Kokpit Kibice

Kozi Gród zdobyty - relacja z meczu LW KMŻ Lublin - Lechma Start Gniezno

Żużlowcy Lechmy Startu Gniezno zwyciężyli w niedzielny wieczór na torze przy Alejach Zygmuntowskich w Lublinie, wykonując "milowy" krok w kierunku awansu do Enea Ekstraligi.
Piotr Masierak
Piotr Masierak

Już od tygodnia czuć było napięcie przed tym meczem. Fora internetowe były "czerwone". Zawodnicy z Gniezna trenowali w Łodzi, a lubelscy żużlowcy przygotowywali się na własnym torze. Smaczku całemu spotkaniu dodało rozgrywane dzień wcześniej na torze w Terenzano, Grand Prix, które wygrał lider gości Antonio Lindbaeck, jak i niepewna do samego końca pogoda.

Mecz od samego początku był na styku. Choć w drugiej gonitwie gospodarze wygrali podwójnie, euforię lubelskich kibiców szybko ostudzili Scott Nicholls i Adam Skórnicki, którzy następny wyścig zwyciężyli również w stosunku 5:1. Kolejne starcia były bardzo wyrównane i wszyscy zgromadzeni na Stadionie Miejskim przy Alejach Zygmuntowskich zdawali sobie sprawę, że zgodnie z zapowiedziami, będzie to niezwykle elektryzujący pojedynek.

Ogromnie emocjonujący był bieg 11. W jego pierwszej odsłonie jadący obok Dawida Stachyry Paweł Miesiąc na wyjściu z pierwszego wirażu jadąc obok kolegi z pary upadł na tor i został wykluczony. W powtórce natomiast w po zaciętej walce "Davidoffa" i Nichollsa z nawierzchnią lubelskiego owalu zapoznał się ten pierwszy. Po obejrzeniu powtórek jednej z lokalnej telewizji relacjonującej to spotkanie sędzia Krzysztof Meyze uznał, że winę za upadek Polaka ponosi Brytyjczyk i wykluczył jeźdźca Lechmy. Bieg udało się dokończyć dopiero za trzecim razem, kiedy to Stachyra pokonał Magnusa Zetterstroema. 

W późniejszych wyścigach napięcie wcale nie malało. W biegach 12 i 13 goście zdołali nie tylko odrobić jednopunktową stratę, ale również zdobyć pięć "oczek" przewagi nad "Koziołkami". Dużą niespodziankę w 12 odsłonie meczu sprawił Oskar Fajfer, który w parze z Lindbaeckiem "przewiózł" na 5:1 Daniela Jeleniewskiego i Mateusza Borowicza.

Przed biegami nominowanymi gospodarze byli więc w bardzo trudnej sytuacji. Musieli nie tylko wygrać oba ostatnie wyścigi, ale również przynajmniej w jednym z nich dowieźć obu rywali za plecami. Ten drugi warunek "Koziołki" spełniły już w 14 gonitwie. Miesiąc i Jeleniewski popisali się atomowym startem i przez cztery okrążenia nie dali szansy na zbliżenie się do siebie gnieźnianom. Przed ostatnią odsłoną meczu emocje sięgnęły więc zenitu.

Na szczęście dla ekipy z pierwszej stolicy Polski trener Lech Kędziora miał w swoich szeregach bezdyskusyjnego bohatera wieczoru - Bjarne Pedersena. Doświadczony Duńczyk przez cały mecz był zupełnie bezkonkurencyjny i nie zawiódł również w ostatnim, najważniejszym starciu. Choć Robert Miśkowiak i Dawid Stachyra dwoili się i troili, aby pokonać Duńczyka, ten od startu do mety pewnie prowadził i ostatecznie zdobył trzy punkty biegowe, które dały Startowi zwycięstwo na niezwykle trudnym lubelskim terenie. Wygrana ta bardzo przybliżyła gnieźnian do bram ENEA Ekstraligi, zaś gospodarzom pozostaje teraz przełknąć gorzką pigułkę, jaką jest pierwsza porażka na własnym terenie od kwietnia 2009 roku.

