KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Świetny tenis z delikatną rysą w końcówce. Iga Świątek odprawiła pogromczynię Magdaleny Fręch

Iga Świątek udanie rozpoczęła występ w turnieju WTA 1000 w Dubaju. Polka w końcówce miała moment zawahania, ale w dwóch setach rozprawiła się z japońską tenisistką Misaki Doi, która w kwalifikacjach była lepsza od Magdaleny Fręch.
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Iga Świątek PAP/EPA / DEAN LEWINS / Na zdjęciu: Iga Świątek

Iga Świątek świetnie zwieńczyła australijski początek sezonu. Zdobyła tytuł w Adelajdzie. Polka wycofała się z turnieju w Dosze i do rywalizacji wraca w Dubaju. Jej pierwszą rywalką była Misaki Doi, która w kwalifikacjach odprawiła Magdalenę Fręch. Mistrzyni Rolanda Garrosa prowadziła 6:2, 5:1, aby ostatecznie pokonać Japonkę 6:2, 6:4.

Świątek musiała uzbroić się w cierpliwość, bo trafiła na rywalkę, której siłą jest praca na nogach i solidna defensywa. Doi potrafi długo utrzymywać piłkę w korcie, nawet w starciu z agresywnie usposobioną rywalką. Polka nie dała się wybić z równowagi. Nie spieszyła się nadmiernie, mądrze konstruowała punkty wykorzystując geometrię całego kortu. Japonka poczuła presję returnu mistrzyni Rolanda Garrosa i w trzecim gemie oddała podanie podwójnym błędem.

W czwartym gemie w poczynania Świątek wkradła się nonszalancja. Doi bezlitośnie to wykorzystała i minięciem forhendowym po krosie zaliczyła przełamanie powrotne. Polka szybko wróciła do skutecznego ataku. Dwa bardzo dobre returny pozwoliły jej odebrać rywalce podanie po raz drugi. Tenisistka z Raszyna rozkręciła się i dominowała na korcie. Dobrym skrótem zmusiła rywalkę do popełnienia błędu i podwyższyła na 5:2. Świątek spokojnie utrzymała podanie i wynik I seta na 6:2 ustaliła asem z drugiego podania.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: ale błąd. Co ten obrońca zrobił?!

Mierząca 159 cm wzrostu Doi dzielnie walczyła o każdy punkt. Wykonywała mrówczą pracę w defensywie, ale tenis Świątek był dla niej za szybki. Polka bardzo dobrze czytała grę i jednym przyspieszającym zagraniem potrafiła sobie wyrobić przewagę pozycyjną. W pierwszym gemie II partii Doi odparła pięć break pointów, ale szóstego Świątek wykorzystała agresywnym zagraniem wymuszającym błąd.

Polka mogła podwyższyć na 3:0, ale Japonka zaimponowała wytrwałością i utrzymała podanie po obronie trzech break pointów przy 40-0. Co się odwlekło, to nie uciekło. Świątek uzyskała przełamanie trochę później wciąż rażąc rywalkę szybkimi returnami oraz precyzyjnymi atakami ze zmianami kierunków. Nieudany forhend Doi dał Polce prowadzenie 4:1. Mistrzyni Rolanda Garrosa na moment utraciła koncentrację i w ósmym gemie oddała podanie robiąc dwa podwójne błędy. Przy 5:4 już problemów nie miała. Spotkanie zakończyła głębokim forhendem wymuszającym błąd.

W trwającym 76 minut meczu Świątek zaserwowała sześć asów i zdobyła 21 z 22 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Polka dwa razy została przełamana, a sama wykorzystała pięć z 15 break pointów. Z Doi zmierzyła się po raz pierwszy.

Doi po raz trzeci w tym roku do głównej drabinki weszła jako szczęśliwa przegrana z eliminacji. W Adelajdzie i Dosze również dotarła do II rundy. W Dubaju w kwalifikacjach odprawiła Magdalenę Fręch.

Z waleczną Japonką nie gra się łatwo, o czym w przeszłości przekonało się wiele znakomitych tenisistek. W wielkoszlemowych turniejach Doi urywała sety m.in. Andżelice Kerber, Elinie Switolinie, Belindzie Bencić i Naomi Osace. Miała piłkę meczową w I rundzie Australian Open 2016, ale Niemka ją obroniła i później wygrała cały turniej. Ze Szwajcarką Japonka nie wykorzystała trzech meczboli w II rundzie US Open 2015. W przeszłości Doi urwała również seta Agnieszką Radwańską.

Świątek bez straty seta wygrała sześć ostatnich meczów na zawodowych kortach. Kolejną rywalką Polki będzie Hiszpanka Garbine Muguruza, a zatem w środę dojdzie do konfrontacji wielkoszlemowych mistrzyń.

