Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Indian Wells: Bianca Andreescu wygrała olśniewający finał. Triumf niezłomnej Kanadyjki!

Bianca Andreescu została mistrzynią turnieju WTA Premier Mandatory w Indian Wells jako pierwsza tenisistka grająca dzięki dzikiej karcie. W niedzielę Kanadyjka pokonała Andżelikę Kerber po olśniewającym finale.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Bianca Andreescu, mistrzyni BNP Paribas Open 2019 Getty Images / Sean M. Haffey / Na zdjęciu: Bianca Andreescu, mistrzyni BNP Paribas Open 2019

W finale 31. edycji turnieju WTA w Indian Wells spotkały się utytułowana Andżelika Kerber i 18-letnia Bianca Andreescu. Niemka to zdobywczyni trzech wielkoszlemowych tytułów i była liderka rankingu. Kanadyjka 12 miesięcy temu była klasyfikowana na 198. miejscu i o punkty walczyła w małych turniejach ITF w Japonii. W tym roku robi furorę. W styczniu znajdowała się na 152. pozycji, a w poniedziałek zadebiutuje nie tylko w Top 50, ale od razu w czołowej "25". W niedzielę Andreescu zwyciężyła Kerber 6:4, 3:6, 6:4 po olśniewającym finale.

Początek był nerwowy w wykonaniu Kerber. W pierwszym gemie odparła trzy break pointy, ale ostatecznie oddała podanie robiąc dwa podwójne błędy. Andreescu nie dopadł żaden stres, jaki często towarzyszy tenisistkom po raz pierwszy grającym w tak wielkim finale. Kanadyjka zmieniała kierunki i rytm, dobrze czytała grę, głębokimi zagraniami rozprowadzała Niemkę po narożnikach. Była liderka rankingu nie potrafiła się przeciwstawić niesłychanie skutecznej w każdej strefie kortu nastolatce. Andreescu świetnie serwowała i nie oddała przewagi przełamania. Wynik I seta na 6:4 ustaliła krosem forhendowym.

Do połowy II partii Kanadyjka prezentowała równie dojrzałą i spektakularną grę. Kerber podniosła swój poziom i trwała piękna batalia. W trzecim gemie Niemka obroniła dwa break pointy i to dodało jej odwagi i pozwoliło odblokować się. Tymczasem Andreescu pogubiła się i oddała podanie dwoma błędami (zepsuty wolej, wpakowany forhend w siatkę). Nastolatka z Thornhill nie potrafiła skruszyć oporu byłej liderki rankingu, która prezentowała mistrzowską defensywę, spryt i świetne kontry. U Kanadyjki pojawił się negatywne emocje, zdarzyło się jej uderzyć rakietą o kort po jednym z błędów. Do końca nie udało się jej odrobić straty przełamania. Set dobiegł końca, gdy w dziewiątym gemie zepsuła slajsa.

Andreescu wzmocniła tempo uderzeń, starała się skracać wymiany, zdając sobie sprawę, że w długiej grze rośnie przewaga Kerber, która dokonywała wybornych rzeczy w obronie. W trzecim gemie Kanadyjka utrzymała podanie z 0-30 i poprosiła o interwencję medyczną z powodu problemów z ramieniem. Przy 2:2 tenisistka z Thornhill zrobiła trzy błędy, w tym podwójny i straciła serwis. W jej grze było mniej rzetelności w konstrukcji punktów, pojawił się pośpiech i próby szybkiego kończenia wymian, ale brakowało staranności. Jednak zacisnęła zęby i, choć zmęczenie dawało się we znaki, pokazała ogromną wolę walki.

Odwrotnym krosem forhendowym Kanadyjka zaliczyła przełamanie powrotne. Moc mentalna była z Andreescu. Seria natchnionych ataków przyniosła jej prowadzenie 5:3. Dramaturgii widowisku dodały skurcze, które łapały 18-latkę z Thornhill (to samo miało miejsce pod koniec półfinału). Tytaniczną pracą w defensywie Kerber obroniła trzy piłki meczowe. Słaniająca się na nogach Andreescu oddała podanie nieudanym skrótem. Kanadyjka była niezłomna i dopięła swego. W 10. gemie popisała się genialnym forhendem oraz głębokim returnem wymuszającym błąd i opanowała ją euforia.

