KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Historyczne osiągnięcie Igi Świątek. "Trochę wyprzedzamy czas"

Iga Świątek zadebiutuje w finałach WTA. Będzie pierwszą w historii turnieju zawodniczką urodzoną już w XXI wieku. - Dobry wskaźnik, który pokazuje, że trochę wyprzedzamy czas - mówi jej trener Piotr Sierzputowski.

Grzegorz Wojnarowski
Grzegorz Wojnarowski
Piotr Sierzputowski Newspix / ZUMA / Na zdjęciu: Piotr Sierzputowski
W prestiżowej imprezie, która odbywa się zawsze na koniec tenisowego sezonu, bierze udział osiem najlepiej punktujących w danym roku tenisistek. Poza Świątek prawo gry w finałach wywalczyły Białorusinka Aryna Sabalenka, Czeszki Barbora Krejcikova i Karolina Pliskova, Greczynka Maria Sakkari, Hiszpanki Garbine Muguruza i Paula Badosa oraz Tunezyjka Ons Jabeur lub, co mniej prawdopodobne Estonka Anett Kontaveit. Ta ostatnia wskoczyła w miejsce Ashleigh Barty. Liderka rankingu WTA postanowiła zrezygnować z występu i skupić się na przygotowaniach do swojego domowego turnieju wielkoszlemowego, Australian Open 2022.

Turniej zostanie rozegrany w meksykańskiej Guadalajarze. Rozpocznie się 10 listopada. - Bardzo się cieszymy, że Iga się tam pojawi. Jej awans potwierdza, że w 2021 roku była mocna. Jako debiutantka zobaczy, jak te finały wyglądają. Według mnie to przyjemna impreza. Do zagrania są co najmniej trzy mecze, do tego z najmocniejszymi dziewczynami - mówi w rozmowie z WP SportoweFakty Sierzputowski.

Nie goniła za punktami. "To byłaby mało rozsądna decyzja"

Choć w rankingu Porsche Race to WTA Finals Świątek zajęła szóste miejsce, do końca nie mogła być pewna występu w Meksyku. Różnice punktowe między piątą a dziewiątą pozycją były bardzo niewielkie i jeszcze kilka dni temu istniało ryzyko, że Polka wypadnie z czołowej ósemki. Zwłaszcza że po turnieju w Indian Wells postanowiła nie wracać do Europy, by walczyć o punkty w Moskwie, Klużu czy Courmeyeur. W przeciwieństwie do wszystkich jej bezpośrednich konkurentek do gry w finałach - Sakkari, Muguruzy, Badosy i Jabeur.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Włoska piękność podbija internet
- Zastanawialiśmy się, czy dorzucenie jej jeszcze jednej imprezy będzie miało sens. Krótkoterminowo pewnie tak, bo jej awans do WTA Finals nie byłby zależny od czynników zewnętrznych. Ale długoterminowo? Z pewnością nie. Gonienie za punktami w ostatniej chwili to najmniej rozsądna decyzja, jaką można podjąć. Niestety, nie da się z dnia na dzień postanowić o wyjeździe na turniej i dobrze w nim zagrać, przeczy temu wiedza o sporcie, treningu i o ludzkim ciele. W sytuacji, gdy różnice między dziewczynami z czołówki są bardzo małe, występ bez odpowiedniego przygotowania do niego mija się z celem. Poza tym krążenie między Ameryką Północną i Europą, zmiany stref czasowych, klimatu, znacząco podnoszą ryzyko kontuzji, która mogłaby zmusić nas do wcześniejszego zakończenia sezonu i utrudnić okres przygotowawczy do kolejnego - tłumaczy Sierzputowski.

Obóz Świątek wolał zaryzykować nieobecnością zawodniczki w Meksyku, niż jej urazem. Ryzyko się opłaciło. Ostatnie turnieje cyklu WTA przed finałami ułożyły się korzystnie dla naszej najlepszej zawodniczki. Punkty zebrane w ciągu całego roku poprzez dobrą, równą grę wystarczyły, by 20-latka z Raszyna obroniła miejsce w najlepszej ósemce rankingu Race to the WTA Finals.

Zamiast podróży, spokojna praca

Można nawet powiedzieć, że spośród tych tenisistek, które po Indian Wells nie były pewne występu w Guadalajarze, to Polka jest największą wygraną. Gdy inne zawodniczki latały po świecie i walczyły o punkty, ona spokojnie trenowała w Stanach Zjednoczonych.

Trener Świątek zdradza, że mając możliwość pozostania dłużej w jednym miejscu, bez męczących podróży i zmian stref czasowych, Świątek ma wielki zapał do treningów i mimo że ma w nogach 48 meczów w 14 turniejach, wygląda świeżo.

