KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Spojrzenie z Zachodu (21): Ratujmy IMP-y!

Kilka dni minęło już od finału Indywidualnych Mistrzostw Polski, a ja - gdy opadły już emocje i żużlowy kurz - wciąż nie mogę pogodzić się z myślą, że kolejna impreza podupada i traci swój impet.

Maciej Noskowicz
Maciej Noskowicz
Dziś jest ot tak, żeby była i nic poza tym. Obawiam się, że za kilka lat finały IMP nie będą już nikogo obchodziły, jeśli nic się nie zmieni. Ponad pięć tysięcy osób podczas ostatniego finału - czyli frekwencja zatrważająco niska jak na rywalizację teoretycznie najlepszych żużlowców Polski - pokazuje jedno: Zmieńmy coś albo zrezygnujmy z zawodów, które dziś równają w dół i za kilka lat "rangą" upodobnią się do Mistrzostw Polski Par Klubowych.
W tym wypadku finały już nikogo nie obchodzą, a sami żużlowcy omijają szerokim łukiem turnieje, na których nie można zarobić. Co zrobić, by było inaczej? Po pierwsze: pieniądze. To sprawa podstawowa. Nie może być tak, że żużlowcy jeżdżą za groszowe stypendia, bo dziś zawodowcom po prostu się to nie opłaca i najzwyczajniej w świecie nie chce. Odkurzenie rangi Indywidualnych Mistrzostw Polski poprzez znalezienie dużego sponsora na tę imprezę - to właściwie klucz, by najlepszym chciało się bić na serio. Ucieczka w zwolnienia, jazda na pół gwizdka lub nawet nieprzystąpienie do rywalizacji już na poziomie eliminacji - to wszystko znamy doskonale, ale boję się, że tego typu historie zdarzać się będą coraz częściej.

Kluczową rolę musi odegrać w odbudowaniu pozycji finałów IMP Główna Komisja Sportu Żużlowego, na oczach której zawody chylą się ku sportowemu upadkowi. Nie wierzę, by obecny na ostatnim finale przewodniczący Piotr Szymański nie dostrzegał potrzeby zmian, bo przecież nie jest żadnym odkryciem Ameryki, że w profesjonalnym sporcie wszystko zaczyna się od pieniędzy. Po drugie zmiana regulaminu: Teza być może ryzykowna, bo wprowadzenie półfinału i finału już stało się ciekawym eksperymentem, który chwycił, bo podniósł poziom adrenaliny zarówno wśród żużlowców jak i wśród kibiców. To znaczy, że można o tym bardziej należy "kombinować". Poszedłbym więc jeszcze dalej. Wprowadziłbym większą liczę turniejów - może podwójny finał sobota-niedziela? Pamiętacie rywalizację z 1987 roku w Toruniu i z 1988r roku w Lesznie? Dwa finały, z których sumowano punkty i w ten sposób wyłaniano mistrza.

To jeden z wariantów. Inny zakłada - w moim myśleniu - trzy lub nawet cztery turnieje finałowe z punktacją na wzór Grand Prix sprzed kilku sezonów. Tu sprawa kluczowa: być może na taki wieloturniejowy projekt łatwiej byłoby znaleźć większego sponsora, który promowałby swoją markę nie podczas jednych zawodów a już przy okazji większej liczby zdarzeń? Po trzecie uczestnicy. Zaryzykowałbym i zamknął listę. Niech jeździ dwunastu najlepszych żużlowców ekstraligowych, dwóch z pierwszej ligi i jeden z drugiej. Jedno miejsce zostawiłbym dla gospodarza - czyli coś na wzór "dzikiej karty". Bez eliminacji, aby wykluczyć przypadkowość. Zdaję sobie sprawę, że podniosą się za chwilę głosy oburzonych, dla których najważniejsza jest istota rywalizacji. Zaryzykować jednak trzeba. Przecież już podczas eliminacji i półfinałów kilku żużlowców mogłoby odpaść z powodu kontuzji.

