KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Iga Świątek nie trwoni sił. Polka rozgromiła szwedzką tenisistkę

Iga Świątek w ekspresowym tempie rozprawiła się z drugą rywalką w wielkoszlemowym Rolandzie Garrosie 2021. Polka nie dała szans najlepszej szwedzkiej tenisistce.

Łukasz Iwanek
Łukasz Iwanek
Iga Świątek Getty Images / Adam Pretty / Na zdjęciu: Iga Świątek
Kilka minut po godz. 19:00 Iga Świątek (WTA 9) rozpoczęła mecz II rundy Rolanda Garrosa 2021. Walkę o obronę tytułu Polka rozpoczęła w poniedziałek od wyeliminowania Słowenki Kai Juvan. W czwartek zmierzyła się z Rebekką Peterson (WTA 60), która obroniła trzy piłki meczowe i wyeliminowała Amerykankę Shelby Rogers po trzygodzinnym maratonie. Świątek rozbiła Szwedkę 6:1, 6:1.

Świątek od początku przejęła kontrolę nad wydarzeniami na korcie. Grała bardzo dojrzały tenis. Pełnej mocy używała wtedy, gdy tego wymagała sytuacja, ale przede wszystkim posyłała precyzyjne piłki ze zmianami kierunków, bardzo dobrze wykorzystując geometrię kortu. Peterson szukała pomysłu na grę, ale nie radziła sobie na korcie i popełniała sporo błędów.

W pierwszym gemie Szwedka oddała oddała podanie, wyrzucając bekhend. Świątek pięknym skrótem uzyskała trzy break pointy na 3:0. Dwa rywalka obroniła, ale przy trzecim nie wytrzymała dłuższej wymiany i wpakowała forhend w siatkę. W czwartym gemie Peterson miała dwie szanse na przełamanie, ale Polka ze stoickim spokojem obroniła się kombinacją wyrzucającego serwisu i forhendu oraz ciasnym krosem bekhendowym.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: gwiazda tenisa na korcie w zaawansowanej ciąży! "Sprawdziłam, czy wciąż to mam"

Woli walki Szwedce nie można było odmówić, ale Świątek zdobywając najważniejsze punkty zbudowała sobie dużą przewagę. W piątym gemie tenisistka ze Sztokholmu zniwelowała trzy break pointy, ale przy czwartym wyrzuciła bekhend. Wyniku 6:0 nie było, bo Peterson po raz pierwszy pokazała atut swojego forhendu i pokusiła się o przełamanie. Świątek szybko odebrała to, co rywalce oddała. Dobry return dał jej trzy piłki setowe. Przy pierwszej z nich Polka zaskoczyła Szwedkę dobrym skrótem.

Świątek była pewna swego, cieszyła się grą, nawet mając delikatne problemy przy serwisie. W gemie otwierającym II partię od 0-30 zdobyła cztery punkty, po czym zaliczyła przełamanie na 2:0 krosem forhendowym. Świetnie funkcjonowały nie tylko jej agresywne zagrania z głębi kortu, ale też skróty i znakomicie radziła sobie przy siatce.

Szwedka próbowała wszystkiego, grała agresywniej, zmieniała kierunki i rytm, starając się zaskoczyć Polkę slajsami i wycieczkami do siatki. Na Świątek nie robiło to wrażenia. W akcjach Peterson nie było rzetelności, rządziła nimi przypadkowość i nadzieja, że coś się uda, ale więcej było z tego błędów niż dobrego wykończenia. Tenisistka z Raszyna naciskała ją głębokimi returnami. W czwartym gemie Szwedka nie wytrzymała presji i oddała podanie podwójnym błędem. Świątek spokojnie dowiozła przewagę dwóch przełamań. Wynik na 6:1, 6:1 ustaliła krosem forhendowym.

W ciągu 61 minut Świątek zdobyła 20 z 25 punktów przy swoim pierwszym podaniu. Przy siatce Polka miała 100 proc. skuteczność (pięć z pięciu), a Peterson wywalczyła przy niej jeden z sześciu punktów. Obrończyni tytułu odparła trzy z czterech break pointów i wykorzystała sześć z 15 szans na przełamanie. Naliczono jej 22 kończące uderzenia przy 12 niewymuszonych błędach. Szwedka miała siedem piłek wygranych bezpośrednio i 23 pomyłki.

Świątek w Rolandzie Garrosie jest niepokonana od dziewięciu meczów (bilans setów 18-0). W tym roku na kortach ziemnych wygrała 10 z 11 spotkań. Jedynej porażki doznała z Ashleigh Barty w III rundzie w Madrycie.