W trwającym dwie godziny i 18 minut widowisku Andreescu trzy razy oddała podanie, a sama wykorzystała cztery z 10 break pointów. Zdobyła o sześć punktów więcej (100-94). Kanadyjka posłała 44 kończące uderzenia, z czego 31 z forhendu. Kerber miała 16 piłek wygranych bezpośrednio.

Andreescu święci triumf w debiucie w imprezie rangi Premier Mandatory. Została pierwszą mistrzynią turnieju w Indian Wells grającą z dziką kartą i najmłodszą jego triumfatorką od czasu Sereny Williams (1999). Jako czwarta nierozstawiona tenisistka zdobyła w Kalifornii tytuł. Dołączyła do Sereny (1999), Kim Clijsters (2005) i Naomi Osaki (2018). W tym roku Kanadyjka wygrała już 28 meczów (bilans 28-3). W styczniu zanotowała finał w Auckland (uległa Julii Görges) oraz doszła do II rundy Australian Open i wygrała challenger WTA w Newport Beach. W lutym poprowadziła Kanadę do zwycięstwa nad Holandią w Pucharze Federacji (zdobyła dwa pewne punkty), a następnie dotarła do półfinału w Acapulco.

Dla Andreescu był to ósmy występ w głównym cyklu i już na swoim koncie ma trzy zwycięstwa nad tenisistkami z Top 10 rankingu. W Auckland odprawiła Karolinę Woźniacką, a w Indian Wells w półfinale pokonała Elinę Switolinę. Kerber jako druga Niemka wystąpiła w finale w Indian Wells. Dwukrotną triumfatorką imprezy jest Steffi Graf (1994, 1996), która w decydującym meczu wystąpiła też w 1999 roku (porażka z Sereną Williams). Bilans meczów o tytuł Kerber to teraz 12-17. Był to dla niej dopiero pierwszy finał turnieju rangi Premier Mandatory. Niemka przesunie się w rankingu z ósmego na czwarte miejsce.

Zobacz także: Urszula Radwańska bez tytułu w Kazaniu. Jelena Rybakina pokonała Polkę

BNP Paribas Open, Indian Wells (USA)
WTA Premier Mandatory, kort twardy, pula nagród 9,035 mln dolarów
niedziela, 17 marca

finał gry pojedynczej:

Bianca Andreescu (Kanada, WC) - Andżelika Kerber (Niemcy, 8) 6:4, 3:6, 6:4

Program i wyniki turnieju kobiet

Czytaj także: Rafael Nadal wycofał się z Miami Open. Jest przekonany, że wróci w Monte Carlo

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk: Kubica mógł wejść na szczyt. Wstępny kontrakt z Ferrari był już podpisany

Czy Bianca Andreescu zostanie liderką rankingu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (10):