Na bazie średniej w ligach można by stworzyć - po kilku miesiącach rywalizacji - listę żużlowców, którzy walczyliby o tytuł mistrzowski. Najważniejsza sprawa, to jednak przekonanie całego środowiska, że finał IMP ma sens. To zawody wysokiej rangi, które muszą przyciągnąć sponsorów, żużlowców i kibiców. Dziś IMP idzie niestety utartą ścieżką, którą wytyczyły już wspomniane przeze mnie zawody o Mistrzostwo Polski Par. Przyblakły także zawody o Złoty, Srebrny i Brązowy Kask. Wciskane gdzieś na siłę przy nędznej frekwencji - taki sam los czeka "impy" jeśli nic się nie zmieni. Działacze: do dzieła! Ratujcie finały Indywidualnych Mistrzostw Polski, póki jeszcze jest na to czas!

Maciej Noskowicz
Polskie Radio Zachód / Program Pierwszy Polskiego Radia

GKSŻ powinna dokonać zmian w regulaminie IMP?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Żużel na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (16)
  • RECON_1 Zgłoś komentarz
    Kilka turniejow nie sprawi ze IMP nabiora blasku, tlo jednak jednodniowy final spawia ze sa spore emocje wiec niech tak zostanie, za to warto by rozwazyc aby final tej imprezy umiejscowic moze w
    Czytaj całość
    ktoryms z nizszych ligowo osrodkow gdzie na codzien nie moga ogladac klasowych top-raiderow wiec mieliby na finale ku temu okazje. do tego czas aby szanowni dzialcze z centrali ktory tyle bredza o uzdrawiabiu tego sportu ruszyli swe zacne 4 litery i znalezli solidnego sponsora ktory swoim mecenatem sporawi ze zawodnicy beda sie niemal bili o prawo startu w tych zawodch, bo poki im sie to nie bedzie kalkulowalo finansowo to beda kombinowac z lewymi L4.
    • blaster Zgłoś komentarz
      powiedzmy sobie szczerze w dużych ośrodkach żużlowych z ekstraligi takich zawodów nie opłaca się robić bo ludzie są przyzwyczajeni do meczy o stawkę i turniejów z nazwiskami. Jak
      Czytaj całość
      ktoś chce się jeszcze bawić w IMP, MIMP, MPPK, ZK to niech je umiejscawia w ośrodkach, które rzadko goszczą żużlowców z najwyższej półki tam frekwencja powinna być większa. Po postu kibice se mają wystarczająco dużo okazji do oglądania najlepszych w lidze i innych turniejach czysto komercyjnych, ale za to z dużą kasą od sponsorów, dlatego nie będą się spinać na tego typu zawody z krajową stawką zawodników, która już nie robi takiego wrażenia jak kiedyś. Teraz żeby przyciągnąć wymagającego kibica se potrzeba turniejów ze stawką jak w GP typu właśnie IMME
      • Stalowczyk Zgłoś komentarz
        Rację często mi przyznasz, bo ja jestem bardzo daleki od "naszej" wojny miast, i to jeszcze od czasów różnych województw. Ja się tym wiele nie podniecam, może dlatego, że choć jestem z
        Czytaj całość
        GW to na 40 lat życia spędziłem w nim 1/4. Dlatego, choć kibicuję Stali, to doceniam zawsze lepszych na torze. Obojętnie skąd są. Teraz akurat mieszkam w Gdańsku, ale myślę czy na SGP nie zjechać do Gorzowa (i kwiaty podlać przy okazji, hehe). Finał widzę taki: 1. KK. 2. Jarosław. 3. Zmarzlik. I wszyscy happy :) Pozdrawiam.
        • sympatyk żu-żla Zgłoś komentarz
          Pamiętam czasy jak na turnieje złotego srebrnego i brązowego kasku przychodziło wiele widzów. Po pewnym czasie turnieje zaczęły upadać gdyż każdy miał to gdzieś. Jak pamiętam
          Czytaj całość
          były głosy trenerów zawodników i fanów w tym temacie jak zrobić żeby te turnieje miały rangę i przyciągały na stadiony widzów zawodników w i sponsorów ale góra miała to gdzieś, Historia jak widać lubi się powtarzać.Więcej turniejów z cyklu IMP to żadnego rezultatu nie przyniesie,kibica na stadion nie przyciągnie.
          • Stalowczyk Zgłoś komentarz
            Pierwszy błąd to zrobienie turnieju IMP w czwartek, w zwykły dzień roboczy, zwłaszcza że trzy dni wcześniej w poniedziałek w ZG mieli mecz ligowy. Razem dwa wyjścia to była prawie
