KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Pachniało niespodzianką - relacja z meczu GTŻ Grudziądz - Orzeł Łódź

Po bardzo emocjonującym spotkaniu GTŻ Grudziądz pokonał na własnym torze Orła Łódź 46:44. Gospodarze wygrywając podwójnie w ostatnim wyścigu przypieczętowali zwycięstwo swojej drużynie.
Maciej Oszuścik
Maciej Oszuścik

Zespół gości przyjechał do Grudziądza wzmocniony Simonem Gustafssonem, który zastąpił Rafała Trojanowskiego. Jak się później okazało, decyzja ta była strzałem w dziesiątkę, ponieważ młody Szwed pokazał się z bardzo dobrej strony.

Podopieczni trenera Janusza Ślączki na prowadzenie wyszli w drugim wyścigu, gdzie bez najmniejszych problemów zwyciężył Linus Sundstroem. Drugi do linii mety ostatecznie dojechał Hans Andersen, który na ostatnim wirażu wyniósł się na zewnętrzną, nabrał prędkości i na mecie był minimalnie szybszy od Gustafssona.

Kolejnych emocji dostarczył bieg czwarty, kiedy Peter Ljung po słabszym starcie wysforował się na czoło stawki, w międzyczasie jednak miejsca nie znalazł Michał Szczepaniak, który upadł na tor. Sędzia zarządził powtórkę w pełnej obsadzie, w której Ljung potwierdził swoją dominację. Szwed dostarczył także emocji w szóstej gonitwie, tym razem jednak na skutek błędu tuż przed metą zdołał go wyprzedzić Mateusz Szczepaniak.

Przełomowym momentem był wyścig dziewiąty. Bardzo dobrym startem popisał się duet Mateusz Szczepaniak - Damian Adamczak. Za plecami rywali szalał Hans Andersenem, ataki Duńczyka nie były jednak na tyle skuteczne. Goście zwyciężając podwójnie objęli prowadzenie 29:25.

W drugiej fazie spotkania przebudził się Davey Watt, który po raz kolejny pokazał, że w tym sezonie nie uznaje straconych pozycji. Doskonałym przykładem może być bieg dziesiąty. Australijczyk po przegranym starcie przedostał się na czoło stawki, wyprzedzając jednocześnie najlepszych zawodników drużyny przeciwnej.

Sporo nadziei w serca grudziądzkich kibiców wlał wyścig 11, który rozegrano na raty, gdyż przy stanie 5:1 dla gospodarzy na tor upadł nieatakowany przez nikogo Mateusz Szczepaniak, który został wykluczony z powtórki. W drugim podejściu dominację potwierdzili Norbert Kościuch i Peter Ljung, doprowadzając do remisu 33:33. Młodszy z braci Szczepaniaków swój wyczyn skopiował także w pierwszym z biegów nominowanych. Na czele stawki znajdował się ponownie Norbert Kościuch, który tym razem prowadził wraz z Daveyem Wattem. W powtórce jednak najlepszym momentem startowym popisał się Simon Gustafsson, który nie dał sobie wyrwać prowadzenia i przed ostatnim biegiem pachniało sensacją. - Myślę, że Mateusz miał trochę złe regulacje przy sprzęcie, przecież nikt nie chce się wywracać specjalnie na torze - tłumaczył Janusz Ślęczka.

W decydującym momencie zawodnicy GTŻ-u zachowali zimną krew i popisali się bardzo dobrym startem. Spora w tym zasługa Petera Ljunga. Szwed umiejętnie kontrolował przebieg tego wyścigu, a daleko z przodu pędził Andriej Karpow. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 46:44, a na stadionie w Grudziądzu zapadła radość.

Podopieczni trenera Janusza Ślęczki pokazali w tym spotkaniu, jak bardzo wyrównana w tym sezonie może być pierwsza liga. Pomimo nieznacznej porażki słowa uznania należą się dla dwójki Szwedów - Linusa Sundstroema i Simona Gustafssona. Z pozycji lidera bardzo dobrze wywiązał się Michał Szczepaniak, który szczególnie w środkowej fazie zawodów był bardzo szybki. Kolejnym wsparciem był młodzieżowiec, Damian Adamczak. Wychowanek bydgoskiej Polonii jak równy z równym walczył z grudziądzkimi liderami. Do zwycięstwa zabrakło przede wszystkim punktów Mateusza Szczepaniaka i Petera Kildemanda. – Daliśmy z siebie wszystko, ale trochę zabrakło - krótko podsumował trener Orła.

W zespole Roberta Kempińskiego najlepiej spisali się zawodnicy, którzy zapewnili zwycięstwo w 15. wyścigu, czyli Peter Ljung oraz Andriej Karpow. Dzielnie wspierał ich Davey Watt, który imponował walecznością i gdyby nie defekt w piątym wyścigu, jego dorobek z pewnością byłby wyższy. W kratkę jeździł Norbert Kościuch, który potrafił wygrywać biegi, a także mijać linię mety jako ostatni. Ważne punkty przywoził także Hans Andersen. Duńczyk nie zdołał wygrać jednak żadnego wyścigu indywidualnie. Co prawda nie można odmówić mu woli walki, jednak zabrakło tego "błysku" w jego jeździe. Po raz kolejny słabo spisali się grudziądzcy młodzieżowcy, których czeka jeszcze sporo pracy. - Niektórzy mówili, że będzie łatwy mecz, ale rywal z Łodzi nas zaskoczył. Wystarczy spojrzeć na punktację naszych młodzieżowców i Damiana Adamczaka - ocenił trener Robert Kempiński.

Orzeł Łódź - 44
1. Linus Sundstroem - 9 (3,1,2,3,0)
2. Simon Gustafsson - 9+1 (1,3,1*,1,3)
3. Mateusz Szczepaniak - 5+1 (0,3,2*,w,w)
4. Peter Kildemand - 1 (1,0,-,-)
5. Michał Szczepaniak - 10+1 (1*,3,2,3,1)
6. Marcin Wawrzyniak - 1 (0,0,1)
7. Damian Adamczak - 9+1 (3,2,3,1*,0)

GTŻ Grudziądz - 46
9. Hans Andersen - 5+2 (2,1*,1,1*)
10. Norbert Kościuch - 6 (0,2,0,3,1)
11. Davey Watt - 9+1 (2*,d,3,2,2)
12. Andriej Karpow - 10 (3,2,0,2,3)
13. Peter Ljung - 12+2 (3,2,3,2*,2*)
14. Łukasz Cyran - 2+2 (1*,1*,0)
15. Adrian Osmólski - 2 (2,0,0)

Bieg po biegu:
1. (66,46) Adamczak, Osmólski, Cyran, Wawrzyniak 3:3
2. (66,78) Sundstroem, Andersen, Gustafsson, Kościuch 2:4 (5:7)
3. (67,05) Karpow, Watt, Kildemand, Ma. Szczepaniak 5:1 (10:8)
4. (66,49) Ljung, Adamczak, Mi. Szczepaniak, Osmólski 3:3 (13:11)
5. (65,86) Gustafsson, Karpow, Sundstroem, Watt (d/start) 2:4 (15:15)
6. (67,05) Ma. Szczepaniak, Ljung, Cyran, Kildemand 3:3 (18:18)
7. (66,74) Mi. Szczepaniak, Kościuch, Andersen, Wawrzyniak 3:3 (21:21)
8. (--,--) Ljung, Sundstroem, Gustafsson, Osmólski 3:3 (24:24)
9. (68,46) Adamczak, Ma. Szczepaniak, Andersen, Kościuch 1:5 (25:29)
10. (67,34) Watt, Mi. Szczepaniak, Adamczak, Karpow 3:3 (28:32)
11. (67,88) Kościuch, Ljung, Gustafsson, Szczepaniak (w/u4) 5:1 (33:33)
12. (--,--) Sundstroem, Watt, Wawrzyniak, Cyran 2:4 (35:37)
13. (67,02) Mi. Szczepaniak, Karpow, Andersen, Adamczak 3:3 (38:40)
14. (67,09) Gustafsson, Watt, Kościuch, Ma. Szczepaniak (w/u4) 3:3 (41:43)
15. (--,--) Karpow, Ljung, Mi. Szczepaniak, Sundstroem 5:1 (46:44)

NCD: Simon Gustafsson (65,86 sek.) w biegu 5.
Sędzia: Piotr Nowak
Widzów: 6000 (w tym gości 25)

