Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Tokio 2020. Dramat mistrzyni olimpijskiej. Płakała z bólu [WIDEO]

Reprezentacja ROC (Rosyjski Komitet Olimpijski) zdobyła złoty medal podczas turnieju drużynowego kobiet we florecie na igrzyskach olimpijskich. Niesamowitą rolę odegrała w tym sukcesie Marta Martyanova i jej heroiczna walka z samą sobą.

Krzysztof Kaczmarczyk
Krzysztof Kaczmarczyk
Marta Martynova Getty Images / DIEGO AZUBEL / Na zdjęciu: Marta Martynova
Igrzyska olimpijskie zawsze mają swoje piękne i dramatyczne historie. Ta na pewno będzie zapamiętana na długo. Marta Martynova musiała mocno zacisnąć zęby w finałowej potyczce. Udało się.

Gdy na początku drużynowego finału floretu doznała kontuzji, świat się dla niej zatrzymał. Niemal nie mogła chodzić, ale gdyby zrezygnowała, jej drużyna zostałaby zdyskwalifikowana.

Jej ekipa nie mogła już bowiem zgłosić zmiany, bowiem wcześniej to... Martynova zastąpiła Adeline Zagidullinę! Sytuacja była zatem dramatyczna.

ZOBACZ WIDEO: Polskie wioślarki w doskonałych humorach! "Może ktoś nam przemyci sake"
Skręconą kostkę szybko jednak obłożono lodem, opatrzono i zabezpieczono. Ledwo chodząca Martynova wróciła "do gry". Jej postawa była niesamowita. - Emocjonalnie było bardzo ciężko. Nie wiedziałam co robić - powiedziała po wszystkim. - Musiałam po prostu wstać i zrobić wszystko co mogłam.

Efekt okazał się znakomity i sprawił, że ból i cierpienie chociaż na chwilę odeszły w zapomnienie. Na chwilę, bowiem Rosjanka po wszystkim nie była w stanie chodzić. "Po ceremonii wręczenia Marta Martyanova była praktycznie niesiona. Była w stanie 'chodzić' jedynie na jednej nodze" - opisano sytuację w oświadczeniu, które znalazło się też m.in. na mediach społecznościowych.

Obiekt opuściła wywieziona na wózku zalana łzami. "Dosłownie upadła na wózek ze łzami w oczach. Nie miała już siły, by znieść ból. Nie mogła nadepnąć na kontuzjowaną nogę. W tym stanie walczyła w finale" - dodano.

Swoją postawą zasłużyła na wielki szacunek nie tylko swoich reprezentacyjnych koleżanek, ale i całego narodu. "Nie ma słów i epitetów, by oddać hołd jej bohaterstwu. Wymaga to bezwarunkowego uznania w całym kraju i głębokiego ukłonu do jej stóp. Zwykli ludzie nie mogliby tego wytrzymać" - zakończono.

Zobacz także:
Chwile grozy w Tokio! Zapalił się autobus z Polakami na pokładzie
Jest reakcja prezydenta na zarzuty Tomasza Lisa. Sprawdź, co zrobił Andrzej Duda

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×