KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Argentyna: Promocja żużla czy wielki problem?

Sport żużlowy trzeba popularyzować i taką świadomość na szczęście ma już większość osób, które zajmują się światowym żużlem. Dlaczego jednak w Argentynie?
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski

Przede wszystkim kasa

Pomysł organizacji jednej z rund wyłaniającej najlepszego juniora świata w Argentynie od początku budził wiele kontrowersji. Najgłośniej zaczęli mówić o nim zawodnicy, bo wielu z nich musiało stanąć przed niezwykle trudnym zadaniem. Wyprawa do Ameryki Południowej to nie tylko olbrzymie wyzwanie logistyczne, ale również finansowe. - Prawdopodobnie nie byłoby tak źle, gdybyśmy dostali większą pomoc finansową. To jednak zdecydowanie długa droga i w związku z tym dużo pracy, szczególnie w przypadku moim i Dakoty Northa - powiedział niedawno Sam Masters.

Zawodnicy z tym problemem musieli poradzić sobie sami. Stanęli przed takim samym wyzwaniem, jak żużlowcy ścigający się na co dzień w cyklu Grand Prix, którzy dysponują jednak znacznie większymi budżetami. - Seniorzy owszem mają jakieś zaplecze finansowe, ale juniorzy liczą albo na kluby, które jakoś pomagają lub na rodziców. To jest bardzo zły pomysł. Kiedy do światowej czołówki przedziera się zawodnik z mojego ukochanego tenisa ziemnego, to pojawiają się od razu pieniądze. Tutaj wchodzi się na salony i ich nie ma - zauważył w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl Władysław Komarnicki.

Jeżeli zostanie mistrzem świata juniorów z medalu będzie cieszyć się z dala od swoich fanów Jeżeli zostanie mistrzem świata juniorów z medalu będzie cieszyć się z dala od swoich fanów

