KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Co z tym szkoleniem żużlowego narybku? Obserwujemy początek końca polskiej dominacji?

Stwierdzenie zawarte w tytule jest może kontrowersyjne zważywszy na to, że trójka Polaków lideruje IMŚJ w tym sezonie. Czy aby na pewno ze szkoleniem żużlowej młodzieży jest tak dobrze?
Maciej Kmiecik
Maciej Kmiecik

Do napisania tego felietonu zainspirowały mnie dwa zdarzenia - pierwsze z finału Srebrnego Kasku w Rawiczu, kiedy to doszło chyba do bezprecedensowej sytuacji, że w zawodach mistrzowskich, które kiedyś były prestiżowe, jeden z wyścigów nie odbył się, bo... wszyscy jego uczestnicy wycofali się z udziału w zawodach. Absurd, pokazujący, że imprezy, które jeszcze kiedyś cieszyły się uznaniem, teraz traktowane są po macoszemu.

Druga sprawa to środowe eliminacje Młodzieżowych Mistrzostw Polski Par Klubowych. Niezbyt odległe są czasy, kiedy zawody te były naprawdę prestiżowe, a medal wywalczony w finale był dla młodych żużlowców nie tylko radością, ale i przepustką do dużej kariery. Dziś już tak nie jest. Ewentualny medal jest którymś z kolei do kolekcji, pucharek powędruje na półkę i pewnie szybko się zakurzy. Prestiżu z tych zawodów wielkiego nie ma, pieniędzy pewnie też, a zainteresowanie kibiców jest prawie zerowe, o czym świadczy liczba widzów, oglądających poszczególne eliminacje.

Półfinał MMPPK w Pile - tylko 6 ekip wystawia pełne składy z rezerwowymi. Jedna para jest... jednoosobowa. W Grudziądzu podobnie - trzech w komplecie, w tym dwóch zdecydowanie odstających od reszty stawki, a jeden klub wystawił jednego zawodnika, który zanotował taśmę i defekt. W Krośnie jeszcze ciekawiej, a w zasadzie szybciej. Zawody trwały 52 minuty. Wspaniale - kibic się nie nudził. Ekspresowość tej eliminacji polegała na tym, że odjechano zawody parowe z udziałem 5 ekip, składające się 10 wyścigów.

O tym, że szkolenie w klubach traktowane jest po macoszemu wiemy nie od dzisiaj. Owszem, jest kilka ośrodków w Polsce, które w każdym sezonie wydają kilku wychowanków. Takich pozytywów jest coraz mniej. Żużlowcem zostaje albo syn byłego zawodnika, albo młodzian, który przychodzi do klubu z "bogatym wujkiem", czyli własnym sprzętem, najlepiej najwyższej klasy.

Jesteś kibicem "czarnego sportu"? Mamy dla Ciebie fanpage na Facebooku. Zapraszamy!

O ile w klubach Enea Ekstraligi są jeszcze dobrzy juniorzy, o tyle w obu niższych ligach jest z tym dramat. Nie licząc Krystiana Pieszczka w Renault Zdunek Wybrzeżu Gdańsk, w wielu innych klubów brakuje dobrych wychowanków. Większość posiłkuje się wypożyczeniami "drugiego sortu" juniorów z ekstraligi bądź namiętnie korzysta z instytucji gościa. Później mamy efekty, że w finale Srebrnego Kasku jest problem z odjechaniem pełnych 20 wyścigów, a MMPPK są złem koniecznym dla większości polskich klubów.

Polacy wygrali finał DMEJ w tym sezonie. W rywalizacji indywidualnej nie było już tak dobrze. Trzeba już teraz myśleć o tym, by w przyszłości utrzymać miano Polacy wygrali finał DMEJ w tym sezonie. W rywalizacji indywidualnej nie było już tak dobrze. Trzeba już teraz myśleć o tym, by w przyszłości utrzymać miano "dominatorów".
Niby z polskimi juniorami nie jest tak źle. W tym sezonie wypalił Paweł Przedpełski. Młody torunianin reprezentuje jednak barwy klubu, który dba o szkolenie adeptów. Historię Pawła większość pewnie zna i wiemy, że żużlowcem został on trochę przypadkowo. Jego świetne wyniki są rezultatem sporego talentu i dobrej ręki trenerskiej. O oby tylko dalej tak świetnie się rozwijał i by spełniły się słowa Jana Ząbika, że ma on "papiery" na mistrza świata. Miejmy nadzieję, że nie tylko juniorów, ale i seniorów.