Lechma Start - 45

1. Antonio Lindbaeck - 8+2 (1,2,2*,2*,1)
2. Magnus Zetterstroem - 5 (0,0,3,2,0)
3. Scott Nicholls - 4+1 (3,w,1*,w)
4. Adam Skórnicki - 7+1 (2*,2,2,1,0)
5. Bjarne Pedersen - 15 (3,3,3,3,3)
6. Oskar Fajfer - 3 (d,0,3)
7. Maciej Fajfer - 3 (3,0,0)

Lubelski Węgiel - 44

9. Robert Miśkowiak - 11+1 (2*,2,3,2,2)
10. Paweł Miesiąc - 6+2 (3,1*,0,w,2*)
11. Daniel Jeleniewski - 9 (0,3,2,1,3)
12. Karol Baran - 3+1 (1,1,1*,0)
13. Dawid Stachyra - 10+1 (2,3,1,3,1*)
14. Mateusz Borowicz - 2 (1,1,0)
15. Tadeusz Kostro - 3+1 (2,1*,0)

Bieg po biegu:

1. M. Fajfer, Kostro, Borowicz, O. Fajfer (d2) 3:3
2. Miesiąc, Miśkowiak, Lindbaeck, Zetterstroem 5:1 (8:4)
3.
Nicholls, Skórnicki, Baran, Jeleniewski 1:5 (9:9)
4.
Pedersen, Stachyra, Kostro, M. Fajfer 3:3 (12:12)
5.
Jeleniewski, Lindbaeck, Baran, Zetterstroem 4:2 (16:14)
6.
Stachyra, Skórnicki, Borowicz, Nicholls (w) 4:2 (20:16)
7.
Pedersen, Miśkowiak, Miesiąc, O. Fajfer 3:3 (23:19)
8.
Zetterstroem, Lindbaeck, Stachyra, Kostro 1:5 (24:24)
9.
Miśkowiak, Skórnicki, Nicholls, Miesiąc 3:3 (27:27)
10.
Pedersen, Jeleniewski, Baran, M. Fajfer 3:3 (30:30)
11.
Stachyra, Zetterstroem, Nicholls (w/s.u.), Miesiąc (w/u) 3:2 (33:32)
12.
O. Fajfer, Lindbaeck, Jeleniewski, Borowicz 1:5 (34:37)
13.
Pedersen, Miśkowiak, Skórnicki, Baran 2:4 (36:41)
14.
Jeleniewski, Miesiąc, Lindbaeck, Zetterstroem 5:1 (41:42)
15.
Pedersen, Miśkowiak, Stachyra, Skórnicki 3:3 (44:45)

Widzów: 5000
Sędzia: K. Meyze + K. Filipowicz


POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (39):

