KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Challenger Como: dwa przegrane tie breaki Jerzego Janowicza w II rundzie

Jerzy Janowicz na II rundzie zakończył singlowy występ w turnieju ATP Challenger Tour na kortach ziemnych w Como. W czwartek lepszy od Polaka po dwóch tie breakach okazał się Matteo Donati.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Jerzy Janowicz Newspix / Piotr Figura / Na zdjęciu: Jerzy Janowicz

W pojedynku z notowanym obecnie na 438. pozycji w rankingu ATP Włochem łodzianin nie wypracował ani jednego break pointa. Nie miał na to szans, ponieważ Matteo Donati świetnie serwował i dobrze rozgrywał wymiany. W ciągu 100 minut posłał aż 13 asów.

Ponieważ tenisista gospodarzy nie wykorzystał żadnego z czterech break pointów, o losach każdego seta zadecydowały tie breaki. W partii otwarcia Jerzy Janowicz prowadził w 13. gemie 4-2, ale po zmianie stron Donati ruszył do ataku po świetnym returnie i przegrał zaledwie jedną piłkę.

Z kolei w tie breaku drugiej odsłony Polak zdobył tylko punkt, jednak spory wpływ na jego grę mógł mieć uraz nogi. Po rozegraniu siedmiu gemów nasz tenisista skorzystał z interwencji medycznej i nie poruszał się zbyt sprawnie po korcie. Do krótkich i precyzyjnych piłek ze strony Donatiego w ogóle nie startował.

Janowicz miał także w czwartek mały problem z kibicami, którzy przeszkadzali mu w grze. Nasz tenisista odbył na ten temat dłuższą rozmowę z sędzią podczas jednej z przerw między gemami. Arbiter doskonale rozumiał pretensje łodzianina, ale w zachowaniu fanów nie widział większego problemu. - Jedni tobie kibicują, a inni nie - przyznał sędzia.

Przypomnijmy, że Janowicz ma na czas rozgrywania US Open 2017 do obrony aż 135 punktów (10 za I rundę US Open 2016 i 125 za tytuł w Genui). W Como zdobył ich tylko sześć, dlatego jeśli nie powtórzy zeszłorocznego sukcesu z Genui, to straci zajmowaną obecnie 110. pozycję w rankingu ATP.

Po nieudanym występie w singlu Janowicz wyszedł jeszcze do pojedynku deblowego. Wspólnie z Grzegorzem Panfilem pokonał rozstawioną z czwartym numerem szwedzko-słowacką parę Johan Brunström i Igor Zelenay 6:4, 3:6, 10-7. Polacy o miejsce w finale gry podwójnej powalczą w piątek z oznaczonymi "jedynką" Holendrem Sanderem Arendsem i Chorwatem Antonio Sanciciem.

Torneo Citta di Como, Como (Włochy)
ATP Challenger Tour, kort ziemny, pula nagród 43 tys. euro
czwartek, 31 sierpnia

II runda gry pojedynczej:

Matteo Donati (Włochy, WC) - Jerzy Janowicz (Polska, 2) 7:6(5), 7:6(1)

ćwierćfinał gry podwójnej:

Jerzy Janowicz (Polska) / Grzegorz Panfil (Polska) - Johan Brunström (Szwecja, 4) / Igor Zelenay (Słowacja, 4) 6:4, 3:6, 10-7

ZOBACZ WIDEO: Rajd Barum: Tak wyglądała rywalizacja w najmocniej obsadzonej rundzie ERC

