Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Bertens ustrzeliła Halep i zdobyła punkt. Niecodzienna sytuacja w finale turnieju w Madrycie

Podczas sobotniego finału zawodów WTA Premier Mandatory na kortach ziemnych w Madrycie doszło do niecodziennej sytuacji. Kiki Bertens trafiła piłką Simonę Halep i w ten sposób zdobyła ważny punkt.
Rafał Smoliński
Rafał Smoliński
Kiki Bertens Getty Images / Julian Finney / Na zdjęciu: Kiki Bertens

To był ósmy gem drugiego seta. Simona Halep starała się odrobić stratę przełamania i powrócić do gry. Przy stanie 15-30 patrząc od strony serwującej Kiki Bertens Rumunka niesamowicie walczyła o punkt i próbowała odegrać każdą piłkę. Skończyło się w niecodzienny sposób, bowiem Holenderka przypadkowo trafiła rywalkę.

Nie ulega wątpliwości, że gdyby Halep w jakiś sposób uniknęła uderzenia, to zdobyłaby punkt i miała dwa break pointy. Zagranie Bertens było bardzo nieczyste i piłka zmierzała daleko w aut. Tymczasem biegająca za linią końcową Rumunka została trafiona w nogę, a w takiej sytuacji przepisy są jasne. Punkt przypadł Holenderce.

Bertens zwyciężyła ostatecznie 6:4, 6:4 i sięgnęła po tytuł w zawodach Mutua Madrid Open 2019. Dla Holenderki to największe trofeum na zawodowych kortach.

Zobacz także:
Rzym: Alize Cornet za mocna dla Magdy Linette
Urszula Radwańska bez tytułu w Obidos

ZOBACZ WIDEO Sektor Gości 90. Urszula Radwańska: Mój cel to powrót do czołowej "30" światowego tenisa

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1):
  • Magical_Passionate Zgłoś komentarz
    Gdyby na kortach panował prawdziwa ,,dżentelmeria'',to Bertens sama by oddała ten punkt albo chociaż poprosiła o powtórzenie;piłka wychodziła na ,,kilometrowy''aut.Właśnie w takich
    Czytaj całość
    newralgicznych sytuacjach zyskuje się miano prawdziwego tenisisty Fair play.Holenderka ogólnie była w tym meczu lepsza i zasłużenie wygrała. Będzie ,też jedną z głównych faworytek zbliżającego się Roland Garros oraz turnieju w Rzymie.....Jednak szkoda,że w ten sytuacji nie zareagowała.Wtedy nie tylko bym lubił jej tenis,a wręcz mocno kibicował.....eh Edberg chyba był ostatnim prawdziwym dżentelmenem kortów.''''''
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×