WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

ATP Indian Wells: Roger Federer pokonany w finale. Pierwszy tytuł Masters 1000 Dominika Thiema

Dominic Thiem w trzech setach pokonał Rogera Federera w finale rozgrywanego na kortach twardych turnieju ATP w Indian Wells. Dla Austriaka to pierwszy w karierze tytuł rangi Masters 1000.
Marcin Motyka
Marcin Motyka
Getty Images / Clive Brunskill / Na zdjęciu: Dominic Thiem, mistrz BNP Paribas Open 2019

W Indian Wells Roger Federer dotarł do 49. w karierze finału turnieju rangi ATP Masters 1000, czym wyrównał rekord Rafaela Nadala. W meczu o tytuł zmierzył się z Dominikiem Thiemem, dla którego był to trzeci w występ w spotkaniu o trofeum imprezy złotej serii. Oba poprzednie (w 2017 i w 2018 roku w Madrycie) przegrał. Ale w niedzielę mógł się cieszyć z triumfu.

Federer przez turniej pędził niczym ekspres. W czterech rozegranych meczach stracił tylko 26 gemów i łącznie spędził na korcie zaledwie 274 minuty. Finał także rozpoczął z wysokiego "c" i błyskawicznie wyszedł na prowadzenie 3:0. W siódmym gemie wprawdzie stracił przewagę breaka, ale w ósmym ponownie przełamał Thiema, posyłając cudowny return z bekhendu wzdłuż linii. A po chwili zakończył pierwszego seta.

Szwajcar starał się skracać wymiany i atakować przy siatce. O ile ta taktyka w premierowej odsłonie dała efekt, o tyle w drugiej - już nie. W tej partii lepszy był posyłający potężne zagrania z linii końcowej Thiem. Austriak najpierw przy stanie 1:1 obronił się przed przełamaniem, a następnie, w trzecim gemie, znalazł sposób na serwis Federera. Tym samym objął prowadzenie 3:1, by zwyciężyć 6:3.

ZOBACZ WIDEO: Andrzej Borowczyk o dramatycznym wypadku Kubicy: W głowie kołatały się najgorsze myśli

W trzecim secie obaj grali wspaniale. Rozgrywali cudowne wymiany i fantastyczne serwowali. Federer miał swoje szanse. W ósmym gemie uzyskał break pointa, a w dziesiątym doprowadził do stanu 30-30 przy podaniu Thiema, ale nie wykorzystał obu tych okazji. To zemściło się na Szwajcarze w 11. gemie. Wówczas sam stanął przed zadaniem obrony podania i mu nie podołał. Nie trafił pierwszym serwisem, a po drugim Austriak posłał morderczy return, po czym zwieńczył wymianę forhendem.

To sprawiło, że Thiem wyszedł na prowadzenie 6:5 i serwował, by zakończyć mecz. I zachował się jak doświadczony mistrz. Zdobył trzy punkty i wypracował meczbola, przy którym pomógł mu Federera, trafiając z forhendu w siatkę. Po ostatniej piłce meczu uszczęśliwiony Austriak padł na kolana, celebrując wielki sukces.

Pojedynek trwał dwie godziny i dwie minuty. W tym czasie Thiem zaserwował jednego asa, dwukrotnie został przełamany, wykorzystał trzy z czterech break pointów, posłał 24 zagrania kończące, popełnił 25 niewymuszonych błędów i łącznie zdobył 95 punktów, o dziewięć więcej od rywala. Federerowi natomiast zapisano trzy asy, 23 uderzenia wygrywające oraz 32 pomyłki własne.

Zobacz także: Novak Djoković zagrał z Pete'em Samprasem

Dla Thiema to premierowy w karierze tytuł rangi ATP Masters 1000. Został pierwszym austriackim zwycięzcą turnieju złotej serii od 1997 roku, gdy w Miami wygrał Thomas Muster. Ogółem dla tenisisty z Wiener-Neustadt to 12. mistrzostwo w głównym cyklu. Za wygraną w Indian Wells zainkasuje ponad 1,3 mln dolarów oraz 1000 punktów do rankingu ATP.