Może ktoś powiedzieć, że czepiam się szkolenia adeptów. Przecież Polacy nadal mają sukcesy. W cuglach wygrali Drużynowe Mistrzostwo Europy Juniorów. Trzech naszych reprezentantów przewodzi w klasyfikacji Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów i jest niemalże pewne, że jeden z Polaków zostanie czempionem U-21. To także biało-czerwoni będą faworytami DMŚJ w Pardubicach.

Owszem, to wszystko cieszy. Mamy świetnych juniorów, ale czy ich sukcesy są wynikiem jakiegoś systemowego szkolenia? Finał IMEJ w Guestrow  nie przyniósł Polsce medalu. Na podium stanął Francuz i Łotysz. Kraje jeszcze niedawno uchodzące za bardzo egzotyczne w światowym żużlu powoli dochodzą do głosu. I dobrze, bo dyscyplina sportu zawężona do 5-6 państw, to żadna dyscyplina sportu.

Niech jednak brak medalu w rywalizacji indywidualnej IMEJ będzie sygnałem, że może coś jest nie tak z tym naszym żużlowym narybkiem. I nie tłumaczmy się tym, że w Niemczech nie pojechał Piotr Pawlicki, który pewnie miałby szansę na złoty medal, a w tym samym czasie ścigał się o awans do SGP. Niech nawet oczu nam nie zamydli fakt, kiedy podium IMŚJ będzie całe w biało-czerwonych barwach. Zwrócenie uwagi na problem szkolenia adeptów żużlowych w Polsce ma wymiar przyszłościowy. To, że w tym sezonie i może jeszcze w następnym jesteśmy potęgą, nie może uśpić naszej czujności. Za kilka lat wcale nie musi być tak kolorowo. Warto jednak o tym pomyśleć już teraz.

A co Wy myślicie o szkoleniu żużlowych adeptów w Polsce? Jak traktują je kluby w Polsce? Czy sukcesy polskiej młodzieży są efektem systemu szkolenia czy też może jakieś inne czynniki mają na to wpływ. Dlaczego tak niewielu polskich juniorów święci sukcesy w seniorskim żużlu? Czy obowiązkowy start dwóch krajowych juniorów wpływa na rozwój szkolenia w klubach? Zapraszamy do dyskusji w komentarzach.