Kolejną rywalką Świątek będzie w sobotę Anett Kontaveit, z którą przegrała oba dotychczasowe mecze. Estonka była górą dwa lata temu w Cincinnati (6:4, 7:6) i w ubiegłym sezonie w IV rundzie Australian Open (6:7, 7:5, 7:5).

Roland Garros, Paryż (Francja)
Wielki Szlem, kort ziemny, pula nagród 34,367 mln euro
czwartek 3 czerwca

II runda gry pojedynczej kobiet:

Iga Świątek (Polska, 8) - Rebecca Peterson (Szwecja) 6:1, 6:1

Program i wyniki turnieju kobiet

Czytaj także:
Szaleństwo w Paryżu! Kapitalna Magda Linette w pierwszym secie, liderka rankingu poddała się
Magda Linette zna kolejną rywalkę. To najwyżej w historii notowana Arabka

Czy Iga Świątek pokona Anett Kontaveit?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14)
  • Baryonyx Zgłoś komentarz
    Z Anett Kontaveit będzie trudny mecz. Estonka ma dość nieprzyjemny styl gry dla Igi. Trochę jak Sabalenka, Muguruza, Azarenka. Sporo długich, płaskich zagrań pod końcowe linie, do boku
    Czytaj całość
    kortu. Mecz będzie trochę jak przeciąganie liny. Jeśli Iga pierwsza narzuci swój styl gry i będzie skoncentrowana cały czas to Kontaveit wiele szans mieć nie będzie, jeśli jednak mecz się zazębi to nie zdziwią mnie 3 sety i sprawa wyniku otwarta. Świątek gra bardzo pewnie oby dała sobie radę w 3 rundzie :)
    • Allez Zgłoś komentarz
      Patrzac na mecz sledzilem zarazem statystyki., nie wierzac wlasnym oczom. W pewnym momencie Szwedka dojechala do ....8 % 2.serwisu (na 13 pilek wygrala ... jedna), OSIEM PROCENT. To najwiecej
      Czytaj całość
      mowi o tym meczu.
      • Allez Zgłoś komentarz
        Co z tego, ze Szwedka, celebrujac serwis (tak "po szwedzku"), pieknie trafiala "jedynka" w kort, nawet w 80 % (w 1.secie) czy ponad 70% (w meczu) ... jesli po tej
        Czytaj całość
        "jedynce" wygrywala zaledwie 40% pilek. Po drugim serwisie bylo jeszcze gorzej... kuriozalnie gorzej.
        • Allez Zgłoś komentarz
          Racja. @steffen! w pierwszym secie Iga trafiala 1. serwisem zaledwie w 45 % (dla porównania Szwedka w 80%). Gdyby tam po drugiej stronie stala jakas sensowna tenisistka, to Iga mialaby
          Czytaj całość
          powazny problem.
          • panda25 Zgłoś komentarz
            Iga ciągle na dorobku, pohamujmy zapędy! :-) Rozumiem, że rola obrończyni tytułu zobowiązuje, ale z drugiej strony - wcale sprawy nie ułatwia, a poza tym - inny turniej, inne warunki.
            Czytaj całość
            Cieszę się z pewnego zwycięstwa w tym meczu, cieszę się też, że Iga nie ma żadnych (istotnych?) dolegliwości (a przynajmniej tego nie widać). No i przyjemnie się ogląda Jej grę, w zasadzie w każdym elemencie. Co do serwisu (@steffen) - mam wrażenie, że bywało lepiej. Ale też bywało i gorzej :-) Ważne też, że drugi nie ustawia Jej w pozycji przegranej.
            • steffen Zgłoś komentarz
              Wszystko pięknie i w ogóle - ale serwis Igi, oględnie mówiąc, wciąż nie powala.
              • Montana Zgłoś komentarz
                Piękny dzień polskiego tenisa.Brawo Iga!!!
                • endriu122 Zgłoś komentarz
                  Iga to jest potęga, brawo!
                  • -K- Zgłoś komentarz
                    To byl trening, a dziennikarze zagraniczni sa zachwyceni Iga. Dobry dzien dla dziewczyn! Oby tak dalej!
                    • balumbalum Zgłoś komentarz
                      Różnica klas. W ub. roku Iga była sensacyjnym odkryciem RG, w tym roku jest już uznawana za faworytkę, na naszych oczach następuje niesamowity rozkwit talentu :)
                      • zgryźliwy Zgłoś komentarz
                        Jedyne co może lekko niepokoić sztab Igi po tym meczu to to, że jeżeli gra była chwilami wyrównana, to zdarzało się to przede wszystkim w jej gemach serwisowych.
                        • Nobody55 Zgłoś komentarz
                          Iga przeszła z kategorii "Obiecujący talent tenisowy" do kategorii" Polski Skarb Narodowy" ...
                          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                          ×
                          Sport na ×