  • Muszkin Zgłoś komentarz
    Takie pytanie, gdzie jest Lucek? No tyle go tu było, tak nam cisnał i gdzie teraz jest? Glupio napisac? Gdzie te panienki które nie potrafia utrzymać motoru w rękach na lubelskim torze?
    Czytaj całość
    Dlaczego dzisiaj nikt z LBN o tym nie pisze? Dziwne co nie?
    • stonky Zgłoś komentarz
      Nilmo,widzę że ty jesteś taki trochę lokalny Macierewicz,wszędzie węszysz spisek.W sierpniu jest zlot UFO w Emilcinie to może się tam udaj.Twoich ziomków full.
      • stonky Zgłoś komentarz
        Mariusz Stypuła RIP.Nie wierzę.Pokój jego duszy.
        • Loljan Zgłoś komentarz
          Wczoraj w nocy zmarł wieloletni spiker na zawodach żużlowych w Lublinie Mariusz Stypuła, wielki pasjonat żużla. Jeszcze w niedzielę komentował na żywo mecz ze Startem. Cześć Jego
          Czytaj całość
          pamięci i kondolencje dla rodziny i przyjaciół [']['][']
          • stonky Zgłoś komentarz
            Weźcie pod uwagę jedną sprawę.Prezes Sprawka,2 dni przed meczem,oświadcza że zawodnicy za awans nie dostaną dodatkowych premii.Nikogo by to nie zmotywowało do lepszej jazdy ale mimo to
            Czytaj całość
            nasi walczyli.Nie róbmy z tego meczu III wojny światowej bo Start z takim składem był po prostu nie do ugryzienia(choć było blisko).Dzięki za super widowisko.Gnieznu życzymy awansu(bo mają ekipę wyjazdową)a dla Grudziądza taki ..UJ
            • lovelas Zgłoś komentarz
              wg mnie nasi pojechali bardzo slabo w tym meczu,przegrywali starty,mysle ze wlodarze juz spoktaki sie ze sponsorami itd ze raczej teraz po co awabnsowac tylko czego nikt tego nie ujawnia sprawka
              Czytaj całość
              powinien soie okkreslic itd
              • TommySGIF Zgłoś komentarz
                Dobry mecz , dobra atmosfera ( obustronne pociski na gruzję ;P ),dobry wynik !! Warto było poświęcić 16 godzin poza domem ! Pozdro dla Lublina i nie zwracajcie uwagi na , niektóre posty
                Czytaj całość
                :))
                • Alain Zgłoś komentarz
                  Brawo dla Startu. Brawo dla Bjarne.
                  • abramkmż Zgłoś komentarz
                    do TOMICZEK 85 jarasz się jak mały Kazio, w ogóle jedziecie (nie wszyscy) po lublinie jak po jakiejś szmacie, a prawda jest taka,że Gniezno z takim składem powinno Lublin
                    Czytaj całość
                    roznieść.Pedersnen,Lindback,Nichols czy nawet skóra są bardziej utytułowanymi i doświadczonymi zawodnikami niż Baran czy Miesiąc.Nasz skład opiera się na przeciętnych zawodnikach niema co ukrywać i pisać,że jest inaczej.Boli was wszystkich to,że takie ogórki jak to o nas piszecie, miały być chłopcami do bicia.na których każdy punkty będzie robił, a tu okazało się całkiem inaczej.Nawet w Gnieźnie Koziołki potrafiły powalczyć,zapomnieliście już o tym jak niewiele brakowało do blamażu?Wy macie zawodników z GP,a my?Więc nie piszcie o kompleksach bo my ich nie mamy, jestem zajebiście zadowolony,że pomimo takiego sobie składu jedziemy w rundzie finałowej,że jesteśmy niespodzianką,i to że przegrywamy jednym punktem z tak doświadczoną drużyną nie jest wstydem, natomiast jest żenadą to że takie gwiazdy jak w Gnieźnie nie potrafią rozjechać ogórków z Lublina.Jedyną rzeczą jaką możemy się pochwalić to zajebisty sponsor.Przed rozpoczęciem nikt nam wielkich szans nie dawał.Więc się zastanówcie tysiąc razy co piszecie,a przede wszystkim pomyślcie co piszecie.Pozdrawiam tych normalnych kibiców realnie podchodzącyh do dyskusji.
                    • Loljan Zgłoś komentarz
                      Ja też słyszałem o sponsorze w Grudziądzu, podobno Shell czy jakoś tak...nie znam firmy:))) Jak to coś od szejków to jak się nie uda go ściągnąć to pewnie będzie to robota
                      Czytaj całość
                      Nightmara'e:)
                      • lipa_ml Zgłoś komentarz
                        Od lat czytam że sponsor czeka w Grudziądzu ale jakoś nie możecie się go doczekać . W pierwszej kolejności wyremontujcie stadion bo to jest ruina potem pchajcie się do e-ligi. Na
                        Czytaj całość
                        szczęście w tym roku wam to nie grozi chyba że z baraży co nie jest nie możliwe bo Sparta czy Gks słabi są w tym roku.
                        • BŁANIO72_LBN Zgłoś komentarz
                          k 54 GKM co Ty jesteś?
                          • k 53 GKM Zgłoś komentarz
                            Witam.Sponsor strategiczny czeka na zakonczenie Ligi.Wszystko w rekach Druzyny i Zarzadu/bardziej zawodnikow/.Pozdro GKM.
                            Zobacz więcej komentarzy (26)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×