WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

US Open: Rafael Nadal znów się męczył. Świetny Dominic Thiem wyeliminował zeszłorocznego finalistę

Nie będzie powtórki z zeszłorocznego finału na etapie ćwierćfinału US Open 2018. Rafael Nadal wygrał w niedzielę w czterech setach z Nikołozem Basilaszwilim, ale Kevin Anderson musiał uznać wyższość znakomicie dysponowanego Dominika Thiema.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Getty Images / Al Bello / Na zdjęciu: Rafael Nadal

W 2017 roku Rafael Nadal rozgromił Nikołoza Basilaszwilego 6:0, 6:1, 6:0, ale ich mecz miał miejsce na ulubionych przez Hiszpana kortach Rolanda Garrosa. W niedzielę panowie spotkali się na Arthur Ashe Stadium w Nowym Jorku i Gruzin postawił dużo trudniejsze warunki liderowi rankingu ATP. Dzięki ambitnej postawie zdołał zabrać seta faworytowi.

Gdyby pochodzący z Tbilisi 26-latek zachował koncentrację i lepiej spisywał się w wymianach, to być może osiągnąłby dużo lepszy wynik. Proste błędy kosztowały go stratę serwisu w ósmym gemie, a następnie porażkę w premierowej odsłonie. 32-latek z Manacor poszedł za ciosem na początku drugiej partii. Gruzinowi brakowało umiejętności przytrzymania piłki w korcie w ważnych momentach. Po dwóch setach wszystko wskazywało na pewną wygraną Hiszpana.

Tymczasem w trzeciej partii Basilaszwili po raz pierwszy odebrał serwis Nadalowi i prowadził 2:1. Co prawda bardziej utytułowany z graczy szybko wyrównał, ale nie poszedł za ciosem, ponieważ Gruzin pewnie trzymał podanie. O zwycięstwie w tym secie zadecydował tie break. Rozgrywka ta od początku była bardzo wyrównana, dlatego emocji w końcówce nie zabrakło. Hiszpan obronił pierwszego setbola, lecz przy drugim 37. tenisista świata ruszył do siatki i pewnie zakończył punkt.

Porażka w trzeciej odsłonie podrażniła Nadala, który szybko zdobył przełamanie w czwartej partii. Zawodnik z Majorki nie wykorzystał szans na objęcie prowadzenia 4:1, a kilka minut później było już po 3. Kilka prezentów ze strony Basilaszwilego, wygrywający forhend po linii i Rafa znów wrócił na właściwe tory. Tym razem podania już nie stracił. Po trzech godzinach i 18 minutach zwyciężył ostatecznie 6:3, 6:3, 6:7(6), 6:4, dzięki czemu po raz ósmy w karierze zagra w ćwierćfinale US Open.

ZOBACZ WIDEO Największy sukces 17-letniej Igi Świątek. "Czułam się już gotowa"

Na Louis Armstrong Stadium kapitalny mecz rozegrał Dominic Thiem. Ostatnie występy w ramach US Open Series i bilans Austriaka na kortach twardych z Kevinem Andersonem (0-6) zdawały się faworyzować Afrykanera, ale w niedzielę nie miał on za wiele do powiedzenia wobec wspaniałej postawy rywala. Pochodzący z Wiener Neustadt tenisista miał aż 42 kończące uderzenia i tylko 13 pomyłek. Z kolei reprezentant RPA posłał 40 wygrywających piłek i zanotował 27 pomyłek.

W ciągu dwóch godzin i 37 minut Thiem nie musiał nawet bronić break pointa. W pierwszym secie przełamał w 11. gemie, natomiast w drugiej partii już na początku odebrał serwis przeciwnikowi. Potem powiększył jeszcze przewagę na 5:2 i po dwóch odsłonach prowadził pewnie i zasłużenie. Anderson z wielkim trudem doprowadził w trzecim secie do rozgrywki tiebreakowej. Wówczas objawiło się kapitalne przygotowanie motoryczne Austriaka, który oddał finaliście US Open 2017 tylko dwa punkty.

- To był bardzo fajny mecz. Trenowałem na tym obiekcie tylko raz, a mimo tego rozegrałem jeden z najlepszych pojedynków w karierze. Serwowałem bardzo dobrze. Może nie na najwyższym procencie, ale wygrałem niemal każdy punkt po trafionym pierwszym podaniu. Bardzo pomógł mi ten kort, ponieważ czułem się na nim jak na mączce - powiedział Thiem, który przed US Open 2018 miał bilans 0-6 w meczach IV rundy imprez wielkoszlemowych rozgrywanych poza Paryżem (Australian Open, Wimbledon, US Open).

