WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lepiej jeździ się nam w Zielonej Górze - rozmowa ze Sławomirem Kryjomem

Wiele wskazuje na to, że Unibax Toruń zajmie trzecie miejsce po rundzie zasadniczej. Zagwarantować może to wygrana u siebie nad Fogo Unią Leszno. Na kogo w tej sytuacji trafi drużyna z Torunia?
Jarosław Galewski
Jarosław Galewski

Kup bilet na wielki finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie! -->>
Jarosław Galewski: Wynik we Wrocławiu lepszy niż w Gorzowie, ale scenariusz meczu podobny. Znowu musieliście bardzo mocno walczyć o punkt bonusowy. Czy w związku z tym jest pan zadowolony z końcowego rezultatu?

Sławomir Kryjom: Ten mecz był do wygrania, aczkolwiek popełniliśmy w nim za dużo błędów. Wynik jest w efekcie taki jaki jest. Cieszymy się w tym momencie z bonusa, bo to był plan minimum. Nie ulega jednak wątpliwości, że drużyna musi sobie przypomnieć o wygrywaniu spotkań. Tych porażek w ostatnim czasie było zdecydowanie za dużo i nie ma co się tłumaczyć brakiem Chrisa Holdera. Trzeba się wziąć ostro do pracy i jeszcze zaatakować w końcówce sezonu.

Uciekają wam zespoły z Zielonej Góry i Częstochowy. Będziecie się teraz skupiać na obronie trzeciej pozycji?

- Szczerze mówiąc, te dwa zespoły nam faktycznie odjechały. Widać, że są w tym momencie w lepszej formie od nas. Powiedzmy sobie jednak też prawdę, że Start Gniezno i Polonia Bydgoszcz rozdają punkty na lewo i prawo. Złożyło się tak, że ta czołówka jeździ akurat teraz z drużynami zdegradowanymi, które startują w bardzo eksperymentalnych składach. To też nie ułatwia nam zadania. Jesteśmy na trzecim miejscu w tabeli i teraz najważniejsze są dla nas play offy. Co będzie się w nich działo, to zupełnie inna bajka. Wtedy zaczniemy sezon od zera.

Bydgoszczanie, o których pan wspomniał, tłumaczą swój skład na ostatnie spotkania względami finansowymi. Rozumiem, że ten argument do pana nie przemawia? 

- Nie mnie to oceniać. Wystarczy jednak popatrzeć, w jakim składzie wcześniej jeździł zespół z Bydgoszczy. Problemami finansowymi można się zawsze tłumaczyć. Czy taka sytuacja jest fair - nie mnie to oceniać. Dla nas jest to kuriozalne. Swoją drogą szkoda, że bydgoszczanie się tak szybko poddali, bo przy wynikach innych spotkań w ostatnich kolejkach, wcale nie musiało się to dla nich tak skończyć i można było myśleć o uniknięciu degradacji do pierwszej ligi.

Teraz jedziecie u siebie z Fogo Unią Leszno. Dobra informacja jest taka, że wracacie na Motoarenę. Poza tym, ten mecz może wam zapewnić trzecie miejsce.

- To prawda i taki jest cel. Chcemy wygrać z zespołem z Leszna i na kolejkę przed końcem zapewnić sobie start w czwórce, żeby ze spokojem podejść do meczu w Tarnowie. Wszystko, co będzie działo się przez najbliższe dziewięć dni, będzie mieć na celu jak najbardziej optymalne przygotowanie się do tego spotkania na Motoarenie. Skupiamy się tylko i wyłącznie na tym.

We Wrocławiu jeden punkt Ryana Sullivana. Jakie wnioski po jego występie?

