- To trochę zaskakująca decyzja. Muszę powiedzieć, że Jan miał kilka dobrych wyników, ale DMU (Duńska Federacja Motocyklowa - dop. red.) wierzy w to, że potrzebna jest "świeża krew". Miałem niezłe relacje z Janem, chociaż czasami mieliśmy różne opinie w niektórych sprawach. Ale w zasadzie myślę, że wykonał on dobrą robotę. Mam nadzieję, że będzie kontynuował pracę w żużlu - powiedział Nicki na swojej stronie internetowej.
Jak na razie nie wiadomo, kto zostanie nowym "coachem" Duńczyków. - Musi to być ktoś, kto zna żużel od wewnątrz. Choć nie mam zbyt wielkiego kontaktu z trenerem - taki jest podczas Drużynowego Pucharu Świata, ważne jest, by nowy menadżer był osobą, którą my żużlowcy znamy i szanujemy - stwierdził Pedersen.