Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Miśkowiak i Gomólski spotkali się z ostrowskimi fanami

We wtorkowy wieczór w Wysocku Wielkim na zaproszenie Terenowego Klubu Olimpijczyka gościli dwaj żużlowcy, którzy przez ostatnie dwa sezony reprezentowali barwy Klubu Motorowego Ostrów. Mowa o Robercie Miśkowiaku i Adrianie Gomólskim.
Dawid Bilski
Dawid Bilski

Na spotkanie z nimi przybyła duża grupa sympatyków żużla z Ostrowa i okolic. Fani czarnego sportu mieli wiele pytań do przybyłych gości. Jedną z ważniejszych kwestii, która została poruszona na spotkaniu, były zawieszenia i kary finansowe nałożone na zawodników KM-u za nieprzystąpienie do lipcowego meczu ze Startem Gniezno. Do żużlowców żadne oficjalne informacje w tej sprawie nie dotarły. - Szczerze mówiąc, to o wszystkim dowiaduję się za pośrednictwem mediów. We wtorek od rana byłem w Ostrowie i próbowałem się skontaktować z osobami związanymi z Klubem Motorowym. Chciałem po prostu porozmawiać, niestety nikt nie odebrał mojego telefonu. Niezrażony niepowodzeniem, skierowałem się do siedziby klubu, ale "pocałowałem klamkę". Klub nawet nie poinformował nas o rzekomo nałożonych karach. Ja jestem otwarty na rozmowy i chciałbym ten problem w jakiś normalny sposób rozwiązać. Czekam na jakikolwiek kontakt z ostrowskiego klubu - mówił Adrian Gomólski.

Żużlowcy wypytywani byli o to, czy zdecydowaliby się na pozostanie w Ostrowie i reprezentowanie powstającego ŻKS Ostrovia, jeśli ten zostanie dopuszczony do rozgrywek II ligi. - Muszą być odpowiedzialni działacze, którzy poprowadzą ten klub. To jest bardzo istotne i ważne. Kibiców w Ostrowie nie brakuje, jest grono oddanych sponsorów. Chciałbym jeździć w Ostrowie. Ale na razie tutaj nic się nie dzieje. Nie ma żadnych prognoz mówiących o poprawie sytuacji. Nie ma na razie wizji na to, żeby coś się miało poprawić, co jest naprawdę bardzo przykre. My zawodnicy nie możemy za długo czekać, co się wydarzy. Czas ucieka, kontrakty podpisuje się do końca stycznia. Musimy wiedzieć, na czym stoimy, bo przecież chcemy startować i dalej się rozwijać - powiedział fanom Robert Miśkowiak.

- W pewnym momencie powiedziałem sobie, że nawet jeśli Ostrów będzie miał klub tylko w II lidze, ale skład będzie na tyle silny, by w rok awansować wyżej, to jestem gotowy się poświęcić i zostać. Rozmawialiśmy na ten temat z Robertem i braćmi Garcarkami, na których pomoc zawsze mogliśmy i możemy liczyć. Oni zrobili bardzo dużo dla ostrowskiego żużla. Poświęcali własny czas i pieniądze. Poza tym w Ostrowie jest też wiele innych firm, równie mocno zaangażowanych w ten sport - dodał Adrian Gomólski.


2afd65e.jpg
Żużlowcy odpowiadali na pytania kibiców, którzy licznie przybyli na spotkanie

Obaj zawodnicy zgodnie podkreślali, że wybór klubu, w którym zdecydują się startować w przyszłym sezonie, nie jest łatwą decyzją. O ich wyborach przekonamy się z pewnością z początkiem grudnia po otwarciu okresu transferowego.

Przybyłych na spotkanie interesowało to, jak obaj zawodnicy trafili do sportu żużlowego, nie brakowało pytań, z jakimi kosztami wiąże się jego uprawianie, a także czy jeźdźcy po trudach sezonu znajdują czas na wypoczynek. - Tak naprawdę na solidny odpoczynek nie ma zbyt wiele czasu. Trzeba myśleć już o nowym sezonie. Co roku sobie obiecuję, że gdzieś wyjadę, ale nic z tego nie wychodzi - mówił "Misiek".

We wtorkowym spotkaniu uczestniczył ponadto Ireneusz Szewczyk, żużlowiec, który w latach 1982-1989 reprezentował ówczesny zespół Ostrovii Ostrów. - Kiedy ja startowałem, jazda na żużlu była traktowana bardzo poważnie. Nie było takich nowinek technicznych, była za to więź, atmosfera między zawodnikami. Teraz jeźdźcy startują w całej Europie, nie mają czasu na wspólne treningi i integrację - mówił były żużlowiec. Szewczyk w latach 1991-1992 reprezentował niemiecki klub z Diedenbergen, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju. Karierę żużlową zakończył w wieku 30 lat.

