Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Krzysztof Kasprzak Indywidualnym Mistrzem Polski!

Mamy nowego Indywidualnego Mistrza Polski! Po pełnym dramaturgii finale w Zielonej Górze triumfował Krzysztof Kasprzak. Jest to pierwszy złoty medal "Kaspera" w tych rozgrywkach.
Mateusz Makuch
Mateusz Makuch

Stawka zawodów w Zielonej Górze prezentowała się wyrównanie. Za głównego faworyta wielu ekspertów uważało miejscowego matadora Piotra Protasiewicza. Typowanie kapitana SPAR Falubazu Zielona Góra do złotego medalu nie dziwiło, gdyż sezon 2014 jest dla niego wyjątkowo udany. "Pepe" jednak nie sprostał oczekiwaniom miejscowych fanów i nie awansował nawet do biegu ostatniej szansy. Poza nim w czołówce stawki należało się spodziewać broniącego tytułu Indywidualnego Mistrza Polski Janusza Kołodzieja, czy dotychczasowego wicemistrza Krzysztofa Kasprzaka. "Czarnym koniem" turnieju miał być natomiast Grzegorz Zengota. Przewidywania wobec tej trójki okazały się słuszne.


W zielonogórskim finale doświadczenie mieszało się z młodością. W gronie uczestników tych zawodów znalazło się aż siedmiu młodzieżowców, z czego dwóch z nich pełniło funkcję rezerwowych. Spośród juniorów największe szanse dawano Piotrowi Pawlickiemu, który kilka dni temu na torze w Zielonej Górze w meczu ligowym spisał się bardzo dobrze zdobywając 12 punktów. W finale IMP 20-latek prezentował się natomiast rewelacyjnie. Junior Fogo Unii Leszno wręcz perfekcyjnie wyjeżdżał ze startu i w przemyślany sposób rozgrywał pierwszy łuk. Błyszczał na trasie, imponował szybkością i swobodą poruszania się po torze przy ul. Wrocławskiej 69. Młodszy z braci Pawlickich wydawał się być murowanym kandydatem do złotego medalu po tak fantastycznym występie w fazie zasadniczej. W finale znalazł jednak pogromcę.

Triumfatorem czwartkowego finału został Krzysztof Kasprzak, który już parę razy w swojej karierze był bliski wywalczenia tego trofea. W końcu dopiął on swego, a należy podkreślić, że nie były to łatwe zawody dla reprezentanta Stali Gorzów. Musiał on zmierzyć się z przeciwnościami losu, aby stanąć na najwyższym stopniu podium. To jednak cechuje prawdziwego mistrza - potrafi osiągnąć cel, mimo pojawiających się przeszkód.

Krzysztof Kasprzak - Indywidualny Mistrz Polski w roku 2014 Krzysztof Kasprzak - Indywidualny Mistrz Polski w roku 2014
Turniej dla Kasprzaka rozpoczął się od jego spięcia z Przemysławem Pawlickim. Na wyjeździe z pierwszego łuku w inauguracyjnej odsłonie starszy z braci Pawlickich miał trudności z opanowaniem motocykla, w wyniku czego przeszkodził napędzającemu się po szerokiej Kasprzakowi. Tylko wysokie umiejętności reprezentanta Stali Gorzów uchroniły go przed upadkiem. Pech nowego Indywidualnego Mistrza Polski dotknął także w 15. gonitwie, gdy pewnie zmierzał po trzecie z rzędu zwycięstwo. Tymczasem "trójkę" odebrało mu licho w postaci defektu motocykla.

