Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Momot dla SportoweFakty.pl: Spółka w miejsce stowarzyszenia - to najlepsze rozwiązanie

RKM Rybnik złożył wniosek licencyjny na sezon 2012. Jak się jednak okazuje, wniosek złożyła również spółka RKM ROW. Jakie rozwiązanie zdaniem Dariusza Momota będzie najlepsze dla rybnickiego żużla?
Damian Gapiński
Damian Gapiński

- Złożyliśmy wniosek licencyjny. Taki wniosek złożył również prezes ROW Sp. z o.o. Bartosz Ignaszewski. Spółka wnioskuje o licencję drugoligową, a my jako RKM Rybnik o licencję na starty w I lidze. Oczywiście nie posiadamy jeszcze wszystkich dokumentów, bo nie dotarły wszystkie ugody. To co mieliśmy przygotowane, to wysłaliśmy. Poprosiliśmy również Komisję Licencyjną o wydłużenie terminu dostarczenia brakujących dokumentów. Jeżeli dostaniemy zgodę to będzie dobrze, jeżeli nie, to trudno - powiedział dla SportoweFakty.pl Dariusz Momot.

Wiceprezes RKM Rybnik przyznaje, że wniosek spółki ROW ma być alternatywą na wypadek, gdyby nie udało się uzyskać licencji na starty w I lidze. - Jest to wyjście z sytuacji. Po pierwsze chcemy, aby żużel w Rybniku był. Po drugie - w przypadku gdybyśmy nie uzyskali licencji na starty w I lidze, to zawsze spółka może zapytać PZM o możliwość przejęcia miejsca w I lidze po stowarzyszeniu. Zobaczymy, jak Polski Związek Motorowy się do tego ustosunkuje, bo z tego co słyszymy z rozmów z innymi klubami, sytuacja w polskich klubach żużlowych nie jest różowa - wyjaśnił Momot.

Nie jest tajemnicą, że największym problemem RKM Rybnik są niespłacone zobowiązania finansowe. - W tej chwili pozostało nam około miliona złotych do spłacenia. Nie ma problemów ze stadionem, bo my jako stowarzyszenie mamy jeszcze ważną umowę, a spółka podpisała stosowny dokument. Z tym tematem bez problemu się uporamy. Podobnie jest z ZUSem i innymi płatnościami. Problemem są jedynie zobowiązania względem zawodników. Szansa na spłacenie zaległości jest. Rozmawiamy z wszystkimi naszymi sponsorami i liczymy, że uda się znaleźć środki, aby żużel nadal był w Rybniku. Na temat rozmów z Kompanią Węglową nie chcę rozmawiać. Te rozmowy się toczą, a podawanie jakichkolwiek informacji nam nie pomaga, a może jedynie zaszkodzić. Są firmy, które chciałyby wspierać rybnicki żużel. Nie ukrywają jednak, że trzeba wszystko rozpocząć od zera, bo nie interesuje ich spłata długów - dodał Momot.

Jakie rozwiązanie zdaniem wiceprezesa RKM Rybnik byłoby najkorzystniejsze dla rybnickiego żużla? - Najlepsze rozwiązanie dla miasta Rybnika, kibiców żużla w Rybniku i dla nas wszystkich jest takie, że spółka RKM ROW dostałaby licencję i przejęła miejsce RKM Rybnik w I lidze, pokrywając oczywiście zaległości względem zawodników. To rozwiązanie byłoby najlepsze. Nie chcemy, aby przy ulicy Gliwickiej zamilkły motory. Potrzebujemy jednak przychylności Komisji Licencyjnej i przedłużenia terminu na dostarczenie dokumentów - zakończył Dariusz Momot.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (43):

Zobacz więcej komentarzy (30)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×