Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Tenis. Prawnik Igi Świątek: To urągało wszelkiej przyzwoitości

- Umowa Igi Świątek z jej byłą agencją została narzucona na warunkach urągających wszelkiej przyzwoitości, czyniąc z Igi niemal zakładnika - przekonuje WP SportoweFakty reprezentujący jej interesy mecenas Jarosław Chałas.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
Iga Świątek PAP / Andrzej Lange / Na zdjęciu: Iga Świątek

Od wielu miesięcy Iga Świątek  pozostaje w sporze prawnym z jej byłą agencją menedżerską Warsaw Sports Group. Po zerwaniu umowy przez ojca zawodniczki, agencja marketingowa zdecydowała się odzyskać poniesione koszty (więcej TUTAJ).

Reprezentujący interesy najlepszej polskiej tenisistki mecenas Jarosław Chałas ujawnił na łamach "Super Expressu", że "Iga Świątek od początku deklarowała zwrot pieniędzy. WSG już dawno mogła je otrzymać, jednak zażądała zdecydowanie wyższych kwot, które nie mają żadnego związku z rozwojem Igi i odmówiła przedstawienia dokumentów, które potwierdzałyby ich zasadność" - czytamy.

Postanowiliśmy zwrócić się do prawnika o wyjaśnienie kilku kwestii. Mecenas nie ukrywa, że zaangażował się w tę sprawę, ponieważ umowa wiążąca Warsaw Sports Group z Igą Świątek, była jego zdaniem krzywdząca dla tenisistki.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: była gwiazda narciarstwa szaleje na wakeboardzie

 - Przede wszystkim wyjaśnijmy sobie powielany w publikacjach prasowych błąd - WSG nie przysługuje od Igi Świątek żadne "zadośćuczynienie", a jedynie zwrot kosztów poniesionych przez WSG na rozwój sportowy Igi, do których WSG zalicza swoje wydatki niemające żadnego związku z rozwojem Igi. I to tego rodzaju koszty WSG są osią sporu stron - przekonuje dla WP SportoweFakty.

 - Natomiast poza zwrotem rzeczywistych kosztów poniesionych na rozwój Igi, Warsaw Sports Group nie przysługuje żadne inne "zadośćuczynienie". Jeśli rozważać relacje stron w tych kategoriach, to pokrzywdzoną jest Iga Świątek, której WSG (jeszcze jako osobie małoletniej) narzuciło umowę na warunkach urągających wszelkiej przyzwoitości, czyniąc z Igi niemal zakładnika - ocenia.

Jarosław Chałas nie chce ujawnić kwot, jakich domaga się od 19-latki agencja.

 - Kwoty są tu kwestią drugorzędną, istotny jest brak rzetelności w rozliczeniach WSG i żądanie kwot, które się im nie należą. Symptomatyczne jest wzmożenie aktywności WSG akurat teraz, gdy Iga bez ich pomocy odniosła ogromny sukces. Trudno się dziwić, że próbuje jakoś zdyskontować ten sukces na swoją korzyść, ale podkreślić trzeba, że Iga doszła do miejsca, w którym jest teraz nie dzięki WSG, ale wbrew temu, że WSG nie wykonywało swoich zobowiązań umownych, np. nie pozyskało dla niej ani jednego sponsora.

Mecenas zwraca też uwagę dziennikarzom, by nie nazywać Warsaw Sports Group byłym sponsorem Świątek.

 - Co to za sponsor, który odbierał sobie z każdej wygranej Igi spore sumy, które już zwróciły mu znaczną część kosztów, jakie twierdzi, że poniósł na Igę. Takich "kwiatków" w wygasłej umowie Igi z WSG jest zresztą dużo więcej - ujawnia.

Chałas zdradza też, że pierwsze rozmowy ugodowe zostały zainicjowane przez team zawodniczki i zerwane przez Warsaw Sports Group.

 - Doszło do tego na etapie, gdy zażądaliśmy od WSG rzetelnego rozliczenia i przedstawienia dokumentów. Część kosztów, która nie była przez Igę kwestionowana, mogli otrzymać od razu i kwotę tę agencja znała. Co do reszty kosztów - ich wysokość i zasadność obciążania nimi akurat Igi jest wysoce wątpliwa, a WSG nie potrafi ich ani wykazać, ani uzasadnić.

Jego zdaniem szansa na porozumienie jest duża, a rozmowy ugodowe mają się odbyć w dniach 26-30 października. Kancelaria (Chałas i wspólnicy) czeka tylko na potwierdzenie ze strony Warsaw Sports Group.

 - Jeśli tylko będzie ku temu faktyczna wola agencji, to porozumienie zawsze jest możliwe, jednak podkreślam, że na pewno nie pozwolimy na podpinanie się Warsaw Sports Group i wykorzystywanie sukcesu Igi, szantażowanie jej pozwami, ani tym bardziej na wymuszanie od niej nienależnych WSG kwot - podsumowuje.

Jarosław Chałas zdradził też, że często zajmuje się sporami prawnymi dotyczącymi sportowców. 

- Robię to na tyle często, aby móc stwierdzić, że jest systemowy problem z nadużywaniem pozycji przez różne rodzime "agencje menedżerskie" w stosunku do sportowców, a już w szczególności do sportowców małoletnich.

Do momentu publikacji artykułu Warsaw Sports Group nie odpowiedziało na zadane przez nas pytania.

