Sezon żużlowy ruszył w Częstochowie. Niemiec z pucharem prezydenta

Po siedmiu latach w Częstochowie ponownie zorganizowano galę lodową. W pierwszych tegorocznych zawodach po puchar prezydenta sięgnął Ronny Weis. Podium uzupełnili Mateusz Kowalczyk i Marcin Sekula.

Mateusz Kozanecki
Mateusz Kozanecki
Ronny Weis WP SportoweFakty / Michał Szmyd / Na zdjęciu: Ronny Weis
To były pierwsze w 2024 roku zawody żużlowe w Polsce. Rywalizacja toczyła się jednak nie na klasycznym torze, a na częstochowskim lodowisku.

Głód ścigania dało się dostrzec na trybunach. Zawody zgromadziły około 2000 kibiców żużla. Do walki o punkty przystąpiło natomiast dziewięciu zawodników, w tym Szymon Ludwiczak z miejscowego Tauron Włókniarza Częstochowa.

Do nietypowej sytuacji doszło w biegu 11. Prowadził Marcel Kajzer, ale upadł jadący za nim Richard Geyer. W powtórce Polak dotknął taśmy i został wykluczony.

Nie zgadzał się jednak z decyzją sędziego i długo nie opuszczał toru. Rozmowy się przedłużały i ostatecznie Kajzer wystąpił w wyścigu, cofnięty o kilka metrów. Do mety dojechał jako jedyny, bo defekt zanotował Dawid Wiwatowski.

ZOBACZ WIDEO: Co z obowiązkowym wychowankiem? Szokujące słowa Piotra Barona

W zawodach najlepszy okazał się Ronny Weis. Niemiec regularnie startuje w podobnych zawodach w swojej ojczyźnie. Drugi był Mateusz Kowalczyk, a trzeci Marcin Sekula, który do finału dostał się poprzez baraże.

Pomiędzy biegami na lodowej tafli prezentowali się jeszcze adepci z Niemiec, Częstochowy, zawodnicy na pit-bike'ach, a także Krzysztof Harendarczyk i Sebastian Ułamek.

Punktacja:
1. Ronny Weis - 10+3 (3,1,3,3) - 1. miejsce w finale
2. Mateusz Kowalczyk - 11+2 (3,2,3,3) - 2. miejsce w finale
3. Marcin Sekula - 9+3+1 (1,3,3,2) - 3. miejsce w finale
4. Wojciech Lisiecki - 9+w (2,3,2,2) - wykluczenie w barażu
5. Richard Geyer - 8+u (3,3,2,w) - upadek w barażu
6. Marcel Kajzer - 8 (2,2,1,3)
7. Szymon Ludwiczak - 6 (2,2,1,1)
8. Romuald Lisiecki - 4 (1,1,1,1)
9. Dawid Wiwatowski - 3 (w,1,2,d)

Bieg po biegu:
1. Geyer, Ludwiczak, R. Lisiecki
2. Kowalczyk, Kajzer, Wiwatowski (w)
3. Weis, W. Lisiecki, Sekula
4. Sekula, Ludwiczak, Wiwatowski
5. Geyer, Kowalczyk, Weis
6. W. Lisiecki, Kajzer, R. Lisiecki
7. Kowalczyk, W. Lisiecki, Ludwiczak
8. Sekula, Wiwatowski, R. Lisiecki
9. Weis, Geyer, Kajzer
10. Weis, Sekula, Ludwiczak
11. Kajzer, Geyer (w), Wiwatowski (d)
12. Kowalczyk, W. Lisiecki, R. Lisiecki

Baraż:
13. Sekula, W. Lisiecki (w), Geyer (u)

Finał:
14. Weis, Kowalczyk, Sekula

Czytaj także:Gigantyczna strata, to gigantyczny problem. Czego nie rozumie prezes GKM? [KOMENTARZ]Amerykanie planują coś dużego. Mecz z Resztą Świata był sukcesem

Marcin Gortat po raz pierwszy opowiada o pożegnaniu z tatą. "Kiedy ścisnął moją dłoń, prawie zgniótł mi kości". ZOBACZ PREMIEROWY ODCINEK PROGRAMU "ŻYCIE PO ŻYCIU"
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×