- Nie należy wyciągać żadnych wniosków. Ten tor po opadach deszczu nie był łatwy. Był wprawdzie równy dla wszystkich, ale powiedzmy sobie szczerze, że Ryan nie jeździł dziesięć miesięcy. Było widać, że są braki w objeżdżeniu. Będziemy to wszystko w najbliższym czasie jak najszybciej nadrabiać. Ryan imponował startami, a we We Wrocławiu zabrakło mu też trochę szczęścia. W pierwszym biegu po dobrym wyjściu zakotłowało się przed nim na pierwszym łuku. Później pokonał jednego z młodzieżowców wrocławskich, a w trzecim starcie miał defekt motocykla. W żaden sposób nie oceniałbym go jakoś krytycznie. Czas pracuje na jego korzyść. W kolejnych spotkaniach powinno być dużo lepiej.

Sławomir Kryjom uważa, że z występu Ryana Sullivana we Wrocławiu nie należy wyciągać poważnych wniosków Sławomir Kryjom uważa, że z występu Ryana Sullivana we Wrocławiu nie należy wyciągać poważnych wniosków
A ze zdobyczy na jakim poziomie w przypadku tego zawodnika byłby pan zadowolony?

- Myślę, że przy tym układzie, który mamy, te siedem, osiem punktów jest tym, co Ryan może nam dać. Z tego będziemy naprawdę zadowoleni. Jestem przekonany, że przynajmniej na Motoarenie, czyli torze, który dobrze zna, będzie mocnym punktem Unibaksu Toruń.

I przy takich zdobyczach to będzie zawodnik cenny również w play off, czy jednak wtedy bardziej opłacalne będzie zastępstwo zawodnika?

- To jest dla mnie bardzo trudne pytanie. Zobaczymy, co wydarzy się w dwóch najbliższych spotkaniach. Na ten moment jest mi bardzo trudno udzielić odpowiedzi. Musimy poczekać i ocenić sytuację po zakończeniu rundy zasadniczej.

W niedzielę przegraliście, ale gdyby szukać pozytywów, to na pewno jest nim forma Pawła Przedpełskiego. To już nie junior, który czasami zaskakuje, ale coraz bardziej pewny punkt pana drużyny, na który można zawsze liczyć.

- Trzeba sobie otwarcie powiedzieć, że we Wrocławiu Paweł uratował nam skórę swoim fantastycznym występem. Nie był to pierwszy raz, więc jestem przekonany, że nie ma mowy o przypadku. Ciężka praca i talent tego chłopaka dają efekty. Oby tak było dalej. Mam nadzieję, że jego kariera będzie nadal rozwijać się we właściwym kierunku, tak jak się dzieje do tej pory. Wtedy w Toruniu wszyscy będą mieć z niego dużo pociechy i powodów do zadowolenia z jego jazdy.

Tyle samo punktów w ligowej tabeli mają w tej chwili zespoły z Zielonej Góry i Częstochowy. Który z nich jest w pana ocenie na ten moment silniejszy?

- To dwie różne drużyny, ale powiem szczerze, że bardziej solidnie w tym momencie prezentuje się chyba Włókniarz Częstochowa. Mają w składzie dwóch kapitalnych liderów w osobach Grigorija Łaguty i Emila Sajfutdinowa. Do tego świetnie wspierają ich Rune Holta oraz Michael Jepsen Jensen. Na ten moment ta ekipa wydaje mi się mocniejsza od Falubazu.

Po wygranej w Lesznie blisko miejsca w czwórce jest tarnowską Unia. Mówi się, że ona może okazać się najbardziej niewygodnym rywalem w play off ze względu na specyficzny tor. Problemy miały na nim już zespoły z Częstochowy i Zielonej Góry.

- To jest cały czas aktualny Drużynowy Mistrz Polski. Bardzo mocny zespół, który dobrze spisuje się zwłaszcza na swoim torze. W play off nie ma już wygodnych i niewygodnych rywali. Jest po prostu zacięta walka. Przez 30 biegów trzeba okazać się lepszym zespołem. Bez względu na to, z kim przyjdzie nam się spotkać, będą to tak samo ciężkie mecze. Spotykają się cztery najlepsze zespoły najsilniejszej ligi świata - to mówi wszystko. Jestem jednak przekonany, że nowa motywacja i wyzerowanie liczników sprawią, że będziemy świadkami zaskakujących rozstrzygnięć.

