Nie żyje Bolesław Proch

Zdjęcie okładkowe artykułu:
zdjęcie autora artykułu

W sobotę wieku 60 lat w Niemczech zmarł Bolesław Proch, były żużlowiec, który zdobywał punkty dla klubów z Zielonej Góry, Gorzowa i Bydgoszczy, indywidualny wicemistrz Polski z 1985 roku.

W tym artykule dowiesz się o:

Proch urodził się 4 lutego 1952 roku w Świebodzinie, pierwsze żużlowe kroki stawiał w Zielonej Górze, gdzie zdobywał punkty w latach 1972-1975, później przeniósł się do Gorzowa (1977-80), a jego ostatnim klubem była Polonia Bydgoszcz (1981-87).

Miał na koncie dwa złote, trzy srebrne i brązowy medal Drużynowych Mistrzostw Polski, srebrny medal IMP, złoto MPPK i MMPPK, wygrywał Złoty i Srebrny Kask, w 1978 roku wystąpił w finale Mistrzostw Świata Par.

W 1987 roku wraz z drużyną Polonii wyjechał do Holandii na mecz towarzyski i do Polski już nie  wrócił. Przeniósł się do Niemiec, gdzie pracował jako rehabilitant. W ostatnim czasie chorował na serce.

Bolesław Proch / fot. Wikipedia
Bolesław Proch / fot. Wikipedia
Źródło artykułu: WP SportoweFakty
zgłoś błądZgłoś błąd w treści
Komentarze (12)
avatar
Arrab
28.12.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Trener Niescieruk.M.Ziarnik Z.Rutecki R.Gabrych i Ty liderze Polonii...Fajny sklad tam montujecie...Czesc Twej Pamieci Boley...  
avatar
Cezik4
25.12.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Lider zespołu. Świetnie jechał przy krawężniku. Duży ryzykant pod taśmą startową stąd dużo tzw. świec. Następny nasz zawodnik po Marku Ziarniku, Zdzisławie Ruteckim, Ryszardzie Gabrychu którego Czytaj całość
mikelee1980
25.12.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Prawdziwy lider zespołu ...to była ekipa Bukiej,Bizoń,Buśkiewicz,Maroszek ,Fabiszewski ,K Ziarnik....wielu już odeszło teraz BOLEK wcześniej Gabrych,M Ziarnik ,Rutecki...  
rogal79
24.12.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Rowniez moj pierwszy zuzlowy idol. Moj pierwszy bohater ze Sportowej! Trudno uwierzyc.  
avatar
-greg-
24.12.2012
Zgłoś do moderacji
0
0
Odpowiedz
Bolek był moim pierwszym idolem ze Sportowej... Nie wierzę że już go nie ma z nami....