W ten sposób nie dojdzie w Nowym Jorku do powtórki z zeszłorocznego finału międzynarodowych mistrzostw USA, ale za to we wtorkowym ćwierćfinale spotkają się finaliści Rolanda Garrosa 2018. Nadal ma z Thiemem bilans 7-3, jednak ich wszystkie dotychczasowe mecze miały miejsce na mączce. Austriak był lepszy od 17-krotnego mistrza wielkoszlemowego w Buenos Aires (2016), Rzymie (2017) i Madrycie (2018). Jeśli Hiszpan zwycięży tym razem, to zapewni sobie pozostanie na pierwszym miejscu w światowym rankingu.

US Open, Nowy Jork (USA)
Wielki Szlem, kort twardy, pula nagród 53 mln dolarów
niedziela, 2 września

IV runda gry pojedynczej:

Rafael Nadal (Hiszpania, 1) - Nikołoz Basilaszwili (Gruzja) 6:3, 6:3, 6:7(6), 6:4
Dominic Thiem (Austria, 9) - Kevin Anderson (RPA, 5) 7:5, 6:2, 7:6(2)

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Kto awansuje do półfinału?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (4):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • panda25 0
    Tak, to właśnie miałem na myśli, mało BH atakującego.
    Kamileki Myślę, że jest różnica i w nocy gra się szybciej. Czy jest to znaczące? Nie wiem, ale jakieś znaczenie może mieć gdy mecz byłby stykowy. Bekhendowy slice Nadala nie jest akurat problemem jak dla mnie. Przede wszystkim Hiszpan nie próbuje atakować z bekhendu a to czynił wiele razy w 2017, ale także jak wspomniałem w tym roku. A slice jest dobry bo miesza grę (wybija rywala z rytmu) oraz daje czas na odpoczynek. Taki Djokovic prawie nigdy nie stosuje tego uderzenia, ale Rafa lubi slajsować i służy mu to zagranie. Z agresywnie bitym bekhendem Nadal jest mega wszechstronny - zabójczy forhend, bekendowy slajs zmieniający tempo i ofensywny bekhend zaskakujący przeciwnika.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Kamileki 0
    Myślę, że jest różnica i w nocy gra się szybciej. Czy jest to znaczące? Nie wiem, ale jakieś znaczenie może mieć gdy mecz byłby stykowy. Bekhendowy slice Nadala nie jest akurat problemem jak dla mnie. Przede wszystkim Hiszpan nie próbuje atakować z bekhendu a to czynił wiele razy w 2017, ale także jak wspomniałem w tym roku. A slice jest dobry bo miesza grę (wybija rywala z rytmu) oraz daje czas na odpoczynek. Taki Djokovic prawie nigdy nie stosuje tego uderzenia, ale Rafa lubi slajsować i służy mu to zagranie. Z agresywnie bitym bekhendem Nadal jest mega wszechstronny - zabójczy forhend, bekendowy slajs zmieniający tempo i ofensywny bekhend zaskakujący przeciwnika.
    panda25 Znowu celne uwagi :-) Tak, Rafa serwuje słabiej - i od pozostałej "wielkiej" dwójki, i od siebie z przeszłości. Ale nie tutaj jest ewentualny problem w kolejnych meczach (lub meczu). Zresztą sam na to zwracasz uwagę - drugi serwis jest dobry. Problem jest właśnie w tym asekuracyjnym BH - głównie slice... Natomiast nie zauważyłem tej różnicy między sesją dzienną i nocną - czy rzeczywiście aż tak znacząca...?
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Frey093 0
    Zgadza sie, nawet na przykładzie Fedka można stwierdzić, że z Nadalem jedna strona sie nie wygra.
    Kamileki Dlatego myślę, że z pewnością Rafy jest całkiem dobrze. Takie forhendy co on grał z Kaczanowem są dla mnie dobitnym dowodem. Bekhend nie zawsze w tym sezonie był słaby u Nadala - choćby w półfinale na Wimbledonie z Novakiem czy w finale Garrosa z Thiemem grał mega agresywnie z tej strony Rafa i zdobył naprawdę sporo punktów ze swojej słabszej strony. Teraz zapowiada, że zagra ofensywniej w ćwierćfinale, zobaczymy co z tego wyjdzie. W sumie jeśli Hiszpan nie zagra ofensywniej to Dominic go może wykopać. A już na pewno Delpo zrobi co trzeba ze zbyt pasywnym Nadalem. Karen przegrał przez głowę, ale lepszy bekhend też by mu się przydał. Drogą do ogrania Rafy jest świetny bekhend (stąd Djoko od zawsze był niewygodny rywalem, ale nie tylko - taki Davydienko na hardzie też katował Rafę).
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Pokaż więcej komentarzy (4)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×