Starcie Krzysztofa Kasprzaka z Przemysławem Pawlickim nie było jedynym ostrzejszym wydarzeniem w czwartkowym turnieju. Zawodnicy tego dnia się nie oszczędzali. Zawody rozpoczęły się od dwóch niebezpiecznych sytuacji, z czego jedna zakończyła się poważną kontuzją Krzysztofa Jabłońskiego. Gorąco było również między innymi w finale. Wówczas bardzo dużej prędkości nabrał Grzegorz Zengota, jednak na wejściu w drugi łuk nadział się on na motocykl Piotra Pawlickiego. "Zengi" został wytrącony z równowagi i spadł na ostatnie miejsce. Może on mówić o sporym pechu, bo chwilę wcześniej w półfinale podobna jazda dała mu zwycięstwo.

Ci, którzy zdecydowali się obejrzeć finał IMP nie mogą czuć się zawiedzeni. W zawodach w Zielonej Górze było bowiem wszystko, co charakteryzuje dyscyplinę sportu, jakim jest żużel, czyli piękna walka, nieoczekiwane zwycięstwa, nagłe zwroty akcji, jazda w kontakcie i niestety także kontuzja.

Wyniki:
1. Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów) - 10 (1,3,3,d,3) + 1. miejsce w finale
2. Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno) - 14 (3,3,3,3,2) + 2. miejsce w finale
3. Janusz Kołodziej (Grupa Azoty Unia Tarnów) - 14 (3,2,3,3,3) + 3. miejsce w finale
4. Grzegorz Zengota (Fogo Unia Leszno) - 10 (3,3,2,1,1) + 4. miejsce w finale
5. Przemysław Pawlicki (Fogo Unia Leszno) - 10 (3,1,3,0,3)
6. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) - 9 (2,1,1,3,2)
7. Jarosław Hampel (SPAR Falubaz Zielona Góra) - 8 (1,0,1,3,3)
8. Norbert Kościuch (GKM Grudziądz) - 7 (0,2,2,2,1)
9. Piotr Protasiewicz (SPAR Falubaz Zielona Góra) - 7 (1,0,2,2,2)
10. Kacper Gomólski (Grupa Azoty Unia Tarnów) - 7 (2,1,1,2,1)
11. Piotr Świderski (Stal Gorzów) - 6 (2,3,0,1,0)
12. Krzysztof Buczkowski (Grupa Azoty Unia Tarnów) - 6 (2,2,1,1,0)
13. Kamil Adamczewski (SPAR Falubaz Zielona Góra) - 4 (2,0,0,2)
14. Tomasz Jędrzejak (Betard Sparta Wrocław) - 4 (1,1,0,2,0)
15. Tobiasz Musielak (Fogo Unia Leszno) - 3 (0,0,2,1,0)
16. Krystian Pieszczek (Renault Zdunek Wybrzeże Gdańsk) - 1 (0,u,0,0,1)
17. Krzysztof Jabłoński (SPAR Falubaz Zielona Góra) - 0 (u/-,-,-,-,-)
18. Szymon Woźniak (Polonia Bydgoszcz) - NS

Bieg po biegu:
1. (61,25) Prz. Pawlicki, Buczkowski, Kasprzak, Kościuch
2. (59,91) Kołodziej, Zmarzlik, Protasiewicz, Musielak
3. (59,37) Zengota, Świderski, Hampel, Jabłoński (u/-)
4. (59,50) Pi. Pawlicki, Gomólski, Jędrzejak, Pieszczek
5. (59,53) Pi. Pawlicki, Kołodziej, Prz. Pawlicki, Hampel
6. (59,50) Świderski, Buczkowski, Jędrzejak, Musielak
7. (59,66) Kasprzak, Adamczewski, Zmarzlik, Pieszczek (u/4)
8. (60,12) Zengota, Kościuch, Gomólski, Protasiewicz
9. (60,40) Prz. Pawlicki, Musielak, Gomólski, Adamczewski
10. (59,59) Kołodziej, Zengota, Buczkowski, Pieszczek
11. (59,75) Kasprzak, Protasiewicz, Hampel, Jędrzejak
12. (59,75) Pi. Pawlicki, Kościuch, Zmarzlik, Świderski
13. (60,88) Zmarzlik, Jędrzejak, Zengota, Prz. Pawlicki
14. (60,06) Pi. Pawlicki, Protasiewicz, Buczkowski, Adamczewski
15. (60,31) Kołodziej, Gomólski, Świderski, Kasprzak (d/1)
16. (60,81) Hampel, Kościuch, Musielak, Pieszczek
17. (61,82) Prz. Pawlicki, Protasiewicz, Pieszczek, Świderski
18. (60,94) Hampel, Zmarzlik, Gomólski, Buczkowski
19. (61,15) Kasprzak, Pi. Pawlicki, Zengota, Musielak
20. (59,90) Kołodziej, Adamczewski, Kościuch, Jędrzejak

