Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Żużel. Fredrik Lindgren otworzył się przed kibicami. Ze szczegółami mówi o problemach

Fredrik Lindgren niedawno zrobił sobie przerwę w startach, tłumacząc to zmaganiami z long-COVID. Teraz okazuje się, że problemy Szweda były znacznie poważniejsze. Zawodnik zielona-energia.com Włókniarza Częstochowa opowiedział o nich ze szczegółami.

Łukasz Kuczera
Łukasz Kuczera
Fredrik Lindgren WP SportoweFakty / Krzysztof Konieczny / Na zdjęciu: Fredrik Lindgren
Pod koniec czerwca Fredrik Lindgren dość niespodziewanie ogłosił, że robi sobie przerwę od żużla. Szwed wytłumaczył to problemami zdrowotnymi i zmaganiem się z long-COVID. Po kilkunastu dniach zawodnik zielona-energia.com Włókniarza Częstochowa powrócił na motocykl. Teraz w rozmowie z "Expressen" postanowił opowiedzieć ze szczegółami o kulisach tamtej decyzji.

Jak się okazało, 36-latek przeżył załamanie nerwowe i zmagał się z depresją. W tej sytuacji to żona zaleciła mu przerwę od startów. - To ona powstrzymała mnie przed dalszą jazdą. Zrobiła to z miłości - wyznał Lindgren w szwedzkiej prasie.

Przerwa w startach pomogła Szwedowi w naładowaniu baterii i mentalnym resecie. W najbliższy weekend Lindgrena czeka występ w GP Wielkiej Brytanii w Cardiff. Turniej w stolicy Walii to dla niego szansa, by zrobić kolejny krok w kierunku medalu mistrzostw świata. Obecnie żużlowiec zajmuje piąte miejsce w cyklu SGP z 51 punktami. Do drugiego Leona Madsena traci tylko 9 "oczek".

ZOBACZ WIDEO Marek Kępa: Kluby powinny sobie radzić bez KSM

- Czuję, że wracam do formy. Jeśli będę w stanie to utrzymać, to mam duże szanse na medal. Jesteśmy dopiero w połowie mistrzostw - skomentował Lindgren.

Szwedzki żużlowiec zdradził przy tym, że nadal nie jest w 100 proc. zdrowy. - Miałem problemy z łapaniem tchu, gdy pojawił się u mnie long-COVID. Myślałem, że to już koniec, aż pod koniec maja problem powrócił - zdradził reprezentant Szwecji, któremu z pomocą przyszedł nowy lek oraz specjalny inhalator.

- Gdy dochodzi do ataku, to mam problem złapać powietrze. Trudno to wytłumaczyć, ale jest to niezwykle bolesne doświadczenie. Oddychanie to podstawowa rzecz, zwykle nawet nie myślisz o tym, że oddychasz. Gdy jednak dopadają cię takie problemy, to musisz nagle zacząć myśleć o tym, w jaki sposób oddychasz. To trudne pod względem fizycznym, jak i psychicznym - stwierdził Lindgren.

Zawodnik częstochowskich "Lwów" w ostatnich miesiącach zmagał się również z depresją. To właśnie załamanie nerwowe sprawiło, że przedwcześnie zakończył sezon 2021. Chociaż Lindgren wrócił na motocykl, to walka z depresją nie jest u niego zakończona.

- Gdy powróciły u mnie problemy zdrowotne, to pojawił się też stres. Miałem przerwę w startach i czułem się, jakbym kroczył w kierunku ciemności, w której nie chcę być. Czułem się wtedy tak kiepsko, że nie życzyłbym tego nawet najgorszemu wrogowi - wyjawił Lindgren.

W trudnym okresie wsparcie Lindgrenowi zapewniła małżonka - Carolina Jonasdotter. - Ona znaczy dla mnie wszystko. To ona powstrzymała mnie od dalszej jazdy jesienią ubiegłego roku, bo ja chciałem dalej się ścigać. Zrobiła to z miłości i troski o mnie. Jestem niezmiernie wdzięczny, że jest przy mnie - podsumował żużlowiec.

Czytaj także:
Giełda transferowa w PGE Ekstralidze praktycznie wygaszona
Jeden z liderów zostaje w Trans MF Landshut Devils

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy jesteś zaskoczony słowami Fredrika Lindgrena?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14)
  • Ķʊɲɞ Ĺɑσ Zgłoś komentarz
    @Użytkownik usunięty: Narobi punktów - i tej wersji się trzymajmy. Fajnie by było mieć w klubie samych krajanów ale to raczej nierealne. Więc pytam. Kto jest lepszm rozwiązanie dla Lbn
    Czytaj całość
    niż Fred?
    • Użytkownik usunięty Zgłoś komentarz
      @Ķʊɲɞ Ĺɑσ: Jak dla mnie to błąd, pomimo że narobi punktów i się odbuduje w Lublinie. Czy musimy brać wszystkich odrzuconych z przyczyn takich czy innych? Motor zatrzymując Drabika
      Czytaj całość
      mógł zbudować drużynę złożoną z samych polaków. Może by się skończyło to gadanie o wychowankach.
      • speedway is cool Zgłoś komentarz
        Fredi w wywiadach wyglądał zawsze na zimnego Szweda. Myślałem , że to jego mocna strona. Okazuje się jednak, że uśmiech jest potrzebny szczególnie w stresie. I tego ci życzę. Zdrowia
        Czytaj całość
        Fredi.
        • Ķʊɲɞ Ĺɑσ Zgłoś komentarz
          Fred ja Cię lubię i cieszę się, że będziesz w Lublinie. W uzdrowisku Motor Lublin nie jednen odzyskał formę i z tobą też tak będzie.
          • Nie wspieram Ukrainy Zgłoś komentarz
            Fredka daj sobie spokój z żużlem, ty jesteś już wrakiem człowieka. Zawodowy sport nie jest dla ciebie.
            • Zgłoś komentarz
              @RECON_1: Jak dopuszczono kulawego Doyla do SGP (nawet sobie wygrał) to Lindgren z depresją i problemami oddechowymi to betka. "chciałem dalej się ścigać. Zrobiła to (żona) z
              Czytaj całość
              miłości i troski o mnie" No raczej, jakby wykitował to sporo kosztów - ciekawe czy ma dobre ubezpieczenie panie Cegielski?
              • RECON_1 Zgłoś komentarz
                Fajnie ze tak otwarcie przyznaje sje ze ma.oroblemy z oddechem...ciekawe.co na to.lekarz dopuszczajacy do zawodow.
                • WIELKI NIGHTMARE Zgłoś komentarz
                  najlepsza liga swiata. I nie moge uwierwyc ze taki Lublin bierze albo tych co ih wyzucom (Kubera, Hampel), albibo takich troche nie tego jak (Drabik, Lindgren). Spoko, gzie konczy sie logika
                  Czytaj całość
                  zaczyna sie ZUZEL!
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×