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (40)
  • k 53 GKM Zgłoś komentarz
    Witam. Wypowiedz P.Slaczki to rozdrabianianie siebie,i zenada ,wstyd dla Niego. Tym bardziej ze chodzil po plycie Stadionu,i byl przy startach zawodnikow.No chyba lepszej widocznosci i
    Czytaj całość
    obiektywnej oceny sytuacji w tych wyscigach nie mozna bylo miec .Wstyd dla Trenera i brak uczciwosci w ocenie /w imie czego???/.Lepie bylo sie nie wypowiadac.Pozdro GKM i Orzel /bez Mateusza Sz./
    • Adek Start Zgłoś komentarz
      Grudziądz może pożegnać się z bonusikiem...zostaje w Łodźi... :)
      • RECON_1 Zgłoś komentarz
        Jakby z aWawrzyniaka jechal Jamrog to by wygral Orzelek.Szkoda bo sensacja byla w zasiegu.
        • Toniczek85 Zgłoś komentarz
          Kolego, Nightmare, Tylko Beton, Kibic Stali to są ludzie na Twoim poziomie. Ja z Tobą polemiki nie podejmuję.
          • Daw GKM Zgłoś komentarz
            Nie no orzeł pokazał się z bardzo mocnej strony to silna drużyna. Mam nadzieje że troszkę zarząd wyciągnie wnioski z tego meczu i zaczną trochę mocniej zlewac ten tor. Oświetlenie to
            Czytaj całość
            naprawde super sprawa. Tylko szkoda że Szczepaniak popsuł widowisko mógł chociaż próbowac zejśc z toru. Myślę że w Łodzi bonus do zdobycia ponieważ wydaje mi się że tor będzie pasował naszym lepiej niż ten nasz.
            • BBKingu Zgłoś komentarz
              Na temat meczu: WIEDZIAŁEM że łatwo nie będzie, bo Orzeł to właśnie chyba trzecia druzyna pod względem siły (w praktyce!) I ligi, ale jestem zawiedziony. Myślałem ze tymi 8-10 pktami
              Czytaj całość
              wygramy. A teraz trochę spoza, do Pana Toniczek85. Jesli chodzi o wypowiedzi - sensownie, bez napiny itp, jest ok. Ale co mnie WKUR*IA niesamowicie... : "btw taki off" ???? "Pathetic" ???? To J. Polskiego nie znamy ? co to w ogóle za moda ?! (sorry ale musiałem się przyczepić, p. Miodek nie jestem, ale mnie czasami krew zalewa...)
              • Toniczek85 Zgłoś komentarz
                Btw taki off. Taki ze mnie kibic, że dopiero w tej chwili zdałem sobie sprawę, że w tym meczu jechało 6 byłych żużlowców Startu ;)) hehe ot, taka ciekawostka;)
                • TomaszLKP Zgłoś komentarz
                  NIE BLUZGAM NA GNIEŹNIAN,OSTROWIAN BO ZWYCZAJNIE NIC DO NICH NIE MAM.PO MECZU NIE GANIAM SIE ZA GOŚCMI BO WOLE PRZYBIC PIATKE ALBO WYPIC BEER I PONAWIJAC O MECZU Z PRZYJEZDNYMI. JEDYNYMI
                  Czytaj całość
                  CIOTAMI NA TYM FORUM TO TYLKO BETON I TA NOWA KUR...NIGHTMARE. POZDRAWIAM CAŁA RESZTE!
                  • Mateo Zgłoś komentarz
                    wczoraj to nie Orzeł był silny tylko GKM był słaby, mam nadzieję że wyciągną wnioski i do łodzi pojadą już bez słabych punktów nie licząc juniorów, ps. Hans widac że lepiej
                    Czytaj całość
                    czuje się jak jest przyczepniej niestety w g-dzu mu nie leży mam nadzieję że następny mecz będzie lepszy w jego wykonaniu
                    • Mateo Zgłoś komentarz
                      mam nadzieję że Fiałek nie będzie już usprawiedliwiał juniorów bo to co jadą to jest tragedia Osmólskiego wyj..ac na zbity pysk a Cyranowi dac ultimatum albo wynik albo narty bo
                      Czytaj całość
                      jeżdżą tragicznie
                      • Toniczek85 Zgłoś komentarz
                        Rozmawiajmy na poziomie. To na początek. Drodzy kibice z Grudziądza byliście ostatnio najaktywniejszą grupą na wszelkich tematach związanych z Gnieznem. Słyszeliśmy o tym, że nasza
                        Czytaj całość
                        drużyna to papierowy tygrys, że z cieniutką Łodzią ledwo daliśmy radę a Lublinowi ledwo wydarliśmy zwycięstwo. Śmialiście się również z tego, iż wielu kibiców (nie tylko - również zawodników, działaczy, specjalistów - o tym rzecz jasna zapomnieliście) widziało Gniezno na pierwszym miejscu jeszcze przed pierwszą taśmą w górę. Sami przy okazji wyśmiewania takich przedsezonowych prognoz Gniezna hułubiliście wasz team jako ten który jest w formie i rozniesie wszystkich. Szkoda, że po 2 meczach... Jak widać rzeczywistość weryfikuje takie napinki. Ledwo ale to ledwo udało wam się wygrać wczoraj z Łodzią. Start uczynił to jednak w bardziej przekonujący sposób. I o czym to świadczy? O chwilowej słabości? Nie. Świadczy to o pięknie tego sportu i o tym, że każdy powinien dwa razy zastanowić się zanim buńczucznie coś napisze. Od tygodnia piszę tutaj o tym, że póki co Start prowadzi, Wy macie tylko dwa mecze i kto wie czy następnych nie przegracie. Jak widać pomyliłem się. O dwa punkty biegowe. Gniezno wczoraj również ledwo, ledwo dało radę. Jesteście przekonani, że Wy w Ostrowie wygracie? Że rozniesiecie Dauga na Łotwie? Niczego nie można być pewnym. Na tym polega piękno żużla. Na koniec, kilka osób - mam na myśli rozmówców na poziomie, powinno uderzyć się w pierś. Jednostek w stylu nightmare, Tylko Beton i kilku osób z waszej strony nie biorę pod uwagę, bo trzeba widzieć kto sięga dna a kto puka w to dno od spodu. pozdrawiam FANÓW ŻUŻLA.
                        • Mateo Zgłoś komentarz
                          lampki spełniły oczekiwania mecz idealny :)
                          • ByDgOsZcZ-PoLonia Zgłoś komentarz
                            Kolejny dobry mecz Damiana Mam nadzieję że chłopak nabierze doświadczenia w 1 lidze i wróci do Bydgoszczy
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×