Federer z kolei poniósł 53. porażkę w 153. finale rangi ATP World Tour. Mecz o tytuł w Indian Wells przegrał po raz czwarty (poprzednio w sezonach 2014-15 z Novakiem Djokoviciem i w zeszłym roku z Juanem Martin del Potro). Szwajcar nie został też samodzielnym rekordzistą w liczbie triumfów w Indian Wells. Z pięcioma tytułami dzieli to najlepsze osiągnięcie z Djokoviciem. Za występ w BNP Paribas Open 2019 otrzyma 600 "oczek" i 686 tys. dolarów.

BNP Paribas Open, Indian Wells (USA)
ATP World Tour Masters 1000, kort twardy, pula nagród 8,359 mln dolarów
niedziela, 17 marca

finał gry pojedynczej:

Dominic Thiem (Austria, 7) - Roger Federer (Szwajcaria, 4) 3:6, 6:3, 7:5

Program i wyniki turnieju mężczyzn

Czy w sezonie 2019 Dominic Thiem zdobędzie kolejny tytuł rangi Masters 1000?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (24):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • kaman 0
    Obawiam się, iż tak zwane Sunshine Double pokryje się hańbą. Indian Wells był tak mierniutkim i pełnym w kpinę turnieikiem, iż nie miałem nawet malutkiej chęci dzielić się moimi merytorycznymi obserwacjami. Mam oczywiście na myśli zarówko turnieiki ATP, jak i również WTA - w obu zwycięstewka odnieśli amatorscy przebijacze rodem z itfów. Jest mi wstyd za wielkiego Maestro Rogera i niemiecką mistrzynię Kerber, iż dali się podpuścić tak mierniutkim rywalom, jakimi niewątpliwie są Austriak Thiem i gruba "Kanadyjka" Andreescu. Z rundy na rundę nie mogłem uwierzyć, gdy rozstawieni zawodnicy i zawodniczki przegrywali z amatorami. Zawsze wiedziałem, iż nawierzchnia na kalifornijskiej pustyni to kpina, gdyż jest bardzo wolna i pasuje przebijaczom, lecz nigdy nie przypuszczałbym, iż mistrz kartofliskowych turnieików najniższych rang swój pierwszy Masters 1000 wygra tutaj i to pokonując Maestro w finale! Boję się o Rogera, gdyż styl w jakim przegrał finalik wprawił mnie w rozpacz. Szwajcarski Mistrz miał dzień odpoczynku, gdyż Hiszpanik uciekł ze strachu przed kolejnymi batami od Maestro w półfinaliku, wmawiając wszystkim kolejną kontuzyjkę kolanka, z których od lat tak cudownie wraca. ^_- W tym samym czasie, gdy Maestro odpoczywał - Austriak Thiem rozgrywał zacięty mecz przeciwko drewnianemu Raoniciowi. Tym bardziej martwi mnie, iż wypoczęty Roger nadal nie potrafił zwyciężyć ze zmęczonym rywalem! To bardzo niepokojąca oznaka! Mam nadzieję, iż nie oznacza ona braku formy szwajcarskiego króla! Być może Austriak był pod wpływem niedozwolonych substancji? Tego również nie wolno wykluczać! Maestro przecież z byle kim nie przegrywa! Turnieik pań również mnie zawiódł. Cudna Elinka Svitolinka co prawda nie zbłaźniła się tak w półfinaliku z brzydką "Kanadyjką" jak Niemka Kerber w finaliku, aczkolwiek Svitolina nie potrafiła wykorzystać zmęczenia ociekającej tłuszczem przebijaczki i zmaściła mnóstwo piłek na przełamanie, co bardzo mnie niepokoi. Czyżby to wpływ Gaela Monfilsa na ambicję Elinki? Znakiem rozpoznawczym ukraińskiej piękności zawsze był wielki talent i pracowitość, o czym taki klaun jak Monfils mógł zawsze marzyć. Teraz sprowadza cudną Elinkę na złą drogę i w tym upatruję porażeczki Ukrainki z "kanadyjskim" obżarciuchem. Niemka Kerber i jej występ w finaliku był całkowitą błazenadą. Tym sposobem otyła "Kanadyjka" może się poszczycić zwycięstewkiem w swym pierwszym turnieiku Premier Mandatory. To tylko udowadnia, iż jesteśmy świadkami miernych czasów w tenisie, zarówno kobiet, jak i mężczyzn! Oby przeminęły jak najprędzej i pojawili się prawdziwi mistrzowie i mistrzynie grający wirtuozerski tenis, nie mierne przebijanie. Tego życzę sobie i wszystkim kibicom prawdziwego białego sportu! ^_-
