KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Holender walczy z własnym zespołem w sądzie

Do niecodziennej sytuacji doszło w Holandii. Motocyklista Jaimie van Sikkelerus podał do sądu ekipę MVR Racing, w której startował w tym roku. Holender nie pogodził się z faktem, że został wyrzucony z zespołu przed końcem sezonu.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Wyścig klasy World SuperSport / Wyścig klasy World SuperSport
Ogłoszenie współpracy pomiędzy Jaimie van Sikkelerusem a MVR Racing ogłoszono w grudniu 2016 roku. Ustalono wtedy, że Holeneder będzie ścigać się w serii World SuperSport, która odbywa się przy okazji wyścigów World Superbike. Ze względu na ograniczenia budżetowe, Holender miał występować jedynie w europejskiej części sezonu i rywalizować o miano mistrza Europy WSS.

Z czasem w padoku WSBK zaczęły się pojawiać informacje o braku chemii na lini zawodnik - zespół. Tak było chociażby w Assen, gdzie van Sikkelerus liczył na uzyskanie dobrego wyniku przed własnymi kibicami. Decyzję o zakończeniu współpracy podjęto ostatecznie po wyścigu na włoskiej Imoli. Poinformowała o tym ekipa MVR Racing w specjalnym komunikacie. Holender zamierzał jednak dokończyć sezon, choć już na własną rękę.

Tutaj pojawiły się schody. Zgodnie z regulaminem, to zespół wystawia zawodnika do rywalizacji w wyścigu. Szefostwo MVR Racing wyszło jednak z założenia, że umowa pomiędzy stronami została rozwiązana na wniosek van Sikkelerusa. Dlatego zespół nie ma już żadnych zobowiązań względem Holendra i nie musi przygotowywać mu motocykla do wyścigów. Dlatego też pod koniec lipca zakontraktowano Keva Coghlana. Brytyjczyk ma wystąpić w barwach nowej ekipy w najbliższy weekend na niemieckim Lausitzringu.

W tej sytuacji van Sikkelerus zapowiedział wycofanie się z dalszej rywalizacji w WSS. Równocześnie Holender wniósł sprawę do sądu. Pierwsza rozprawa odbyła się 8 sierpnia. Po dwóch rozprawach sędzia stanął po stronie holenderskiego motocyklisty. Zgodnie z wyrokiem, ekipa MVR Racing musi zapłacić swojemu byłemu zawodnikowi 20 tys. euro za każdy wyścig, w którym on nie wystąpi.

Sprawa będzie mieć ciąg dalszy. Przedstawiciele ekipy MVR Racing jeszcze nie wnieśli apelacji na wyrok, nie wycofano też Coghlana z listy startowej najbliższego wyścigu WSS w Niemczech.

ZOBACZ WIDEO #dziejesiewsporcie: Kowalczyk "pakuje". Kot na wakacjach
Czy uważasz postępowanie Jaimie van Sikkelerusa za słuszne?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna, racesport.nl
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×