Rewolucja działaczy PZN na rok przed igrzyskami. Pracę straciło kilku trenerów

Zdjęcie okładkowe artykułu: PAP / Jacek Bednarczyk
PAP / Jacek Bednarczyk
zdjęcie autora artykułu

Zarząd Polskiego Związku Narciarskiego już w połowie kwietnia dokonał oceny sezonu zimowego i omówił koncepcje organizacyjne i personalne na kolejne miesiące. Teraz poznaliśmy szczegóły. Zapadło wiele ważnych decyzji.

Na rok przed igrzyskami olimpijskim w Pjongczangu PZN zdecydował się na rewolucję. "Miniony sezon pokazał, że nie wszystkie formy organizacyjne dotyczące funkcjonowania kadr sprawdziły się" - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Po pierwsze zarząd odwołał Wiesława Cempę ze stanowiska trenera głównego kadry kobiet w biegach narciarskich. Jego obowiązki przejął Mariusz Hluchnik, który do tej pory pracował jako asystent.

Los trenera Cempy podzielili szkoleniowcy Adam Kwak i Urszula Migdał z drużyn młodzieżowych. Ich nie zastąpi nikt, bo podzieloną dotychczas na chłopców i dziewczęta jedną kadrę młodzieżową postanowiono scalić w grupy mieszane do 10 osób i przerzucić szkolenie do związków i trenerów okręgowych.

"Zarząd przyznaje, że dotychczasowy sposób szkolenia w oparciu o jedną grupę i dwóch trenerów głównych okazał się nieskuteczny i wypalony, dlatego należy dokonać tej zmiany" - napisano na www.pzn.pl.

ZOBACZ WIDEO Polscy skoczkowie spełnili marzenie Wojciecha Fortuny. Drugie spełni się w Pjongczang?

Do dużych roszad doszło także w kadrze kombinacji norweskiej. Pracę stracili trener Mateusz Wantulok oraz jego asystent Jan Szturc. Jeszcze nie wiadomo, kto wskoczy w ich miejsce. Działacze chcą zatrudnić kogoś zza granicy lub rozpisać konkurs.

"Zarząd PZN zdecydował się na powyższe zmiany, widząc możliwość znacznego poprawienia poziomu sportowego zawodników w najbliższym czasie, także ze względu na problemy zdrowotne jednego z trenerów (Szturca - red.) oraz utratę dobrych relacji międzyludzkich w zespole" - wyjaśniono w oświadczeniu.

Przypomnijmy, że pod koniec marca PZN dokonał również zmian w składzie sztabu szkoleniowego drugiej kadry narodowej skoczków narciarskich. Robert Mateja, który był głównym szkoleniowcem, został zdegradowany do roli asystenta. Jego obowiązki przejął Czech Radek Zidek.

Źródło artykułu: