WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Australian Open: cenna lekcja dla Igi Świątek. "Nie jestem tu po to, żeby wygrywać"

- Nie jestem tu po to, żeby wygrywać, tylko się uczyć i za kilka lat zwyciężać duże turnieje - mówi Iga Świątek, która po porażce z Camilą Giorgi zakończyła występ w turnieju singla wielkoszlemowego Australian Open 2019.
Dawid Borek
Dawid Borek
Getty Images / Scott Barbour / Na zdjęciu: Iga Świątek

Iga Świątek wyraźnie przegrała konfrontację ze zdecydowanie bardziej doświadczoną Camilą Giorgi (WTA 28) w II rundzie turnieju singla wielkoszlemowego Australian Open 2019. Polska tenisistka powalczyła z Włoszką właściwie tylko w pierwszym secie. W kolejnych partiach nie potrafiła przejąć inicjatywy na korcie, w efekcie przegrywając 2:6, 0:6.

- Myślę, że dopadło mnie już zmęczenie, ale też nie jestem jeszcze gotowa na takie tempo. Camila gra zupełnie inaczej, niż dziewczyny, z którymi mierzyłam się dotychczas. Właściwie po raz pierwszy miałam okazję rywalizować z tenisistką z takiego topu. Było bardzo ciężko, ale nie przejmuję się. To dopiero początek, zdążę się jeszcze wszystkiego nauczyć - podkreśla tenisistka Warsaw Sports Group w rozmowie ze sport.tvp.pl.

Świątek do potyczki z Giorgi podeszła bez jakiejkolwiek presji, bo to Włoszka była zdecydowaną faworytką meczu. W zasadzie każdy inny wynik niż jej zwycięstwo byłby sporą niespodzianką. Do tej jednak nie doszło. - Nie powiedziałabym, że to najtrudniejszy mecz w mojej karierze. Podeszłam do tego spotkania luźno, nie miałam nic do stracenia. Mentalnie nie było problemu, a co do aspektu fizycznego zdarzały się trudniejsze mecze. Na pewno ten dużo mnie nauczył, wiem teraz, nad czym mam pracować - zaznacza Świątek.

ZOBACZ WIDEO Rajd Dakar. Nietypowy zakład uczestników. Na szali fryzura i długi pocałunek

Przed porażką z Giorgi Polka odniosła trzy zwycięstwa w kwalifikacjach, a w pierwszej rundzie pokonała Anę Bogdan (6:3, 3:6, 6:4). Triumfy w tym wszystkim nie były jednak najważniejsze. - Nie jestem tu po to, żeby wygrywać, tylko się uczyć i zwyciężać za kilka lat duże turnieje. Myślę, że jeśli wystarczy mi cierpliwości, będę podchodzić z takim nastawieniem, nie spalę się na początku, to stopniowo będę się wzmacniała we wszystkich aspektach - mówi polska tenisistka.

Świątek nie kończy jeszcze występu na Australian Open 2019. Zagra jeszcze miksta z Łukaszem Kubotem. Ich przeciwnikami w I rundzie będą Alicja Rosolska i Chorwat Nikola Mektić.

Czy mimo wszystko spodziewałaś/eś się wygranej Świątek z Giorgi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
sport.tvp.pl

Komentarze (13):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Trzygrosz54 0
    Mam kolegę- amatora,który w zeszłym roku wygrał poważny turniej ITF w swojej grupie wiekowej.NIENAWIDZI PRZEGRYWAĆ I PSUĆ.Jego determinacja powoduje,iż nawet byli zawodowcy "pękają" - zdziwieni,że ogrywa ich facet bez prawidłowej,tzw.poprawnej techniki.....
    Jest on dla mnie książkowym przykładem tego,jakie powinno być nastawienie każdego zawodnika uprawiającego profesjonalnie jakąkolwiek dyscyplinę.
    Może takie cechy da się wypracować w pocie czoła poprzez ciężką pracę na treningach,rozmowy z autorytetami itp.,kolejne wygrane i przegrane mecze?...
    Tego Idze życzę....
    zgryźliwy "Podeszłam do tego spotkania luźno, nie miałam nic do stracenia". Taaaaak ...... Szczególnie ten luz było widać w drugim secie. Nie wynik (bo to było do przewidzenia), nie gra, ale właśnie to odpuszczenie drugiego seta najbardziej mi się u Świątek nie podobało. Dziewczyno, walcz ! Dobra, jestem słabsza, szans na zwycięstwo raczej nie mam, ale walczę, daję z siebie wszystko, napsuję trochę krwi tej wrednej Giorgi ! Kto oglądał mecz, ten widział jak to wyglądało. Kończmy tę zabawę , bo już mi się nie chcę grać. Szatnia czeka. Podkreślanie, że nie jest w Melbourne po to żeby wygrywać, też mi się średnio podoba. Wiadomo, że na obecnym etapie kariery przede wszystkim się uczy, ale po co to trąbienie, że zwycięstwa to nie .... Może kiedyś. Jak już się nauczę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • steffen 0
    Rozdzieranie koszulek u pań?
    Jestem za :)
    Tom. A pewno. Rozdzieranie koszulek i modły na korcie w pozycji zbliżonej do muzułmańskiej możnaby nawet wprowadzić jako dobry zwyczaj na Wielkich Szlemach, zarówno u pań jak i panów dlaczego nie? ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • tenistom 0
    A czy podobał się Wam komentarz Pana Domańskiego ? Mój wpis na ten temat został skasowany.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×