzystać szans, jakie są pojawiały. Jako pierwszy z presją poradził sobie Nadal. Hiszpan od stanu 2:2 zdobył cztery kolejne gemy i triumfował w partii otwarcia 6:2.

Nadal poszedł za ciosem po wygranej inauguracyjnej odsłony i na początku drugiej wywalczył przełamanie, a po chwili podwyższył prowadzenie na 3:0. Wawrinka bywał momentami bezradny. Starał się atakować, ale Hiszpan potrafił odpowiedzieć na niemal każde zagranie swojego przeciwnika. Wreszcie w akcie frustracji tenisista z Lozanny złamał rakietę. Na nic to się zdało. Nadal wygrał także i drugiego seta (6:3) i zbliżał się do upragnionego triumfu.

Trzecia partia nic nie zmieniła w obrazie gry. Nadal był tego dnia za dobry, nie miał słabego punktu. Był jak skała, której nie da się skruszyć. Wawrinką targały różne emocje - bywał sfrustrowany, zły, sprawiał wrażenie obrażonego na cały świat. Nie można mu zarzucić, że nie próbował. Ale to nie była jego niedziela.

W trzecim secie Nadal błyskawicznie objął prowadzenie 5:1. Wtedy już stało się jasne, że Wawrinki nie uratuje już nic, że 10. tytuł Hiszpana stanie się faktem. Po ostatnim punkcie tenisista z Majorki w swoim stylu padł na kort, po czym ze łzami w oczach wzniósł ręce w górę. Miał prawo do wielkiej radości. Po trzech latach odzyskał tytuł w Paryżu i spełnił cel, jaki postawił przed sobą na początku sezonu - zdobył "decimę".

Mecz trwał dwie godziny i pięć minut. W tym czasie Nadal zaserwował cztery asy, posłał 27 zagrań kończących, popełnił 12 niewymuszonych błędów, ani razu nie został przełamany oraz wykorzystał sześć z 13 break pointów. Wawrince natomiast zapisano jednego asa, 19 winnerów i 29 pomyłek włąsnych.

Tym samym Nadal stał się pierwszym tenisistą w historii z dwucyfrową liczbą triumfów w jednym turnieju wielkoszlemowym w singlu. Ogółem Hiszpan ma w dorobku 15 mistrzostw w Wielkim Szlemie (10 tytułów w Rolandzie Garrosie, po dwa w Wimbledonie i US Open oraz jeden w Australian Open). Lepszy od niego pod tym względem jest tylko Federer (18).

Za wygraną Nadal zainkasował 2,1 mln euro oraz 2000 punktów do rankingu ATP, co pozwoli mu awansować na drugą pozycję w światowej klasyfikacji. Tak wysoko notowany nie był od października 2014 roku.

Wawrinka natomiast poniósł pierwszą w karierze porażkę w wielkoszlemowym finale. Poprzednie mecze o tytuł, w których wystąpił (Australian Open 2014 z Nadalem oraz Roland Garros 2015 i US Open 2016 z Novakiem Djokoviciem), Szwajcar wygrał.

ZOBACZ WIDEO Michał Pazdan: Jestem zmęczony psychicznie. Czas na reset

Roland Garros, Paryż (Francja)
Wielki Szlem, kort ziemny, pula nagród w singlu mężczyzn 13,5 mln euro
niedziela, 11 czerwca

finał gry pojedynczej:

Rafael Nadal (Hiszpania, 4) - Stan Wawrinka (Szwajcaria, 3) 6:2, 6:3, 6:1

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Czy w sezonie 2017 Rafael Nadal wywalczy kolejny tytuł wielkoszlemowy?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (40):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • RaFanka 0
    "Jestem przekonany, że Roger ma teraz taką pewność siebie, która pozwoliłaby mu utrzeć nosa swojemu nemezis, lecz jeden Roland i przysporzenie o depresję swojego największego rywala nie było warte odpuszczenia gruntownego przygotowania do gry na trawie"
    kontra
    "Być może Maestro przegrałby z Nadalem, ale jestem więcej niż pewny, że nie oddałby tak łatwo meczu jak..."
    Widzisz różnicę w swoich wypowiedziach? Zgoda, może tylko Roger mógłby go trochę przegonić, ale jestem pewna że tylko trochę. Rafa grał, jak mu przeciwnicy pozwalali. Bezspornie jest najwybitniejszym zawodnikiem na clay'u i Roger się o tym przekonywał co rusz w finałach RG (już powinien nie mieć nosa z tego ucierania!). Słaba dla mnie ta Twoja opinia, fana wielkiego mistrza jakim jest Fereder wobec historycznego wyczynu jego konkurenta i przyjaciela!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kaman 0
    Ależ droga, RaFanko, nie denerwuj się. Mecze w Australii, Indian Wells i Miami udowadniają jak lepszą formą może się pochwalić Szwajcar. ;) Bardzo przemyślałem swoją opinie. Być może Maestro przegrałby z Nadalem, ale jestem więcej niż pewny, że nie oddałby tak łatwo meczu jak Paire, Haase, Basilashvili, Bautista Agut, Carreno Busta, Thiem i Wawrinka. ;)
    RaFanka Roger wspanialomyślnie odpuścił RG żeby Rafa nie dostał depresji!!! Dobrze że doczytalam do końca bo jeszcze bym pomyślała żeś coś mądrego napisał. Stąd się biorą potem negatywne opinie o fanach Rogera! Litości!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • RaFanka 0
    Roger wspanialomyślnie odpuścił RG żeby Rafa nie dostał depresji!!! Dobrze że doczytalam do końca bo jeszcze bym pomyślała żeś coś mądrego napisał. Stąd się biorą potem negatywne opinie o fanach Rogera! Litości!
    kaman Roland Garros 2017 już za nami! To były 2 tygodnie pełne emocji. Przed rozpoczęciem turnieju nie spodziewałem się, że aż tak wciągnę się w kibicowanie, skoro w turnieju nie grał Maestro. A jednak! W tym roku paryski szlem niesamowicie mnie wciągnął, sam nie wiem, czy to za sprawą oczekiwania na La Decimę Rafaela Nadala, czy za sprawą niespodzianki goniącej niespodziankę w turnieju kobiet. Największa niespodzianka stała się w finale! Jelena Ostapenko pokonała murowaną faworytkę kibiców i bukmacherów, Simonę Halep. Przed meczem wydawało mi się, że - niestety - Rumunka wygra w końcu szlema, a Łotyszka nie zrobi nic, żeby się jej przeciwstawić. Byłem zrozpaczony! Wydawało mi się, że Ukrainka Elina Svitolina zaprzepaściła jedyną możliwą szansę pozbawiającą Halep triumfu. Nic bardziej mylnego! Jelena Ostapenko mimo, że przegrywała już 0:3 w 2 secie i broniła się przed podwójnym przełamaniem, zdołała wygrać ten mecz i pozbawić Rumunkę tego, o czym tak bardzo marzyła, czyli szlema i pozycji liderki rankingu. Łotyszka zabrała Rumunce to, co kilka dni wcześniej Rumunka zabrala Ukraince. Sprawiedliwości stało się zadość! Ciekawe co teraz będzie z karierą Ostapenko, czy na naszych oczach narodziła się nowa gwiazda, czy też Łotyszka pójdzie w ślady Moniki Puig i do końca sezonu (być może kariery) tak zadowoli się tym sukcesem, że nie wygra już nic znaczącego? Pożyjemy zobaczymy, aczkolwiek wydaje mi się, że Jelena ma zupełnie inny charakter i nie zadowoli się tym jednym triumfem. Co do Simony Halep, wydaje mi się, że tym meczem pogrzebała swoje szanse na szlema i już nigdy go nie wygra, podobnie jak niekulturalna Dunka i anemiczna Polka. Nie powiem, żebym się smucił z tego powodu - trzy wyżej wymienione panie jedynie co potrafią dobrze robić na korcie, to grać moonballe. W turnieju męskim drugi szlem i drugi trafiony z moimi przewidywaniami! Od pierwszej rundy pisałem o 10 Rafaela Nadala, poświęciłem na to sześć komentarzy, za które dostałem razem 17 minusów. To prawie jak rekord szlemów u Maestro. ;) Najwidoczniej komuś nie pasowało moje zdanie o formie Hiszpana i wierzył w taką farsę jak obrona tytułu przez Djokovica lub co gorsze pierwszy French Open dla Murraya. Miałem oczywiście rację i swój finał Staszek-Rafa. Nie był to mecz trzymający w niepewności do ostatniego zagrania, ale nie będę ukrywał, właśnie tego się spodziewałem po Hiszpanie. Nadal nie dał żadnej nadziei biednemu Stasiowi tak jak sześciu pozostałym swoim rywalom. To było pewne, dlatego dziwiły mnie wasze odważne przewidywania o wyrównanym meczu albo jeszcze bardziej zabawne o wygranej Wawrinki. Jednak nie powinienem być zaskoczony takimi opiniami - wielu pisało, że Dominic Thiem uniemożliwi Nadalowi zdobycie 10! Dominic pokazał tylko swoją daleką drogę do bycia jednym z najlepszych, jego obecność w TOP 10 to zasługa ciułactwa w małych turniejach. Niestety stoi przed nami kolejny Ptica czy Jo. Ciekawy jestem co czuł upokorzony przez Thiema Novak Djokovic. Oglądanie, gdy twój pogromca, z którym przegrałeś 0:6, sam schodzi z kortu z bajglem, nie mogło należeć do najprzyjemniejszych rzeczy. Zawsze groźny Stan również nie odnalazł sposobu na rozpędzonego Hiszpana. Andy Murray powinien się cieszyć, że zabrakło mu sił w półfinale ze Szwajcarem, bo sam byłby jeszcze gorszym statystą w wielkim finale French Open. Gdy się tak zastanawiam to nie było w tym turnieju godnego rywala dla Nadala. Jedyną osobą, która mogła wydrzeć Rafie La Decimę, byłby Maestro. Jestem przekonany, że Roger ma teraz taką pewność siebie, która pozwoliłaby mu utrzeć nosa swojemu nemezis, lecz jeden Roland i przysporzenie o depresję swojego największego rywala nie było warte odpuszczenia gruntownego przygotowania do gry na trawie. Wreszcie Maestro Roger Federer da pokaz lekcji na swojej ukochanej nawierzchni!
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (37)
Pokaż więcej komentarzy (40)
Pokaż więcej komentarzy (40)
Pokaż więcej komentarzy (40)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×