KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Iga Świątek była w opałach, a później nie miała litości. Polka odprawiła finalistkę US Open

Szaleństwo w meczu Igi Świątek. Polka rozprawiła się z kolejną amerykańską tenisistką w turnieju WTA 1000 w Rzymie, mimo że w pierwszym secie przegrywała 3:5. Finalistka US Open 2017 wyeliminowana!
Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Iga Świątek Getty Images / Clive Brunskill / Na zdjęciu: Iga Świątek

Mecze Igi Świątek i Magdy Linette oglądaj w CANAL+ oraz w serwisie canalplus.com

Iga Świątek (WTA 15) w pierwszych dwóch rundach imprezy w Rzymie zmierzyła się z Amerykankami. W pierwszym secie meczu z Alison Riske z 1:4 wyszła na 5:4. W trakcie 10. gema rywalka skreczowała z powodu kontuzji lewej stopy. W środę tenisistka z Raszyna trafiła na Madison Keys (WTA 23), finalistką US Open 2017. Polka wróciła z 3:5, 0-40 i wygrała 7:5, 6:1.

W I secie obie tenisistki grały nerwowo, prawie bez rytmu. Praktycznie nie było mowy o długich wymianach. Keys chciała pokazać siłę swojego serwisu i returnu, ale gdy piłka wracała na jej stronę popełniała sporo błędów. Świątek nie radziła sobie w tak szybkiej wymianie ciosów i była rozregulowana. Na otwarcie meczu Świątek oddała podanie podwójnym błędem. Polka zaliczyła przełamanie powrotne korzystając z forhendowej pomyłki rywalki.

Mistrzyni Rolanda Garrosa była lekko uśpiona. Przy 2:2 Keys zaskoczyła ją szybkim returnem i tenisistka z Raszyna znów straciła serwis. Końcówka dostarczyła dużych emocji, choć pięknego tenisa zbyt wiele nie było. Polka wykaraskała się ze stanu 3:5, 0-40. Po obronie trzech piłek setowych odrobiła stratę przełamania, w czym bardzo pomogła jej grająca totalnie nieuporządkowany tenis, dużo psująca Keys. Set dobiegł końca, gdy Amerykanka w 12. gemie wyrzuciła bekhend.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Tak się bawi Hubert Hurkacz. Wszystko "na luzie"

Świątek poukładała swój tenis i w II partii była bezlitosna dla finalistki US Open 2017. Polka solidnie się broniła, zmianami kierunków rozrzucała rywalkę po korcie. Grała agresywnie i precyzyjnie oraz sprytnie (kilka świetnych skrótów). Mistrzyni Rolanda Garrosa dobrze czytała grę, a Keys grała kompletnie bez pomysłu, błyskawicznie i nieskutecznie.

W drugim gemie Keys oddała podanie wyrzucając forhend. Gorzej serwowała, a returnem również już nie zrobiła krzywdy Świątek. Amerykanka była bardzo niepewna swoich zagrań z głębi kortu i raz nawet uderzyła tak bardzo nieczysto, że piłka trafiła w plandekę znajdującą się tuż przy trybunach. Świątek weszła na wyższy poziom. Zaskoczyła rywalkę bardzo dobrym lobem i zaliczyła przełamanie na 4:0. Polka nie oddała wysokiej przewagi. W siódmym gemie mecz dobiegł końca, gdy Keys wyrzuciła bekhend.

W trwającym 84 minuty meczu Keys posłała sześć asów, ale zdobyła tylko 10 z 26 punktów przy swoim drugim podaniu. Świątek zgarnęła 19 z 27 piłek przy własnym pierwszym serwisie. Polka obroniła cztery z sześciu break pointów i wykorzystała pięć z 11 szans na przełamanie.

Keys jest cieniem samej siebie sprzed kilku lat. W 2016 roku grała w finale w Rzymie i uległa Serenie Williams. Amerykanka w każdej wielkoszlemowej imprezie doszła co najmniej do ćwierćfinału. W swoim dorobku ma pięć singlowych tytułów w WTA Tour. Ostatni zdobyła w Cincinnati latem 2019 roku.

Kolejną rywalką Świątek będzie w czwartek Barbora Krejcikova. W marcu Polka pokonała Czeszkę w Miami.

Internazionali BNL d'Italia, Rzym (Włochy)
WTA 1000, kort ziemny, pula nagród 1,577 mln euro
środa, 12 maja

II runda gry pojedynczej:

Iga Świątek (Polska, 15) - Madison Keys (USA) 7:5, 6:1

Czytaj także:
Deszcz nie wybił z rytmu wielkoszlemowych mistrzyń. Będzie wielkie starcie w Rzymie
Bolesny debiut na Foro Italico. Kamil Majchrzak nie oparł się kanadyjskiej mocy

