Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Orły potwierdziły swoją siłę i są liderem - Carbon Start Gniezno - ŻKS ROW Rybnik 60:30 (relacja)

To miał być zacięty mecz, a jego losy miały ważyć się do ostatniej gonitwy. Tak się jednak nie stało. [tag=870]Carbon Start Gniezno[/tag] bez najmniejszych problemów pokonał [tag=33205]ŻKS ROW Rybnik[/tag].
Szymon Kaczmarek
Szymon Kaczmarek

Sprzyjająca aura, Lany Poniedziałek, ciekawy przeciwnik i wygrana czerwono-czarnych w Grudziądzu - te czynniki spowodowały, że na trybunach stadionu przy Wrzesińskiej zasiadło ok. 10 tysięcy widzów. Obejrzeli oni zdecydowany triumf gospodarzy. Nie oznacza to jednak, że w pojedynku Orłów z Rekinami zabrakło dobrego speedwaya.

- Jedziemy po zwycięstwo, a przynajmniej dobry wynik - mówił trener gości, Jan Grabowski. Pomóc w tym mieli m.in. Ilja Czałow i Vaclav Milik, których zabrakło w pierwszej kolejce. ŻKS ROW liczył również na dobry występ Michała Szczepaniaka, dobrze znającego tor w Gnieźnie. Dariusz Śledź tymczasem uznał, że zwycięskiego składu się nie zmienia i desygnował tę samą siódemkę, co tydzień wcześniej.

Goście dotrzymywali rywalom kroku jedynie przez pierwsze cztery biegi. W dalszej części zawodów nastąpiła seria zwycięstw gospodarzy, okazjonalnie przerywana remisami. Po obiecującym początku pogubił się Czałow, Dakota North, mimo niezłych startów i ambitnej postawy, aż do 14. biegu miał "na rozkładzie" jedynie Patryka Beśko. Właściwie tylko Michał Szczepaniak był w stanie nawiązać równorzędną walkę z miejscowymi. - Trudno być zadowolonym, kiedy się przegrywa. Nie mogliśmy spasować motocykli, choć w drugiej części zawodów było nieco lepiej - komentował "Szczepan". Spośród przyjezdnych jedynie on i Czałow mógł pochwalić się w niedzielę udaną akcją na dystansie. W większości biegów zawodnicy ŻKS ROW bowiem głównie tracili wypracowane w pierwszym łuku pozycje.

- Co można powiedzieć, poza tym, że były to udane zawody, kiedy zdobyłem płatny komplet? Cały zespół spisał się świetnie - komentował wyraźnie zadowolony Jonas Davidsson. Szwed nie wyprzedzał rywali na dystansie, bo nie musiał tego robić. Były zawodnik Falubazu był świetnie dysponowany na starcie i szybko odjeżdżał rywalom. Nieco bardziej "napocić" musiał się Bjarne Pedersen. Duńczyk wywalczył "czysty" komplet i zaprezentował kilka ładnych akcji. Tak było m.in. w biegu czwartym, kiedy na dystansie "połknął" dwóch przeciwników.

Co ciekawe, to na początku zawodów kibice oglądali więcej walki. Później gospodarze "załatwiali" sprawę najczęściej jeszcze w pierwszym łuku. Ładny pojedynek w piątej odsłonie dnia stoczyli Wadim Tarasienko i North, którzy kilka razy zmieniali się na drugiej pozycji - ostatecznie lepszy był Rosjanin. Australijczyk z dobrej strony pokazał się również w ósmej gonitwie, kiedy to przez cztery okrążenia zaciekle atakował Adriana Gałę. Będący w dobrej formie junior skutecznie się jednak bronił, za co zebrał sporą porcję braw.