A gdyby miał pan szansę na koncert życzeń i mógł wybrać sobie rywala w play off?

- Jeśli mamy być najlepszą drużyną w Polsce, to musimy wygrywać z każdym. Gdy wygramy z Unią Leszno i powalczymy później, to najprawdopodobniej trafimy na Falubaz lub Włókniarz. Nie będę ukrywał, że lepiej nam się jeździ na torze w Zielonej Górze, aczkolwiek obie drużyny prezentują bardzo podobno poziom sportowy. Bez względu na to, na którą z nich trafimy, to nie ma żadnego znaczenia. Z jednymi i drugimi będzie równie ciężko.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!



Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (47):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • HejHejCkmHejHejCKM 0
    U siebie z nami wygrali zaledwie 10 punktami a oni bez Darcego tylko z Z/Z i przywieźli z niej 12 pkt. a my bez Emila wtedy bylibyśmy i za niego Mirek który chyba 3 albo 4 pkt. przywiózł...
    ksfalubazks Cos Ty Torun juz bylby "miszczem" i nie musialby w play off juz jechac.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • pucio72 0
    Haha , za kogo pan Kryjom sam się uważa . To byłby hit haha .
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • miroslaw998 1
    Zgadzam się ale tylko w części i wcale nie jest tak dlatego że "moje musi być na górze".Kryjom niech się broni sam.W poprzednim poście napisałeś że nie miał wpływu na budowę drużyny.Niech więc tak będzie,załóżmy.Jaka jest więc jego rola w klubie?O to mi właśnie chodzi.Od szkolenia mamy dwie zasłużone osoby,kierownikiem jest też gość chyba Zieliński.Do kogo więc należy utrzymanie odpowiedniego przynajmniej poziomu współpracy pomiędzy zawodnikami?Dajesz wiarę tym dwom defektom w Bydgoszczy?Jesteś zdania że w Gorzowie nie miał szans na lepszy wynik?Toru który podobno stał się powodem jego odejścia pilnuje dziś komisarz.Jak myślisz,kogo w ewentualnej rozmowie posłucha komisarz?Palucha czy jednak Golloba?Z całą pewnością nie Kryjoma który swój zakres kompetencji pokazał kiedyś w Lesznie co wypominają mu do dziś.Zostawmy to jednak bo mamy dyskutować o Kryjomie.Wszyscy inni to widzą a on nie?Widzi,jestem o tym przekonany tylko właśnie tu kłania się jego rola w tej drużynie.On kompletnie nic nie może.Zgodnie z jego przedsezonowymi wywiadami zapewniał że zapewnił sobie suwerenność w kwestii rotacji składem.Pomińmy fakt że nagle z nadmiaru "bogactwa" powstał ogromny deficyt ale dlaczego kibic ma być karmiony bzdurami i domysłami?Kto tu jest dla kogo?W końcu bierze za to pieniądze.I tu znowu pytanie-za co on je bierze?!Dlaczego dysponując takim składem pozwala innym drużynom uzyskiwać dużą,często zbyt dużą przewagę a nie wprowadza natychmiast taktycznych?Przykłady takie są aż nadto widoczne.Taki Paluch w Gorzowie który w jego oczach jest tylko byłym zawodnikiem natychmiast reaguje i niweluje przewagę lub się stara to zrobić a skład jaki ma wszyscy wiemy.Przed sezonem to był wręcz pewniak do spadku ale aż tak się nie błaźnią jak nasi a zdrowotnych problemów też im nie brakuje że tylko tym przykładem się posłużę.W pełni się zgadzam że junior trzyma często wynik ale tu trzeba zadać sobie pytanie,o co tu "kaman"?Tu znowu widzę trochę do roboty właśnie dla mojego