Kariera młodego Fina to pasmo sukcesów i skandali obyczajowych. Ostatni jak dotąd wybryk, jakiego dopuścił się Harri Olli, to pokazanie środkowego palca do kamery w trakcie Pucharu Świata w Kuusamo. Po tym zajściu skoczek został wyrzucony z reprezentacji. Na start w jakichkolwiek zawodach przyszło mu czekać prawie trzy tygodnie - wrócił dopiero na Puchar Finlandii w połowie grudnia. Tam był najlepszy, jednak trener Pekka Niemelae konsekwentnie nie powołał go do kadry na Turniej Czterech Skoczni.
Minęły kolejne tygodnie i Olli w końcu wraca na dobre. - Tak, Harri wystąpi w zawodach Pucharu Świata i będzie znów w kadrze narodowej. Rozpatrywaliśmy różne opcje, wierzymy,że ta jest najlepsza. W Sapporo wystąpi zarówno w Pucharze Świata, jak i w Pucharze Kontynentalnym. Mam nadzieję,że zrozumiał swoje błędy - powiedział Ari Pekka Nikkola, szkoleniowiec młodzieżowej kadry Finów
Przed zawodnikiem na powrót otworzyły się zatem drzwi do drużyny, która wystąpi na mistrzostwach świata w Oslo. Jego szanse zależą jednak nie tylko od formy, ale także od zachowania poza skocznią.
Poniżej przypominamy nagranie pokazujące, za co Harri Olli został zawieszony.