Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tenis. Wimbledon 2019: triumf genialnej Simony Halep! Serena Williams nie wyrównała rekordu

Simona Halep została mistrzynią Wimbledonu 2019. W finale genialnie dysponowana Rumunka oddała cztery gemy Serenie Williams i zdobyła drugi wielkoszlemowy tytuł.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
PAP/EPA / NIC BOTHMA / Na zdjęciu: Simona Halep, mistrzyni Wimbledonu 2019

Serena Williams (WTA 10) miała trzecią szansę na 24. wielkoszlemowy triumf i wyrównanie rekordu Margaret Smith Court. W ubiegłym roku Amerykanka przegrała finały Wimbledonu i US Open, odpowiednio z Andżeliką Kerber i Naomi Osaką. W sobotę w świątyni tenisa jej rywalką była Simona Halep (WTA 7), z którą wygrała dziewięć z 10 wcześniejszych meczów. Genialnie dysponowana Rumunka pokonała Williams 6:2, 6:2 i zdobyła drugi wielkoszlemowy tytuł.

W pierwszym gemie meczu Williams oddała podanie wyrzucając forhend. Halep rozpoczęła mecz pewna swego. Świetnie konstruowała punkty, posyłając głębokie piłki i zmieniając kierunki. Bardzo dobrze poruszała się po korcie i sprawiała przeciwniczce wielkie problemy dynamiczną postawą w obronie i szybkim przechodzeniem do ataku. Amerykanka nie znajdowała recepty na skruszenie oporu Rumunki. Efektownym returnem tenisistka z Konstancy uzyskała przełamanie na 3:0. Halep praktycznie nie psuła i precyzyjnymi piłkami rozrzucała Williams po narożnikach. Siedmiokrotna mistrzyni Wimbledonu w szóstym gemie posłała dwa świetne returny, ale Rumunka utrzymała podanie po obronie break pointa. Amerykanka grała coraz lepiej, ale genialnie broniąca się i kontrująca tenisistka z Konstancy wszystko przebijała na drugą stronę i to w taki sposób, by nie wystawić się na ostrzał. Wynik I seta na 6:2 Halep ustaliła wygrywającym serwisem.

Do połowy II partii trwała niesłychana batalia tenisistek reprezentujących różne style - perfekcyjnie się broniącej Halep i szaleńczo atakującej Williams. Rumunka fantastycznie czytała grę, imponowała refleksem i sprytem. Przy 2:2 tenisistka z Konstancy uzyskała dwa break pointy płynnym przejściem z defensywy do ofensywy. Przełamanie stało się faktem, gdy Amerykanka wyrzuciła bekhend, zaskoczona, że zagrana przez nią potężna piłka wróciła na jej stronę. Halep poszła za ciosem i bekhendem po linii uzyskała przełamanie na 5:2. Pogodzona z losem Williams w ósmym gemie wpakowała forhend w siatkę i mecz dobiegł końca. 

ZOBACZ WIDEO Wielki turniej tenisowy w Polsce? Wiemy, ile to kosztuje


 
W trwającym 56 minut meczu Halep zdobyła 29 z 35 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Musiała bronić tylko jednego break pointa, a sama wykorzystała cztery z pięciu szans na przełamanie. Rumunka posłała 13 kończących uderzeń przy zaledwie trzech niewymuszonych błędach. Williams naliczono 17 piłek wygranych bezpośrednio i 26 pomyłek. Wcześniej Halep wygrała z Amerykanką tylko raz i było to jeszcze bardziej jednostronne spotkanie (6:0, 6:2 w fazie grupowej Mistrzostw WTA 2014). Bilans ich starć to teraz 9-2 dla Williams. Po raz drugi tenisistki te zmierzyły się w Wimbledonie.

Halep została 12. tenisistką w Erze Otwartej, która potrzebowała tylko jednego finału, aby wygrać Wimbledon. Dokonała tego jako pierwsza singlistka od czasu Petry Kvitovej (2011). Stała się również 10. aktywną tenisistką z co najmniej dwoma wielkoszlemowymi tytułami na koncie. Williams do finału imprezy najwyżej rangi doszła jako najstarsza zawodniczka w Erze Otwartej (37 lat i 291 dni). Bilans meczów na trawie Amerykanki to teraz 107-14, a Rumunki 36-15. Halep zdobyła drugi tytuł na trawie (Den Bosch 2013).

Dla Williams był to 19. występ w Wimbledonie i po raz 11. dotarła do finału. Bilans jej meczów o tytuł w Londynie to teraz 7-4, a we wszystkich wielkoszlemowych imprezach 23-9. Halep wystąpiła w piątym finale imprezy tej rangi i odniosła drugi triumf. W ubiegłym sezonie wygrała Roland Garros. Wcześniej najlepszym osiągnięciem Rumunki w Wimbledonie był półfinał z 2014 roku. W poniedziałek Halep awansuje na czwarte miejsce w rankingu, a Williams będzie notowana na dziewiątej pozycji.