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (28):
  • Henryk Zgłoś komentarz
    Dożyliśmy takich czasów i to są niuanse sportu zawodowego a tenis, na poziomie jaki reprezentuje Pani Iga Świątek, na pewno takim jest, howgh !!!.
    • grolo Zgłoś komentarz
      "Mecenas zwraca uwagę dziennikarzom, by nie nazywać Warsaw Sports Group byłym sponsorem Świątek. - Co to za sponsor, który odbierał sobie z każdej wygranej Igi spore sumy, które
      Czytaj całość
      już zwróciły mu znaczną część kosztów, jakie - jak twierdzi - poniósł na Igę." Warto zwrócić na to uwagę, zanim się rzuci do klawiatury. W ogóle warto uważnie czytać teksty. Do końca, a nie tylko tytuł i pierwsze zdania.
      • grolo Zgłoś komentarz
        @Thorner: "istotny jest BRAK RZETELNOŚCI w rozliczeniach WSG i ŻĄDANIE kwot, które się im NIE NALEŻĄ. (...) Iga doszła do miejsca, w którym jest teraz nie dzięki WSG, ale
        Czytaj całość
        WBREW temu, że WSG nie wykonywało swoich zobowiązań umownych, np. nie pozyskało dla niej ani jednego sponsora." - Naprawdę warto czytać artykuł. pod którym chce się coś napisać.
        • Thorner Zgłoś komentarz
          jesli ta umowa nie byla korzystna dla Igi to nie trzebabylo jej podpisywac ! Umowy trzeba czytac przed podpisaniem.
          • grolo Zgłoś komentarz
            "Mecenas zwraca uwagę dziennikarzom, by nie nazywać Warsaw Sports Group byłym sponsorem Świątek. - Co to za sponsor, który odbierał sobie z każdej wygranej Igi spore sumy, które
            Czytaj całość
            już zwróciły mu znaczną część kosztów, jakie - jak twierdzi - poniósł na Igę." Warto zwrócić na to uwagę, zanim się rzuci do klawiatury. W ogóle warto uważnie czytać teksty. Do końca, a nie tylko tytuł i pierwsze zdania.
            • grolo Zgłoś komentarz
              @Reixen ZG: już chciałem cię pochwalić! ... gdybym nie dotarł do ostatniego zdania, w którym sam wydałeś wyrok - przed czym sam nas przez ponad 30 linijek tekstu gorliwie
              Czytaj całość
              przestrzegałeś ! Nie dość że wyrok to jeszcze wyrok obrażający jedną stronę. Hm, chyba masz problem. Pomyśl nad tym.
              • Poot Zgłoś komentarz
                @Maniek81: Wg ciebie.. .sprawa prosta? Nieee, nie w Polsce. W naszym kraju NAJPROSTRZE SPRAWY są najbardziej skomplikowane. A jeżeli do tego dochodzą pieniądze... sprawa nie do rozwiązania.
                • qonski Zgłoś komentarz
                  Kij ma dwa końce. Firma WSG ponosiła ryzyko inwestując w młodego sportowca.Jeśli przegra w sądzie nie będzie osób inwestujących w przyszłość innych młodych sportowców - bo nigdy
                  Czytaj całość
                  nie będzie z tego zysków. Zostaną sami filantropii.
                  • tomas68 Zgłoś komentarz
                    Chyba była świadoma tego pod czym się podpisuje ? To samo przechodził A.Małysz i nic w tym dziwnego że ktoś chce zarobić na osobie której "start" i rozpoznawalność dopiero
                    Czytaj całość
                    się zaczyna.
                    • Pawel.P Zgłoś komentarz
                      Musicie zawsze czytać to co podpisujecie a nie po nich wylewać krokodyle łzy...Brałeś pożyczkę z banku i to we frankach, bo chciałeś zaoszczędzić???To teraz za swoja głupotę
                      Czytaj całość
                      PŁAĆ...To samo dotyczy się wychowania w klubie sportowym IGI...Tatuś coś podpisał a jak córka się wybiła to chciał zerwać umowę, bez żadnych finansowych konsekwencji...Ten kto finansuje własne dzieci w szkołach sportowych, doskonale wie ile to kosztuje...Idąc dalej zawsze trafi się jakiś klub, bo gdzieś to dziecko musi grać i wtedy zjawia się dyrektor z propozycją przejęcia naszej pociechy za 90% przyszłych dochodów, gdy nasz pupil osiągnie życiowy sukces... Tak jest w PIŁCE a jaki procent jest w tenisie to nie wiem...Miłego dnia
                      • FAN SPEEDWAYA nr 1 Zgłoś komentarz
                        DROGA IGO. MY UCZCIWI POLACY DZIĘKUJEMY CI ZA TWÓJ WSPANIAŁY SUKCES. JESTEŚ DLA NAS,SYMPATYKÓW SPORTU I NIE TYLKO DOBREM NARODOWYM ALE PRZEDE WSZYSTKIM PRAWDZIWYM SKARBEM!!!! A TA
                        Czytaj całość
                        PSEUDO-FIRMA TO BYDLAKI I ZŁODZIEJE/I POMYŚLEĆ,KTO DZIAŁA I KRADNIE W POLSKIM TENISIE.
                        • Maniek81 Zgłoś komentarz
                          Sprawa jest prosta. Niech WSG przedstawi w ciągu miesiąca dokładne faktury jakie sumy przeznaczyła na rozwój Igi. Oczywiście bez kosztów przejazdów managerów itp. Dokładnie to co
                          Czytaj całość
                          doprowadziło do rozwoju Igi czyli treningi, trenerzy itp.
                          • jurant13 Zgłoś komentarz
                            Gratuluje sukcesu a te sępy które chcą urwać kasy niech spalą się ze wstydu ludzkiej chciwości niema końca
                            Zobacz więcej komentarzy (15)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×