WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Patryk Kosiniak: Gdybym nie był młodym sportowcem, moja noga byłaby po amputacji

Rok i trzy miesiące. Tyle czasu potrzebował Patryk Kosiniak, by powrócić na tor po fatalnym wypadku w mistrzostwach Niemiec. Polski motocyklista nie ma pełnego ruchu w nodze, ale się nie poddaje i chce zostać mistrzem świata.
Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Archiwum prywatne / Patryk Kosiniak / Na zdjęciu: Patryk Kosiniak w trakcie rehabilitacji

Łukasz Kuczera, WP SportoweFakty: Wróćmy do momentu wypadku. Czy od razu wiedział pan, że z nogą jest bardzo źle?

Patryk Kosiniak, polski motocyklista, mistrz Pucharu Yamahy R6: To był jakiś koszmar. Od razu po upadku wiedziałem, że złamałem nogę. Nie byłem w stanie się ruszyć z bólu. I pierwsza diagnoza właśnie taka była - wieloodłamowe złamanie kości piszczelowej oraz strzałkowej, jednak samo złamanie to był "pikuś" przy późniejszej infekcji, która niemal doprowadziła do amputacji nogi.

Do amputacji ostatecznie nie doszło. Mówi się, że sportowcy są ulepieni z innej gliny, że szybciej się regenerują. Tak było w tym przypadku? Bo po roku i trzech miesiącach zobaczyliśmy pana na torze.

Pani doktor powiedziała, że jakby nie to, że jestem młodym sportowcem, to moja noga byłaby już pewnie po amputacji... Infekcja zrobiła swoje, kolejne operacje i próby czyszczenia zainfekowanej kości i tkanek miękkich tak bardzo osłabiły nogę, że istniało realne ryzyko utraty kończyny. Do końca nie wiedziałem, czy noga nie będzie mi przeszkadzać w jeździe, teraz po pierwszych testach już wiem, że nie i spokojnie mogę wracać do ścigania. Ciągle wierzyłem, że wrócę, bo to część mojego życia. Wiele osób puka się w głowę i mówi, że po tym, co przeszedłem powinienem odpuścić. Jednak powtarzam jak mantrę, że dokładnie w taki sam sposób mogłem złamać nogę schodząc po schodach. I co, wtedy już nigdy miałbym nie schodzić schodami? Rehabilitacja była bardzo długa i żmudna. Spędziłem wiele godzin w Geronimo Centrum Rehabilitacji, można powiedzieć że był to mój drugi dom. Tutaj dozgonne podziękowania dla Marka Mielaka, który dwoił się i troił, aby rehabilitacja przebiegła planowo, zgodnie z zaleceniami i można powiedzieć, że zakończyliśmy ją sukcesem.

Noga Patryka Kosiniaka po wypadku. Noga Patryka Kosiniaka po wypadku.

Po tak fatalnej kraksie człowiek wraca do niej wspomnieniami i analizuje, co zrobił źle. Assen śni się po nocach?

Uwielbiam tor w Assen. Wygrywałem tam w Pucharze Yamahy R6 i już nie mogę się doczekać kiedy tam wrócę. W tej sytuacji niczemu nie jest winny tor. Po prostu najechałem na wilgotną jego część i uślizgnęła się tylna opona. Tak na prawdę nikt nie zawinił, mogłem po prostu być bardziej ostrożny.

Tygodnie spędzone w łóżku, kolejne operacje, problemy z powrotem nie tyle na tor, co do normalnego życia. Jak ważna w takiej sytuacji jest rodzina?

Było bardzo ciężko. Zwłaszcza kiedy leżałem tygodniami w Warszawie, a najbliższa rodzina była w domu. Córeczka była jeszcze zbyt mała na częstsze odwiedziny. Nadrabiali za to znajomi i rodzina, którzy praktycznie codziennie mnie odwiedzali i umilali czas jak tylko mogli. Dziękuję wam jeszcze raz. To właśnie w takich chwilach wiesz na kogo możesz liczyć. Po powrocie do domu już było zdecydowanie łatwiej, mając przy sobie kochającą żonę, córeczkę i rodziców.

Wrócił pan na tor, ale stopa nadal nie jest w pełni sprawna. Czy w planach są kolejne operacje?

Za mną bodajże sześć operacji i żadnej innej nie ma w planach. Niestety, już nigdy nie będę ruszał stopą "góra-dół", ponieważ nie mam mięśnia, który za ten ruch odpowiada. Na chwilę obecną nic nie da się w tej kwestii zrobić. Na szczęście nie przeszkadza mi to w życiu codziennym. Yamaha R1M, z której korzystałem podczas ostatnich testów w Hiszpanii, została wyposażona w elektroniczną dźwigienkę zmiany biegów. Działa ona w ten sposób, że po naciśnięciu guzika przy kierownicy bieg zostanie zredukowany. Wbijam biegi nogą, a redukuję kciukiem.

Na kolejnej stronie przeczytasz m. in. o specjalnej membranie, która miała zamienić się w mięsień w kontuzjowanej nodze Patryka. To technologia rodem ze Stanów Zjednoczonych. Zapraszamy!

ZOBACZ WIDEO Serie A: Inter rozbity! Porażka kosztowała ich pozycję wicelidera [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]


Czy jesteś pod wrażeniem determinacji Patryka Kosiniaka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Sporty Motorowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×