WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Schlierenzauer znów najlepszy, Kamil Stoch tuż za "pudłem"!

Od czwartego miejsca rozpoczyna starty w 2012 roku Kamil Stoch. Naszemu najlepszemu skoczkowi do "pudła" w niedzielnych zawodach zabrakło zaledwie 1,6 punktu. Tempa nie zwalnia za to Gregor Schlierenzauer. Austriak był najlepszy w Garmisch-Partenkirchen i wciąż może powtórzyć wyczyn Hannawalda.
Maciej Mikołajczyk
Maciej Mikołajczyk

Skoczkowie rozpoczęli w Ga-Pa Nowy Rok, Gregor Schlierenzauer od zwycięstwa jest o krok, Japończycy spisali się wyśmienicie, choć Noriaki Kasai nie jest już na szczycie. Wysokie miejsce dla Kamila Stocha, polscy kibice nie mogą mieć na niego focha. Ogromne szczęście miał zaś Piotr Żyła, dyskwalifikacja rywala o trzy punkty go wzbogaciła. Odpoczynku dla narciarzy być jednak nie może, trzeciego stycznia zawitają do Austrii, a nie nad egipskie morze.

Tak w formie krótkiej rymowanki podsumować można noworoczny konkurs w Garmisch-Partenkirchen. Fani białego szaleństwa nie mają na co narzekać, bo podczas niedzielnej rywalizacji mogli obejrzeć wiele dalekich lotów, które dostarczyły miłośnikom "latania" na "deskach" sporą dawkę wspaniałych sportowych emocji.

Zawody otworzył pasjonujący pojedynek pomiędzy Kamilem Stochem i Martinem Kochem. Austriak wysoko zawiesił poprzeczkę mieszkańcowi Zębu, lądując dopiero na 134,5m. Jeszcze lepsza była jednak odpowiedź Polaka. Liderowi naszej ekipy zmierzono wprawdzie 132 metry, ale wyższe noty za styl i korzystniejszy współczynnik za wiatr dały mu ostatecznie trzy punkty więcej. Niemalże od razu po wygranej Stocha przyszedł czas na walkę Macieja Kota z Atle Pedersenem Roensenem. Mało znany Norweg uzyskał 125,5m i wydawało się, że awans 20-latka z Limanowa jest bardzo realny. Polak nie wykorzystał jednak swojej szansy i z wynikiem o dwa metry gorszym pożegnał się z konkursem. O sporym szczęściu mówić może za to Piotr Żyła. Niecałe 123 metry przy 127 Junshiro Kobayashiego nie pozwoliły dawać naszemu rodakowi jakichkolwiek nadziei na miejsce w czołowej "30". Jak się później okazało - Japończyk otrzymał dyskwalifikację za zbyt długie narty, co wykluczyło go z dalszej części zawodów. Z kolei Denis Korniłow (131,5m) bez najmniejszych problemów uporał się z Aleksandrem Zniszczołem (113m).

Do niespodziewanych rozstrzygnięć doszło w parach Dimitri Wasiljew - Lukas Hlava i Andreas Wank - Dawid Zauner, w których "górą" okazali się ci pierwsi. Niedzielne zmagania już po jednej próbie zakończyli za to niezwykle utytułowani Matti Hautamaeki i Martin Schmitt. Fin i Niemiec nie zdołali pokonać odpowiednio - Stephana Hocke oraz rewelacyjnego Taku Takeuchi. Warto wspomnieć też o bratobójczym starciu Jerneja Damjana z Jurijem Tepesem - tu lepszy był syn asystenta Waltera Hofera.

Zawody w Ga-Pa podobnie, jak to było dwa dni temu w Oberstdorfie wygrał Gregor Schlierenzauer. Austriak skacze jak w transie i cały czas ma szansę na powtórzenie sukcesu Svena Hannawalda, a co za tym idzie zdobycie miliona franków szwajcarskich. Noworoczny triumf "Schlieriego" był jego trzydziestym ósmym w konkursie Pucharu Świata i już w Innsbrucku może zrównać się w liczbie wiktorii z Adamem Małyszem. Przewaga utalentowanego i wciąż młodego Tyrolczyka była tym razem znacznie mniejsza niż na wzgórzu "Schattenberg". Największą zasługę ma w tym Andreas Kofler, który dzięki finałowej próbie na 137,5m przesunął się z dziesiątego na drugie miejsce, a do końcowego zwycięstwa zabrakło mu tylko 4,1 punktu.