- Jesteśmy w USA czwarty tydzień. Od przygotowań do sezonu na mączce nie miałem z Igą tylu dni treningowych. Już zrobiliśmy tyle samo pracy, co wtedy. A mamy jeszcze dwa tygodnie, żeby popracować i w końcu chwilę odpocząć, wreszcie wyjść poza korty, hotel i coś zobaczyć - cieszy się Sierzputowski. - Tylko tutaj zrobimy w sumie około 20 dni treningowych, gdy zwykle w całym roku mamy ich może 30. Dzięki temu okres przygotowawczy do kolejnego sezonu zaczniemy z dużo wyższego poziomu. A praca, którą teraz wykonamy, da efekty w kolejnych latach. Myślimy w perspektywie długofalowej.

Triumfatorka Roland Garros 2020 ostatnio trenowała m.in. na kampusie Uniwersytetu Południowej Kalifornii, a na początku tego tygodnia przeniosła się ze swoją ekipą do Arizony, by tam, na dużej wysokości, oswoić się z warunkami, jakie będą panować w położonej 1600 metrów n.p.m. Guadalajarze. Do Meksyku poleci najwcześniej, jak się da. - Można tam trenować od 4 listopada, więc na miejscu będziemy pewnie dzień wcześniej. Mamy dogodne połączenie, czeka nas tylko dwugodzinny lot - mówi trener polskiej gwiazdy tenisa.

Pierwsza z nowego tysiąclecia

Urodzona 31 maja 2001 roku Świątek będzie pierwszą w historii finałów WTA zawodniczką, która przyszła na świat już w XXI wieku. - Dobry wskaźnik, który pokazuje, że trochę wyprzedzamy czas, idziemy naturalną tenisową drogą szybciej, niż inni - uważa Sierzputowski.

- Uważam, że w ścisłej czołówce WTA poza Igą jest w tej chwili tylko jedna tenisistka, która w przyszłości ma dużą szansę regularnie wygrywać, Coco Gauff. Cała reszta dwudziestolatek i młodszych to dziewczyny, które mogą wejść do czołówki na chwilę i szybko z niej wypaść, jeśli odpowiednio nie przepracują swoich szybkich sukcesów. To poziom, na którym trudno jest się utrzymać, bo jest na nim nie tylko dużo pracy, ale i dużo presji czy dodatkowych aspektów, w których potrzeba zdobywania doświadczenia i mądrego prowadzenia kariery. Można powiedzieć, że takie dziewczyny jak Fernandez czy Raducanu będziemy mogli ocenić uczciwie dopiero za rok. Dokładnie tak jak Igę po roku od wygrania French Open.

Turniej w Guadalajarze będzie toczył się o wysoką stawkę, ale zdaniem Sierzputowskiego również w dobrej atmosferze, jaka panuje obecnie między najlepszymi tenisistkami. - Z tego co znam z opowieści, kiedyś było inaczej.

Rywalizacja w WTA była bardzo zażarta. Dziewczyny nawet ze sobą nie rozmawiały. Wydaje mi się, że to się bardzo mocno zmieniło. Jest rywalizacja, ale tylko na korcie. Dobra, fajna, sportowa. Wszystkie zawodniczki z czołówki są w kontakcie, wszystkie się szanują. Często widzę, że spędzają ze sobą czas. Nie jest tak, że idą na jedną imprezę i wszystkie patrzą w telefon, a kiedyś widziałem takie zdjęcie. Taka zmiana sprawia, że granie w WTA Tour jest łatwiejsze. Szczególnie w trudnych czasach, które teraz mamy.

Czytaj także:
Mina triumfatora US Open mówi wszystko! Takich słów Igi Świątek się nie spodziewał
"Żadnych wyjątków". Premier Wiktorii nieugięty ws. udziału niezaszczepionych w Australian Open

