KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Tokio 2020. Rekordzista świata zniszczył rywali w maratonie

Eliud Kipchoge był klasą sam dla siebie w maratonie na igrzyskach olimpijskich Tokio 2020. Na 30. kilometrze Kenijczyk rozpoczął atak i samotnie dobiegł po złoty medal. Najlepszy z Polaków był Adam Nowicki na 38. lokacie.

Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
maraton podczas igrzysk olimpijskich w Tokio Getty Images / Ramsey Cardy/Sportsfile / Na zdjęciu: maraton podczas igrzysk olimpijskich w Tokio
Start maratonu zaplanowano tradycyjnie na ostatni dzień igrzysk olimpijskich. Identycznie jak kobiety biegacze długodystansowi walczyli na okrążeniach w Sapporo. Ich sprzymierzeńcem nie była upalna pogoda. Stosowali różne przetestowane już we wcześniejszych dniach sposoby na chłodzenie organizmu. Na przykład Polacy skrócili koszulki o część zasłaniającą brzuch i dolną partię pleców.

Przy wysokiej temperaturze i wilgotności powietrza kandydaci do zdobycia medali nie atakowali przedwcześnie, tylko pilnowali się wzajemnie. Odbywała się negatywna selekcja, ale po 15 kilometrach prowadząca grupa liczyła aż 43 zawodników. Identycznie jak w sobotnim maratonie kobiet sytuację na trasie starała się kontrolować trójka z Kenii.

Za półmetkiem selekcja przeprowadzana przez Kenijczyków ograniczyła czołówkę do kilkunastu osób. Coraz trudniej było wytrzymać tempo dyktowane przez rekordzistę świata Eliuda Kipchoge. U jego boku byli rodacy Lawrence Cherono i Amos Kipruto.

Eliud Kipchoge postanowił pójść za uderzeniem i szaleńczo wysokim tempem od 30. kilometra pozostawił za sobą konkurentów. Rozpoczął długi samotny finisz, był pewny swoich możliwości. Decyzja okazała się słuszna, nikt nie wytrzymał jego przyspieszenia. 36-letni mistrz olimpijski dobiegł do mety w czasie 2:08:38 przed Holendrem Abdi Nageeye i Belgiem Bashirem Abdim. Kipchoge jest trzecim biegaczem, który obronił złoto z poprzednich igrzysk.

Zafiniszowało dwóch z trzech reprezentantów Polski. Adam Nowicki zajął 38. miejsce ze stratą 8:41 do najlepszego Kenijczyka. Arkadiusz Gardzielewski był na 63. lokacie 14:12 za Kipchoge. Marcin Chabowski zszedł z trasy.

Maraton mężczyzn:

1. Eliud Kipchoge (Kenia) 2:08:38
2. Abdi Nageeye (Holandia) + 1:20
3. Bashir Abdi (Belgia) + 1:22
---
38. Adam Nowicki + 8:41
63. Arkadiusz Gardzielewski + 14:12
Marcin Chabowski DNF

Czytaj także: Koniec polskiego duetu? "Od dawna myślał tylko o Tokio"
Czytaj także: Walka do końca w maratonie pływackim. Multimedalistka przechytrzyła rywalki

ZOBACZ WIDEO: Patryk Dobek zachwycił lekkoatletyczny świat. "Już po pierwszym okrążeniu krzyczałam, że to będzie medal olimpijski"
Czy reprezentanci Polski pobiegli na miarę możliwości?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub SportoweFakty na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3)
  • Sportowieczprzedlat30 Zgłoś komentarz
    Wiadomo było, że nasi jadą tam wziąć udział tylko, bo szans na jakieś lepsze lokaty nie mieli. Murzyni zdominowali biegi długie na świecie już dawno. Adam myślę, że pobiegł na
    Czytaj całość
    miarę swoich możliwość, ale Arek mógł pobiec lepiej mimo trudnych warunków. Marcin, to duży talent, nawet chyba największy w Polsce ale to zawodnik dość kapryśny i delikatny jeżeli chodzi o zdrowie. Kontuzję go nie opuszczają niestety. Jednak wszyscy zasługują na szacunek bo katorżnicze treningi jakie wykonują są dla przeciętnego człowieka niewykonalne.
    • jotwu Zgłoś komentarz
      Kto wysłał i po co tych naszych maratończyków?
      Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
      ×