WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Polski dzień w Auckland - relacja z Grand Prix Nowej Zelandii

Znakomicie podczas Grand Prix Nowej Zelandii spisali się reprezentanci Polski. Pierwsze miejsce w Auckland zajął Jarosław Hampel, a drugi był Tomasz Gollob. Trzecią lokatę wywalczył Nicki Pedersen.
Łukasz Witczyk
Łukasz Witczyk

Po raz drugi w historii cykl Grand Prix został zainaugurowany w Auckland. Tym razem Nowa Zelandia okazała się szczęśliwa dla reprezentantów Polski, którzy swoją postawą dostarczyli swoim rodakom wiele pozytywnych emocji. Zarówno Jarosław Hampel, jak i Tomasz Gollob na 413-metrowym torze radzili sobie znakomicie i zdominowali nowozelandzką rundę Grand Prix. O tak dobrym początku walki o medale Indywidualnych Mistrzostw Świata w wykonaniu Polaków nie myśleli nawet najwięksi optymiści.

"Mały" przed nowozelandzkimi zawodami przyznawał, że chce osiągnąć dobry wynik. - Jadę powalczyć o jak najlepsze miejsce i jak najwięcej punktów. Nie mówię, że chcę powtórzyć wynik sprzed roku czy dojechać do finału. Chciałbym być zadowolony po sobotnich zawodach. Mam nadzieję, że dobrze zainauguruję sezon, a turniej w Auckland będzie dobrym punktem wyjścia do walki w kolejnych rundach SGP – przyznał w rozmowie z naszym portalem. Polak rywalizacji w Auckland nie rozpoczął jednak zbyt dobrze. Po dwóch wyścigach na swoim koncie miał zaledwie dwa punkty i istniała groźba, że nie zdoła wywalczyć awansu do decydujących wyścigów. W kolejnych gonitwach Hampel prezentował się już jednak o wiele lepiej i w przedostatnim biegu fazy zasadniczej zapewnił sobie przepustkę do półfinałów.

- Ciężko dziś wyprzedzać, tor jest inny do walki niż w zeszłym roku. Nie panikujemy i szukamy tego optymalnego ustawienia. Mam nadzieję, że w końcówce nie będzie gorzej, wtedy jest nadzieja na dobry wynik - powiedział Hampel w rozmowie z reportem Canal+ po czwartej serii startów. Jego słowa okazały się prorocze. Co prawda w pierwszym z półfinałów niespełna 31-letni żużlowiec startując z czwartego pola startowego był skazany na pożarcie, lecz nie zamierzał się poddawać. Kapitalnie wystrzelił spod taśmy i na drugim łuku był już pierwszy. Prowadzenia nie oddał do mety i uzyskał awans do finału.

W finale zameldował się również Tomasz Gollob. Były mistrz świata nie powtórzył wyniku z zeszłego roku, gdzie po fazie zasadniczej był pierwszy i odpadł w półfinale. Tym razem Polak pewnie zwyciężył i pewnie awansował do decydującego wyścigu, przed którym podjął zaskakującą decyzję. "Chudy" zdecydował się na wybór drugiego pola startowego, a dzięki tej decyzji najkorzystniejsze pierwsze pole przypadło Jarosławowi Hampelowi.

W finale najlepiej spod taśmy wystrzelili Polacy. Na pierwszym łuku atak po szerokiej Nicki'ego Pedersena musiał odpierać Gollob. Ich walkę wykorzystał Hampel. Uzyskał on kilka metrów przewagi, której nie oddał do mety, dzięki czemu w Auckland zabrzmiał długo oczekiwany Mazurek Dąbrowskiego. Na najniższym stopniu podium w nowozelandzkim Grand Prix stanął właśnie Pedersen. Duńczyk po dwóch seriach na swoim koncie nie miał żadnego punktu. W kolejnych trzech wyścigach trzykrotny mistrz świata pokazał swoje olbrzymie doświadczenie i był niepokonany, przez co rzutem na taśmę awansował do półfinałów.

O sporym pechu może mówić Andreas Jonsson. Szwed w fazie zasadniczej wywalczył 11 punktów i był jednym z faworytów zawodów. Jednak w półfinale zaczęło się dziać coś złego z motocyklem Jonssona. Przez cały wyścig zaciekle atakował go Greg Hancock i dopiero na ostatnim łuku Amerykanin uporał się z rywalem. Chwilę później Szwed zanotował defekt, co wykorzystał jeszcze Chris Holder.