Mecze Igi Świątek oglądaj w CANAL+ oraz w serwisie canalplus.com

Polub Tenis na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (54)
  • Tom. Zgłoś komentarz
    Kończąc te moje uwagi tutaj mam po prostu nadzieję, że Iga - nie oglądając się na teorie trenera - po prostu nawiąże do dobrych wyników sprzed RG2021 i wygra w najbliższym czasie coś
    Czytaj całość
    dużego, może nawet bardzo dużego. Ponadto mam nadzieję, że to ona sama coraz bardziej zacznie decydować o swojej karierze, dobierać turnieje i po prostu grać zadowolona z tego że gra. Stać ją na to. Nie jest początkującą tenisistką, lecz tenisistką z top 8. Wtedy - jak weźmie w swoje ręce swą karierę i stanie się naprawdę szefową swojego teamu - jakieś teorie trenera tego czy innego przestaną grać aż taką rolę, by w 3 wywiadach co 3 dni być prezentowane w mediach. Życzę Idze tych sukcesów i tego przejęcia kontroli w jej własnym teamie.
    • Tom. Zgłoś komentarz
      @Iw: W punkt, widzę że coraz więcej osób zaczyna przeglądać na oczy co do pokrętnych teorii tego "stratega" ;)
      • Iw Zgłoś komentarz
        "Gonienie za punktami w ostatniej chwili to najmniej rozsądna decyzja, jaką można podjąć" - no właśnie, dlaczego Iga nie goniła tych punktów wcześniej, tylko odpuszczała
        Czytaj całość
        turnieje? Tak naprawdę to zbieg różnych okoliczności spowodował, że Iga załapała się do Finals. Ale się załapała i Sierzputowski zachowuje się teraz, jakby przewidział dokładnie taki scenariusz - taki z niego strateg. Nie trafiają do mnie też te jego gadki o tym, że docieranie w turniejach wielkoszlemowych do czwartych rund (co ładnie nazywa byciem na stabilnym poziomie) jest celem samym w sobie a wygrywanie turniejów WS należy odlożyć na potem (na kiedy? za parę lat?). Ciekawe, ile szlemów zdobyłby na przykład taki Rafa, gdyby wujek Toni zakładał sobie takie cele? A może pan Sierzputowski miał takie cele na ten rok, jakie były wyniki? Byłyby inne wyniki, wtedy okazałoby się, że właśnie taki był cel...
        • Edward Leśniak Zgłoś komentarz
          Chciałbym wierzyć, że Iga podejmie walkę z którąś z tych zawodniczek ale jednak nie widzę to różowo! Mało ogrania, słabe nerwy, słaby serwis! Może będzie inaczej! Chciałbym
          Czytaj całość
          wierzyć! A na marginesie chciałbym zauważyć, że Polsat pokazuje co prawda mecze Hurkacza ale Świątek już nie! Canal + ma co prawda wyłączność na Igę, ale taka "rywalizacja" nie sprzyja reklamie polskiego tenisa!
          • Tom. Zgłoś komentarz
            @Arkadiusz Mochocki: Jeszcze do tego "na każdym kroku". Nie wiem, czy się muszę tłumaczyć z tego, że pisuję coś zbyt często, no ale zrobię to tylko dla Ciebie, bo widzę
            Czytaj całość
            że reagujesz rozsądnie na moje wpisy (to "ujadanie" puszczę mimo uszu). Otóż na swoją "obronę" chciałbym tylko nadmienić, że napisałem te posty pod artkułami z wywiadami bądź wypowiedziami tego trenera, z 19.10, 21.10 i 28.10. Można by równie dobrze zadać pytanie, czy readakcja musi strzelać w ciągu 9 dni trzy duże artykuły z jego wypowiedziami - również się powtarzającymi w kółko.A więc jeśli krytykujesz mnie, że coś piszę pod jego wywiadami "na każdym kroku", no to dlaczego te "kroki" są? Przecież nie robię ich ja, lecz trener i readakcja, zamieszczając co parę dni z nim wywiad ;) Poza tym, ok powtórzyłem pewne stwierdzenia, one mogą się Tobie wydawać powtórzeniami, bo tu siedzisz na forum. Jednak jest duża grupa czytelników wpadająca tu raz na tydzień, dwa, i nie jest powiedziane, że oba te artyluły i konentarze pod nimi przestudiowali. A zatem takich userów też mam na uwadze, nie tylko takich uważnych jak Ty, sorki ;)
            • Tom. Zgłoś komentarz
              @da-r-ko: Sierzputowski nic nie wspomniał o rytmie meczowym, bo nie gra to dla niego pierwszoplanowej roli. Gdybym był złośliwy, to powiedziałbym, że skutecznie ją z tego rytmu wybija
              Czytaj całość