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (142)
  • Saddam Zgłoś komentarz
    Róbmy same betonowe tory, na pewno urośnie nam cała gama doskonale wyszkolonych i przygotowanych do trudów żużlowego życia zawodników.
    • Staloviak Zgłoś komentarz
      [i] To, że w tym sezonie i może jeszcze w następnym jesteśmy potęgą, nie może uśpić naszej czujności. Za kilka lat wcale nie musi być tak kolorowo. Warto jednak o tym pomyśleć już
      Czytaj całość
      teraz. [/i] Jak najbardziej słuszne słowa. Wystarczy popatrzeć np. na Rzeszowski żużel. Gdyby np. Pani Marta od razu wzięła się konkretnie za szkolenie młodzieży te 10 lat temu lub nawet i 5 lat temu kiedy zaczynała przygodę z żużlem to dziś miała by wymierne sukcesy. Być może dzisiaj dużo by zaoszczędziła na najemnikach zza granicy a o sile drużyny stanowiła by silna ekipa 3-4 młodzieżowców. A kapitanem jak w Lesznie mógłby być młodzieżowiec... Inwestowanie w szkółki żużlowe połączone z klasami w szkołach mechanicznych to podstawa szkolenia. Mini-żużel i mimi-tory to też pierwszy stopień/styczność młodziana ze sportem motorowym który wymiernie przełoży się na sukcesy w przyszłości. Może Polski Związek Motorowy z Ministerstwem Sportu powinien opracować jakąś długofalową politykę szkolenia dzieci i młodzieży w tej dyscyplinie. Może wzorem orlików będziemy tworzyć mini-tory??? W końcu nie w piłce nożnej jesteśmy potęgą na świecie lecz w żużlu. Nie można tego zaprzepaść, bo za kilka lat nasz kraj i polska liga zejdzie na 2gi lub 3ci plan i zgorszy się jak liga angielska a miejsce po nas szybko wykorzystają Szwedzi ze swą ligą numer dwa na świecie... Działacze do roboty...
      • wojski Zgłoś komentarz
        ze starszych jeżdzących: Walasek, PePe, Zengota, Strzelec, Zgardziński. A u was? Janowski i ?
        • RECON_1 Zgłoś komentarz
          Niestety ale cale szkolenie mozna opisac w jednym slowie KASA, czemu szkolenia nie ma w klubach 2 ligowych? Ano bo nie ma kasy za wiele tam i stad stawianie mnaa "pewniejszych" z importu.
          • Morawski Zgłoś komentarz
            A jeszcze mnie naszedł taki dosyć fajny pomysł. Może w trakcie zawodów ligowych robić małe zawody juniorskie w których występują po czterech zawodników ze szkółki z obu ekip ale nie
            Czytaj całość
            biorący udziały w meczu ligowych. Załóżmy cztery biegi który odbywały by się po 3,6,9,12 wyścigu meczu ligowego, gdzie oczywiście system punktowania byłby taki sam jak w ligowym meczu. Ale założenie było by że zawodnik który jedzie w meczu ligowym nie może w tym mały turnieju wystąpić. Jak oceniacie coś takiego ??
            • Morawski Zgłoś komentarz
              Na temat szkółek żużlowych w Polsce można bardzo wiele pisać. Nie ma co się oszukiwać ale podstawowym problemem jest KASA. Drużyny aby związać koniec z końcem szukają wszędzie
              Czytaj całość
              gdzie można tylko oszczędności. Mam kilku znajomych którzy niegdyś zaczynali przygodę w szkółce. Teraz chyba nikt już z nich nie jest związany z tym sportem. Ale jak pytałem co się stało. Odpowiedź była zawsze ta sama. Brak kasy i pomocy ze strony klubu. W końcu nie każdy rodzi się w rodzinie żużlowców i bogaczy. Dopóki dopóty nie powstanie w Polsce odpowiednia komisja która będzie notorycznie kontrolować kluby w sprawie szkółek i finansów przeznaczanych na nie, to nie mamy co liczyć na wielkie szkolenie. Taka jest prawda.
              • mais oui Zgłoś komentarz
                Jakiś czas temu napisałem większy tekst o problemach polskiego żużla. Dzisiaj przypominam fragment dotyczacy juniorów. 5. Skończyć z obowiązkowymi startami juniorów. Ten przepis ma za
                Czytaj całość