W tym samym wyścigu niegroźny upadek na ostatnim wirażu zaliczył Czałow. Gorzej wyglądał jego "dzwon" w 11. gonitwie. Rosjanin jechał na czwartej pozycji. Na drugim łuku trzeciego okrążenia, chcąc przypuścić atak, pojechał zbyt szeroko i zahaczył o dmuchaną bandę. Żużlowiec dość długo leżał na torze, jednak ostatecznie wrócił do parku maszyn o własnych siłach i kontynuował jazdę.

Ciekawa sytuacja miała miejsce przed biegami nominowanymi. Taki sam dorobek w części zasadniczej uzyskali Wadim Tarasienko, Damian Adamczak i Adrian Gomólski. Zawodnicy zdecydowali zatem, że jedno miejsce oddadzą Gale, a o drugie... zagrali w popularną grę "kamień, papier, nożyce". Szczęśliwcem okazał się Adamczak i to on wystąpił w 14. gonitwie. - Oddaliśmy jedno miejsce juniorowi, a sami zagraliśmy. Trzeba na spokojnie podchodzić do tematu - mówił po zawodach Gomólski. Wychowanek Carbon Startu spisał się bardzo dobrze - dysponował świetnym momentem startowym, a na dystansie dobrze bronił wysokich pozycji.

Ostatni bieg dnia najlepiej podsumował całe zawody - Pedersen i Davidsson bez żadnych kłopotów pokonali rywali. Carbon Start był zespołem wyraźnie lepszym. Gospodarze świetnie wychodzili spod taśmy, na dystansie również byli szybcy. Jedynym słabszym punktem był Beśko, chociaż nie można mu odmówić ambitnej postawy. Czerwono-czarni, którzy byli przez wielu skazywani na dolne rejony tabeli, zostali po 2. kolejce jej liderem. Tymczasem w Rybniku mają o czym myśleć. Rekinom brakowało wyraźnego lidera, kompletnie zawiódł Dawid Stachyra, zwykle w Gnieźnie dobrze dysponowany. Poniżej oczekiwań wypadł Vaclav Milik. Można się zatem spodziewać, że Chris Harris dość szybko wróci do ligowego składu.

Wybierz najlepszego zawodnika
Start Gniezno
wybierz zawodnika
  • Adrian Gomólski
  • Bjarne Pedersen
  • Jonas Davidsson
  • Damian Adamczak
  • Patryk Beśko
  • Wadim Tarasienko
  • Adrian Gała
PGG ROW Rybnik
wybierz zawodnika
  • Dawid Stachyra
  • Michał Szczepaniak
  • Marcin Bubel
  • Vaclav Milik
  • Kacper Woryna
  • Dakota North
  • Ilja Czałow
Wydarzenie:

Carbon Start Gniezno - ŻKS ROW Rybnik

Sędzia:

Piotr Nowak


ŻKS ROW Rybnik - 30
1. Dakota North - 8 (1,1,1,2,3,0)
2. Dawid Stachyra - 0 (0,0,-,-)
3. Ilja Czałow - 5+1 (3,1*,u,1,w,0)
4. Vaclav Milik - 2 (0,2,0,0,-)
5. Michał Szczepaniak - 8+1 (1*,0,3,2,1,1)
6. Kacper Woryna - 3+1 (1,1,1*)
7. Marcin Bubel - 4 (2,2,0)

Carbon Start Gniezno - 60
9. Jonas Davidsson - 13+2 (3,2*,3,3,2*)
10. Damian Adamczak - 10+2 (2*,3,2*,1,2)
11. Adrian Gomólski - 8+2 (1*,3,1*,3,-)
12. Wadim Tarasienko - 8+2 (2,2*,2,2*)
13. Bjarne Pedersen - 15 (3,3,3,3,3)
14. Patryk Beśko - 0 (w,0,0)
15. Adrian Gała - 6+2 (3,0,2*,1*)

