Żużel. Skorzysta na odejściu klubowego kolegi. Mówi o powodach

Przed Kajetanem Kupcem drugi sezon w PGE Ekstralidze. Tym razem młody tarnowianin będzie musiał zmierzyć się z rolą głównodowodzącego formacją młodzieżową. To na jego barkach spocznie rola lidera.

Konrad Cinkowski
Konrad Cinkowski
Kajetan Kupiec WP SportoweFakty / Patryk Kowalski / Na zdjęciu: Kajetan Kupiec
Przed rokiem w formacji młodzieżowej Włókniarza Częstochowa doszło do ważnej zmiany, bo Kajetan Kupiec i Franciszek Karczewski wskoczyli w miejsce Świdnickiego oraz Miśkowiaka. Pierwszy mecz ligowy w Grudziądzu pokazał, że stać ich na solidne wyniki w najlepszej lidze świata.

Karczewski przy ul. Hallera wywalczył 8 oczek, Kupiec dorzucił 5 z bonusem. W kolejnych miesiącach już tak okazale nie było. W Częstochowie zdają sobie sprawę, że postawa juniorów może być ważna w kontekście walki o medal Drużynowych Mistrzostw Polski.

- Jak każdy sportowiec mam ambicje i chciałbym być w czołówce juniorów PGE Ekstraligi i w zawodach indywidualnych osiągnąć zadowalające pozycje. Podchodzę do sezonu z wielkimi ambicjami i choć wiem, że mnóstwo pracy przede mną, to mam nadzieję, że uda się osiągnąć fajne wyniki w przyszłym roku - powiedział Kupiec w rozmowie z ekstraliga.pl.

ZOBACZ WIDEO: Co z obowiązkowym wychowankiem? Szokujące słowa Piotra Barona

Na Kupcu i Kacperze Halkiewiczu oprze się młodzieżowy zespół, bowiem po odejściu Karczewskiego, to oni są najbardziej doświadczonymi zawodnikami do 21. roku życia. Dodatkowym atutem będzie spokój wewnętrzny, bo nie przyjdzie im rywalizować o miejsce w składzie.

- Myślę, że tak, bo jestem zawodnikiem, który potrzebuje spokoju, by móc skupić się na pracy i rozwoju. Wiadomo, że w klubie jest konkurencja ponieważ mamy dużo juniorów, ale uważam, że jestem w stanie zapracować na pewne miejsce w składzie. Cały czas jestem na dobrej drodze, by zdobyć tę pewność i spokojne przygotowania bez myślenia, o tym czy pojadę w meczu, mogą mi w tym aspekcie jedynie pomóc - dodał Kupiec.

Czytaj także: 1. Utalentowany nastolatek pod okiem Micka Holdera 2. Młody Czech miał kilka opcji. To dlatego wybrał Falubaz

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Czy Kupiec osiągnie średnią minimum 1,2 pkt/bieg?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×