WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Wimbledon: Andżelika Kerber z rewanżem na Serenie Williams za 2016 rok. Niemka mistrzynią!

Andżelika Kerber pokonała Amerykankę Serenę Williams i została mistrzynią Wimbledonu 2018. Dla Niemki to trzeci wielkoszlemowy tytuł.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Getty Images / Michael Steele / Na zdjęciu: Andżelika Kerber, mistrzyni Wimbledonu 2018

W sobotę doszło do drugiego starcia Sereny Williams (WTA 181) z Andżeliką Kerber (WTA 10) w finale Wimbledonu. Dwa lata temu Amerykanka zwyciężyła 7:5, 6:3. Tym razem wygrała Niemka 6:3, 6:3 i wywalczyła trzeci wielkoszlemowy tytuł, po Australian Open i US Open 2016. Tenisistka z Puszczykowa została pierwszą niemiecką mistrzynią Wimbledonu od 1996 roku. Wtedy siódmy triumf święciła Steffi Graf.

W pierwszym gemie meczu Williams oddała podanie pakując forhend w siatkę. Kerber bardzo dobrze przemieszczała się po korcie, urozmaicała grę, dobrze kontrowała i atakowała. Niemka wciągała rywalkę w długie wymianę, precyzją i zmianami kierunków niwelując jej siłę rażenia. Williams miała ograniczone możliwości wchodzenia w kort i nie była taka groźna. Amerykanka na chwilę się przebudziła i zaczęła aktywniej pracować na korcie. W czwartym gemie zaliczyła przełamanie do zera.

U Williams kluczowy był serwis. Gdy szwankował miała duże problemy. Tak się stało w siódmym gemie, gdy oddała podanie robiąc podwójny błąd i wyrzucając forhend. U Kerber również były przestoje, ale spokój jej nie opuszczał. Urozmaicała zagrania, konsekwentnie mieszając szybkie i niskie piłki oraz wolne i wysokie, po krosie i po linii. Mądrością i aktywną pracą w defensywie Niemka wprowadzała niepokój w grę przeciwniczki. Williams spieszyła się i popełniała coraz więcej błędów. Po przegraniu trzech gemów z rzędu, Kerber od 2:3 zdobyła cztery kolejne. Set dobiegł końca, gdy Amerykanka zepsuła bekhend.

W II partii Williams wciąż miała problemy z ustabilizowaniem swojej gry. Brakowało jej skutecznego returnu, serwisem również zdobywała mało łatwych punktów. Kerber nie odpuściła ani na moment. Konsekwencją, wykorzystywaniem geometrii całego kortu w zarodku rozbijała próby ataków Amerykanki. Genialna kontra forhendowa po linii przyniosła Niemce przełamanie na 4:2. Tenisistka z Puszczykowa do końca nie oddała przewagi. W dziewiątym gemie mecz zakończyła wygrywającym serwisem.

W trwającym 65 minut spotkaniu Williams posłała 23 kończące uderzenia, ale też popełniła 24 niewymuszone błędy. Kerber zanotowano 11 piłek wygranych bezpośrednio i pięć pomyłek. Niemka zdobyła 23 z 33 punktów przy swoim pierwszym podaniu i wykorzystała cztery z siedmiu break pointów. Tenisistka z Puszczykowa poprawiła na 3-6 bilans meczów z Amerykanką.

Obie tenisistki w drodze do finału straciły po jednym secie: Kerber w II rundzie z kwalifikantką Claire Liu, a Williams w ćwierćfinale z Camilą Giorgi. Amerykanka w Wimbledonie wygrała najwięcej meczów spośród aktywnych tenisistek (bilans 92-11). Na trawie doznała dopiero 13. porażki (bilans 101-13). W Londynie miała serię 20 z rzędu zwycięskich spotkań. W sobotę doznała pierwszej porażki od 2014 roku, gdy uległa Alize Cornet.

Dla Williams był to 30. wielkoszlemowy finał i na razie pozostaje z 23 tytułami. Wciąż samodzielną rekordzistką w liczbie triumfów w imprezach tej rangi jest Margaret Smith Court (24). Serena po raz trzeci znalazła pogromczynią w finale Wimbledonu (bilans 7-3). Wcześniej pokonały ją Maria Szarapowa (2004) i Venus Williams (2008).

Kerber dołączyła do Venus i została drugą tenisistką, która pokonała Serenę w wielkoszlemowym finale. W 2016 roku Niemka wygrała z młodszą z sióstr Williams w Australian Open. Bilans finałów tenisistki z Puszczykowa w imprezach tej rangi to teraz 3-1. Dla Sereny był to czwarty start po przerwie macierzyńskiej. Została najniżej w historii notowaną finalistką Wimbledonu i we wszystkich wielkoszlemowych imprezach, nie licząc Belgijek, Kim Clijsters (US Open 2009) i Justine Henin (Australian Open 2010), które po powrocie nie były jeszcze klasyfikowane w rankingu.

Kerber jako trzecia Niemka wygrała Wimbledon. Dołączyła do  Cilly Aussem (1931) i Steffi Graf (1988, 1989, 1991, 1992, 1993, 1995, 1996). W poniedziałek Niemka znajdzie się na czwartym miejscu w rankingu. Williams ze 181. pozycji przebije się do czołowej "30".