                zadanie podnieść umiejętności młodych zawodników w wyniku rywalizacji z najlepszymi. To, że obniża się poziom sportowy ligi to ewidentne, to, że psuje się morale młodych ludzi to ewidentne. To, że podnosi się ich poziom sportowy to dyskusyjne. W pierwszym okresie na pewno tak ale co potem? Dlaczego od czasów Śwista mamy stale medale w IMŚJ a po kilku latach z medalistów wyrastają średniacy. Przyczyn może być więcej ale decydujące jest rozpieszczanie młokosów. Tatuś, sponsor, trener, prezes juniorkowi nadskakują bo potrzebny jest w składzie a potem kiedy trzeba powalczyć o wyższe cele są umiejętności techniczne ale brakuje jaj, których ww panowie juniora pozbawili. Reasumując: w lidze nr 1-6 dla seniorów (może być junior jeśli dobry), pod nr 7,8 wyłącznie juniorzy jako rezerwa zwykła, bez biegów juniorskich. W zamian kluby trzeba zmusić do szkolenia młodzieży (nie mam pomysłu jak, ale jest tyle tęgich głów). Marzą mi się popularne kiedyś czwórmecze młodzieżowe w których cała szesnastka była wyrównana, poziom wysoki i pełno emocji.
                • Dobry-men Zgłoś komentarz
                  Wszyscy piszą tu że mamy tylu wspaniałych i zdolnych chłopaków ale należy zwrócic uwagę na jedno. Kim są rodzice tych chłopaków. Albo to są byli zuzlowcy albo zamożni rodzice.
                  Czytaj całość
                  Myślicie że wśród tych mniej zamożnych nie ma zdolnych chłopaków i talentów namiarę mistrzów świata? Są i to dużo ich jest ale nie stac ich wydac rocznie ok. 25 tyś na sprzęt i trening. Młody zwodnik musi sam inwestowac w sprzęt, a co z klubami? Czy ciężko jest dac w opiekę sprzęt by uczył się jazdy? Co dzieje się ze sprzętem klubowym? Paweł Przedpełski dostał taki silnik od klubu no ale nie stety sprzęt nie spisuje się tak jak by chciał. W następnym sezonie będzie miał inny silnik a co z tym? Kiedyś w klubie był maechanik i ten człowiek dokonywał cudów ze sprzetem. Myślicie że jak przyjdzie trzech do szkóki to będą to same talenty? O tuż nie. W szkółce musi byc 2O-3O adeptów, a z nich wyłowic tych 4-5 nadających się do tego sportu. Jak was bawią zagraniczni zawodnicy to się bawcie bo mnie bawią swoi. Skoro jesteśmy taką żużlową potęgą to dlaczego nasi seniorzy mają tak mało medali Indywidualnie. Jak pamiętam 2 złota przez 4O lat. No to faktycznie jesteśmy światową potęgą. Nie ma zachęty dla młodych by zaczęli się uczyc tego sportu. Zobaczcie ilu młodych gra w piłkę, a ile mamy talentów? To właśnie z ilości można wyłapac talenty. Tym co piszą by nie szkolic miernot to przypomnę wam takiego żużlowca jak Jaguś. Jakie miał osiągnięcia jako junior [przeciętne} by nie powiedziec mizerne, a jak jeździł jako senior? Kibice z Torunia dali by góry kasy by miec cały zespó złożony z takich Jagusiów. A ci słabsi juniorzy mogą się rozwijac w niższych klasach. Napisałem już wcześniej zostawic KSM na poziomie takim jaki jest teraz tylko nie liczyc do niego wychowanków, a już na pewno juniorów. To właśnie wymusiło by szkolenie młodych. Wyobraźcie sobie sytuację np. w ZG gdzie nie liczy się KSM Protasiewicza i Dudka lub w Toruniu Miedziński, Przedpełski, Leszno Pawliccy, Musielak Baliński i po przeciwnej stronie CZewa, Wrocław, Rzeszów i Tarnów. Gdzie muszą kombinowac z KSM w przeciwieństwie do tych pierwszych. Rok temu był artykół na SF że pieniądze z kar miały iśc na szkolenie młodzieży. Poszła chociaż złotówka? Nie Dziękuję za przeczytanie tego monologu
                  • Speedway Koneser Zgłoś komentarz
                    Kolejny oderwany od rzeczywistości płaczliwy artykuł napisany pod populistów. To tak jak Polaka pytać o zdrowie - zawsze odpowie że jest źle i coś go boli, albo posła o wynagrodzenie.
                    Czytaj całość
                    Finał IMEJ to dyspozycja 1 dnia i o czym tu pisać.
                    • RILLA Zgłoś komentarz