Czy Jerzy Janowicz zakończy 2017 rok w Top 100?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (14)
  • Jano2 Zgłoś komentarz
    Szkoda waszych wpisów tutaj, on powinien iść w zapomnienie, nawet żaden psychiatra nie chciałby go leczyć, bo by zgłupiał przy nim!
    • Sharapov Zgłoś komentarz
      polisz onion nie umie nawet wygrac czelendzera, prawdziwy tenis jest na flaszin medołs a nie u polisz oniona
      • margota Zgłoś komentarz
        Czy Jerzu ma nawrót kontuzji ? Medical z czym był związany ?
        • explosive Zgłoś komentarz
          Smutek i nostalgia. Wygląda, że polski męski tenis to już tylko debel ale ten poza seria GS to wielkich emocji już nie budzi ( pieniędzy też nie). Wątpię by Jerzy się jeszcze odrodzil.
          Czytaj całość
          Majchrzak to solidna firma, ale potencjału brak. Liczyłem jeszcze na Hurkacza, ale ten zakopal się w serwisowej niemocy i nie wiem czy z tego wyjdzie. Ktoś nowy??? (nie widac).
          • Lovuś Zgłoś komentarz
            Donati kilka razy widziałem, i faktycznie chłopak potrafi grac. Ale, biorąc po uwagę jego słabą formę, nie spodziewałem się, że narobi aż takich kłopotów Jurkowi... No cóż,
            Czytaj całość
            niestety kolejny turniej Jurka którego do udanych zaliczyć nie można. Musi się poprawić, za tydzień turniej w Genewie, później Szczecin...
            • TSP Zgłoś komentarz
              I takim sposobem z miejsca 110 na 148 :(
              • Seb Glamour Zgłoś komentarz
                No to Jurek poszalał.....
                • grolo Zgłoś komentarz
                  To był mecz bardzo przykry do oglądania. Jurek ruszający się po korcie jak mucha w smole, jak w spowolnionym filmie klatka za klatką, noga za nogą. Na US Open , do którego głównej
                  Czytaj całość
                  drabinki aspirował, dostałby ostrzeżenie / karny pkt za każde zbieranie się do serwisu. Cały pomysł JJ-a na mecz to był serwis. Ale przez cały pierwszy set (włącznie z tymi gemami do medicala) Jurek nie zdobył ani jednego asa, podczas gdy jego rywal zdobył ich 5. Pierwsze dwa asy JJ-a pojawiły się dopiero w tiebreaku. Jego początek był obiecujący, niewymuszony błąd Włocha i te dwa asy dały prowadzenie 4-2. Jednak wystarczyła dłuższa piłka Mateo i już return Jurka wylądował w siatce, niwelując przewagę. Przy stanie 5-5 wystarczyło, że Włochowi udało się odebrać serwis Jurka a ten się nie już ruszył do returnu. W drugim secie było już gorzej. Pojawiły się DF-y, dramatycznie spadł drugi serwis (z prawie 90 % do prawie 50 %). Pojawiły się też pierwsze w meczu breakpointy, wszystkie 4 dla dla Donatiego (i wszystkie obronione serwisem). Każdy gem Jurka szedł jak po grudzie, podczas gdy Włoch swoje gemy serwisowe wygrywał przeważnie do zera. Jurka stać było tylko na pojedyncze perełki jak kombinacja mocny serwis + miękki dropszot tuż za siatkę. Do dalszych niż parę kroków returnów Donatiego nawet się nie zbierał. Jedyny punkt w drugim tiebreaku zdobył dla niego rywal swoim błędem. Jurek mecz dograł ale pytanie, po co grać jeśli nie było widać nawet najmniejszej woli walki? Tak się nie wyraża szacunku dla rywala, snując się po korcie i każąc mu czekać na każdy ruch. Pozostał w pamięci tylko bardzo przykry obraz tego meczu.
                  • grolo Zgłoś komentarz
                    Janowicz "nie miał szans [na break pointa] , ponieważ Matteo Donati świetnie serwował i dobrze rozgrywał wymiany. W ciągu 100 minut posłał aż 13 asów." Te 13 asów Donatiego wynikały
                    Czytaj całość
                    stąd, że Jurek nie ruszał się do jego serwisów o ile nie były w jego najbliższym zasięgu.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×