Bieg półfinałowy:
21. (61,22) Zengota, Kasprzak, Prz. Pawlicki, Zmarzlik

Finał:
22. (61,00) Kasprzak, Pi. Pawlicki, Kołodziej, Zengota

Sędziował: Wojciech Grodzki
Widzów: ok. 4000
NCD: 59,37 - uzyskał Grzegorz Zengota w 3. wyścigu

POLECAMY: Kup bilet na finał TAURON Speedway Euro Championship w Chorzowie

Czy zwycięstwo Krzysztofa Kasprzaka jest niespodzianką?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (274):

  • MarkoS Zgłoś komentarz
    Cóż, każdy ma prawo do swego ( subiektywnego, w związku z miejscem zamieszkania i sympatiami, oczywiście) osądu i punktu widzenia. Wydaje mi się, że z tym gorzowskim torem to nie
    Czytaj całość
    trafiłeś, bo Protas okazał się prorokiem ( czy jasnowidzem, jak chcesz :P). Tak się składa, że bywając na derbach w Gorzowie najczęściej zasiadam z "piknikami" na "piętrze" na końcu przeciwległej i mogę się pomylić najwyżej o dwa biegi kiedy wyrwą się dziury na wyjściu z obu łuków. W ostatnie derby dziury te "obdzieliły" obie drużyny ładując nieomal w bandę po "wyciagnięciu" albo pozwalając stracić pozycję. Ten tor jest nie do uratowania w obecnym stanie - pomóc może ewentualnie zabieg na jaki zdecydowali się w Lesznie, czyli wymiana nawierzchni, choćby częściowa. Inaczej dalej ten tor będzie dalej sprawny tylko w pewnych warunkach atmosferycznych, a ile razy tak było możesz sam policzyć. Nie mieszkamy w Hiszpanii i mamy mniej przewidywalną aurę. Winny jest zawsze komisarz, pogoda, nigdy Gała i właściciele. Tyle o tym fatalnym torze. Polecam jeszcze dyskusję na ten temat prowadzoną na forum Stali, gdzie się również udzielam :D. Pomijam dyskusje na temat zachowania części kibiców, którzy nie są reformowalni, gwizdali i będą gwizdać. Jak to mówią " nie bądź pan głąb, praw natury pan nie zmienisz", dlatego i ja nie będę próbował naprawiać świata. Nie ganię żadnych, bo w każdej grupie tacy są i liczenie gdzie jest więcej "ultraso - hoolsów" nie zaprowadzi nas do żadnej konkluzji. Dlatego pomijam :D. Nie zmieniam jednak zdania na temat "profesjonalnego" zachowania KK. Nie zdobywa sobie sympatii nigdzie tą obrażoną miną, a "odgryzanie się" kibicom świadczy o niedojrzałości emocjonalnej albo po prostu niepewnej psychice. Jeśli zaś chodzi o Twoje przepowiednie dotyczące Falubazu, to czasy Morawskiego można porównać do teraźniejszych kłopotów Włókniarza - jeden duży sponsor i krach po odejściu. teraz w Zielonej Górze obciążenia są rozłożone równo i nie ma takiego ryzyka jak 30 lat temu. Odejście Dowhana to nie to samo, za nim nie odejdą pieniądze bo zbudowano markę. A tak poza tematem, szkoda, że tym razem też nam się nie zanosi na lubuski finał, tylko "potniemy" się w półfinałach. Też pozdrawiam.
    • kibic Unii T Zgłoś komentarz
      Właśnie widziałem powtórkę z biegu finałowego i powiem tyle że wszyscy wieszają psy na Nicki Pedersenie za jego styl jazdy, a Piotrek Pawlicki pojechał jeszcze gorzej i bardziej
      Czytaj całość