Dubai Duty Free Tennis Championships, Dubaj (Zjednoczone Emiraty Arabskie)
WTA 1000, kort twardy, pula nagród 1,835 mln dolarów
wtorek, 9 marca

II runda gry pojedynczej:

Iga Świątek (Polska, 8) - Misaki Doi (Japonia, LL) 6:2, 6:4

Zobacz także:
Iga Świątek zaskoczyła dziennikarkę. "Moje największe marzenie nie jest związane z tenisem"
WTA Guadalajara: Katarzyna Piter wystąpiła w deblu. Awans był blisko

Czy Iga Świątek awansuje do ćwierćfinału turnieju WTA w Dubaju?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (47)
  • fulzbych vel omnibus Zgłoś komentarz
    Kto pamięta Andreescu wesołą dziewczynę z Kanady.? Jak zarobiła kasę to "poszła w Polskę", przytyła i straciła dawną formę. Musiała jakoś odreagować to że przez rok
    Czytaj całość
    wygrywała prawie wszystko pokonując wielokrotnie całą czołówkę. Nawet nie chcę sobie wyobrazić co by się działo gdyby Iga mogła pochwalić się podobną serią zwycięstw. Legia Honorowa, Virtutti Militari i uścisk dłoni prezesa murowane.;-)
    • Adela Rozen Zgłoś komentarz
      Dziwne tylko że nikt nie zauważył że od soboty to był 4 mecz Japonki a dla Światek to był dopiero pierwszy i raczej rewelacyjnie nie było...
      • fulzbych vel omnibus Zgłoś komentarz
        Z Muguruzą będącą w obecnej formie trzeba się będzie wznieść na wyżyny i można zagrać na luzie gdyż to nie Iga jest faworytem tego meczu. Oczywiście i Hiszpance zdarzają się
        Czytaj całość
        czasem słabsze występy ale strategii meczowej bym na tym nie budował. ;-)
        • fulzbych vel omnibus Zgłoś komentarz
          Tom: Jednak to one ostatnio wygrywają turnieje bądź na drodze do finału staje im ktoś z top3 rankingu.
          • Wilhelm Zgłoś komentarz
            Zobaczymy dalej! Ale jestem dobrej myśli!
            • fulzbych vel omnibus Zgłoś komentarz
              Tom: Witam! Napisałem że z zawodniczek które nie schodzą poniżej pewnego poziomu Iga ma na rozkładzie tylko Halep. I to prawda gdyż zarówno Kenin a tym bardziej Bencić sporo pojedynków
              Czytaj całość
              przegrywają z niżej notowanymi i często niemal bez walki co renomowanym markom się praktycznie zdarzać nie powinno. Wystarczy sprawdzić. Bencić poza Igą przegrała tylko w ciągu ostatniego miesiąca z Cristeą, Keys i Mertens a Kenin też zanotowała sporo tenisowych katastrof jak choćby rowerek z Azarenką i kilka porażek w ostatnim czasie z dużo niżej notowanymi przeciwniczkami. Finał Igi na Roland Garros też trzeba odrobinę relatywizować biorąc pod uwagę kogo musiała w półfinale pokonać Amerykanka i jaki kosztem a kogo Polka . Jest grono zawodniczek tzw. uznanych już marek a zaliczyłbym tu Azarenkę, Muguruzę, Sabalenkę, Kvitovą które niezmiernie rzadko przegrywają a jeśli to głównie z rywalkami z top 10 rankingu i z nimi trzeba będzie zacząć wygrywać aby trafić na stałe do top 10. ;-)
              • Zibi Zgłoś komentarz
                A my, nie majacy C+? Nam Kurski pokaże Real Madryt, Barcelonę i coś tam, coś tam...
                • Królikarnia Zgłoś komentarz
                  Iga wydawała się momentami całkiem gubić koncentrację. Może to nowe otoczenie ? No i przydałaby się jakaś nowość w schematach. Chociaż jak wejdzie w rytm to jest to wszystko piękne,
                  Czytaj całość
                  jednak od Paryża nie doszło chyba nic nowego.
                  • fulzbych vel omnibus Zgłoś komentarz
                    Japonka miała dwie szanse na przełamanie i obie wykorzystała, Iga wykorzystała 5 z 15. No i ta końcówka meczu gdzie oddała trzy gry pod rząd bez walki może lekko niepokoić. Teraz
                    Czytaj całość
                    będzie rzeczywisty sprawdzian dla tych sceptyków którzy twierdzą że z zawodniczek ścisłej czołówki które rzadko schodzą poniżej pewnego poziomu na rozkładzie Iga ma tylko Simonę. Pokonanie Muguruzy byłoby może nawet jeszcze większym osiągnięciem. Więc - powodzenia Iga!
                    • DM70 Zgłoś komentarz
                      Mam nadzieję że się rozegra bo niestety zbyt łatwo przegrywa swoje podania. Mecz z Japonką nie miał konsekwencji ale z Muguruzą czy Anisimową mogą być problemy.
                      • Kri100 Zgłoś komentarz
                        W Polsce miarą sukcesu jest ilość hejterów. Gratulacje Iga! Powodzenia dalej.
                        • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
                          Prawdziwa gra zaczyna się jutro. Od trzeciej rundy. Zobaczymy w jakiej formie jest Iga i jak radzi sobie z presją. Rok temu i wcześniej było z tym kiepsko, przegrywała wygrane mecze,
                          Czytaj całość
                          później nagle w październiku błysnęła formą na Roland Garros, ale na początku tego sezonu znowu pokazała słabą psychikę w AO, następnie niezły występ w Adelajdzie. Czyli forma w kratkę.
                          • JS2015 Zgłoś komentarz
                            jakie ledwo, musiała potrenować dłużej bow kolejnych rundach zaczynają się schody:)
                            Zobacz więcej komentarzy (6)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×