KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

"Zapaść, z której nie udało się wyjść". Świątek poczeka na swój rok na trawie Wimbledonu

Koniec przygody Igi Świątek z tegorocznym Wimbledonem. Polka przegrała z Ons Jabeur (7:5, 1:6, 1:6). Rywalka zagrała wielki mecz. W opinii wielu była poza zasięgiem polskiej tenisistki.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Iga Świątek PAP/EPA / NEIL HALL / Na zdjęciu: Iga Świątek

Iga Świątek mogła cieszyć się z wyszarpanego pierwszego seta, ale potem okazało się, że był to tylko przebłysk i chwila. To Ons Jabeur dominowała - w drugim i trzecim secie oddając zaledwie dwa gemy. To ona mogła cieszyć się z awansu do ćwierćfinału.

Coś się kończy, a coś zaczyna. "Iga może szlifować formę na Tokio" - zauważył dziennikarz WP SportoweFakty Łukasz Iwanek

"Taka mała kopia meczu Linette z Badosą" - zauważył inny dziennikarz WP SportoweFakty Rafał Smoliński.

Otwarcie dawało nadzieję. Po pierwszym secie Robert Łuchniak, dziennikarz Polskiego Radia, tylko westchnął.

Po drugim Adam Romer z magazynu "Tenisklub" pisał już o zapomnieniu. Wiedział, że będzie ciężko.

I trzeba przyznać, że Tunezyjka grała niesamowicie. "Czy ona naprawdę to zrobiła?"

Finalnie "odrodzenia" Świątek już nie było, a jak to bywa przy porażkach, zawsze można było zrobić coś lepiej, ale... "Nie można nie docenić Ons Jabeur. Kawał meczu zagrała Tunezyjka" - zauważył Maciej Łuczak.

Dorzucił do tego garść danych statystycznych.

Tomasz Zimoch dodał, że żadnych wątpliwości nie było. Zauważył jednak cenną rzecz. "Porażka uczy więcej od wielu wygranych" - napisał.

Zobacz także:
Miłe złego początki. Po horrorze w pierwszym secie Iga Świątek znokautowana
"Degradacja i policzek". Rywal Hurkacza już dostał cios

ZOBACZ WIDEO: Maja Włoszczowska gotowa na walkę w Tokio. "Trasa będzie bardzo ciężka"
Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (6)
  • Kubik piotr Zgłoś komentarz
    gra zle totalnie zle w jej wieku zawodniczki zwyciezaly turniej za turniejem a ona co gra jak Radwanska raz sie uda a raz nie dostale nauczke od Tunezijki zarobila sporo ale uczyc sie musi bo z
    Czytaj całość
    taka gra to druga liga
    • gp56 Zgłoś komentarz
      wiadomo, nie zawsze pierwszego maja, ale jakiś poziom powinien być. A tu nagle jakby zapomniała jak się gra.
      • Ksawery Darnowski Zgłoś komentarz
        Nie jest źle. Iga od poniedziałku będzie siódmą (7) rakietą świata. Pod warunkiem, że Pliskova jej nie wyprzedzi - musiałaby jednak dojść aż do finału a na jej drodze w półfinale
        Czytaj całość
        może stanąć Sabalenka. W meczu z Ons Jabeur najgorsze było to, że nic nie zależało od Igi, a wszystko od Ons. Nawet ten wygrany set był po tym jak Tunezyjka broniąc piłki setowej popełniła podwójny błąd serwisowy. Później Polka miała wiele szans break-pointowych, ale Jabeur wszystko broniła, doskonale serwowała i returnowała. Zagrała doskonale, zgoda, ale to też znaczy, że Iga zagrała przeciętnie, poniżej swoich możliwości. Zawsze się gra tak jak rywalka pozwala, gdyby jedna zagrała lepiej to drugiej byłoby trudniej. Postęp jednak wyraźny. Oby Hurkacz w każdym turnieju wielkoszlemowym dochodził tak daleko jak Świątek - bylibyśmy wszyscy zadowoleni. Ale on w trzech ostatnich szlemach odpadał już w 1-szej rundzie. Teraz wróci na 16-te miejsce w rankingu ATP - a gdyby pokonał Rosjanina byłby 13-ty. Małe ma szanse ale jednak jakieś ma.
        • darecc Zgłoś komentarz
          Zawodniczki światowej klasy "nie zbierały doświadczenia" tylko wygrywały w wieku Igi turniej za turniejem. Takie zbieranie doświadczenia i jak powiedziała Iga po Rolandzie
          Czytaj całość
          "mam już dość tenisa" jest nieprofesjonalne.
          • Ewa Jasinska Zgłoś komentarz
            Nie zawsze jest pierwszy maja
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×