Rozczarowaniem zawody w Auckland zakończyły się dla Darcy'ego Warda. Australijczyk po fazie zasadniczej był pierwszy, lecz w półfinale musiał uznać wyższość bardziej doświadczonych Hampela i Pedersena. Poniżej oczekiwań w Nowej Zelandii spisał się Emil Sajfutdinow. Rosjanin, który otwarcie przyznaje, że chce być mistrzem świata, w Auckland zdobył tylko 6 "oczek". Z takim samym dorobkiem zawody zakończył Krzysztof Kasprzak. Polak na dystansie popełnił kilka błędów, co kosztowało go stratę cennych "oczek". 

Z kolei jedną z największych niespodzianek pierwszego w tym sezonie turnieju Grand Prix był Tai Woffinden, który pewnie awansował do półfinałów. Zawody na stadionie Western Springs w Auckland pokazały, że tegoroczny cykl będzie niezwykle ciekawy i emocjonujący. Oby czołowe role w nim odgrywali reprezentanci Polski.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

Wyniki:
1. Jarosław Hampel (Polska) - 15 (1,1,3,2,2,3,3) + 1. miejsce w finale
2. Tomasz Gollob (Polska) - 15 (3,1,3,0,3,3,2) + 2. miejsce w finale
3. Nicki Pedersen (Dania) - 12 (0,0,3,3,3,2,1) + 3. miejsce w finale
4. Greg Hancock (USA) - 11 (3,3,1,1,1,2) + 4. miejsce w finale
5. Darcy Ward (Australia) - 12 (3,3,1,1,3,1)
6. Andreas Jonsson (Szwecja) - 11 (3,2,3,2,1,0)
7. Tai Woffinden (Wielka Brytania) - 9 (2,2,0,3,2,0)
8. Chris Holder (Australia) - 9 (2,2,0,3,1,1)
9. Fredrik Lindgren (Szwecja) - 8 (2,1,2,2,1)
10. Niels Kristian Iversen (Dania) - 7 (1,2,2,w,2)
11. Emil Sajfutdinow (Rosja) - 6 (0,3,0,1,2)
13. Antonio Lindbaeck (Szwecja) - 6 (1,0,2,3,0)
12. Krzysztof Kasprzak (Polska) - 6 (0,3,2,1,0)
14. Matej Zagar (Słowenia) - 5 (1,0,1,0,3)
15. Martin Vaculik (Słowacja) - 5 (2,0,1,2,0)
16. Jason Bunyan (Wielka Brytania) - 1 (0,1,0,w,0)

17. Sean Mason (Nowa Zelandia) - NS
18. Dale Finch (Nowa Zelandia) - NS

Bieg po biegu:
1. Gollob, Woffinden, Zagar, Kasprzak
2. Hancock, Holder, Iversen, Bunyan
3. Ward, Vaculik, Hampel, Pedersen
4. Jonsson, Lindgren, Lindbaeck, Sajfutdinow
5. Hancock, Jonsson, Gollob, Pedersen
6. Sajfutdinow, Woffinden, Bunyan, Vaculik
7. Ward, Holder, Lindgren, Zagar
8. Kasprzak, Iversen, Hampel, Lindbaeck
9. Gollob, Lindbaeck, Ward, Bunyan
10. Hampel, Lindgren, Hancock, Woffinden
11. Pedersen, Iversen, Zagar, Sajfutdinow
12. Jonsson, Kasprzak, Vaculik, Holder
13. Holder, Hampel, Sajfutdinow, Gollob
14. Woffinden, Jonsson, Ward, Iversen (w)
15. Lindbaeck, Vaculik, Hancock, Zagar
16. Pedersen, Lindgren, Kasprzak, Bunyan (w)
17. Gollob, Iversen, Lindgren, Vaculik
18. Pedersen, Woffinden, Holder, Lindbaeck
19. Zagar, Hampel, Jonsson, Bunyan
20. Ward, Sajfutdinow, Hancock, Kasprzak

Półfinały:
21. Hampel, Pedersen, Ward, Woffinden
22. Gollob, Hancock, Holder, Jonsson

Finał:
23. Hampel, Gollob, Pedersen, Hancock

Klasyfikacja generalna cyklu Grand Prix:

Speedway Grand Prix

M Zawodnik Kraj Suma
1. Tai Woffinden #108 W. Brytania 139
2. Bartosz Zmarzlik #95 Polska 129
3. Fredrik Lindgren #66 Szwecja 109
4. Maciej Janowski #71 Polska 104
5. Greg Hancock #45 USA 102
6. Artiom Łaguta #222 Rosja 97
7. Jason Doyle #69 Australia 93
8. Emil Sajfutdinow #89 Rosja 89
9. Patryk Dudek #692 Polska 84
10. Matej Zagar #55 Słowenia 79
11. Nicki Pedersen #110 Dania 74
12. Chris Holder #23 Australia 65
13. Martin Vaculik #54 Słowacja 52
14. Przemysław Pawlicki #59 Polska 36
15. Niels Kristian Iversen #88 Dania 36
16. Craig Cook #111 W. Brytania 30
17. Vaclav Milik Czechy 11
18. Szymon Woźniak Polska 8
19. Andreas Jonsson Szwecja 7
20. Krzysztof Kasprzak Polska 7
21. Peter Ljung Szwecja 5
22. Michael Jepsen Jensen Dania 4
23. Oliver Berntzon Szwecja 3
24. Kevin Woelbert Niemcy 3
25. Kai Huckenbeck Niecmy 2
26. Daniel Kaczmarek Polska 2
27. Maksym Drabik Polska 2
28. Bartosz Smektała Polska 2
29. Robert Lambert W. Brytania 1
30. Martin Smolinski Niemcy 1
31. Mikkel Michelsen Dania 1
32. Joel Kling Szwecja 1
33. Daniel Bewley W. Brytania 0
34. Mikkel Bech Dania 0
35. Matic Ivacic Słowenia 0
36. Nick Skorja Słowenia 0
37. Igor Kopeć-Sobczyński Polska 0
Pokaż całą tabelę

Podium GP Nowej Zelandii. Fot. Jarosław Pabijan Podium GP Nowej Zelandii. Fot. Jarosław Pabijan

Aktualne składy drużyn żużlowych:

PGE Ekstraliga -->>

Nice 1. Liga Żużlowa -->>

2. Liga Żużlowa -->>

***

KUP bilet na 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland!

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (1016):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • goretti2 0
    Gollob dał wygrać Hampelowi (tylko nie wiem dlaczego i za co???) to było widać już przy losowaniu torów, poza tym podczas finału także na początku hamował, aby nie wyprzedzić Hampela. Zresztą Gollob znany jest jako jedyny na świecie z pomocy swoim partnerom, a za takiego uznał w tym wyścigu Hampela, po prostu krył mu tyły i blokował Pedersena.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • boria_leszno 0
    Ale z czym mam się niby nie pogodzić, kibicuje tomkowi 18 lat jezdze za nim po GP, to niby z czym sie nie uimeim pogodzić, tomek zawsze i wszedzie
    Pit3rs Niektórzy po prostu nie umieją pogodzić się z tym że zawodnicy zmieniają kluby :)
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Adamos76 0
    Bo ja wiem czy w Lesznie mu nie szło? Pomijając już pierwszy większy sukces czyli brąz w IMP w 89 czy wiele ligowych meczy, które w Lesznie Polonia wygrywała właśnie dzięki jego świetnej jeździe, to jest choćby DPŚ w 2007, gdzie Tomek zawalił jeden bieg, a pozostałe cztery wygrywał zdecydowanie, szczególnie ten ostatni decydujący o złocie czy turnieje GP z lat 2011 i 2012, gdzie Tomek pokazał jak się jeździ na żużlu miejscowemu idolowi Jarkowi H. Oczywiście zdarzały się w Lesznie też słabsze występy jak w GP w 2010 czy DPŚ w 2009, ale trudno chyba uznać tor na "Smoku" za jakiś szczególnie nieprzychylny Tomkowi. Nie jest to może jego ulubiony tor jak w Bydgoszczy, Toruniu czy Malili, ale i w Lesznie Tomek potrafi wygrywać z najlepszymi.
    Dobry-men W Lesznie też mu nie szło i to nie tylko ostatni sezon
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (1013)
Pokaż więcej komentarzy (1016)
Pokaż więcej komentarzy (1016)
Pokaż więcej komentarzy (1016)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×