Zobacz także - Lindstedt i Ostapenko zagrają o tytuł w mikście. Ich rywalami będą mistrzowie z Paryża

Halep pobiła osiągnięcie Ilie Nastase (1972 i 1976), który przegrał dwa finały Wimbledonu. Teraz tenisistka z Konstancy ma w swoim dorobku dwa wielkoszlemowe tytuły, tak jak jej słynny rodak.

Ostatni trzysetowy finał Wimbledonu miał miejsce w 2012 roku, gdy Serena Williams pokonała 6:1, 5:7, 6:2 Agnieszkę Radwańską. Po raz pierwszy wielkoszlemowy mecz o tytuł z udziałem Halep został rozstrzygnięty w dwóch partiach. Rumunka przegrała pierwsze trzy - dwa w Paryżu, w 2014 z Marią Szarapową (4:6, 7:6, 4:6) i w 2017 roku z Jeleną Ostapenko (6:4, 4:6, 3:6), oraz w ubiegłym sezonie w Melbourne z Karoliną Woźniacką (6:7, 6:3, 4:6). W decydującym meczu Rolanda Garrosa 2018 tenisistka z Konstancy pokonała 3:6, 6:4, 6:1 Sloane Stephens.
 
The Championships, Wimbledon (Wielka Brytania)
Wielki Szlem, kort trawiasty, pula nagród 38 mln funtów
sobota, 11 lipca

finał gry pojedynczej kobiet:

Simona Halep (Rumunia, 7) - Serena Williams (USA, 11) 6:2, 6:2

Program i wyniki turnieju kobiet

Czy Simona Halep wygra US Open 2019?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (13):