Następnymi bohaterami rywalizacji w Niemczech byli Japończycy. Zdecydowanie najdalej z całej stawki szybował Daiki Ito. Samuraj w pierwszej serii mimo niesprzyjającego wiatru osiągnął 138,5m. Azjata ma jednak czego żałować, bo ukończenie jego świetnej próby pozostawało sporo do życzenia. Ito ratował się przed podpórką i dostał oczywiście znacznie niżej oceniony przez sędziów, w tym naszego arbitra - Lecha Pochwałę. W finale triumfator letniej Grand Prix 2010 ponownie osiągnął najlepszy rezultat, pewnie dotykając nartami zeskoku dwa metry przed rekordem Simona Ammanna (143,5m). Wysoką dyspozycję lidera z Kraju Kwitnącej Wiśni dobrze obrazuje trzecia lokata w ogólnej klasyfikacji Turnieju Czterech Skoczni. Na pochwałę zasługuje też życiowy start czwartego wspólnie z Kamilem Stochem - Taku Takeuchi. Ponadto dwa "oczka" za 29-tą lokatę zebrał ciągle nieźle radzący sobie Noriaki Kasai.

Polacy poza wspomnianym Stochem zawiedli na całej linii. Przegrane pojedynki Kota i Zniszczoła oraz ogromne szczęście Żyły nie napawają optymizmem przed austriacką częścią Wielkiego Szlema. Bez komentarza należy za to pozostawić postawę Stefana Huli. Reprezentanta klubu Sokoła Szczyrk znów zabrakło w "50", w której znaleźli się nawet słabi Kazachowie, czy nie otrzymujący wystarczającego wsparcia od kanadyjskiej federacji - Mackenzie Boyd-Clowes. Okazję do rehabilitacji biało-czerwoni dostaną w środę na słynnej "Bergisel", o ile przebrną pomyślnie przez wtorkowe eliminacje.
-> Zobacz klasyfikację generalną Pucharu Świata!


Wyniki noworocznego konkursu w Ga-Pa:

M</b> Zawodnik</b> Kraj</b> Punkty</b> Skoki</b>
1 Gregor Schlierenzauer</B> Austria 274,5 138 m/134 m
2 Andreas Kofler</B> Austria 270,4 130,5 m/137,5 m
3 Daiki Ito</B> Japonia 269,6 138,5 m/141,5 m
4 Kamil Stoch</B> Polska 268,0 132 m/137,5 m
4 Taku Takeuchi</B> Japonia 268,0 130,5 m/140 m
6 Thomas Morgenstern</B> Austria 267,9 132 m/136,5 m
7 Severin Freund</B> Niemcy 262,2 138,5 m/130,5 m
8 Roman Koudelka</B> Czechy 262,1 136 m/135,5 m
9 Anders Bardal</B> Norwegia 256,1 129 m/131,5 m
10 Simon Ammann</B> Szwajcaria 255,0 136,5 m/129,5 m
28 Piotr Żyła</B> Polska 214,8 122,5 m/122,5 m
37 Maciej Kot</B> Polska 107,5 123,5 m
48 Aleksander Zniszczoł</B> Polska 86,6 113 m


Klasyfikacja 60. TCS:

M</b> Zawodnik</b> Kraj</b> Nota</b>
1 Gregor Schlierenzauer</B> Austria 557,8
2 Andreas Kofler</B> Austria 535,6
3 Daiki Ito</B> Japonia 532,3
4 Thomas Morgenstern</B> Austria 532,2
5 Severin Freund</B> Niemcy 526,2
6 Roman Koudelka</B> Czechy 517,7
7 Anders Bardal</B> Norwegia 514,1
8 Simon Ammann</B> Szwajcaria 489,8
9 Kamil Stoch</B> Polska 489,1
10 Robert Kranjec</B> Słowenia 487,9
33 Piotr Żyła</B> Polska 317,8
41 Maciej Kot</B> Polska 206,3
47 Aleksander Zniszczoł</B> Polska 165,6


Klasyfikacja Pucharu Narodów:

M</b> Kraj</b> Punkty</b>
1 Austria</B> 2778
2 Niemcy</B> 1512
3 Norwegia</B> 1273
4 Słowenia</B> 1030
5 Japonia</B> 842
6 Czechy</B> 816
7 Polska</B> 726
8 Rosja</B> 524
9 Finlandia</B> 197
10 Szwajcaria</B> 186
11 Włochy</B> 139
12 Bułgaria</B> 43
13 Francja</B> 24

Polub Sporty Zimowe na Facebooku
Zgłoś błąd
inf.własna

Komentarze (13):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • coperfield 0
    NIezależne od oceny naszycych skoczków, a jest nad czym sę martwić i o co pytać, te skoki to już totalna drukarnia. nO przecie jawniej nie da się drukować podim dla Austriaków, najbardziej pszkodowani Japończycy, choć nam też się oberwało, tylko nie Stochowi albo najmniej. Trochę dalekich skoków, e jestem zwolennikiem pogoni za rekordami etc. ale jeśli skoki tak będą dalej wyglądać, to ich koniec jest znacznie bliższy niż Kojankowski wieszczył.
    Odpowiedz Zgłoś
  • orfeusz 0
    a gdzie następca Adasia, Klemens?
    Odpowiedz Zgłoś
  • lechita 0
    Kot ale zawalił...
    Odpowiedz Zgłoś
Pokaż więcej komentarzy (10)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Pokaż więcej komentarzy (13)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×