Bieg po biegu:
1. (64,56) Davidsson, Adamczak, North, Stachyra 5:1
2. (67,13) Gała, Bubel, Woryna, Beśko (w/u) 3:3 (8:4)
3. (67,20) Czałow, Tarasienko, Gomólski, Milik 3:3 (11:7)
4. (66,10) Pedersen, Bubel, Szczepaniak, Gała 3:3 (14:10)
5. (67,13) Gomólski, Tarasienko, North, Stachyra 5:1 (19:11)
6. (66,01) Pedersen, Milik, Czałow, Beśko 3:3 (22:14)
7. (65,67) Adamczak, Davidsson, Woryna, Szczepaniak 5:1 (27:15)
8. (67,62) Pedersen, Gała, North, Czałow (u/4) 5:1 (32:16)
9. (66,23) Davidsson, Adamczak, Czałow, Milik 5:1 (37:17)
10. (67,00) Szczepaniak, Tarasienko, Gomólski, Bubel 3:3 (40:20)
11. (66,72) Pedersen, Szczepaniak, Adamczak, Czałow (w/u) 4:2 (44:22)
12. (68,10) Gomólski, North, Woryna, Beśko 3:3 (47:25)
13. (67,27) Davidsson, Tarasienko, Szczepaniak, Milik 5:1 (52:26)
14. (68,04) North, Adamczak, Gała, Czałow 3:3 (55:29)
15. (66,79) Pedersen, Davidsson, Szczepaniak, North 5:1 (60:30)

Startowano: według II zestawu
Sędzia: Piotr Nowak (Toruń)
NCD: Jonas Davidsson (Carbon Start Gniezno) – 64,56 sek. (w 1. wyścigu)
Widzów: ok. 10 000 (w tym ok. 100 z Rybnika)