  • Radva Ninja Zgłoś komentarz
    Wspaniały mecz Simony. Przygotowała się perfekcyjnie do tego meczu. Wykorzystała powolny kort idealnie, pokryła każde miejsce, wiedząc, że poruszanie się Sereny to jej słabość, ale
    Czytaj całość
    że Amerykanka nadrabia to nadgarstkiem. A że można było zdążyć do piłek to proszę - Simona dawała radę. Szczególnie, że rozegranie głębokiego crossa lub mocnego pionu po linie z dobiegu to jej wizytówka, prawdziwe logo Halepino. Simona to profesor tenisa. Na przykład z Eliną nawalanie kopert i rozgrywanie po rogach nie miało sensu z tak doświadczoną przebijaczką jak Svitolina. Więc Simona wprowadziła nowe elementy, jak na przykład dropshot. Niezbyt piękne to skróty, wprost brzydkie, ale u Simony nie mają być one majstersztykiem, a mają być skuteczne. Na Serenę wystarczyło włączyć typową Simonę rozgrywającą piłki z dobiegu. Serena mogłaby dłużej powalczyć, ale robiła dwa kroki do przodu i mogła tylko oglądać mijające je piłki. Simona doskonale wiedziała, że Serena nie będzie się cofać, więc warto było wyciągać każdą piłę. Taktyka Simony 10/10. Uratowała tenis i chwała jej za to. Wciąż żyjemy w nowoczesnym tourze. Hurra!
    • Włókniarz Zgłoś komentarz
      Krolowa jest jedna
      • Sharapov Zgłoś komentarz
        i nie wyrówna rekordu bo jedyne co to może osiągnąc finały, to juz 3 przewalony finał :) Bravo Simona udany mecz dobry serwis umiałas trzymac nerwy na wodzy a Syrenka ryczała ale
        Czytaj całość
        autowała hehehe
        • CMOOOOOOON XD Zgłoś komentarz
          Spowolnienie trawki dało taki skutek że Simona czuję się jakby grała na mączce. W Eastbourne Simcia przegrała z świetna Angie Kerber. A w Londynie Kerber odpadła w 1R bodajże a
          Czytaj całość
          Halepcia zwyciężyła. Po prostu wina organizatorów ale... Cieszy mnie to że Simcia zdobyła drugiego szlema bo zasługuje na więcej. No i psycholka nie pobiła rekordu. Same plusy. Graty Simcia te pasingszoty i kontry mniaaaaam
          • ZXV Zgłoś komentarz
            Brawo Simona.Swietny twój mecz :) Pokonać Serene w finale wielkie osiągnięcie.Widać,że po tym wygraniu Rolanda Garossa rozluzniła sie i wie,że jest w stanie wygrywać Wielkie szlemy.Dwie
            Czytaj całość
            wygrane Wimbledon i RG plus 3 finały.Niezle.Jeszcze raz Gratulacje chyba jedna z najlepszych zawodniczek grających w defensywie ostatnich lat i najlepsza zawodniczka umiaca przechodzic z defensywy do ofensywy.
            • Mirosław Czaszkiewicz Zgłoś komentarz
              Simona Halep rozjechała grubą, wolną, mało zwrotną, z nadwagą i bez kondycji Williams, która jak na ironię nosi imię Serena :) Powinniśmy wołać na nią Hipopotam Williams! Proszę
              Czytaj całość
              zauważyć ile trwał finał! To jeden z najkrótszych finałów w historii Wimbledonu :)
              • Adam Krzysztof Kowalski Zgłoś komentarz
                "Dla Williams był to 19. występ w Wimbledonie i po raz 11. wystąpiła w finale. Bilans jej meczów o tytuł w Londynie to teraz 7-4, a we wszystkich wielkoszlemowych imprezach 23-4." Serena
                Czytaj całość
                przegrała 9 finałów, jej bilans to 23-9. Z tych 9 przegranych 5 nastąpiło w latach 2016-19.
                • Aces Zgłoś komentarz
                  Hmm... no po prostu jak to zawsze bardzo szczerze podzielę się odczuciami. Świetna Halep, naprawdę najlepsza w swoim wydaniu. Dla kontrastu przeciętna Serena, niewiele przypominająca
                  Czytaj całość
                  siebie z poprzednich rund. Finał przez to bez emocji - drugi z kolei po jednostronnym Rolandzie, gdzie właściwie tylko jedna zawodniczka grała, a druga jedynie coś próbowała z marnym skutkiem. Bo nie można odmówić Serenie, że nie chciała, że nie starała się odwrócić losy tego pojedynku. Ale trafiła na świetnie dysponowaną i niesamowicie ambitnie biegającą do wszystkiego rywalkę, a sama zaś do końca nie przemogła swojej dzisiejszej słabości. A liczyłem, że mimo wszystko w tym drugim secie obraz gry ulegnie zmianie i Serena nie da się tak wyraźnie pokonać i myśl o rekordzie wyzwoli w niej lepszą grę. Ale widać taki dzień i też przede wszystkim Halepka, ani przez moment nie podała jej choćby połowy ręki na powrót do meczu. Cieszy, że Simona wygrała, lecz w większym stopniu przebija się u mnie zawód związany z przebiegiem tego finału. Strycova ze Svitoliną może by stworzyły większe widowisko - ciekawsze, bardziej zacięte, z wieloma zwrotami, do końca trzymające w napięciu, może doszłyby do tie breaka przy po 12 w trzecim secie, choć sam mecz pewnie nieco dziwnie by się oglądało. No cóż. No to chyba tyle z mojej strony tego malkontenctwa i marudzenia ;) Był Wimbledon i się skończył. Za rok kolejny, a wcześniej US Open I kolejne nadzieje na ciekawszy turniej z bardziej emocjonującym zakończeniem. Brawo Simona. Jeden tytuł, to jeden tytuł - przypadkiem może wygrać każda, no prawie każda. Ale wygrać drugi, to już coś w tym nieprzewidywalnym i wyrównanym kobiecym tenisie.
                  • Tom. Zgłoś komentarz
                    Brawo Simoooooonaaaa!!! :) A Serena trochę lepiej niż Iga w 4R na RG ;))))
                    • Pottermaniack Zgłoś komentarz
                      Kibicowałem Serenie, ale gorycz porażki trochę osładza jej uśmiech, niewiele mniejszy od banana Simony na ceremonii dekoracji, choć oczywiście z nutką rozczarowania. Nigdy nie widziałem
                      Czytaj całość
                      tak dobrze grającej Simony, nawet w pamiętnym meczu dziewczyn na Mastersie, tym pierwszym, w którym Simona z łatwością pokonała Serenę. Szkoda. Czytałem na forum, że Williams miała odpaść w drugiej rundzie, a odpadła dopiero w finale, więc nie ma co się spinać, tylko kibicować i wierzyć, że ten 24 tytuł prędzej czy później nastąpi. :) Można jej nie lubić, ale zasługuje na szacunek, bo jest wielką tenisistką.
                      • gatto Zgłoś komentarz
                        Wspaniały mecz Simony i wielki sukces! Brawo!!!
                        • Mariusz Bielejewski Zgłoś komentarz
                          Wspaniały mecz w wykonaniu Simony. Nie potrzebowała nawet godziny by pokonać amerykankę. Szkoda, że Serena nie dostroiła się poziomem i jakością własnej gry do finału Wimbledonu. Mam
                          Czytaj całość
                          nadzieję, że jutrzejszy finał panów będzie zdecydowanie bardziej wyrównany...
                          • peRFection Zgłoś komentarz
                            Brawo Simona! Zasłużenie wygrała i zrobiła dokładnie to samo co Angie rok temu. Przebijała wszystko z dobrą długością i dobrze serwowała. Zagrała świetnie. Serena bardzo wolny start
                            Czytaj całość
                            i masa błędów. W życiu bym nie obstawiał, że Simona wygra Wimbledon. Szkoda mi trochę Sereny bo można jej nie lubić przez niektóre jej zachowania ale tenisistką jest wielką i zasługuje na ten 24 tytuł. W US Open na kortach szybkich ma chyba większe szanse ale nie z taką fatalną grą. Rumunia dzisiaj spać nie będzie. Hai Simona!
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×