            Czytaj całość
            stówka do wydania na głowę w jednym tygodniu, to jednak sporo na budżet zwykłego kibica. Druga sprawa, to trzeba szukać miejsc na rozegranie takich wyścigów tam gdzie głód żużla jest naprawdę spory. Nie mówię, że tak by było w Gorzowie ale mniej niż 10 tysięcy ludzi na tej imprezie by mnie naprawdę zdziwiło. I na pewno nie byłoby gwizdów i żenujących okrzyków :)
            • Pan S Zgłoś komentarz
              Jak będą sobie organizacyjnie strzelać w nogi to na pewno upadnie. Nie od wczoraj wiadomo, że w środku tygodnia mało osób przychodzi na mecze. Mało kogo obchodzą indywidualne sukcesy
              Czytaj całość
              zawodników na szczeblu krajowym. Tym bardziej, że jechali reprezentanci 4 klubów + Pieszczek i Kościuch. A żużel dla sportu, oglądają w tv.
              • Grudz_GKM Zgłoś komentarz
                dopóki IMP będzie robiony na torze mistrza to zawsze będzie po 3 -6 tysięcy, bo to zawsze będzie ZG,Tarnów i Leszno. Taki turniej np. w Lublinie czy Gnieźnie i full stadion a tak..... ile
                Czytaj całość
                razy można płacić za to samo?
                • UNIA LESZNO kks Zgłoś komentarz
                  Pamietam jak na Polsat Sport w latach 2004-2006 byl IMP Final wtedy to byly emocje i cala pompa i tyle kibicow na trybunach
                  • Jan Kiel Zgłoś komentarz
                    IMP to prestiż .Kasa tutaj nie powinna byś brana pod uwage.Zielona Góra spartoliła organizacyjnie ten Finał i tylko ona odpowiada za to, że tak mizernie to wygladało w tym roku.Jezeli
                    Czytaj całość
                    nie było ich stac na organizacje takich zawodów to powinni zrezygnowac i przekazac do innego osrodka zuzlowego w kraju,a nie spartolic taka impreze!!A teraz wszyscy biadolą.Rok temu wszyscy sie zachwycali organizacja jak była w Tarnowie.Winni sa tylko organizatorzy z Zielonej Góry i nikt poza tym !!
                    • Mac81 Zgłoś komentarz
                      "Zaryzykowałbym i zamknął listę. Niech jeździ dwunastu najlepszych żużlowców ekstraligowych, dwóch z pierwszej ligi i jeden z drugiej. Jedno miejsce zostawiłbym dla gospodarza - czyli
                      Czytaj całość
                      coś na wzór "dzikiej karty" - [b]chyba Pana pismaka powaliło całkowicie[/b]
                      • unista 1938 Zgłoś komentarz
                        Wrócić do starej formuły! Liczy się tradycja! Po co półfinał i finał, kopiujemy SEC, to chore!
                        • mat32 Zgłoś komentarz
                          dziwne tylko, że bardzo wielu startującym w tegorocznym finale IMP zależało na dobrym wyniku i medalach... Prestiż IMP to nie tylko kibice na stadionie i brak powoli odchodzącego na
                          Czytaj całość
                          żużlową emeryturę Tomasza Golloba... mówienie, że nic ten turniej nikogo nie obchodzi jest mocno na wyrost... dwie ostatnie edycje były bardzo udane pod względem sportowym i widowiskowym na pewno, startowała w nich niemal cała krajowa czołówka...
                          • Łukasz_Kibic PSŻ-u Poznań Zgłoś komentarz
                            1) Tańsze bilety na finał. 2) Jeśli niewiadomo o co chodzi, to chodzi o "bejmy". Jeszcze do niedawna IME też były traktowane przez zawodników (szczególnie czołowych) "po macoszemu", ale
                            Czytaj całość
                            dzięki większym pieniądzom, jakie można na takim turnieju zarobić, tacy zawodnicy jak Sajfutdinow czy też Nicki Pedersen z chęcią zgłaszają się do IME. Może warto zastanowić się nad większymi premiami i stawkami za punkt?
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×