Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Steve Darcis w tym roku nie pojawi się na korcie. Belg walczy z przewlekłą kontuzją łokcia

Steve Darcis poinformował, że w 2018 roku nie pojawi się na zawodowych kortach. Belg od długiego czasu zmaga się z przewlekłą kontuzją prawego łokcia.

Marcin Motyka
Marcin Motyka
Steve Darcis Getty Images / Etienne Oliveau / Na zdjęciu: Steve Darcis
Jesienią ubiegłego roku uraz znów dał o sobie znać. Steve Darcis przedwcześnie kończył udział w październikowych turniejach w Pekinie i w Antwerpii, ale nie chciał przerywać występów z uwagi na rozgrywany pod koniec listopada finał Pucharu Davisa przeciw drużynie Francji.

Darcis znalazł się w składzie swojej reprezentacji na mecz z Francuzami. Belgia uległa jednak 2:3, a on sam przegrał obie gry. Od tego czasu nie pojawił się na korcie. I w sezonie 2018 już go nie zobaczymy w rozgrywkach.

- Mimo prób, mój łokieć potrzebuje odpoczynku. Dlatego muszę zakończyć sezon 2018. Ale w 2019 roku powrócę gotowy na 200 proc. - napisał tenisista z Liege na swoim koncie na Instagramie.

To oznacza, że Belg w sezonie 2018 nie rozegra ani jednego meczu. Ostatni pojedynek odbył 26 listopada ubiegłego roku, gdy w piątej grze finału Pucharu Davisa przegrał 3:6, 1:6, 0:6 z Lucasem Pouille'em.

34-letni Darcis w karierze wygrał dwa singlowe tytuły głównego cyklu (Amersfoort 2007 i Memphis 2008). W rankingu najwyżej wspiął się na 34. miejsce. Dwukrotnie (sezony 2015 i 2017) z reprezentacją narodową rywalizował w finale Pucharu Davisa. W 2013 roku zasłynął pokonaniem Rafaela Nadala w I rundzie Wimbledonu.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Moda na Ulę Radwańską
Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna / Instagram
Komentarze (1)
  • grolo Zgłoś komentarz
    Szkoda Rekina. Jest w tym wieku (34 lata), że nie wiadomo, czy wróci. Lub jak wróci. Ale to było nieuniknione. Od pewnego czasu jego wyniki były znacznie gorsze niż jego umiejętności (ten do zera i do jeden z Pujem?...to jak nie on!). A on naprawdę potrafi grać, zwłaszcza w Pucharze Davisa wypruwał z siebie wszystko.
    Jego natchnioną grę na Wimbledonie do dziś mam w oczach. Miał wtedy 29 lat. Za największy sukces zapłacił bodaj największą kontuzją.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×