Czy Iga Świątek awansuje do ćwierćfinału turnieju w Rzymie?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (32)
  • Matt119 Zgłoś komentarz
    To znaczy zrobi jej reset.
    • Matt119 Zgłoś komentarz
      A co Iga bedzie robila przez 2 tygodnie przd RG. Jak bnedzie trenowala w Polsce z trenerem amatorem to znowu ja rezregoluje.
      • Matt119 Zgłoś komentarz
        Jest jasne dla wszystkich co sie znaja na tenisie ze Sierzputowski zablokowal Igi rozwuj. Wstarczy ogladnac mecze IGI w wieku 17-18 lat. Grala bardziej clean,z wiekszym polotem, lepszymi
        Czytaj całość
        serwiami i widoczna przyjemnoscia.
        • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
          Z taką grą niczego nie osiągnie na turnieju w Rzymie. Długo pauzowała, omijała turnieje na nawierzchni ziemnej żeby podobno lepiej przygotować się do gry na kortach ziemnych (absurd)
          Czytaj całość
          a gdy przyjechała do Rzymu okazało się, że zgubiła gdzieś formę tenisową z początku roku. Trzecia runda i do domu. I znowu nie będzie grała aż do Rolanda Garrosa. Podobnie jak Hurkacz, który ostatnio stwierdził, że ... jest zmęczony (mimo że od dawna nie wygrał żadnego meczu, wyspecjalizował się w odpadaniu z turnieju już w pierwszej rundzie). Krejcikova gra o wiele lepiej i przede wszystkim nie popełnia tylu głupich błędów. Poprzednio Czeszka przegrała z Polką ale wtedy Iga naprawdę bardzo dobrze zagrała, teraz nie jest w stanie tego dokonać. Tenisistka (i tenisista) z TOP20 nie powinien schodzić poniżej pewnego poziomu swojej gry. Dotyczy to także Hurkacza.
          • sfsfsf Zgłoś komentarz
            CANAL+ zrobił Idze Świątek niedźwiedzią przysługę, wykupując prawa do transmisji WTA. Większość nie ogląda jej meczów, bo nie ma CANAL+.
            • Dariusz Snarski Zgłoś komentarz
              Rzeczowa relacja z meczu Igi to w komentarzach nieodmiennie "pompowanie balonika". Przeciwniczki z reguły są niewiele warte. Taka Madison Keys to dla niektórych komentujących
              Czytaj całość
              słaba zawodniczka (ranking WTA 23) i "właściwie weteranka" (ma 26 lat). Aż przypomina się powiedzenie: czego Polak nigdy nie powie? Fajnie, że sąsiad kupił nowy samochód.
              • romano prodi Zgłoś komentarz
                Boszz - ależ tu się pompuje tę biedną Igę, robiąc jej krzywdę. Fajnie że wygrała, ale czy dokonała czegoś galaktycznego? Ta Amerykanka już dawno jest poza ścisłą czołówką. W
                Czytaj całość
                finale grała 4 lata temu, a ogólnie tu już weteranka - w zawodowstwie od 2009 roku. Po co tak dmuchać balon? Iga zrobiła to co musiała zrobić jeśli chce się liczyć. Nic wielkiego nie zrobiła, na razie nic w tym turnieju nie osiągnęła. Oby osiągnęła, ale na Boga opanujcie się z tym galaktycznym zachwytem
                • bagart Zgłoś komentarz
                  Ja nic szalonego nie widziałem? Owszem, widziałem wielką szansę na odpadnięcie w początkowej fazie turnieju wbrew "szalonym" oczekiwaniom. Trudno sobie wyobrazić, że
                  Czytaj całość
                  amerykańscy komentatorzy byli w pełni przekonani o pewnej wygranej Keys (nie bez podstaw). Na szczęście Keys zlekceważyła gem, który mógł dać jej wygraną seta i wg wszelkiego prawdopodobieństwa całego meczu). Świątek w przeciwieństwie do Keys okazał się mieć "grubszą skórę" (co nawiasem mówiąc jest niespodzianką). Po takim nieoczekiwanym oddaniu pierwszego seta Keys nie miał szans na uporządkowanie w głowie gry, walił mocno a jak nie wyszło- jeszcze mocniej (co bywało częstą przywarą Świątek) generując niewiarygodną ilość błędów (co znowu- w ostatnich meczach cechowało grę Świątek. Jeśli Świątek wygra z Krejcikową to może liczyć tylko na dziwny obrót sytuacji w meczu Muguruza vs Sabalenka i na to, że Muguruza też się tak pogubi jak Keys bo w meczu z Sabalenką to niema na co liczyć. Białorusinka jest szybsza, silniejsza, zdeterminowana, zero manier, wydaje się mieć wszystkie parametry tej gry lepiej opanowane niż Świątek. Cóż, z pewnością my będziemy kibicować Świątek i być może to da jakiś wymierny efekt HAHA! Ja będę bo dziewczyna ma potencjał na miarę Radwańskiej z dodatkiem tego czego brakowało Radwańskiej- siły fizycznej i jakby więcej energii. Może być w pierwszej dziesiątce już w przyszłym roku ale tylko przy dużej ilości rozegranych spotkań i kilku półfinałach i może finałach. Na największe trofea to bym jeszcze nie liczył, bo przy ustępującej zarazie grać będą wszyscy najlepsi.
                  • TomQ Zgłoś komentarz
                    Co poniektórzy piszą tutaj o ewentualnej potyczce (porażce) w ćwierćfinale z Muguruzą. Nie wiem tylko dlaczego ci "zafcy" zakładają, że Garbine pokona Svitolinę...
                    • Piotr Kurzawa Zgłoś komentarz
                      po co ta "tenisistka z Raszyna"- to nie mistrzostwa Mazowsza, nie prosciej byloby Polka
                      • Zibi Zgłoś komentarz
                        Nie mam Canal+. A Kurski zapewnił mi 300 footballowych meczy podrzędnych drużyn, nie oglądam
                        • gorzki Zgłoś komentarz
                          znowu dostanie baty od Muguruzy i balon pieprznie z hukiem, jeżeli w ogóle pokona Krejcikową w co wątpię
                          • Adela Rozen Zgłoś komentarz
                            Przecież to dopiero drugi mecz a niektórzy juz szampany otwierają...
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×