                      Ja uważam,że w Polsce mamy wielu bardzo dobrych i utalentowanych młodych zawodników. A to,żaden nie stanął na podium IMEJ no cóż nasi juniorzy nie będą przecież wygrywać
                      Czytaj całość
                      wszystkiego.
                      • Ragnar Gniezno Zgłoś komentarz
                        Żeby wszystkie kraje miały takie zawody jak Młodzieżowe Mistrzostwa Par kraju to by było dobrze.tak drogi sport powoduje że rozgrywek jest mało.W Polsce powinny kluby wspierać chodźby
                        Czytaj całość
                        w postaci szukania sponsorów zawodnikom z dużym talentem a małymi finansami,a nie że często ktoś kończy bo nie ma sprzętu,a zostaje bogaty ale wcale nie lepszy. Żużel jest bardzo drogi dla całego świata dlatego ani Kanada,Argentyna,Nowa Zelandia,RPA, nie wystawiają do DPŚ swoich ekip bo za drogo sprzęt przewozić,a czytałem nie raz że chetnie by swoich wystawili do DPŚ. Sport bardzo,bardzo drogi,od stadionów po sprzęt który się w błyskawicznym tempie zużywa. Dlatego w całym żużlu tak jest że trudno się w nim utrzymać każdemu gdzie by w świecie nie mieszkał,trzeba potanić ten sport,bo narazie to tunerzy zbierają całą kasę i ci co wprowadzają nikomu nie potrzebne nowinki jak obecne tłumiki.A bajki że niby zachód bogaty to za PRLu opowiadali.Widać że te niby bogactwo na zachodzie to tylko jednostkowe przeważnie w dużych miastach,w mieścinach i wioskach to na zachodzie mają gorzej niż w Polsce. Prosty przykład Dania niby bogata? a odwiedźcie wyspę Bornholm to pomyślicie że tam jest 17 wiek,a przykładów można mnożyć całe mnóstwo.Polska bardzo niewiele odbiega od możnych świata tylko Polacy sobie sami wmawiają że są gorsi.Kryzys spowodowany przez zchapnych bankierów w USA i Anglii spowodował że bezrobocie wszędzie wzrosło a za tym idąc konsumpcja a dalej kasa w reklamę,na sport. To że w Barcelonie mają ładny stadion nie znaczy ze wszystkie takie mają. I tak ze wszystkim świat nie tak bogaty a żużel piekielnie drogi dlatego tak jest że rozgrywek na świecie i jest tyle na ile stać zainteresowanych.Ten sport był zawsze drogi dlatego uprawiany był nie masowo. w ogóle jaki sport ma mnóstwo pięknych aren na świecie? Żaden, piłka nożna ma trochę ładnych aren ale to może 2% jest pięknych reszta stadionów jakbyście zobaczyli to orliki to szał. Zawsze pokazują najlepsze obiekty w tv. Widziałem np. obiekt curlingowy w bogatej Szwecji do żużlowych obiektów to ma jeszcze lata świetlne. I tak ze wszystkim,pokazują kilka najlepszych obiektów a reszta lipa i tak w każdym sporcie. Cieszmy się że mamy tyle ładnych obiektów żużlowych,że kasa idzie na sport,a wspierajmy jak możemy zawodników. A bajek o bogactwie w świecie nie wierzcie,niech pokarzą w tv wszystko a nie jednostki to zobaczycie jak jest.
                        • Gdańsk1982 Zgłoś komentarz
                          Mnie coś się wydaje, że nasze młode gwiazdy (z małymi wyjątkami np. Krycha) nieco olewają zawody młodzieżowe w kraju i za granicą startując w nich na gorszym sprzęcie. Z resztą
                          Czytaj całość
                          trudno się dziwić skoro na zawodach indywidualnych młodzieżowych jeździ się za czapkę śliwek, a kasa jest w lidze. Fakt faktem, z uwagi na finanse jest coraz mniej ośrodków zdolnych wychować młodego żużlowca, ale ja nie przesadzałbym. O "słabości" naszych juniorów przekonałem się na DMEJ gdzie nasi zdeklasowali przeciwników.
                          • Torun65 Zgłoś komentarz
                            W takim Rzeszowie Zielnoej Lesznie czy Toruniu bili sie o 5 miejsc w skladzie na MDMP
                            Zobacz więcej komentarzy (56)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×