Żużel. Kolejna odsłona klasyku. To będzie last dance Barona w Lesznie?

Zdjęcie okładkowe artykułu: WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Piotr Baron
WP SportoweFakty / Tomasz Jocz / Na zdjęciu: Piotr Baron
zdjęcie autora artykułu

Fogo Unia Leszno przegrała w pierwszym meczu ćwierćfinałowym z Betard Spartą Wrocław 42:48. Wciąż jednak zachowuje niemałe szanse na półfinał. Jeśli ta sztuka się nie uda, to będzie to pożegnanie z trenerem Piotrem Baronem.

W rundzie zasadniczej Fogo Unia Leszno pokonała na własnym torze Betard Spartę Wrocław 48:42. Goście jechali wówczas jednak bez Piotra Pawlickiego. I to właśnie wychowanek Unii okazał się kluczowym ogniwem Sparty w pierwszym spotkaniu fazy play-off. Na stadionie Alfreda Smoczyka wywalczył 10 punktów i dwa bonusy, prowadząc swój zespół do zwycięstwa 48:42.

To oczywiście stawia Spartę w bardzo dobrej sytuacji przed rewanżem na Stadionie Olimpijskim. Wszystko ułożyło się w pierwszych spotkaniach jednak tak, że wrocławianie muszą wygrać jak najwyżej, by uniknąć w półfinale Platinum Motoru Lublin. Taki pojedynek jest możliwy na tym etapie z tego względu, iż fazę ćwierćfinałową może wygrać Tauron Włókniarz Częstochowa, który pokonał w Gorzowie osłabioną ebut.pl Stal ośmioma punktami, a teraz będzie miał jeszcze atut własnego toru.

Lublinianie natomiast wygrali w Toruniu z For Nature Solutions Apatorem 47:42 i teraz także pojadą na własnym torze. Takie informacje sprawiają, że bardzo prawdopodobny jest fakt, iż do półfinałów z pozycji lucky losera wejdzie ekipa, która przegra oba mecze ćwierćfinałowe. I tutaj rysuje się szansa m.in. dla Fogo Unii Leszno.

ZOBACZ WIDEO: Żużel. Magazyn PGE Ekstraligi. Goście: Pawlicki, Zengota, Kępa i Chomski

W fazie zasadniczej Byki zaprezentowały się we Wrocławiu przyzwoicie, przegrywając 38:52. Patrząc jednak na to, że na własnym torze w play-offach poległy ze Spartą różnicą sześciu punktów, to na Stadionie Olimpijskim będą potrzebowały więcej niż 38 "oczek".

Tymczasem zestawienie seniorskie w Unii nie jest zbyt równe. Jest lider w postaci Janusza Kołodzieja, który jest wspierany przez Grzegorza Zengotę. Kolejni zawodnicy jednak nie gwarantują dużej liczby punktów. To może być problem dla trenera Piotra Barona. Jednocześnie, jeśli Byki nie awansują do półfinału, to będzie to ostatni mecz Barona na stanowisku szkoleniowca w klubie z Leszna. 49-latek już wcześniej ogłosił, że po zakończeniu sezonu odejdzie z Unii.

Mniej kłopotów ma Sparta. W dobrej formie wrócił wspomniany wyżej Pawlicki. Do tego zawsze mogą odpalić pozostałe gwiazdy, a poza tym dobre punkty przywozi formacja młodzieżowa. W starciu w Lesznie nawet niedoświadczony Kevin Małkiewicz zdobył dwa "oczka".

Jedno jest pewne. W niedzielę obie ekipy mają sporo do zyskania. Sparta chce wygrać jak najwyżej, a leszczynianie gdyby weszli do pierwszej czwórki, to po tak trudnym sezonie już byłby to wielki sukces. Czas na kolejną odsłonę ligowego klasyku!

Awizowane składy: Fogo Unia Leszno: 1. Bartosz Smektała 2. Janusz Kołodziej 3. Chris Holder 4. Jaimon Lidsey 5. Grzegorz Zengota 6. Damian Ratajczak 7. Antoni Mencel

Betard Sparta Wrocław: 9. Piotr Pawlicki 10. Daniel Bewley 11. Artiom Łaguta 12. Tai Woffinden 13. Maciej Janowski 14. Kevin Małkiewicz 15. Bartłomiej Kowalski

Początek spotkania: 19:15 Sędzia: Arkadiusz Kalwasiński Komisarz toru: Maciej Głód Przewodniczący jury: Andrzej Polkowski Komisarz techniczny: Błażej Demski Wynik pierwszego spotkania: 48:42 dla Sparty

Przewidywana prognoza pogody (za yr.no): Temperatura: 28 st. Celsjusza Wiatr: 3,6 km/h Deszcz: 0 mm

Czytaj także: Tylu zawodników Unii Leszno jeździ w polskich zespołach. W nagrodę klub zapłaci karę Dudek, Janowski czy Kubera. Kto powinien otrzymać dziką kartę na starty w GP?

Źródło artykułu: WP SportoweFakty