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • MagicalPassionate 0
    Nic dodać nic ująć drogi Spoti.Własnie ,to mnie dziwi,że u niektórych te apetyty są wciąż wyraznie niezaspokojone.Federer to nie robot,tak się tylko wydaje,że nie odczuwa trudów spotkań.Mimo,że mecze w jego wykonaniu są zazwyczaj krótkie,bo to w końcu Fedexpress,ale on już będzie grał trzeci turniej pod rząd na przestrzeni 3 tygodni.Niby w Indian Wells i Miami jest więcej odpoczynku między meczami,jednak to wszystko gdzieś się kumuluje.Nie zdziwie się jak np w Miami odpadnie w pierwszych rundach,chociaż oczywiście chciałbym żeby zaszedł dalej.Co do usuwania komentarzy,niestety takie cuda się tu zdarzają.Więc warto wcześniej gdzieś zapisać swoje przemyślenia.....pozdrawiam.
    spoti22 Nie wiem dlaczego, ale została usunięta moja odpowiedź do Ciebie, dlatego napiszę jeszcze raz, choć niestety trochę krócej. Dokładnie. Tak samo ja się tu z Tobą zgadzam. Federer już tyle gra i przede wszystkim tyle osiągnął, że nie wypada narzekać. Apetyt już dawno u jego fanów powinien być zaspokojony w tak wielkim stopniu, aby teraz już tylko się po prostu cieszyć, że jeszcze można go podziwiać i to w całkiem niezłej formie. Podziękowanie przy siatce takie, które zawsze chciałoby się oglądać.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • spoti22 0
    Nie wiem dlaczego, ale została usunięta moja odpowiedź do Ciebie, dlatego napiszę jeszcze raz, choć niestety trochę krócej.
    Dokładnie. Tak samo ja się tu z Tobą zgadzam. Federer już tyle gra i przede wszystkim tyle osiągnął, że nie wypada narzekać. Apetyt już dawno u jego fanów powinien być zaspokojony w tak wielkim stopniu, aby teraz już tylko się po prostu cieszyć, że jeszcze można go podziwiać i to w całkiem niezłej formie.
    Podziękowanie przy siatce takie, które zawsze chciałoby się oglądać.
    MagicalPassionate Tak dokładnie;zgadzam się z Tobą i Mirosławą.Świetne zachowanie Thiema,super Federera..Fajne było też to jak sobie pogratulowali przy siatce,widać,że się bardzo lubią.Czytam tutaj komantarze i niektórzy psioczą że Federer nie wygrał Indian Wells,że to ,że tamto.A gość już nic nie musi.To był jego 153 finał;100 z nich wygrał,te liczby sa nieprawdopodobne. Samo to ,że w wieku 37 lat wciąż dochodzi do finałów jest niesamowitą sprawą,to po prostu fenomen.Jeśli chodzi o Thiema,to jeszcze raz gratulacje,absolutnie zasłużone zwycięstwo.Teraz gdy już wszedł na taki poziom kwestią czasu jest zwycięstwo w wielkim szlemie.'''''''
    [ pokaż odpowiedzi ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (21)
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (24)
Pokaż więcej komentarzy (24)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×