Na koniec wizyty w Wysocku Wielkim Adrian Gomólski i Robert Miśkowiak od działaczy Terenowego Klubu Olimpijczyka otrzymali w podziękowaniu pamiątkowe statuetki za przyjęcie zaproszenia. Fani, którzy pojawili się na spotkaniu skorzystali z okazji i dostali od żużlowców autografy, nie zabrakło także pamiątkowych zdjęć.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (31):

  • kred Zgłoś komentarz
    Jestem ostrowiakiem.Na naszym stadionie widziałem jak Smoczyk ścigał się z naszym Maciejewskim.Teraz,chociaż mieszkam 40 km.od Ostrowa przyjeżdżałem prawie na wszystkie mecze ligowe.nie
    Czytaj całość
    chce się wierzyć,że może w przyszłym roku nie będzie żużla w Ostrowie.Boli,że są tacy co się z tego cieszą.
    • boczek150 Zgłoś komentarz
      Dawajcie chłopaki do Łodzi tu awans w tym roku już pewny. A Wy byście to przypieczentowali. Uciekajcie z tamtąd bo to już koniec. Ostrów jak Tytanic zatonął na wieczność
      • do dudi Zgłoś komentarz
        Na te duże litery i szacunek trzeba sobie zasłużyć.
        • do lolity Zgłoś komentarz
          Stangret w tym klubie może tyle co ja więc Adik miał rację, że pocałował klamke. Ze Stangretem to mógł pogadać co najwyżej o tym jaki dj gra w Heaven w piątek.
          • do kmo to dno Zgłoś komentarz
            Zazdroscisz komus ze ma samochód?Niech sobie ma!Misiek to ułozony facet,odłozył to ma nawet A8.Ty jestes jeden z tych co g...o w zycu zrobili zeby cos osiągnąc ale patrzysz na drugiego ze
            Czytaj całość
            mu sie poszczęsciło?W maluchu by Ci pasował?Facet robi rocznie tyle kilometrów ze z pewnością wie co moze sprawic przyjemnosc jazdy,bo napewno nie kupił tego auta dla wzbudzenia zazdrosci(osobiscie nie posiadam samochodu,ale od 5lat mam prawo jazdy i zdążyłem poznac co to znaczy "wozic sie" dobrym autem)
            • kmo to dno Zgłoś komentarz
              no a dzisiaj misiek sie woził swoja uadi a8 po ostrwie :D:D:D
              • do "do do dudi" Zgłoś komentarz
                A ja wiem, że zaimki osobowe piszemy z dużej litery. To tak z szacunku do drugiej osoby, o którym Ciebie nie zdążyli już nauczyć ... W Twojej krótkiej edukacji. Woleli Ci zapchać
                Czytaj całość
                głowę gdzie się przecinek stawia.
                • lolita Zgłoś komentarz
                  Gomólski kłamie w zywe oczy sama widziałam jak ok. 13.30 wychodził z klubu razem ze Stangrem więc niech nie gada głupot że pocałował klamke. Teraz widze jaki to zakłamany facet. Brak
                  Czytaj całość
                  słów.
                  • do gno Zgłoś komentarz
                    Popieram w 100%. Właśnie o to chodzi.
                    • do "do do dudi" Zgłoś komentarz
                      Posłuchaj dziecko, za czasów mojej edukacji, w szkole nie było intormatyki, ale był j. polski i dlatego wiem rzeczy, o których ty nie masz pojęcia. Na przykład takie, że przed "i" nie
                      Czytaj całość
                      stawiamy przecinków itd. Sam więc najpierw skończ nauczanie początkowe, a potem zwracaj się do innych "dziecko".
                      • gno Zgłoś komentarz
                        adrian w gnieznie juz jestes niepotrzebny!!!moglismy zrozumiec ze odszedles jak spadlismy bo uwazales ze to bedzie stracony sezon.ale ze nie wrociles jak awansowalismy i teraz jeszcze opowiadasz
                        Czytaj całość
                        kibicom ostrowa takie bzdury!!!!wszyscy wiedza ze gomola to ma tylko bankomat w oczach!!!
                        • mdr ostrow Zgłoś komentarz
                          Prawda jest taka że ani jenedgo ani drugiego w Ostrowie nie będzie z prostego powodu u nas nie ma klubu!!!!!!!!!!!!!!!! Więc należy życzyć chłopakom znalezienia dobrego klubu i
                          Czytaj całość
                          podziękować za te sezony spędzone z NAMI!!! Ja obstawiam że misiek może trafić nawe do wrocka ew.gdansk lub rzeszów,a gomóła wróci do gniezna. Mi jest przykro że KM upadł bo tylko z tym klubem mamy wspaniałe wspomnienia w ostrowie ,chociażby lata 2003-2008 a dokladniej od2004 było wspaniale ,atmosfere którą tworzył wspaniały PREZES śp. Janek Ł była nie do opisania i to głównie jemu zawdzieczamy. pozdrawiam.
                          • wuja Zgłoś komentarz
                            Adrian to nie koles, ktory zmienia kluby jak rekawiczki i za to nalezy mu sie szacunek. A tego, ze w tym roku caly czas pomagal bratu w STARCIE, to juz nikt nie pamieta. Jak wiekszosc meczow
                            Czytaj całość
                            Kacper jechal na jego sprzecie.
                            Zobacz więcej komentarzy (18)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×