WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

WTA Cincinnati: Iga Świątek nie zagra w III rundzie. Anett Kontaveit za mocna

Iga Świątek na II rundzie zakończyła udział w turnieju WTA Premier 5 w Cincinnati. Polka przegrała w dwóch setach z Estonką Anett Kontaveit.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Getty Images / Clive Brunskill / Na zdjęciu: Iga Świątek

W ubiegłym tygodniu w Toronto Iga Świątek (WTA 55) doszła do III rundy jako kwalifikantka. W Cincinnati Polka również dostała się do głównej drabinki z eliminacji. W poniedziałek odprawiła Caroline Garcię, byłą czwartą rakietę globu. O 1/8 finału zmierzyła się z Anett Kontaveit (WTA 20), która w kwietniu była notowana na 14. pozycji w rankingu. Warszawianka przegrała z Estonką 4:6, 6:7(2).

Od początku meczu obie tenisistki chciały dominować na korcie, ale miały problem ze złapaniem rytmu. W gemie otwarcia Świątek posłała trzy bardzo dobre returny i uzyskała przełamanie. Po chwili oddała podanie podwójnym błędem. Polka mogła przegrywać 1:3, ale odparła dwa break pointy (wolej, wymuszenie na rywalce błędy świetną pracą w defensywie). Przyszedł moment, gdy Kontaveit rozkręciła się i zaczęła mieć więcej do powiedzenia w wymianach. Skutecznie zmieniała kierunki i Świątek musiała więcej pracować w obronie. W 10. gemie Polka niespodziewanie oddała podanie ze stanu 40-0. Estonka seta zakończyła świetnym bekhendem.

W złożonym z 14 punktów pierwszym gemie II partii Świątek zaliczyła przełamanie ostrym returnem wymuszającym błąd. Polka miała jednak problem z wykorzystywaniem przewag. Zamiast 2:0 było 1:1, bo oddała podanie ze stanu 40-15. Po obronie break pointa Kontaveit wyszła na 2:1. Warszawianka pokazała większy spokój w grze, lepiej serwowała i w wymianach częściej to ona była w natarciu, ale tego poziomu nie utrzymała długo. Głęboki kros forhendowy wymuszający błąd dał jej przełamanie na 3:2.

Zobacz także - Tomasz Świątek: Iga dąży do granicy ostatecznej


ZOBACZ WIDEO Tokio 2020. Fabian Drzyzga pokazał efektowny "bilet" na igrzyska. Nie bał się o wynik w trudnym momencie



Świątek od 0-30 zdobyła cztery punkty i podwyższyła na 4:2. Jej prowadzenie mogło być jeszcze bardziej okazała, ale w siódmym gemie Kontaveit obroniła dwa break pointy przy 15-40. Polka nie potrafiła zakończyć seta serwisem, bo jej gra falowała i w ważnych momentach było w jej poczynaniach za dużo nerwowości. Popełniła trzy proste błędy i oddała podanie w 10. gemie. O losach seta zadecydował tie break, a w nim zabrakło Świątek serwisu. Polka popełniła podwójny błąd, do tego Kontaveit popisała się kończącym returnem. Estonka od 2-2 zdobyła pięć punktów z rzędu. Spotkanie zakończyła wygrywającym serwisem.

Czytaj także - US Open: wycofał się Juan Martin del Potro. Argentyńczyk zaliczy duży spadek w rankingu

W trwającym godzinę i 53 minuty meczu Świątek cztery razy oddała podanie, a sama wykorzystała tylko trzy z 11 break pointów. Polka popełniła pięć podwójnych błędów, a Kontaveit zaserwowała pięć asów. Estonka zdobyła o dziewięć punktów więcej (84-75). W kluczowych momentach serwis warszawianki był zawodny. W jej grze było za dużo chaosu, zdekoncentrowana trwoniła wysokie prowadzenia w gemach. Tymczasem Kontaveit była solidna i przez cały mecz nie miała większych wahań.

Dla Świątek był to trzeci tego lata występ w Ameryce Północnej, po Waszyngtonie (II runda) i Toronto (1/8 finału). W Kanadzie po drodze wyeliminowała Karolinę Woźniacką i to jej pierwsze zwycięstwo nad wielkoszlemową mistrzynią. W poniedziałek Polka może zadebiutować w Top 50 rankingu.

Western & Southern Open, Cincinnati (USA)
WTA Premier 5, kort twardy, pula nagród 2,944 mln dolarów
środa, 14 sierpnia

II runda gry pojedynczej:

Anett Kontaveit (Estonia) - Iga Świątek (Polska, Q) 6:4, 7:6(2) 
 

Czy w 2019 roku Iga Świątek wygra turniej WTA?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (22):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • LW 0
    Przegrać z Anett to żaden wstyd. Tym bardziej, że Estonka to bardzo dobry przykład zrównoważonego i zbilansowanego rozwoju. Duży talent.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • tomek33 0
    Okej, Tom:)
    Tom. Mam wrażenie, że w sumie obaj jesteśmy tego samego zdania i nie ma co się spierać, czy Iga nie ma w ogóle, czy ma częściowy dar antycypacji, który jest szczególnie ważny przy odbiorze niespodziewanych szybkich returnów. Czasami (ale nie zawsze) sprawia ona wrażenie, że jest zaskoczona, że piłka w ogóle wróciła.... Jest to pewien (lekki ?) mankament u niej, wynikający zapewne trochę z jej dotychczasowego rozwoju jako tenisistka, z tego, że jest nastawiona w pierwszej linii na atak, a nie na obronę, ale myślę, że z czasem poprawi ten element i będzie się coraz lepiej ustawiać do piłek. ---> Btw. Nigdy nie byłem przyjacielem skrajnych rozwiązań "zero-jeden", "my-oni", "czarno-biało", "przyjaciel-wróg", bo prowadzą one do ekstremalnych definicji, segregacji i szufladkowania. Poza tym, ludzie widzący kolory, bądź przynajmnniej odcienie szarości między czarnym a białym, zmuszani są do opowiadania się po jednej stronie ekstremum. A świat jest rzadko zbudowany na zasadzie "tak/nie" "czarno/biało", tylko najczęściej jest to coś po środku, lub trochę z lewa albo z prawa, zależy z której strony spojrzeć ;)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Tina. 1
    Innymi słowy, program Jarka programem narodu ;)
    Tom. O rzeczywiście! Zapomniałem, dobrze że mi przypomniałaś! Klapki na oczy i uszy i jedziemy, gdzie przewodnia siła wskaże, a nie jakieś tam filozofie! ;))))
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (19)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Pokaż więcej komentarzy (22)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×