              już od Madrytu 2019 odpuszczając turniej za turniejem. Oczywiście - jak i teraz - koronnym argumentem jest unikanie kontuzji. Ale ja bym chciał, by na ten temat się z raz jeden wypowiedział Ryszczuk, fachowiec w tym sztabie od fizjo. Od kiedy tam jest - od jesieni 2019 roku - Iga nie miała żadnej kontuzji i jest znakomicie przygotowana do gry od strony fizjo. Tak dobrze, że pozwala sobie na częstą grę w singla i debla na poszczególnych turniejach - jak się zdecydują tam pojechać. Natomiast wkłada się tu teorie, że trzeba oszczędzać zawodniczkę i najlepiej jeździć raz na miesiąc na turnieje. Ale za to z deblem. To się nie trzyma kupy. Iga zbyt rzadko gra turnieje i przez to brak jej ogrania meczowego. Gdybym był złośliwy to nazwałbym to wygodnictwem trenera, zresztą pokazał, że nawet w czasie Wimbla można sobie zrobić urlop. Cała ta jego logika ma jeden cel: nie przemęczać się zbytnio (jako trener), stawiać cele tak, by wyglądały one jako dalekosiężne, do zrealizowania dopiero za parę lat. Dzięki temu uzyskać czas na dalsze spokojne trenowanie zawodniczki. I żadnych wyskoków w rodzaju szlema w najbliższych latach, lecz "stabilizacja" i praca u podstaw. Tak jakbyśmy mieli do czynienia z juniorką albo początkującą zawodniczką, a nie czołową zawodniczką z top 8. To wszystko jsst bardzo sprytna logika i taktyka obmyślona na wieloletnie, najlepiej dożywotnie trenowanie Igi. Na poziomie top30. I widać, że 80% publiki oraz wszelkie oficjalne portale to połknęły. Nikt nie oczekuje już nic i wszyscy są zadowoleni z tego co jest. Brawo. Oby nie było ogólnego płaczu za rok jak nawet tych obiecanych 4tych rund WS już nie będzie, bo cały team spocznie na laurach w przeciętności. Jak trzeba robić pojazuje Anetka, po zmianie trenera na Tursunowa sukces za sukcesem. Iga - stagnacja i corax gorzej od Rzymu, a teraz obietnice raju za 7 lat. I wszyscy to łykają. No prawie wszyscy, bo ja nie.
              • da-r-ko Zgłoś komentarz
                Ta logika Sierzputowskiego w mojej opinii jest dość przekonująca. Z wyjątkiem jednego elementu - nic nie wspomniał o tzw. rytmie meczowym. Iga go obecnie nie ma, rywalki mają. Z drugiej
                Czytaj całość
                strony Iga jest wypoczęta, rywalki mniej. Sam jestem bardzo ciekawy, co weźmie górę. Niedługo się dowiemy.
                • prym Zgłoś komentarz
                  Sierzputowski jest cienki jak barszcz i stosuje ściemę na poziomie dziecka.Jak nie idzie albo przestało to mówi , że Iga jest młoda i ma czas.Przestała wygrywać bo Sierzputowski nie ma
                  Czytaj całość
                  pomysłu na Igę i nie wie co robić.Doszli w tym składzie do sufitu swoich możliwości i żeby Iga podniosła poziom potrzebna jej zmiana sztabu szkoleniowego i to teraz a nie jak będzie za późno , czyli po Polsku.
                  • kasja Zgłoś komentarz
                    Jest to smutne, że tak mało gra. Bardzo chimeryczne te rozgrywki wta.
                    • Wojtek Zgłoś komentarz
                      " oraz Tunezyjka Ons Jabeur lub, co mniej prawdopodobne Estonka Anett Kontaveit " Jabeur już lokaty nie poprawi . Anett co miesiąc zdobywa tytuł , jest w wyśmienitej formie i ma
                      Czytaj całość
                      duże szanse wygrać obecny turniej w Rumunii który da jej awans do finałów WTA .
                      • Tom. Zgłoś komentarz
                        @Arkadiusz Mochocki. Iczywiście że masz rację i zawodniczki po 10 czy 15 latach w tourze są bardziej doświadczone niż te po 3. Ale te po trzech nie są już początkujące. Piczątkująca
                        Czytaj całość
                        w tourze to jest Raducanu. Sormułowałem to że jest doświadczona na zasadzie kontrapunkcji do "juniorki", czy początkującej tenisistki, która ma rzekomo x lat czasu jeszcze. Taką chętnie prezentuje jej trener, by uzyskać x lat spokoju na trenowanie jej i osiąganie 4 rund WS. To jest zrozumiałe, że ta dykcja mu najlepiej pasuje do jego konceptu długowiecznego trenowania Igi. Następne 3 lata w tourze miną jak z bicza strzelił i wtedy już będziemy mówili o prawie 24 letniej zawodniczce. Czy narracja będzie wciąż ta sama, że właściwie dopiero się uczymy i potrzebujemy następnych trzech lat? Tak mi się wydaje. Ale mogę się mylić.
                        • Omen Nomen Zgłoś komentarz
                          Po ostatnim spadku Świątek na 11-tą pozycję w klasyfikacji WTA zaczyna się szukanie codziennych rekordów jak u Drewniaka do kolejnej porażki... :-)
                          • Arkadiusz Mochocki Zgłoś komentarz
                            Mogliby czasem nie przesadzać, że Iga jest początkująca, bo już i młodsze od niej wygrywają, jak w US Open, ale poważnie doświadczone to są po 30,gdy ktoś podkreśla, jej
                            Czytaj całość
                            doświadczenie.
                            Zobacz więcej komentarzy (12)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×