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (88)
  • Kapi09 Zgłoś komentarz
    Argentyna? Dobry pomysł. Ale tez przyda się w Rosji i Nowej Zelandii.
    • szogun Zgłoś komentarz
      Niezłą promocja byłaby duża Hollywoodzka produkcja, na którą waliłyby tłumy do kin całego swiata. A od tego juz 1 krok do zainteresowania prawdziwych sponsorów na poziomie F1. Ktoś z
      Czytaj całość
      kontaktami musiałby zarazić żuzlem jakiegoś "Los Angelesandczyka". Mi osobiscie nie podoba się w zuzlu to, że dziecko, którego rodzice ledwo wiążą koniec z koncem, nie ma szans na zostanie żuzlowcem. A powinien ja mieć, chocby po to żeby poprawić niedole swej rodziny. Na całym swiecie to jedna z najwiekszych motywacji do zostania sportowcem, aktorem, muzykiem itd.
      • smok Zgłoś komentarz
        Coś w tym racji jest. Podoba mi się pomysł z Argentyną, ale najpierw Rosja i Australia! Trzeba zrobić coś z Czechami i Niemcami. Na Łotwie wciąż jest tylko jeden ośrodek żużlowy.
        Czytaj całość
        Szkoda, że w Chorwacji nie będzie już GP, bo tam zaczyna się coś rozwijać. Uważam, że [b]priorytetem powinna być Rosja, Australia, Słowacja i Chorwacja.[/b] Trzeba wykorzystać takich zawodników jak Vaculik. Jeżeli chodzi o Argentynę to dałbym im GP na 5 lat. Wtedy coś poszłoby do przodu.
        • smok Zgłoś komentarz
          Przeczytałem wszystko oprócz wypowiedzeń Komarnickiego.
          • fruityloops Zgłoś komentarz
            Dla mnie skandalem jest brak GP Australii przecież tam właśnie zrodził się żużel!
            • Pollux Zgłoś komentarz
              Ludzie - przejrzyjcie na oczy. Dziś, w tym tzw. "sporcie" przecież chodzi tylko o jedno - wiadomo kasa. Które dyscypliny generują mamonę?? Ano takie, które mają z góry ustalony czas
              Czytaj całość
              trwania zawodów (ramówka tv), takie w których można nawalić banerów reklamowych ile popadnie (też telewizja), takie gdzie finansowo jest niski wkład własny (na pewno nie żużel), takie gdzie na jednego zawodnika przypada przynajmniej kilku "działaczy" (PZPN) i takie gdzie w łatwy sposób można kręcić wałki, generować długi, i jeszcze w cudowny sposób osiągnąć z tego zyski... Niestety, dziś promować można sport który daje żywą kasę a nie sport który się kocha od dzieciństwa. Jeśli do tego dodamy to całe muppet-show wokół naszego speedwaya to nie liczmy na jego eksplozję na cały świat.
              • owall Zgłoś komentarz
                prawde mówiąc i tak nas nikt nie słucha. Prezesi kase mają i dopóki oni są zadowoleni z tego doputy się nic nie zmieni.
                • tarnów pany Zgłoś komentarz
                  Tak .Promować żużel w Rosji, która już nas wyprzedziła w tym roku w DMŚ.A nie pomagać tym słabszym u których upada żuzel.I to jest słuszne?
                  • Franka Zgłoś komentarz
                    Byłem od dziecka kibicem żużla ale to co się wyprawia w ostatnich latach poczynając od zachowań prezesów klubów,prostackie wypowiedzi trenerów włącznie z p.Ciešlakiem trenerem
                    Czytaj całość
                    kadry,oskarżaniem się zawodników nawzajem,awantur i rękoczynów podczas zawodów,ciągłymi zmianami w regulaminie a na koniec amatorskim i stroniczym komentowaniem zawodów w TV ja mówię DZIĘKUJĘ i już mnie nic i nikt nie wskrzesi żeby oglądać tę farsę.to co się dzieje z Polskim żużlem to nie ma nic wspólnego z rywalizacją i sportem! Nie ma co się dziwić inic nie pomogą promocje itp.rzeczy.Ludzie mają tego powyżej uszu i niech ta brać prymitywów razem z tymi ogłópiałymi fanatykami żużla pływa w tym sosie! Prozsę zauważyć że ludzie w małych miastach to zaczęli rozumieč że tu chodzi o interesy jakiś panów i pieniàdze.
                    • johny szalony Zgłoś komentarz
                      obecnie powinno skupic sie na obronie zuzla,ktory bliski jest zalamania, a nie promocja na dziewiczych terenach... oto moje zdanie!!!
                      • zawodowiec Zgłoś komentarz
                        1. "Seniorzy owszem mają jakieś zaplecze finansowe, ale juniorzy liczą albo na kluby, które jakoś pomagają lub na rodziców." bardzo denerwuje mnie jak robia ze wszystkich biedakow..
                        Czytaj całość
                        pewnie nie wszystkich stac na wyjazd do argentyny, ale BEZ PRZESADY!!! 2. "Ta jedna impreza nie sprawi, że w Argentynie powstaną kluby żużlowe..." "ciężko będzie jednorazowym działaniem doprowadzić do większej popularyzacji w takich krajach jak Argentyna, RPA, Malezja czy nawet Australia" - przeciez TO NIE O TO CHODZI!!!!
                        • Sokhar Zgłoś komentarz
                          Nie wierzę, żeby Janowski za sezon nie wziął z Taurona jakichś 700-800tysięcy (a pewnie i więcej). I ja się pytam: NIE STAĆ GO NA WYJAZD DO ARGENTYNY?
                          • Speedway Koneser Zgłoś komentarz
                            Kretyński tytuł i cały tekst. Autorze, do dyskusji na tym poziomie możesz sobie zaprosić co najwyżej koleżanki z gimnazjum. Wielki problem to sam masz, ale z głową. Argentyna to
                            Czytaj całość
                            najlepsze miejsce poza Europą na promowanie speedwaya. Komarnicki mnie rozbroił swoim komentarzem. Czy ktoś jest na tyle głupi uważając że żużlowcy zbierali na tę eskapadę przez rok ? To nie XIX wiek i nie płyną transatlantykiem. Władek powinien wiedzieć jaką kasą dysponują. Oni sobie po sezonie polecą na dłużej niż tydzień na Mauritius, to i w Argentynie mogą pojeździć.
                            Zobacz więcej komentarzy (40)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×