  • sekup Zgłoś komentarz
    Indian Wells, tkwiąca wśród pustynnego krajobrazu oaza zieleni i budowli tłumaczy się jako studnie indiańskie. Nic dziwnego że miejscowi nie czują się dobrze w miejscu które można
    Czytaj całość
    porównać jedynie do studni melsztyńskich. Wprawdzie nie zjeżdżają tu czarownice z Łysej Góry ani nawet Czarownice z Saalem ale coś w tym jest, ze ostatnie tutejsze strzygi wygrały tu nieomal 20 lat lat temu, Serena Williams bodajże w 2001 i Davenport w 2000. Aliści nie brakuje adeptek z całego świata a nawet z Transylwanii, które corocznie pojawiają się na swych miotłach i znikają potem jak na czarownice przystało nie wiadomo gdzie: Osaka, Wiesnina, Halep czy Pennetta. Zapewne i kanadyjska odciśnie swą pieczęć jednorazowo i zniknie idąc w ślady swoich poprzedniczek. Ale gdzie one się gramadzą, bo przecież się gromadzą i gdzie stoją, bo przecież gdzieś stoją, czyżby pod siedzibą WADA w kolejce po czarodziejskie mikstury, służące jako dopalacze do ich mioteł?
    • pareidolia Zgłoś komentarz
      Co na to Linette nie potrafiąca wygrać nędznego turnieu w Meksyku i U. Radwańska w jeszcze nędzniejszym w Kazaniu przegrywając z juniorką. Obydwie niech dadzą sobie siana. Obie po 28 lat
      Czytaj całość
      w więc jak na tenisistki, to podeszły wiek. Jedna zakończy karierę gdzieś w okolicy 90 miejsca druga gdziś w okolicy 250 miejsca.
      • MagicalPassionate Zgłoś komentarz
        Gratulacje dla Bianci Andreescu.Prezentuje świetny ultraofensywny tenis,bardzo przyjemnie się to oglada.Umie też wspaniale zmienić rytm;bardzo dobrze gra slajsem i zaskakuje rywalki
        Czytaj całość
        skrótami.Właściwie w każdym elemencie tenisowego anturażu prezentuje się wybornie.No może pare błędów popełniła przy siatce,ale to jest do poprawy,w końcu ma dopiero 18 lat.W Miami ,tez może być grozna,ale obawiam się,że jest tak zmęczona, iż po prostu wycofa się z tego turnieju lub zagra,ale szybko odpadnie.Tak czy inaczej Indian Wells,to było wejście smoka w jej wykonaniu.'''''''
        • Mossad Zgłoś komentarz
          nowa Monica Seles
          • Sharapov Zgłoś komentarz
            świetny mecz :) młoda Bencić zagrała super aa sorry to nie Bencić grała tylko Andresku ale wypisz wymaluj Bencić
            • Juliaa Zgłoś komentarz
              "Olśniewajacy finał" .... Tego jeszcze na SF nie bylo ;) Chcemy wiecej takich meczów!! :)
              • agi12 Zgłoś komentarz
                Fantastyczny finał, wielkie brawa dla obu zawodniczek. Jestem pod wielkim wrażeniem Andreescu, w tak młodym wieku gra bardzo dojrzały tenis.
                • Iga zwycięży Cmooooooon Zgłoś komentarz
                  W drugiej rundzie jak Madzia pokona Dolehide pewnie będzie czekać Gienka Buszardowa albo stara znajoma Hibino Iga jak pokona Zarine to będzie pewnie mecz z Brady która jest w formie. Jedym
                  Czytaj całość
                  słowem ciężko będzie o MD Miami :(((
                  • spoti22 Zgłoś komentarz
                    Jest w jej reakcjach coś nienaturalnego, może trochę aktorskiego, przerysowanego, coś takiego, że nie do końca przemawia do mnie jej osobowość, póki co. Może z czasem się to zmieni,
                    Czytaj całość
                    jak człowiek do niej bardziej przywyknie i nie będzie zwracać uwagi na jej pewne ruchy i gesty. Niewykluczone. Ale za to grą już przemawia. Talent bezsprzeczny i wielkie brawa dla Bianki za ten turniej i wytrzymanie do końca bardzo dobrego, ale i trudnego finału za sprawą znakomicie grającej Kerber.
                    • Iga zwycięży Cmooooooon Zgłoś komentarz
                      Pisałem że to będzie hit! HIT ultraofensorki Bianki i ultradefensorki Angie. Pięknie! NAJLEPSZY MECZ ROKU Pięknie pięknie pięknie Bianca zabija te piłki po prostu, ale przynajmniej
                      Czytaj całość
                      robi to z głową i to je odróżnia od tych młodych strzelb. Strzela mocno ale celnie! Fenomenalnie Jedynie co mogła sobie darować ten medical na skurcze bo to akurat było żałosne. Angie Miami będzie Twoje KOCHANA cmon Iga w kwalach zmierzy się z Zariną Minda ^^ a Madzia z Amerykanka Doleheide czy jak jej tam
                      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                      ×
                      Sport na ×