Czy Carbon Start będzie w stanie zostać liderem przez dłuższy czas?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (41):
  • Kibol_ROW Zgłoś komentarz
    No, ale z ta fana to wstyd. Naprawde
    • PolROW Zgłoś komentarz
      • Malkomix Zgłoś komentarz
        Gdzie są ci co mówili, że Start przegra, albo ci którzy mówili, że wyrównany mecz będzie. TACY LUDZIE GÓWNO SIĘ NA ŻUŻLU ZNAJĄ
        • mariuszzz Zgłoś komentarz
          No co ja widzę....Dawid jak prawdziwy lider drużyny!!! Buahahahaha!!! I tak już będzie do końca sezonu!!!
          • Toniczek85 Zgłoś komentarz
            Dopiero wyjazd do Lublina pokaże jaka jest siła drużyny. Prawda jest taka, że nie jedziemy tam po zwycięstwo. Nie oszukujmy się, nie jesteśmy faworytem tych rozgrywek. Oczywiście śmiać mi się chce ze wspaniałych kibiców innych drużyn, którzy w przedsezonowej napince skazywali Gniezno na walkę o utrzymanie. Panowie - obiektywnie - KTO? Bydgoszcz z wypalonym Andersenem? Loko z Kilokarpia? Rybnik z Harrisem? Swoją drogą to był dobry ruch bo Bomber na wczorajszym torze nie przywiózłby 3 pkt;]. Tak czy siak o utrzymanie nie bałem się ani trochę. Adamczak nie miał sezonu konia dwa lata temu - po prostu wskoczył na pewien poziom, a EE to jednak za wysokie progi. W I lidze było jasne, że będzie znów wymiatał. Bjarne? Sorry, ale Bjarne jest najlepszym stranieri w całej lidze. No, może on i Ljung, może Anton. Tak czy siak lider. Jonas? Rozumiem, że ten zawodnik miał wozić zera bo, no właśnie bo co? Tu jeszcze jest Skóra, Nilsson i Tungate panowie. Ten ostatni jak upora się ze sprzętem jeszcze może na wyjazdach sporo namieszać. W Lublinie może być ciekawy mecz, Rzeszów obstawiam raczej w plecy, nawet u siebie. Grudziądz może u nas wygrać, Bydgoszcz raczej nie ma szans, ale u nich? Kto wie?! W tej sytuacji przydałby się jedynie DOBRY SPONSOR. Nie jest to niemożliwe przy takiej frekwencji, która moim zdaniem się utrzyma. Wtedy można myśleć o walce o coś więcej. W tym momencie pierwsza czwórka, ale to nie jest żadne zaskoczenie bo obiektywnie każdy rozsądny kibic zakładał to przed sezonem. Panowie z Rybnika natomiast - zamilknijcie. Sportowo NIE ISTNIELIŚCIE, kibice... szkoda słow. W życiu takiej ciszy nie słyszałem. Wiecie jak się kibicuje jak drużyna dostaje baty? Tak moi drodzy -
            • pawel88 Zgłoś komentarz
              Gratulacje startowcy za frekwencję,atmosferę i dotychczasowe wyniki.
              • siber Zgłoś komentarz
                Tak działa propaganda p.Mrozka na niektórych kibiców jak Adrian ROW
                • siber Zgłoś komentarz
                  Człowieku zamilcz już, bo tylko wstyd przynosisz kibicom Rybnika !
                  • AdrianROW Zgłoś komentarz
                    To ostatni rok Gniezna na żużlu, i bardzo dobrze. Długi będą że szok buhahah
                    • Kibic PSŻ-u Poznań Zgłoś komentarz
                      Brawo Gniezno! Dajecie znów "czadu". Jednak nie wynik, ale frekwencja budzi u mnie bardzo duży szacunek! Widać, że w Gnieźnie jest (wciąż) "popyt" na żużel. A jeśli Startowcy nadal
                      Czytaj całość
                      będą "wymiatać", to kibice powinni kupować bilety z kilkudniowym wyprzedzeniem ;)
                      • Chudy23 Zgłoś komentarz
                        Ciekawe gdzie jest kolega AdrainRow, który tak wierzył w naszych? Mówiłem że dostaniemy baty i się nie pomyliłem. Jeszcze w Rzeszowie będzie 60:30 i może Mrozek i hurraoptymiści zejdą
                        Czytaj całość
                        na ziemię. Ciekawe tylko jak długo zespoły takie jak Gniezno i Bydgoszcz będą w stanie jechać, bo pomimo 10-12 tys. kibiców w Gnieźnie długi trzeba płacić, a nawet klub taki jak Czewa ma problem ze spłacaniem tylko Emila. Gratulacje dla Gniezna, nasi na tor i trenować! ______ pozdROWienia
                        • Henio100 Zgłoś komentarz
                          1. liga to nie przelewki, co dziś było widać. To pierwszy kubeł zimnej wody wylany na głowy rybnickich działaczy i zawodników. Czy będzie następny? Tego nie wiem. Jestem z Rybnika, ale
                          Czytaj całość
                          obecne władze niestety popełniają błąd poprzedników: są nieomylni, wszechwiedzący, a propoganda działa. Panowie, pisałem po szczęśliwie wygranym meczu z Bydgoszczą: mniej lansu, więcej pracy. Oby ten mecz uzmysłownił niektórym w Rybniku, że sezon już się zaczął. Nie śpimy!
                          • siber Zgłoś komentarz
                            -"" Jedziemy po zwycięstwo, a przynajmniej dobry wynik - mówił trener gości, Jan Grabowski. Pomóc w tym mieli m.in. Ilja Czałow i Vaclav Milik, których zabrakło w pierwszej
                            Czytaj całość
                            kolejce"" Widać humory Grabowskiemu i Mrozkowi dopisują . Dziś chyba mieliśmy drugiego zawodnika od "białej gorączki " -Stachyra . Jechać do betoniarnii w Gnieźnie po zwycięstwo ?! gdzie liczy się start i ustawienia sprzętu. Druga sprawa to popierduszki trenera ze składem. Czałow , Milik w Rybniku , Harris wyjazdy!!! a tu jest odwrotnie . Czas powoli rozglądać się za krajowym wzmocnieniem bo Romek raczej na wyjazdy się nie nadaje a Stachyra może być cienki!
                            Zobacz więcej komentarzy (28)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×