      bandycko niż Nicki i tylko umiejętności i przytomność umysłu Grześka zapobiegły większej masakrze. Widać ewidentnie że Piotrek nie potrafił zapanować nad swoim motocyklem bo nikt mi nie wmówi że on chciał tak pojechać i przyblokować Krzyśka i Grześka.
      • Łukasz Glapa Zgłoś komentarz
        ogrom zawodników z leszzczynskiego lub zwiazanych z Lesznem
        • SPEEDBOL61 Zgłoś komentarz
          a gdzie są gospodarze ??? Nowo kreowany Vce Mistrz Polski Piotr Pawlicki wystartuje w niedzielę w Ostrowie w II Finale IMŚJ i napewno jest jednym z faworytów ...
          • Mariusz 66 Zgłoś komentarz
            Protas jak zwykle.Nie dziwi mnie to.
            • Erlus Zgłoś komentarz
              swoją drogą to wielkie "brawa" dla matołów układających kalendarz, żeby finał IMP ustawić na termin czwartkowy przed długim weekendem, to trzeba mieć nieźle zrytą banię, czego
              Czytaj całość
              efektem marna frekwencja . Mieli kilka miesięcy do wyboru aby znaleźć dogodny termin, do rozegrania tak ważnych zawodów, ale po co kibice na trybunach, jak można jeździć przy pustych.Róbcie panowie działacze tak dalej, a nasz żużel na coraz większym dnie się znajdzie...
              • GorzowskaStal Zgłoś komentarz
                Brawo, Krzyś:)
                • Jaques Ziber Zgłoś komentarz
                  Najlepszy,niedościgniony,numer jeden.Wraz z Piotrusiem Pawlickim i Jaśkiem Kołodziejem utarli nosa miejscowym faryzeuszom i saduceuszom,nie mówię o kibicach normalnych obiektywnych,których
                  Czytaj całość
                  też na szczęście nie brakowało,reszta to hołota,zbieranina stadionowa,zakała kibicowskiego rodu to taka zgraja z ewangelii z mieczami i kijami,która przyszła po Chrystusa i dotyczy to nie tylko imprez żużlowych.Fakt K.K zachowywał się prowokacyjnie,publiczność hołotańska powinna mu dziękować,bo w pewnym sensie poszedł im na rękę,a to podziękowanie za gwizdy mistrzostwo świata.Rozumiem że gospodarzom chciało się wyć ale cóż życie i póki co miejscowi pokonani.Nie łamcie się kochana zgrajo za rok może też będziecie wyć lecz z radości...
                  • fan UL Zgłoś komentarz
                    moim zdaniem gdyby nie błąd Pawlickiego i przyblokowanie szybkiego Zengoty, to KAsprzak zobaczył by złoto jak świnia niebo...
                    • Majo_GW Zgłoś komentarz
                      https://vine.co/v/MYUXr2HvilV
                      • Kacperi.U.L Zgłoś komentarz
                        Slychac bylo ten Fan Klub z Tarnowa Kaspera.Jada za nim wszedzie.Super kibice.Szacun!!
                        • żółtoniebieskobiały Zgłoś komentarz
                          Najważniejsze, że Protasiewicz i Buczkowski pojechali słabiutko i nie zdobyli żadnego medalu.
                          • Pączek Zgłoś komentarz
                            Należało mu się jak nikomu innemu moim zdaniem najlepszy zawodnik w tym sezonie BRAWO KRZYSIU!
                            Zobacz więcej komentarzy (261)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×