The Championships, Wimbledon (Wielka Brytania)
Wielki Szlem, kort trawiasty, pula nagród 34 mln funtów
sobota, 14 lipca

finał gry pojedynczej kobiet:

Andżelika Kerber (Niemcy, 11) - Serena Williams (USA, 25) 6:3, 6:3

Program i wyniki turnieju kobiet


ZOBACZ WIDEO Mundial 2018. Każdy chce być Chorwatem. "Ludzie zakochali się w ich reprezentacji"

Czy Andżelika Kerber wygra kolejny wielkoszlemowy turniej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (113):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Harry. 0
    Dla mnie opisana przez Ciebie sytuacja w metrze jest niestety prawie codziennością.
    Bardzo nad tym ubolewam.
    Tom. pełna zgoda. Przede wszystkim dom. I konsekwentne używanie polskiego "od kolebki", czytanie polskich bajek itd. "Zalewa" mnie czasami jak widzę takie sytuacje. Metro w Londynie, jedzie Polka z 2 letnim dzieckiem, dziewczynką, i kaleczy łamanym angielskim, zamiast mówić z dzieckiem po polsku. Za parę lat zrozumie swój błąd jak będzie musiała prowadzić sprzeczki z nastolatką po angielsku :D
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tom. 0
    pełna zgoda. Przede wszystkim dom. I konsekwentne używanie polskiego "od kolebki", czytanie polskich bajek itd. "Zalewa" mnie czasami jak widzę takie sytuacje. Metro w Londynie, jedzie Polka z 2 letnim dzieckiem, dziewczynką, i kaleczy łamanym angielskim, zamiast mówić z dzieckiem po polsku. Za parę lat zrozumie swój błąd jak będzie musiała prowadzić sprzeczki z nastolatką po angielsku :D
    Harry. Tom, za bardzo odniosłeś sytuację, o której napisałem do mnie i mojej sytuacji rodzinnej. Opisywałem bardzo krótko i ogólnie (z pozycji dziecka) nie tylko swoje doświadczenia na tym polu, ale przede wszystkim moich znajomych i krewnych Polaków, będących w opisanej przeze mnie sytuacji. Oczywiście nie oznacza to w żadnym stopniu, że nie masz racji. Ale przy jednym będę obstawał - najważniejszy jest dom (rozmowy, czytanie książek, czy nawet oglądanie polskiej TV lub słuchanie polskich audycji radiowych). Potem (kolejność przypadkowa) szkółki z j. polskim, kościół, wizyty w Polsce, kontakty z rodakami na obczyźnie, itd.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Harry. 0
    Tom, za bardzo odniosłeś sytuację, o której napisałem do mnie i mojej sytuacji rodzinnej.
    Opisywałem bardzo krótko i ogólnie (z pozycji dziecka) nie tylko swoje doświadczenia na tym polu, ale przede wszystkim moich znajomych i krewnych Polaków, będących w opisanej przeze mnie sytuacji.
    Oczywiście nie oznacza to w żadnym stopniu, że nie masz racji.
    Ale przy jednym będę obstawał - najważniejszy jest dom (rozmowy, czytanie książek, czy nawet oglądanie polskiej TV lub słuchanie polskich audycji radiowych). Potem (kolejność przypadkowa) szkółki z j. polskim, kościół, wizyty w Polsce, kontakty z rodakami na obczyźnie, itd.
    Tom. PS: Jeszcze do tego postu taki mały ps: właśnie gdy rodzice są "różnych narodowości i mieszkają w kraju niebędącym ojczyzną żadnego z nich" właśnie wtedy jest im (rodzicom) stosunkowo łatwo przekazać im (dzieciom) oba obce języki przez "równouprawnione" rozmowy w domu. Powiedzmy Polak i Czeszka mieszkający we Francji. Natomiast w sytuacji, gdy nasz przykładowy Polak na emigracji we Francji ma żonę Francuzkę, to ten język (fracuski) oddziałowywuje w 95% czasu na dziecka, 5% może wnieść ojciec-Polak, ale jeśli nie pomogą mu w tym częste wizyty w Polsce, to dziecko ciężko będzie sobie przyswajać język ojca, nawet jeśli ojciec konsekwentnie będzie z nim rozmawiał tylko po polsku (nota bene im starsze dziecko tym trudniej, a jeśli dziecko "odgadnie", że ojciec umie po francusku, to "koniec zabawy" ;). Sprawę komplikuje rodzeństwo: najłatwiej przekazać jęz. polski pierwszemu dziecku, potem im dalej tym trudniej, bo rodzeństwo również rozmawia ze sobą po francusku. Dlatego potrzebna jest - zwłaszcza dla starszych dzieci - dodatkowa motywacja (po co mi to potrzebne?) w postaci kontaktów z Polską itd. Samo rozmawianie ojca (zwłaszcza pracującego) z dzieckiem nie wystarczy.
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (110)
Pokaż więcej komentarzy (113)
Pokaż więcej komentarzy (113)
Pokaż więcej komentarzy (113)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×