KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Poważny wypadek Pawła Szkopka

Paweł Szkopek, dziesięciokrotny mistrz Polski w wyścigach motocyklowych, uległ we wtorek bardzo poważnemu wypadkowi podczas treningów na słowackim torze Slovakiaring.

Andrzej Prochota
Andrzej Prochota

Paweł Szkopek na Słowacji brał udział w otwartych treningach, w których jeździli zarówno profesjonaliści przygotowujący się do rundy MŚ FIM EWC oraz amatorzy. To właśnie jeden z nich zajechał drogę Polakowi na końcu blisko kilometrowej prostej startowej, gdy ten dojeżdżał do pierwszego zakrętu z prędkością prawie 300 km/h. Siła uderzenia była tak duża, że w 230-konnej Yamasze R1 motocyklisty ekipy Pazera Racing pękł silnik.

Jednym z pierwszych zawodników, którzy udzielili Szkopkowi pomocy był zespołowy kolega, także startujący w najmocniejszej i najbardziej prestiżowej klasie Superbike, Piotr Prendota. Dokładne badania wykryły co prawda długą listę obrażeń, w tym złamaną łopatkę, uszkodzone biodro i miednicę, skręconą kostkę i obite płuca, ale Szkopek już następnego dnia na własne życzenie wypisał się z lokalnego szpitala i wrócił do kraju, gdzie zamierza dochodzić do zdrowia pod okiem polskich specjalistów.

Szkopek jest zdeterminowany, aby wystartować w barwach Pazera Racing w pierwszej rundzie WMMP, która odbędzie się za cztery tygodnie, w ostatni weekend maja, na torze w Poznaniu. Zmagania będą połączone z rywalizacją międzynarodowej serii Alpe Adria.

- Nie mogę uwierzyć, że sezon 2017 rozpoczął się dla mnie w taki sposób. Szczęście w nieszczęściu, że moje obrażenia, choć ich lista jest długa, za kilka tygodni powinny być już tylko historią. Sam wypadek był bardzo pechowy. Trafiłem na wolniejszego zawodnika już na początku swojego drugiego okrążenia i gdy wyprzedzałem go przed pierwszym zakrętem, ten nagle zmienił tor jazdy i uderzył w mój motocykl. Siła uderzenia była bardzo duża, o czym świadczy chociażby pęknięty silnik, ale o dziwo drugi zawodnik nawet nie spadł ze swojego motocykla. Bardzo dziękuję za pomoc mojemu zespołowemu koledze, Piotrowi Prendocie, mechanikom Pazera Racing oraz lekarzom na torze - powiedział Szkopek.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Grosicki w "odwiedzinach" u królowej. Był tylko jeden problem
Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. prasowa
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×