ulubieńca Kryjoma.Pytam o atmosferę w drużynie bo to ma też znaczenie.Dlaczego obaj bliźniacy z których jak już dziś wiemy nic nie będzie co mecz to wręcz obowiązkowo muszą sprawdzać nie stan ale twardość torów?Obaj są sztywni na motocyklach jak kije od mioteł ale może dodatkowym hamulcem jest atmosfera?Fatalna atmosfera która dodatkowo ich usztywnia a w konsekwencji łamią kości i osłabiają drużynę.Ktoś nad tym powinien zapanować a kto?Przyznaję,od długiego czasu mam awersję na Kryjoma ale tylu głupot ile słyszałem i nadal słyszę w chwili gdy drużyna jest w rozsypce nigdy wcześniej nie słyszałem od żadnego opiekuna tej drużyny.No może poza tym pijakiem i likwidatorem drużyny byłym p.o. prezesa Mirosławie Jur-Batorskim.Skoro istnieją najróżniejsze klasyfikacje i rankingi dla zawodników to wydaje mi się że i od czasu do czasu warto popatrzeć na to co robią ich opiekunowie.Wiadomo że nie wsiądzie na motocykl za zawodnika ale w końcu nie taka jego rola.I właśnie o nią o tą rolę mi od początku chodzi.Niech przestanie się wypowiadać a zajmie czymś bardziej twórczym.Niech nie wybiera drużynie przeciwników bo jak przyjdzie do meczu to znowu będzie zmuszony wykazać się tym co potrafi robić najlepiej.Mydlić oczy i "fanzolić" głupoty.
    Jako kibic jestem z tą drużyną,a w zasadzie z tą dyscypliną od czasów gdy Kryjom na stojąco pod szafę wchodził albo dłużej a w zasadzie na pewno dłużej.Nie ma w tym kraju stadionu abym tam nie był a o żużlu mam pewne pojęcie choć jak wielu z pozycji obserwatora.Mam więc pewną skalę porównawczą i wcale nie zadowoli mnie to gdy na koniec sezonu drużyna po raz kolejny nie osiągnie wyniku zakładanego [a na to się zanosi],trybuny znowu opuszczą kibice a klub będzie szukał sposobów jak tych kibiców jednak na stadion pościągać.Było już tak że na skrzyżowaniach bilety darmowe rozdawali,teraz wprowadzają rodzinne itd.Wszystko dla kibiców tak jak i ten piękny stadion powstały częściowo za nasze pieniądze.Skoro już ktoś postawił coś takiego to niech jasnym będzie wszystkim że ten obiekt nie może służyć pod wynajem jednostkom wojskowym czy świadkom Jehowy a drużyna przed tak ważnym meczem jak ostatnio do 22:30 trenowała w Bydgoszczy.Tam można było a tu co?Świadkowie spali na obiekcie?Tu Kryjom też nic nie może?Kolejny raz apeluję.Zamilcz Sławomirze Kryjom a najlepiej "zdaj sprzęt" i odejdź.Jego apanaże koniecznie przeznaczyć na szkolenie kolejnego juniora który wspomoże Przedpełskiego i przywróci charakter tej drużynie.Rozpisałem się odrobinę ale tyle właśnie [a może więcej] jest we mnie żalu.Jestem jednym z tych który przez długie zimowe wieczory wirtualnie "przejeżdża" ligę na sucho a gdy ona już wystartuje nie toleruje głupków i karierowiczów.Liczy się widowisko.Pozdrawiam.
    toronto1 Chciałem,jednak wziąć pod obronę Kryjoma,bo z takimi indywidualnościami jak zresztą piszesz nikt by sobie nie poradził. Ostatnie mecze to jest faktycznie blamaż. Żółtodziub broni honoru klubu,to jest straszna porażka!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (44)
Pokaż więcej komentarzy (47)
Pokaż więcej komentarzy (47)
Pokaż więcej komentarzy (47)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×